Witam, mam problem z który nie mogę sobie dać rady. Jestem po rozwodzie ale wróciliśmy po długiej przerwie do siebie i na początku było różnie ale z seksem nie było problemów. On zawsze twierdził, że nie miał w czasie kiedy nie byliśmy razem nikogo i nie ma dalej, ale kiedyś zostawił telefon. Najpierw przyszedł SMS i niestety diabeł mnie podkusił i zobaczyłam go okazało się , że to jakiejś "baby" mężatki z która twierdziła że nie kocha męża tylko jego i że czekała na niego całe życie i żeby się z nią spotkał bo wcześniej było jej z nim cudownie. Potem zadzwonił telefon, więc odebrałam i okazalo się, że to ta "baba" i rozłączyła się a potem zadzwoniła do mojego męża i poskarżyła się, że dlaczego ja odebrałam telefon ![]()
Mąż zrobił mi straszną awanturę ale potem "odbyłam karę" i uprawialiśmy seks codziennie a teraz od jakiegoś czasu - twierdzi, że nie ma ochoty na szybkie numerki a za chwilę ma ochotę na szybki numerek ? ?
Na "normalny" seks też nie ma ochoty nie reaguje na moje próby podjęcia współżycia, mam wrażenie, że to Jego "ciągle boli głowa" . Nie wiem co robić - umówiliśmy się, że nie będziemy mieli innych partnerów, ale nie daje mi spokoju myśl, że coś jest nie tak. Mąż woli siedzieć w necie a moje próby namówienia go na seks spełzają na niczym i jeszcze twierdzi, że to Ja się nie staram. Ja próbowałamjuż różnych rzeczy: seksowna bielizna, pikantne sms-y itp...
Twierdzi, że jestem zaborcza ale rzeczywiście czuję się jakbym była od niego uzależniona.
Ponad, to cały czas twierdzi, że nie potrafię być dobrą partnerką, nie rozumiem jego potrzeb a za chwilę mówi że mnie kocha, czuję się jak ogłupiała i nie mogę się koncentrować w pracy a z tego wszystkiego ścieramy się o byle co...
Jestem już głupia cała i nie wiem jak powinnam postępować, bo nie wyobrażam sobie, że nie będę z nim - co robić
Podobne tematy
Wyobraź sobie, że nie będziesz z nim.
Jesteś dostępna, nie trzeba Cię gonić jak króliczka, dla niedojrzałych facetów taka partnerka jest mało interesująca.
A związek z chłopczykiem to katorga.
Twój mąż ma kochankę. To oczywiste. Ciebie obarcza winą za wszystko, a sam umawia się z inną za Twoimi plecami. Uważam, że należałoby się zastanowić nad rozstaniem.
Poza tym jesteś ciągle strofowana, krytykowana i odrzucana. To katorga.
Jeśli Ty tego nie zakończysz, to prawdopodobnie on to zrobi.
Wierzę, że miłość wyklucza zdradę. Jeśli Twój mąż kochałby Ciebie, nie miałby kochanki. Jeśli jednak ma kogoś i twierdzi, że wciąż Ciebie darzy uczucie, oznacza to, że nie kocha nikogo. Byc może jedynie siebie, chorą miłością.
Też uważam, ze jeżeli naprawdę kocha, to nie zdradzi. Oglądanie zdjęć, filmów - tak, podobno każdy facet to robi. Przespanie się z inną kobietą - zdecydowanie nie