chodzi mi o to ze wszyscy mowia ze jestem szczupla a ja czuje sie gruba. od zawsze mam zakodowane ze jestem opasla i juz. staram sie dbac o siebie, cwicze, ale nigdy nie jestem zadowolona. mam 176 cm wzrostu waga waha sie od 61 do 64 kg... to mnie juz wykancza.
Podobne tematy
O rany, ja mam 168 cm i ważę 64 kg i naprawdę jestem normalna, a wręcz szczupła. A przy Twoim wzroście.... Aż ciężko mi sobie wyobrazić, jak chudziutka musisz być. Uwierz w końcu w siebie.
Ty się czujesz gruba...?
Ja mam 178cm i ważę ponad 100kg.
Nie, Ty nie jesteś gruba.
Jak sama napisałaś "czujesz się", a to zupełnie coś innego niż "być"
Chyba bardziej warto popracować nad nastawieniem niż nad kilogramami w Twoim przypadku.
Może to kwestia odżywiania? jeśli człowiek odżywia się zdrowo czuje sie lżejszy, bardziej atrakcyjniejszy i ogolnie jakos na plus wszystko.Hm czy to problem w podlozu psychicznym? bedziesz chciala to napisz na meila pogadamy, mialam stycznosc z podobnymi problemami, z checia pomoge,moze cos razem zaradzimy ![]()
nie jesteś gruba ! ale skoro źle się czujesz ze swoim ciałem to może powinnaś spróbować go "wyrzeźbić" tak by wyglądało na bardziej wysportowane. jest dużo programów treningowych w necie, które przy regularnym wykonywaniu szybko przyniosą efekty. polecam też basen, woda doskonale wysmukla sylwetkę .
chodzi mi o to ze wszyscy mowia ze jestem szczupla a ja czuje sie gruba. od zawsze mam zakodowane ze jestem opasla i juz. staram sie dbac o siebie, cwicze, ale nigdy nie jestem zadowolona. mam 176 cm wzrostu waga waha sie od 61 do 64 kg... to mnie juz wykancza.
Masz zakodowane - czyli to siedzi w Twojej głowie. Dieta i ćwiczenia w tym przypadku nie pomogą;-)
Istotnie problem lezy w twojej glowie a nie w twojej wadze. I niewazne ile osob zapewni cie, ze jestes szczupla, to i tak nic nie zmieni. Sprobuj sie zaakceptowac - czytalam kiedys ze w tym celu usmiechasz sie do swojego odbicia w lustrze i mowisz na glos ''mam fajna figure, jestem atrakcyjna'' postaraj sie w to uwierzyc choc troche! Z czasem naprawde zaczniesz sie tak spostrzegac. Byc moze masz niska samoocene i szukasz w ten sposob dowartosciowania? Wiesz, ze jestes szczupla wiec kiedy mowisz na glos ze czujesz sie gruba, oczywiste jest ze ktos zaprzeczy i powie ci komplement! Jesli tak jest, to pamietaj ze najbardziej atrakcyjne kobiety to te, ktore nie tylko akceptuja, ale i kochaja sama siebie! Cwiczysz i dbasz o siebie - skoro mimo tego dalej czujesz sie niezadowolona z siebie, to mysle ze powinnas udac sie do specjalisty bo masz wobec siebie nierealne wymagania i bardzo szybko mozesz sie wykonczyc psychicznie. Ciesz sie zyciem! Powodzenia !
Majeczko ja mam tyle samo wzrostu a ważę 62 kg. Rozumiem Twój problem, bo sama się z nim zmagam. Szczerze to nie wiem co by nam pomogło. Myślę, że trzeba poćwiczyć wiarę w siebie i uwierzyć w to, iż każda z nas jest piękna bez względu na wagę. Wiem, że łatwo się mówi, ale może nam się uda wnieść to w życie (;.
Obecnie jestem na etapie kiedy to waga staje się być wyznacznikiem mojego szczęścia, zadowolenia.
(Być może tak jest też u Ciebie) Wiem, że tak być nie może, dlatego też staram się o tym wszystkim co związane z wagą nie myśleć.
Trzymam mocno kciuki za nas dwie.
Pomysl zatem o wizycie u terapeuty. Ja mam 176 cm wzrostu i ważę coś ok 64 -65 kg i nie uważam się za opasłą matronę. Popatrz na siebie w lustrze przychylnym okiem.
Nieśmiało dodam,że wzorowanie sie na wychudzonych modelkach z żurnali nie zawsze przynosi dobre efekty.. Dlatego jesli szczupła osoba jęczy,że jest gruba- najlepiej będzie jeśli skorzysta z pomocy psychologa!