Co sądzicie o przywróceniu niewolnictwa (seksualnego) kobiet?
Taka propozycja już padła 25 maja 2011r., z ust działaczki politycznej Kuwejtu pani Salwy Al-Mteiri. Kobieta ta, sugeruje iż mężczyzna (muzułmanin oczywiście), potrzebuje częściej "rozładować swą energię seksualną", a ponieważ zdarza się często iż robi to z innymi wolnymi kobietami (czym cudzołoży), powinien mieć prawo do posiadania swojej niewolnicy seksualnej. Każda dobra muzułmańska żona powinna zgodzić się na zakup przez męża niewolnicy, gdyż dzięki temu nie będzie on szukał innych romansów z wolnymi, muzułmańskimi kobietami.
Mteiri dalej stwierdza, iż w tej sprawie pytała się już saudyjskiego muftiego (prawnik i teolog muzułmański), co prawo koraniczne mówi na temat niewolnic? Dowiedziała się tam, iż prawo zezwala mężczyźnie na posiadanie niewolnic, a szczególnie niewolnic wojennych. Dlatego też Mteiri postuluje kupno kobiet w krajach w których toczą się walki i zapytuje: "Czy lepiej dla nich będzie jak zostaną tam wymordowane?". Mteiri sugeruje więc że posiadanie takiej, zakupionej w kraju ogarniętym wojną (najlepiej chrześcijańskim), niewolnicy, rozwiąże problem cudzołóstwa mężczyzn w Kuwejcie i innych krajach muzułmańskich, co oczywiście również zadowoli żony owych mężczyzn. Zresztą niewolnica nie mogłaby się równać z wolną kobietą, której potomstwo i tak dziedziczy majątek i pozycję męża i ojca.
http://www.youtube.com/watch?v=t1Nmkb92Kug
Ale nie tylko takie pomysły ma Salwa Al-Mteiri, otóż w rozmowie z dziennikarką telewizji Al Hayat (1 lipca 2011r.), pani Mteiri postuluje oprócz zakupu seksualnych niewolnic przez mężczyzn, również i kupowanie chłopców lub młodych mężczyzn przez samotne, lub wolne muzułmanki (np. z Kuwejtu). Tacy niewolnicy też mieliby pochodzić z krajów chrześcijańskich (choć nie tylko oczywiście), ogarniętych konfliktami zbrojnymi. Choć w tym przypadku Mteiri twierdzi że muzułmańska pani, nie kupowałaby swego niewolnika, tylko...pomagałaby mu opuścić kraj ogarnięty działaniami wojennymi i mówi wprost: "Ona płaci za wizę, by mógł przyjechać, a on pomaga jej stworzyć dom, rodzinę i sprawi że ona będzie matką jego dzieci". Oczywiście musiałby albo być muzułmaninem od urodzenia, albo przejść na islam po przyjeździe do Kuwejtu, gdyż muzułmanka nie może poślubić nie-muzułmanin (podobnie jak muzułmanin nie może poślubić nie-muzułmanki).
Mteiri twierdzi że wiele kuwejckich kobiet nie chce mieć w domu "Pana domu i wszelkiego stworzenia", a raczej męża-przyjaciela, który by ja szanował, pieścił i spełniał jej wymagania (także seksualne). Takiemu mężczyźnie (w przeciwieństwie do kobiet-niewolnic przez mężczyzn muzułmanów, o których mówiła Mteiri, które traktowane byłyby jak niewolnice i zależne od woli swych muzułmańskich panów), mężczyźni, kupowani przez kobiety (muzułmanki), teoretycznie byliby wolni, jednak musieliby poślubić kobiety, które ich zakupiły, oraz...niewolno by im było nigdy podnieść na nie głosu. Ona w zamian będzie łożyła pieniądze na jego utrzymanie i...wykształcenie (na dobrego muzułmanina). Mteiri wywiad podsumowuje tymi słowy: "Jeśli kobieta ma dom i pieniądze, powinna mieć również prawo do kupienia sobie męża, który będzie jej słuchał. Jest to zgodne z prawem Allaha".
A ja zapytuję co WY myślicie o przywróceniu w dzisiejszych czasach niewolnictwa kobiet i mężczyzn? (niekoniecznie w krajach muzułmańskich
)