witam,
ten watek chyba tu sie najbardziej nadaje, bo wydaje mi sie, iz dotyczy on spraw zdrady i rozstania...
pytanie dziwne:
czy to normalne ze mezczyzna zajety (nie maz) rejestruje sie na portalach erotycznych, koresponduje z kobietami, z niektorymi przechodzi na komunikator internetowy?
Z wiadomosci wysylanych i otrzymywanych jasno widac, iz sa to tresci erotyczne (nikomu pewnie nie trzeba tlumaczyc co sie wyprawia na takich portalach od lat 18). To pisanie trwa średnio od roku...
Strach pomyslec, czy taka osoba spotkala sie / spotyka w realu na tzw. kawe ale na niej moze sie nie skonczyc
Oferowanie swoich zdjec, wyciaganie od innych (nagich rowniez jak mozna wywnioskowac z tresci).
Nie wiem czy to jest gorsze od faktu, iz ta osoba z poczatkiem tego roku nawiazala znajomosc z kobieta, ktora nic nie wie o zwiazku tego pana, bo ten pan nawet nie raczyl poinformowac, no bo jak? Pani ta moze i by wtedy nie chciala korespondowac, spotkac sie itd? Chociaz kto wie, skoro jej juz sie na wstepie podoba (na zdjeciach), to by miala to gdzies.
No bo pan ten opisuje sie wszedzie jako singiel i w ogole nie wspomina ze byl ostatnio w zwiazku 4-letnim.
Pan oczywiscie podczas delikatnych aluzji oczywiscie zaprzecza, ze to ja mam problem, ze ciagle czegos sie doszukuje, ze juz kiedys sie doszukiwalam "a co to nie mozna sie na kawe umowic ze ZNAJOMYMI?" Te i podobne teksty padaly z usta tego pana. Ze w przyszlosci to tak rozwale kazdy zwiazek. A on? Czy juz go nie rozwalil?
Ja wiem, ze on "kreci lody" (nieistotne czy tylko wirtualne, cybersex etc.) ale to iz z ta pania dazy do spotkania i wypisuje jej "poezje" jaka to ona sliczna, zgrabniutka itp. itd. Cuda niewidy jak to bywa przy poczatkach znajomosci wirtualnej.
Wiem, ze z powodu charakteru tego pana nic sie nie da zrobic, bo wszystkiemu zaprzeczy (zreszta glupiec by sie chyba przyznal do zdrady jakiejkolwiek, badz do planowania zdrady).
Temu panu nie zalezy, pewnie juz od dluzszego czasu, zreszta teraz ma furtke awaryjna, pania z internetu, a moze ma ich znacznie wiecej?
Powierzchownosc tego pana nie zdradzala, 2 natury? maska? ciemna strona?
Opisano zostalo to w skrocie i bez emocji, bo one byly przez ostatnich kilka dni, teraz jest milczenie i moja decyzja, ale na 99,9% ze musze opuscic tego pana, co czuje bedzie jemu na reke
I tak sie konczy prawie 4-letni zwiazek, w ktory cala osobe wkladala tylko jedna strona, a drugiej sie wydawalo ze wkladala...
Moze mezczyzni sie wypowiedza, chociaz nie wiem czy tutaj zagladaja.
Trafil mi sie cyberlover? Sexoholik? Flirciarz? Niewyzyty seksualnie? A moze majacy kompleksy? Marynarz, ktory chcial(by) miec inna kobiete w kazdym porcie gdzie zawita (ma taka prace, jezdzi po Polsce). Nazwy mozna by mnozyc ale nie w tym rzecz.
Kazdemu jak opowiadam o tym przypadku radza, abym rzucila tego pana w cholere
Jednak z kim bylam przez te ostatnie lata? Oszustem na pewno, bawidamkiem... A moze meska k...., ktora mimo ciaglego zmeczenia praca i zyciem znalazal sobie latwa odskocznie, ot takie "niewinne" hobby...
Jest to powazny problem, bo mnostwo jest takich ludzi, ktorzy robia takie COS jak powyzej.
Czasem juz nie wiem, czy lepiej byloby funkcjonowac w nieswiadomosci, ze ten pan jest tylko dla mnie, czy poznac taka prawde, jaka dane mi bylo odkryc jakis czas temu?
Ale stalo sie, zrzadzenie losu