Co sądzicie na temat związku, kiedy to facet jest o wiele starszy od dziewczyny, tzn. o 12 lat? Sytuacja na dzień dzisiejszy ona 22, on 34.
Podobne tematy
Jeżeli naprawde się kochacie i chcecie być ze sobą to wiek nie robi tutaj żadnej różnicy. Poza tym, moim zdaniem 12 lat to nie jest aż tak dużo. Też spotykałam się z chłopakiem 11 lat starszym i było super
Weź pod uwagę to że facet, jak na wiek 34 lat na pewno jest już dojrzały i poważnie myśli o życiu.. Nie to co chłopcy w wieku około 20 lat ![]()
W chwili obecnej się spotykamy i nie mamy bardzo dalekich planów, jest to dobiero ciekawy początek.
Wiadomo, faceci w tym wieku patrzą inaczej na pewne sprawy. Niemniej jednak myśle o tym..
WIdzę że jesteś w podobnej sytuacji jak ja
A nie zastanawiasz się czasami, dlaczego taki mężczyzna jak on ( a przypuszczam że ci się podoba bo inaczej byś sobie nim nie zawracała głowy) nie ma jeszcze u boku żadnej dziewczyny ? ![]()
Zastanawiam się.. ale niektórym tak poprostu się życie potoczyło... ktoś może być przystojny a jednak nie znalazł jednak tej drugiej połowki.. Widziałam go tylko raz na zabawie sylwestrowej u znajomych i dobrze go zapamiętalam.. wystarczylo jedno spotkanie, jedno jego spojrzenie i utkwił mi w głowie, w sumie ja mu tez
Troche przeraża mnie ta sytuacja ze względu na rożnice wieku, czy napewno nie będzie mi to dalej przeszkadzać.. Mam 22 lata ale urode mam taką ze wyglądam na młodszą, on jednak wygląda na swój wiek.. Jak jest miłość pomiędzy dwoma osobami to takie rzeczy można powiedzieć ze są mało istotne, ale poźniej znajomi, rodzina itd. ludzie różnie patrzą.. Pisałaś ze spotykałaś się ze starszym facetem, to teraz również?
Tak spotykałam się
I w sumie to zaczęło się podobnie. Poznałam go u znajomych i utkwił mi w głowie. Jednak potem wyjechał do pracy za granice, ale mimo tego odnaleźliśmy się po roku ,w sylwestra można powiedzieć że przypadkiem. Ucieszyłam się strasznie jak go zobaczyłam. I potem tak już poleciało. Spotkania, miłe smsy
Był naprawdę w porządku. Również przystojny. Dziwiło mnie jednak że w takim wieku nie ma jeszcze nikogo u swojego boku. Z tego co mówił, to jeszcze nigdy nie był z kimś w poważniejszym związku. Jak dla mnie to troche śmieszne, no bo osoby mające nawet te 20 lat były już w jakimś związku. No ale róznie bywa. Było ok, poza jednym. Lubił sobie wypić i niestety po alkoholu mu troszke biło
Pisał mi smsy, że to juz koniec znajomości,że ta różnica wieku mu przeszkadza, już się żegnaliśmy, po czym nastepnego dnia znowu pisał i mnie przepraszał. Zdarzyło się raz, przymknęłam oko.. ale już za którymś razem nie wytrzymałam i powiedziałam mu co myśle.. Po czasie kontakt się urwał. Ani ja ani on już się nie odzywamy. A dlaczego to sama nie wiem. Mówił że mu zależy a tak po prostu odpuścił. Niby miał już ponad 30 lat, ale czasami zachowanie jak u chłopca w wieku 10 lat. ![]()
Ale jeśli ten Twój kolega nie jest zły i jeżeli ci na nim zależy to nie powinnaś się tak przejmować. W sumie tak mówie, ale też myślałam o tym jak jak by to było.. Szczerze mówiąc to wstydziłam się go troche przedstawić znajomym czy rodzinie
ale myślę,że jeśli bym go naprade pokochała to nie miałabym wyjścia. Bo to też byłaby głupota,żeby ludzie którzy sie kochaja muszą rezygnować z siebie, tylko dlatego że dzieli ich kilka lat. To nie twoja wina że się późno urodziłaś ![]()
7 2014-02-11 22:06:29 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-11 22:08:14)
Taka osoba szybko umrze,wiadomo starsza poza tym dodatkowo wy żyjecie dłużej od nas i jak kobieta go kochała to będzie cierpieć poza tym taka osoba ma inne podejście do życia, różnicy pokoleń się nie przeskoczy a jej apetyt seksualny jest znacznie mniejszy.
Podsumowując nie warta skórka wyprawki, no chyba że chodzi tylko o pieniądze tj sponsoring bądź sponsoring nieoficjalny.
No coz jezeli to dojrzaly facet ktory zna sie na tym czy owym to.mozesz przezyc ciekawa przygode i sporo sie od niego nauczyc.
Ale nie startujecie z rownej pozycji bo ty oferujesz mu swoja mlodosc a on tobie swoje doswiadczenie no i wiadomo
fantastyczna osobowosc.
Zalezy pewnie od ludzi i od sytuacji.
Może i nie warta skórka wyprawki, ale spróbować zawsze można
Przecież nikt nie powiedział że macie od razu być ze sobą do końca życia. Jesli te różnice pokoleń będą aż tak bardzo widoczne, to może uda się coś zmienić. A jeśli nie to trudno. Fajnie było, ale sie skończyło
Przeżyjesz jakąś przygodę, a i wspomienia miłe będą ![]()
Ja jestem z facetem 15 lat starszym... od 5 lat razem, jest moim najwspanialszym przyjacielem i najukochańszym partnerem, choć tyle już jesteśmy razem między nami jest nadal tak jak byśmy poznali się miesiąc temu... to jest kwestia charakteru, osobowości człowieka, dopasowania, my się nawzajem uzupełniamy, mamy takie samo podejście do życia, nie ma żadnej "różnicy pokoleń", po prostu spotkały się dwie połówki i różnica wieku nie jest tutaj istotna... ja nie wyobrażam sobie życia z nikim innym...
Taka osoba szybko umrze,wiadomo starsza poza tym dodatkowo wy żyjecie dłużej od nas i jak kobieta go kochała to będzie cierpieć poza tym taka osoba ma inne podejście do życia, różnicy pokoleń się nie przeskoczy a jej apetyt seksualny jest znacznie mniejszy.
Podsumowując nie warta skórka wyprawki, no chyba że chodzi tylko o pieniądze tj sponsoring bądź sponsoring nieoficjalny.
No popatrz. To mój mąż to jakiś dziwoląg musi być, bo starszy ode mnie 10 lat. Razem od 8.
Podejcie do życia mamy podobne. 10 lat to różnicy to nie przepaść pokoleniowa, bo to co najwyżej pół pokolenia. Poza tym czasem zachowuje się mniej dorosle ode mnie. A jakbym się miała odnieść do potrzeb seksualnych to moj mąż ma zdecydowanie wieksze. Najlepiej raz dziennie, i czasem aż czekam kiedy ten jego apetyt na seks zelzeje.
A co do śmierci. Jutro mogę wyjść z psem na spacer, a jakiś pijany kierowca (modny temat ostatnio) rozjedzie mnie na płasko. Co wtedy?
Miałam partnerów mniej więcej w swoim wieku- przy zadnym z nich nie znalazłam szczęścia. Teraz jestem z mężczyzną 10 lat starszym i jesteśmy bardzo szczęśliwą parą. Wiek nie ma znaczenia, jeśli się kocha.
"Taka osoba szybko umrze,wiadomo starsza poza tym dodatkowo wy żyjecie dłużej od nas i jak kobieta go kochała to będzie cierpieć ...."
Lee Bee.....
Każdy z nas może umrzeć w każdej chwili...Jeśli kocham to ważny jest dla mnie każdy czas, który mogę spędzić przy ukochanej osobie. 40 lat, 10 lat, rok.... czas nie ma znaczenia, choć oczywiście każdy chce przeżywać swoje szczęście jak najdłużej.
Ja mam 8 lat różnicy i uważam, że to jest bardzo, bardzo dobre nie ze względu na to, że kobiety są jakieś mądrzejsze czy inteligentniejsze, ale prawdą jest, że dojrzewamy emocjonalnie, podkreślam, emocjonalnie! dużo szybciej niż mężczyźni.
I u mnie to się idealnie sprawdziło - nie potrafiłam znaleźć sobie nikogo w podobnym do swojego wieku, a starszy to już zupełnie inna historia.
MarekP napisał/a:Taka osoba szybko umrze,wiadomo starsza poza tym dodatkowo wy żyjecie dłużej od nas i jak kobieta go kochała to będzie cierpieć poza tym taka osoba ma inne podejście do życia, różnicy pokoleń się nie przeskoczy a jej apetyt seksualny jest znacznie mniejszy.
Podsumowując nie warta skórka wyprawki, no chyba że chodzi tylko o pieniądze tj sponsoring bądź sponsoring nieoficjalny.No popatrz. To mój mąż to jakiś dziwoląg musi być, bo starszy ode mnie 10 lat. Razem od 8.
Podejcie do życia mamy podobne. 10 lat to różnicy to nie przepaść pokoleniowa, bo to co najwyżej pół pokolenia. Poza tym czasem zachowuje się mniej dorosle ode mnie. A jakbym się miała odnieść do potrzeb seksualnych to moj mąż ma zdecydowanie wieksze. Najlepiej raz dziennie, i czasem aż czekam kiedy ten jego apetyt na seks zelzeje.
A co do śmierci. Jutro mogę wyjść z psem na spacer, a jakiś pijany kierowca (modny temat ostatnio) rozjedzie mnie na płasko. Co wtedy?
Dokładnie tak
Jak przeczytałam o tej śmierci, to myślałam, ze to żart
ale chyba nie... Lee bardzo dobrze to ujęła. W związkach nie ma reguł - bo każdy człowiek jest inny i co innego wnosi do związku. Wiek nie ma wpływu na miłość, może mieć wpływ na relację -ale tak naprawdę przecież to od dwójki ludzi zależy jak to się wszystko potoczy...
Co sądzicie na temat związku, kiedy to facet jest o wiele starszy od dziewczyny, tzn. o 12 lat? Sytuacja na dzień dzisiejszy ona 22, on 34.
Prawdziwa miłość lat nie liczy i ta różnica wieku, kiedy facet jest starszy od dziewczyny - jest dopuszczalna, gorzej kiedy bywa na odwrót,tak jak w przypadku Demi Moore,które znalazła sobie kochanka - kolegi swojej córki Rummer. Demi ma 51 lat ,a Jej nowy kochaś jest od Niej młodszy o 24 lata - tutaj może to wyglądać śmiesznie, ale w opisanym wyżej przypadku - jest okey.:)
Starszy facet to największy atut!
Tylko, takie związki są najbardziej udane!
Sorry, że to powiem ale moje panie w drugą stronę nie da rady. Młodszy-ABSOLUTNIE NIE!!!
Rówieśnik też odpada. Nie zadajcie się z gówniarzami bo potem tylko same kłopoty z tego!
Hm...12 lat to nie jest kolosakna roznica wieku ale tez nie mala.
Hm...12 lat to nie jest kolosakna roznica wieku ale tez nie mala o choc mam starsego partnera w wieku 22 lat nie odwazykabym sie na zwiazek z tyle starszym facetem. Jesli jest miedzy wami uczucie dlaczego nnie ale badz ostrozna. powodzenia.
Mężczyzn w pewnym wieku trudno odzwyczaić od pewnych złych nawyków. Do tego dochodzi dominacja nad młodszą partnerką.
Róża26 napisał/a:Co sądzicie na temat związku, kiedy to facet jest o wiele starszy od dziewczyny, tzn. o 12 lat? Sytuacja na dzień dzisiejszy ona 22, on 34.
Prawdziwa miłość lat nie liczy i ta różnica wieku, kiedy facet jest starszy od dziewczyny - jest dopuszczalna, gorzej kiedy bywa na odwrót,tak jak w przypadku Demi Moore,które znalazła sobie kochanka - kolegi swojej córki Rummer. Demi ma 51 lat ,a Jej nowy kochaś jest od Niej młodszy o 24 lata - tutaj może to wyglądać śmiesznie, ale w opisanym wyżej przypadku - jest okey.:)
Zapomniałaś wspomnieć jak zakończył się jej związek z Ashtonem Kutcherem. To już lepiej gdy mężczyzna jest starszy od kobiety.
Hm...12 lat to nie jest kolosakna roznica wieku ale tez nie mala o choc mam starsego partnera w wieku 22 lat nie odwazykabym sie na zwiazek z tyle starszym facetem. Jesli jest miedzy wami uczucie dlaczego nnie ale badz ostrozna. powodzenia.
No właśnie chodzi mi o tą różnice wieku w tym przedziale, ja 22 on 34. Bo wiadomo że z czasem ta różnica się zaciera, i już tak tego nie widać kiedy się ma po te 40-50 lat.
Ja poznalam swego meza gdy mialam 25 lat. Jest starsz yode mnie o 13 lat ale ja narazie tej roznicy nie czuje.