netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Toksyczny zwiazek??

27 odpowiedzi10 345 wyświetleńzałożony przez gatta85, 08.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez gatta85 (2014-02-08 22:20:38)

Temat: Toksyczny zwiazek??

witam. Zaczne od tego ze zdalam sobie sprawe jakis rok temu ze mam fobie spoleczna. Jestem bardzo zamknieta w sobie osoba, malo mowie o sobie, wogole malo mowie..mam niskie poczucie wlasnej wartosci..Ciagle wydaje mi sie ze jestem beznadziejna, ciezko mi uwierzyc w siebie. Nie lubie spotykac sie z ludzmi ktorych nie znam dobrze, nie rozmawiam przez telefon w miejscach publicznych. Jakiekolwiek pojscie gdzies gdzie wiem ze bede musiala rozmawiac z nowo poznanymi ludzmi lub cos zalatwiac lub nawet dzwonic przez tel sprawia mi trudnosci i stresuje mnie. Ogolnie non stop zyje w stresie.
       Jakies poltora roku temu poznalam chlopaka,byl mna bardzo zainteresowany i bardzo sie o mnie staral ,jakos odrazu potrafil do mnie dotrzec( co sie nieczesto  zdarza). Oczywiscie powiedzialam mu o mojej fobii wiec o wszystkim wie! Na poczatku, przez jakis rok bylo pieknie. Bylam w niebie, szczesliwa ze znalazlam wkoncu swoja milosc. Niestety od kilku miesiecy mamy spore problemy. Glownie tez przez moja fobie. Ja nie lubie zabardzo wychodzic do znajomych mojego chlopaka, zle sie czuje w ich towarzystwie. Musze przyznac ze unikam tych spotkan o co on strasznie sie denerwuje. Zmuszam sie raz na jakis czas zeby pojsc ale dla niego to za zadko. Spotkania z jago rodzina tez nie naleza do najprzyjemniejszych. Rodzina mojego chlopaka jest musze przyznac troche dziwna dla mnie, ni sa to bardzo sympatyczni ludzie, jego matka np. klnie jak szewc ,slyszalam tez nie raz jak podnasza glos w mojej obecnosci. Dziwne to dla mnie ja pochodze z dobrego domu, moi rodzice nigdy nie zachowywali by sie tak przy gosciu. Wiec jesli chodzi o rodzinne spotkania tez raczej wole chodzic tam sporadycznie bo nie dosc ze sie stresuje, nie wiem co mam mówic to jeszcze oni  sa tacy niesympatyczni sad

    Teraz troche o moim partnerze potrafi być czarujący, troskliwy i uprzejmy, aż do czasu niekontrolowanego wybuchu złości, Michal czesto na mnie podnosi glos i potem o wszystko wina obarcza mnie. Jesli tylko cos mu nie pasuje lub ja mam inne zdanie na jakis temat zaraz podnosi na mnie glos. Pozniej czesto twoerdzi ze wcale nie krzyczal. Lub ze to moja wina bo go prowokuje. Ostatnio po klotni zaczelismy rozmawiac i doszlismy do tego ze ja jestem czasem upierdliwa bo jak sie czegos przyczepie to draze temat i dlatego on wybucha. wiec dosliszlismy do wnioskow ze ja musze przestac tak robic a on nie bedzie krzyczal..
Ja sie staram ,gryze sie w jezyk. Jedanak michal nadal krzyczy sad  Nie jest problemem wykrzykiwać do mnie "nie wk**wiaj mnie", "zamknij się"! Itd. Ostatnio mam wrazenie ze wszystko co ja mowie go denerwuje. Klocimy sie prawie co weekend, on na mnie nakrzyczy, nagada mi a potem ja sie poplacze albo obraze i jeszcze Michal jest zly o to ze placze ;/

Ostania klotnia byla o to ze zapytalam go co bedziemy dzis jesc?... I zaczelo sie wrzask ze wszystko jest na jego glowie nawet co bedziemy dzis jesc. Zapytalam co takiego jest na jego glowie i zaczal ze rachunki za mieszkanie ze szafe musi robic ze nawet do banku musi za mnie dzwonic.  Po 1 szafe sam chcial zrobic, po 2 mam  chwilowe problemy pieniezne ale on tez wczesniej mial i ja mu pomagalam wiec jak moze mi to wypominac, po 3 sam zaproponowal ze do bank zadzwoni za mnie.
Krytyke czesto slysze ze ciagle placze i jestem jak male dziecko, ze nic nie umiem i niczego sie nie chce nauczyc, ze wogole sie nie staram w tym zwiazku, ze niedokladnie sprzatam.
Zdaje sobie sprawde z tego ze mam strasznie duzo wad przez ta fobie stalam sie straszny leniem, bo boje sie cokolwiek zalatwiac zmoeniac otoczenie zmieniac prace itp.. to wszystko sprawia mi trudnosci. Ale michal tez ma duzo wad, ja go nie krytykuje, jedyna rzecz ktora powtarzam non stop to zeby nie krzyczal. Michl ciagle powtarza mi ze za nie mam wiary w siebie a potem  mnie non stop krytykuje krzyczy, to mi nie pomaga wydaje mi sie ze jeszzce bardziej zamykam sie przez to w sobie. Mam wrazenie ze michal chce zebym byla kims innym zebym zmianila sie calkowicie. ~Jak mam wziasc sie w garsc jesli najblizasza osoba mi nie pomaga??? Czy uwazacie ze on mnie nie szanuje ?? Mylicie ze ma racje? pomozcie sad

2 Ostatnio edytowany przez gatta85 (2014-02-08 21:16:05)

Odp: Toksyczny zwiazek??

skomentujecie cos?? czekam i czekam na jakies komentarze a tu nic sad Naprawde potrzebuje pomocy, nie wiem czy m0j chlopak przekracza linie czy to ja mam ze soba problem.

3

Odp: Toksyczny zwiazek??

Tak uważam, że on Ciebie nie szanuje.
O krzyku napisałam w temacie obok więc nie będę się powtarzać.
Myślałaś kiedyś o rozmowie z psychologiem? Potwierdziłby czy masz fobię i ukierunkowałby Twoje działania.
To smutne, że chłopak nie dostrzega, że się przełamujesz i robisz kroki wbrew swej naturze a dla Niego. Od bliskiej osoby oczekujemy wsparcia. Krzyk sprawia, że zamykamy się w sobie. Nie powiem CI, że masz go rzucić, ale Ty zastanów się czy chcesz mieć takie życie. On Ciebie dobija wmawiając Ci, że to wszystko Twoja wina, chyba nie rozumie Twojej fobii. Nie znam się na fobiach i tu nie pomogę.

4

Odp: Toksyczny zwiazek??

Masz problem ze sobą i znim.
Ze sobą, bo dopadają Cię fobie, z którymi nie walczysz i nie starasz się im przeciwdziałać. Poszukaj porady, grupy wsparcia, psychologa, może się okazać, że to na tle jakiejść choroby (np tarczyca, anemia, niedobory. Bardzo często różne niedobory w organiźnie objawiają się psychicznie).

Z nim masz problem, bo tak jak zauwazyłaś, on chce byś była inna.

Masz do wyboru powiedzieć mu, ze "widziały gały, co brały" i nie życzysz sobie pretensji o to, że jesteś taka a nie inna. Porozmawiaj z nim o swoich fobiach i poproś o wsparcie, ale zacznij się leczyć!
Albo pożegnać się z nim i popracować nad sobą sama.

5

Odp: Toksyczny zwiazek??

Ty masz naprawdę 25 lat? tyle w temacie.

6

Odp: Toksyczny zwiazek??

Tak musze isc do psychologa, problem w tym ze mieszkam w anglii a nie mowie az tak dobrzre po angielsku zeby opisac moje wszystkie problemy psychologowi. Pozatym ciezko tu pracuje wiec tez zabardzo nie mam czasu na wizyty u lekarza wiec to jest problem sad Dziekuje za Twoja opinie

7

Odp: Toksyczny zwiazek??

Jeśli piszesz, że jego matka klnie jak szewc, to może oznaczać, że odziedziczył po niej skłonność do agresji. Mogę zrozumieć jego irytację twoją bezczynnością, ale swoje pretensje powinien komunikować w zdecydowanie inny sposób. Taka huśtawka nastrojów partnera: raz jest miły, a raz wybucha niepohamowanym gniewem, to nic dobrego.
Należy zapytać, co on zrobił, żebyś nabrała większej pewności siebie. Czy jakoś cię wspierał, próbował podbudować? Przecież na początku związku wiedział, że jesteś wycofana względem otoczenia i potrzebujesz wsparcia.

Nadal nie wiem na czym polega ta twoja upierdliwość, ale na pewno nie powinna wywoływać w nim takiej reakcji. Powód do kłótni rzeczywiście błahy (kwestia zadzwonienia do banku, itd.).

Jedyne co można doradzić to poważna rozmowa, ale taka pewnie się już odbyła nieraz. Musisz sprawę postawić jasno, że nie może podnosić na ciebie głos, a swoje pretensje zgłaszać w cywilizowany sposób, nawet jeśli jesteś upierdliwa...

8 Ostatnio edytowany przez gatta85 (2014-02-08 21:39:13)

Odp: Toksyczny zwiazek??
wiercia napisał/a:

Ty masz naprawdę 25 lat? tyle w temacie.

Tak mam 25 lat ...A Ty jestes na tym forum zeby krytykowac ludzi aby siebie dowartosciowac czy chcialabys pomoc??

9

Odp: Toksyczny zwiazek??

W czym?

10 Ostatnio edytowany przez gatta85 (2014-02-08 21:58:03)

Odp: Toksyczny zwiazek??

Teo - cos moze byc w tym co piszesz, byc moze jakas choroba, ostatnio naprawde mam zle samopoczucie, jestem ciagle oslabiona, nie mam apetytu, mogla bym spac calymi dniami, boli mnie non stop glowa. Musze sie udac do lekarza jak najszybciej..

Tykwer - na poczatku probowal mnie wspierac, mowil wiele milych  budujacych slow. Ale to bylo tylko na poczatku, teraz raczej slysze sama krytyke mojej osoby, a pozniej slowa ze musze wierzyc i bardziej szanowac siebie ;/ Jedno z drugim sie gryzie

Wiercia - w moim problemie, chyba to jest jasne czy trzeba Ci tlumaczyc po co jest to forum??

11

Odp: Toksyczny zwiazek??
gatta85 napisał/a:

, byc moze jakas choroba, ostatnio naprawde mam zle samopoczucie, jestem ciagle oslabiona, nie mam apetytu, mogla bym spac calymi dniami

Najzywklejsza, ''najtypowsza'' nerwica.
Problem polega na tym, że faktycznie jesteś trochę przewrażliwiona, a Twój chłopak nazbyt ''spontaniczny'' w gniewie.Dwa małe problemy się sumują i wychodzi jeden duży.

12

Odp: Toksyczny zwiazek??
pitagoras napisał/a:
gatta85 napisał/a:

, byc moze jakas choroba, ostatnio naprawde mam zle samopoczucie, jestem ciagle oslabiona, nie mam apetytu, mogla bym spac calymi dniami

Najzywklejsza, ''najtypowsza'' nerwica.
Problem polega na tym, że faktycznie jesteś trochę przewrażliwiona, a Twój chłopak nazbyt ''spontaniczny'' w gniewie.Dwa małe problemy się sumują i wychodzi jeden duży.

Nie musi to być nerwica a po prostu nie leczona fobia społeczna o której pisze - to może stwierdzić lekarz.

Gatta jeśli dużo pracujesz, odżywiasz się nieodpowiednio i nie masz dobrego relaksu to Twój organizm będzie wyglądał na chory. Zaburzenia emocjonalne dają też objawy somatyczne.

13 Ostatnio edytowany przez gatta85 (2014-02-09 00:54:41)

Odp: Toksyczny zwiazek??

Zdecydowanie musze sie udac do lekarza..
Nie wiem co z moim zwiazkiem bedzie, kocham mojego chlopaka i bardzo ciezko mi podjac decyzje o rozstaniu sie, tym bardziej ze naprawde potrzebuje kogos u swego boku sad Ale jezeli on nie zrozumie tego,ze nie moze wiecznie podnosic na mnie glosu i mnie krytykowac to chyba nie bedzie sensu tego dalej ciagnac. JUz wiele razy rozmawiam z nim na ten temat i zawsze on probuje wmowic mi ze to moja wina te krzyki sad Niby twierdzi ze tez bardzo mnie kocha ale sama juz nie wiem, jak by mnie naprawde kochal to nie probowal by mnie zmieniac...

14

Odp: Toksyczny zwiazek??

Gatta! Ja tu widzę  przepaść kulturową między waszymi rodzinami. W jego rodzinie matka  klnie jak szewc, a  ty całkiem jak z innego świata.
Myślę, że chłopaka właśnie to denerwuje. Jakbyś zaczęła atakować głośno wytykać jego  wady, czułby się chyba lepiej.
Ty się trzęsiesz nad swoimi fobiami, a on by chciał całkiem pewnej siebie kobiety. Myśli, że jak zacznie krzyczeć, to się zmobilizujesz i weźmiesz sprawy w swoje ręce.
Trudno coś radzić.  Zależy od uczuć między wami.

15

Odp: Toksyczny zwiazek??

Tez tak wlasnie myśle ze on z domu wyniósł takie zachowanie, pewnie jego rodzice tez wydzierali sie na niego bo nie radził sobie w życiu tak jak by oni tego chcieli. I teraz on to wszystko przelewa na mnie sad Tylko ze w moim przypadku to napewno przyniesie odwrotny skutek.. Jak mu uświadomić ze to zniszczy nasz związek ?? On na oczy zaślepienie wydaje mu sie ze wszystko wie lepiej

16

Odp: Toksyczny zwiazek??

Czy myslicie ze jak napisze list, wszystko co mi lezy na sercu i dam  chlopakowi do przeczytania czy to bedzie glupie/dziecinne? Chce napisac list z tego powodu ze on podczas rozmowy zawsze mnie przekrzykuje, przerywa, zawsze wszystko wie lepiej. Moze w ten sposob cos do niego dotrze??

17

Odp: Toksyczny zwiazek??

Nie pisz listów, faceci tego nie trawią, wiem co mówie. Żeby on pojął i zrozumiał list musi być długi MAX na jedną stronę, wiec nie ma sensu.

Do lekarza idź, nalegaj na badanie krwi, bo jak nie to Cię odeślą z paracetamolem do domu ^^

Napisz do mnie na PW to podam Ci kontakt do psychologa, który prowadzi terapie przez skype smile

18 Ostatnio edytowany przez gatta85 (2014-02-09 15:42:11)

Odp: Toksyczny zwiazek??

Ja już napisałam na 4 strony ehhh :(ale  jeszcze mu nie dałam

19 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-02-09 16:20:14)

Odp: Toksyczny zwiazek??
gatta85 napisał/a:

Ja już napisałam na 4 strony ehhh :(ale  jeszcze mu nie dałam

Ja bym nie pisała listu do kogoś, kto mówi do mnie "zamknij się". Kto olewa czyjeś słowa, oleje list. To, co robi ten chłopak, to jest przemoc. Teraz doczytałam. Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Nie proś o nic, tylko żądaj stanowczo.

20

Odp: Toksyczny zwiazek??

Witam. Jak moja koleżanka wyjechała do Anglii, chodziła tam do polskiego kościoła, coś w tym stylu, tam poznała księdza, który pomógł jej na emigracji, rozmawiał z nią, wspierał na duchu....Gatto85 może po prostu postaraj się kogoś poznać, może w sklepie jakiegoś Polaka..może w pracy jakaś życzliwą osobę...żeby po pracy gdzieś pójść się zrelaksować, jakieś hobby ...żeby się po prostu odciąć trochę od tego co jest.

21

Odp: Toksyczny zwiazek??
Summerka napisał/a:

Ja bym nie pisała listu do kogoś, kto mówi do mnie "zamknij się". Kto olewa czyjeś słowa, oleje list. To, co robi ten chłopak, to jest przemoc. Teraz doczytałam. Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Nie proś o nic, tylko żądaj stanowczo.

Tak tylko chodzi o to ze ja tez idalna nie jestem, mam sobie duzo do zarzucenia, mam ta fobie z ktora nic nie robie, to moze byc uciazliwe dla niego bo nie chce nigdzie z nim chodzic zawsze cos wymyslam, pozatym wszystkiego sie boje. Placzliwa jestem, potrzebuje aby mi chlopak duzo uwagi poswiecal. Czasami jak gdzies pojedzie to marudze zeby juz wracal , wiec sama widzisz tez nie jestem idealem sad Sama sie gubie w tym czy to on przekracza linie czy ja... Najprawdopodobniej obydwoje

22

Odp: Toksyczny zwiazek??
gatta85 napisał/a:
Summerka napisał/a:

Ja bym nie pisała listu do kogoś, kto mówi do mnie "zamknij się". Kto olewa czyjeś słowa, oleje list. To, co robi ten chłopak, to jest przemoc. Teraz doczytałam. Poprawcie mnie, jeśli się mylę. Nie proś o nic, tylko żądaj stanowczo.

Tak tylko chodzi o to ze ja tez idalna nie jestem, mam sobie duzo do zarzucenia, mam ta fobie z ktora nic nie robie, to moze byc uciazliwe dla niego bo nie chce nigdzie z nim chodzic zawsze cos wymyslam, pozatym wszystkiego sie boje. Placzliwa jestem, potrzebuje aby mi chlopak duzo uwagi poswiecal. Czasami jak gdzies pojedzie to marudze zeby juz wracal , wiec sama widzisz tez nie jestem idealem sad Sama sie gubie w tym czy to on przekracza linie czy ja... Najprawdopodobniej obydwoje

A....  I nie możecie się dogadać, bo masz te fobie?
A dlaczego jesteś płaczliwa? A kiedyś nie byłaś? Dlaczego tak się zmieniło i nie chcesz z nim nigdzie chodzić? Źle się zachowuje czy co?
Jakaś przyczyna tych fobii musi być? Zresztą fobie się leczy skutecznie.  Ja na twoim miejscu poszłabym do ogólnego, a potem do znalazłabym terapeutę od  tych fobii.

23

Odp: Toksyczny zwiazek??

Fobie mam juz od dawna, zawsze sie wszystkiego balam, ale myslalam ze to tylko niesmialosc, kiedys weszlam na artykul o fobi spolecznej i 100% wszystko sie zgadza z moja natura. Nie wiem skad mi sie to wzielo, od kiedy pamiatam zawsze sie wszystkiego balam, mysle ze duza  role w poczatkach mojej fobi mialo to ze w szkole podstawowej jak i srednej wszyscy mnie gnebili. Placzliwa zawsze bylam, tak chyba juz mam ale teraz placze non stop przez mojego chlopaka jak podnosi glos. Nie chce z nim nigdzie chodzic bo boje sie ludzi najzwyczajniej..

24

Odp: Toksyczny zwiazek??
gatta85 napisał/a:

Fobie mam juz od dawna, zawsze sie wszystkiego balam, ale myslalam ze to tylko niesmialosc, kiedys weszlam na artykul o fobi spolecznej i 100% wszystko sie zgadza z moja natura. Nie wiem skad mi sie to wzielo, od kiedy pamiatam zawsze sie wszystkiego balam, mysle ze duza  role w poczatkach mojej fobi mialo to ze w szkole podstawowej jak i srednej wszyscy mnie gnebili. Placzliwa zawsze bylam, tak chyba juz mam ale teraz placze non stop przez mojego chlopaka jak podnosi glos. Nie chce z nim nigdzie chodzic bo boje sie ludzi najzwyczajniej..

Oj Gatto jak można tak  żyć.... Nawet z chłopakiem nie możesz wyjść? To co będzie dalej?

25

Odp: Toksyczny zwiazek??

Tak jak wiele osób tutaj pisze, powinnaś podjąć terapię. Twoja fobia obniża jakość Twojego życia, nie tylko relacje z chłopakiem. Życie ma się jedno, więc warto je wykorzystać, na pewno będziesz szczęśliwsza gdy zobaczysz że terapia odnosi rezultaty tongue
Do chłopaka nie pisz listów tylko z nim porozmawiaj. Pokaż mu, że chcesz zwalczyć swój problem i podjęłaś w tym kierunku kroki - np. najpierw umów się z lekarzem, zacznij leczenie i mu o tym powiedz. Uświadom mu, że chcesz zwalczyć problem, już to robisz, ale potrzebujesz jego wsparcia, a nie pretensji (może on myśli, że cię tym zmotywuje, ale zamiast tego ciebie dołuje). I powiedz mu, że skoro zaczęłaś pracować nad sobą on mógłby to docenić i pohamować trochę złość, nie reagować nerwowo, też niech nas dobą popracuje.
Jeśli minie czas i zauważysz, że on nie zmienia zachowania, nie wspiera cię, wtedy powinnaś poważnie pomyśleć o rozstaniu, bo jego pretensje i wybuchy złości cię zniszczą. Nie wątpię, że bardzo cię rani, gdy mówi do ciebie "zamknij się". Ja ze dwa razy usłyszałam to od mojego męża i jasno mu powiedziałam, że sobie tego nie życzę. Twój chłopak pewnie nie zdaje sobie sprawy, jak raniące są takie słowa, więc mu to uświadom.

26

Odp: Toksyczny zwiazek??

gatta
Twój chłopak raczej nie przestanie krzyczeć, bo tak został wychowany, że krzykiem załatwia się sprawy. Nawet jeśli by to zrozumiał i zaczął pracować nad sobą to i tak by krzyczał. Musisz się zastanowić czy ten związek Ci służy.
Może na początek zajmij się sobą czyli swoją fobią. Napisałam do Ciebie maila.
Pozdrawiam
Co do listu... to są osoby, które mają większą swobodę "mowy" w piśmie. Myślę, że możesz spróbować tej metody, bo nic nie ryzykujesz a możesz zyskać to, że "wysłucha" Ciebie.

27

Odp: Toksyczny zwiazek??

Dziekuje Wam wszystkim za odpowiedzi. Wszyscy jestescie bardzo mili. Pice a dziekuje za wiadomosc. Milego tygodnia zycze

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026