Witam,
założyłem konto na tym forum ponieważ myślę, że dostanę tutaj odpowiedź na moje problemy.
Rozstałem się z dziewczyną po ponad 3 latach. Ona zerwała, bo się nie układało, a tak naprawdę chyba się ktoś ją poderwał. Urwałem z nią kontakt aż w końcu po miesiącu niegadania, ona się odezwała. Luźne tematy, mówię, że nie chowam urazy, że chyba się z niej wyleczyłem. Ona, że jest młoda, chce się wyszaleć i nie chce chłopaka na razie. Ja że spoko itp itd. Niedawno się spotkaliśmy i ona zaproponowała mi seks, bez zobowiązań. W sumie miałem mieszane uczucia, ale że potrzeby są, dziewczyna naprawdę pierwsza klasa więc jakoś do tego doszło. Później leżeliśmy jeszcze z dwie godziny wtuleni, co chwile jakieś całusy, gadka się kleiła, było prawie idealnie. Na koniec soczysty buziak.
Ona mi się wcześniej przyznała, że się parę razy z tym kolesiem spotkała, ale że się ocknęła, że to nie to. Że teraz zaznajamia wielu chłopaków, ale że każdy taki sam, że ja inny, że lepszy i w ogóle. Powtarzając ciągle, że ona na razie chce być wolna itp.
Nie wiem o co jej może chodzić, ktoś jest w stanie to wyjaśnić? Lub poradzić jak to rozegrać?