Jestem z moim partnerem od 10 lat, nie mieszkamy razem ponieważ on ma za male mieszkanie i mieszka z córką która teraz studiuje. Ja jestem u niego jeden dzień na tygodniu i weekendy. Pewnego dnia w tamtym roku we wrześniu przyniósł z pracy wedline i mi powiedzial ze ją dostał od swojej kolezanki z pracy ponieważ ona potzebuje pomocy w pracy i za to mu kupila tą wedline. Ale mi to już dalo do myslenia. I tydzien później w jego telefonie znalazlam kilka sms graficznych z serduszkami od tej kolezanki ma naimie Eva a co najwazniejsze on tez jej wyslal czerwone serduszko jak ja spalam poniewaz rano widzialam to w jego telefonie dokladnie cos po drugiej w nocy. Ja jestem z natury zazdrosna i w zlosci na niego wymazalam mu te smsy z telefonu ale mu o tym zaraz powiedzialam ze je widzialam i wymazalam.On sie z początku nie przyznawal do tego ze wyslal smsa do Niej i on twierdzi ze mnie z Nią nie zdradzil.Po pewnym czasie ja wyslalam do Niej smsa i wprost zapytalam co ma wspólnego z Nią mój partner. Ona mi odpisala ze nic po za pracą. Rozmawialam z Nia również przez telefon i ona twirdzi ze nie wysylala zadnych graficznych smsow do mojego partnera. Po jakims czasie on sie przyznal do tego smsa ale twirdzi ze mnie nie zdradil.A teraz znowu twierdi ze on zadnych smsow graficznych nie wysylal i nie chce wogule o tym rozmawiac ja juz nie wiem co mam o tym sądzić ?
Podobne tematy
Postaw sprawę jasno.. Albo wyjaśni wszystko, albo odejdź od niego. Może napisz z jego telefonu do Niej, coś w rodzaju jakiegoś flirtu np. "kiedy się znów spotkamy? " czy coś takiego. Zobacz co ona odpisze.. WTEDY się wszystko wyjaśni.
Cierpiąca Ty naprawdę masz tyle lat ile zaznaczyłaś w profilu? Robisz od kilku dni awantury facetowi o jakieś serduszka graficzne, zamiast zwrócić uwagę na to, że wy macie dużo większy problem?! Jaki? Otóż po pierwsze: Twój facet po nocach flirtuje z koleżanką z pracy, okłamuje Cię, robi z Ciebie idiotke. A Ty zamiast coś zrobić z tym, to Ty na forum nam tu o jakiś serduszkach piszesz... Kobieto weź POGADAJ z tym facetem, spytaj się czego on chce od życia, czy jest z Tobą szczęśliwy, czy Cię kocha. A Ty czego chcesz od niego? Może potrzebujesz częściej się z nim widzieć? Jeśli tak to mu to powiedz. Czy istnieje szansa na to byście się widywali częściej? Jeśli tak to ustalcie to. I czy aby na pewno nie dacie rady mieszkać razem? Może on po prostu tego nie chce? A Ty chcesz?
Nad tym się zastanawiaj, a nie wałkuj od kilku dni sprawy jakiś serduszek.
10 lat to kawał czasu. Rozumie że oboje jesteście dorośli, więc dlaczego jak dorośli się nie zachowujecie? dlaczego robisz aferę o smsa a nie o sam fakt że kokietuje z inną babą? dziwie Ci się że tak spokojnie na to patrzysz.. musisz raz a porządnie tą sprawę wyjaśnić.
Dokładnie. Ten sms jest tylko objawem choroby Waszego związku. Sam problem tkwi głębiej. To, że robisz sceny zazdrości niczemu nie pomoże. On będzie się tylko bardziej krył. Co do reszty to zgadzam się z przedmówczyniami, chociaż w prowokację wg czarnejdamy bym się nie bawiła.