Znowu jestem tutaj... potrzeebuje pomocy...
Jestem po rozwodzie 2 lata i prawie 4 miesiace (jejku jak to zlecialo!!!! rozwod dostalismy na pierwszej sprawie rozwodowej, nie chcialam wyciagania brudow, bylo szybko i sprawnie). Po rozwodzie bylismy zmuszeni mieszkac razem, az wreszcie nie wytrzymalam i po roku sie wyprowadzilam (masakra , to byl bardzo trudny okres dla mnie). Dom do sprzedazy zglosilismy juz przed rozwodem. I na tym koniec. Moj ex maz dalej tam mieszka , a ja sie tulam. Dochodza mnie sluchy, ze teraz nie ma zamiaru sprzedac domu, mieszka pieknie i wygodnie, a ja bezdomna...
Co moge zrobic? jak mam go zmusic zeby mnie splacil?
Podobne tematy
Znowu jestem tutaj... potrzeebuje pomocy...
Jestem po rozwodzie 2 lata i prawie 4 miesiace (jejku jak to zlecialo!!!! rozwod dostalismy na pierwszej sprawie rozwodowej, nie chcialam wyciagania brudow, bylo szybko i sprawnie). Po rozwodzie bylismy zmuszeni mieszkac razem, az wreszcie nie wytrzymalam i po roku sie wyprowadzilam (masakra , to byl bardzo trudny okres dla mnie). Dom do sprzedazy zglosilismy juz przed rozwodem. I na tym koniec. Moj ex maz dalej tam mieszka , a ja sie tulam. Dochodza mnie sluchy, ze teraz nie ma zamiaru sprzedac domu, mieszka pieknie i wygodnie, a ja bezdomna...
Co moge zrobic? jak mam go zmusic zeby mnie splacil?
Wnieść sprawę o podział majątku.
Klocic?
Nie mam takiego zamiaru.
U Notariusza podzielilismy swoj majatek, dom po 50%, jeszcze przed rozwodem. Moje pytanie, co mam teraz zrobic?
4 2014-02-06 17:43:36 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-02-06 17:44:17)
Iść do prawnika?
DOPILNOWAĆ tej sprzedaży domu?
witam czyli jak ja mieszkam z mezem w mieszkaniu ktore on kupil ale niedawno zostalo one splacone czyli w czasie maluzenstwa to po rozwodzie nie ma prawa mnie wyzucic prawda?
Własność to jedno, nakłady to drugie a prawo do przebywania w lokalu to trzecie.
jeśli jesteś zameldowana w lokalu to NIKT Cię nie wyrzucie.
Niemniej właścicielką Cię to nie czyni. ŻĄDAĆ możesz tylko nakładów, o ile wiem, wyłącznie na drodze sadowej (bądź jeśli znajdzie się dobra wola Z OBU STRON - notarialnie)
Przebywam za granica kraju, niestety nie mam srodkow na prawnika. Nie moge sama tego zrobic? Tylko co i jak? Pewnie jakies dokumenty trzeba zlozyc w sadzie... ktos wie?
Z tego co piszesz, jesteście współwłaścicielami mieszkania (50%/50%)
1. W związku z czym mąż nie mają od Ciebie chociażby pełnomocnictwa (najlepiej umowy zlecenia) nie może w Twoim imieniu sprzedać Twojej części mieszkania.
2. Jeżeli nie chcesz postąpić jak w pkt 1 jedyne inne rozwiązanie na uzyskanie jakichkolwiek pieniędzy za mieszkanie to - wniosek do sądu o zniesienie współwłasności z propozycja podziału w postaci:
- przyznania twojemu mężowi własności całego mieszkania z obowiązkiem spłaty wobec Ciebie (teoretycznie w ten sposób, możesz uzyskać przy zniesieniu największą ilość pieniędzy)
- sprzedaży mieszkania przez sąd i podział tak uzyskanej kwoty ze sprzedaży między was dwoje (w stosunku w jakim byliście właścicielami mieszkania) (tym sposobem dostanie BARDZO MAŁO pieniędzy wynika to ze sposobu jak prawo nakłada na sąd przy takiej sprzedaży)
Jednakże, jeżeli mieszkasz za granicą, w Twój były mąż w waszym wspólnym mieszkaniu to z całą pewności w postępowaniu działowym będzie żądał zwrotu połowy nakładów poniesionych na wasze mieszkanie.
Podsumowując w najgorszym razie w przypadku działu możesz nie dostać nic w najlepszym bardzo mało (w stosunku do tego ile oczekujesz)
Najlepszy rozwiązaniem jest zastosowanie punktu 1, ale to wymaga jakieś kontroli Twojego byłego męża. Nie wiem jak wyglądał wasz rozwód (w zgodzie czy nie), ale nawet jeżeli stosując punkt 1 mąż w jakikolwiek sposób chciałby Cię "wykiwać" to przy dobrze skonstruowanej umowie zlecenia albo pełnomocnictwa nie ma na to szans.
sprzedaży)umowie zlecenia albo pełnomocnictwa nie ma na to szans.
Wyłącznie pełnomocnictwa i to w formie szczególnej, gdyż przeniesienie własności nieruchomości dla ważności cz.prawnej wymaga również formy szczególnej, 99par.1 kc. Należy udać się do rejenta.
Klocic?
Nie mam takiego zamiaru.
U Notariusza podzielilismy swoj majatek, dom po 50%, jeszcze przed rozwodem. Moje pytanie, co mam teraz zrobic?
Jeśli umowa not. to wszystkie ustalenia masz w akcie not.
Kristof722 napisał/a:sprzedaży)umowie zlecenia albo pełnomocnictwa nie ma na to szans.
Wyłącznie pełnomocnictwa i to w formie szczególnej, gdyż przeniesienie własności nieruchomości dla ważności cz.prawnej wymaga również formy szczególnej, 99par.1 kc. Należy udać się do rejenta.
Bzdura, można również zrobić to po przez odpowiednio skonstruowaną umowę zlecenia.
hw_ napisał/a:Kristof722 napisał/a:sprzedaży)umowie zlecenia albo pełnomocnictwa nie ma na to szans.
Wyłącznie pełnomocnictwa i to w formie szczególnej, gdyż przeniesienie własności nieruchomości dla ważności cz.prawnej wymaga również formy szczególnej, 99par.1 kc. Należy udać się do rejenta.
Bzdura, można również zrobić to po przez odpowiednio skonstruowaną umowę zlecenia.
Nie można przenieść własności nieruchomości samą umową zlecenia.
W sytuacji, gdy osoba trzecia ma dokonać cz.prawnej w imieniu mandanta, a która to czynność ma przenieść własność nieruchomości, potrzebne jest pełnomocnictwo w formie szczególnej czyli takiej samej jak do przeniesienia własności. O tym mówi przepis 99par.1 kc, proszę zajrzeć do ustawy lub zapytać prawnika.
Nie wolno wprowadzać ludzi w błąd.
Kristof722 napisał/a:hw_ napisał/a:Wyłącznie pełnomocnictwa i to w formie szczególnej, gdyż przeniesienie własności nieruchomości dla ważności cz.prawnej wymaga również formy szczególnej, 99par.1 kc. Należy udać się do rejenta.
Bzdura, można również zrobić to po przez odpowiednio skonstruowaną umowę zlecenia.
Nie można przenieść własności nieruchomości samą umową zlecenia.
W sytuacji, gdy osoba trzecia ma dokonać cz.prawnej w imieniu mandanta, a która to czynność ma przenieść własność nieruchomości, potrzebne jest pełnomocnictwo w formie szczególnej czyli takiej samej jak do przeniesienia własności. O tym mówi przepis 99par.1 kc, proszę zajrzeć do ustawy lub zapytać prawnika.
Nie wolno wprowadzać ludzi w błąd.
Nie wolno mówić pół prawd - zawarcie umowy zlecenia jest korzystniejsze z uwagi na późniejszą ewentualną sprawę sądową, wystarczy przeczytać przepisy o umowie zleceniu żeby wiedzieć iż tam też potrzebne jest pełnomocnictwo (nikt nie twierdził, że jest inaczej).
14 2014-03-05 11:08:01 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-03-05 11:14:42)
hw_ napisał/a:Kristof722 napisał/a:Bzdura, można również zrobić to po przez odpowiednio skonstruowaną umowę zlecenia.
Nie można przenieść własności nieruchomości samą umową zlecenia.
W sytuacji, gdy osoba trzecia ma dokonać cz.prawnej w imieniu mandanta, a która to czynność ma przenieść własność nieruchomości, potrzebne jest pełnomocnictwo w formie szczególnej czyli takiej samej jak do przeniesienia własności. O tym mówi przepis 99par.1 kc, proszę zajrzeć do ustawy lub zapytać prawnika.
Nie wolno wprowadzać ludzi w błąd.Nie wolno mówić pół prawd - zawarcie umowy zlecenia jest korzystniejsze z uwagi na późniejszą ewentualną sprawę sądową, wystarczy przeczytać przepisy o umowie zleceniu żeby wiedzieć iż tam też potrzebne jest pełnomocnictwo (nikt nie twierdził, że jest inaczej).
Fajnie, że wreszcie zajrzałeś do ustawy ![]()
Tylko po co "pisać" umowę zlecenia jeśli pełnomocnictwo w formie szczególnej ma skutki ad eventum?
Umowa to umowa, jest lepiej widziana jako dowód w Polskim sądzie, ja bym chciał mieć umowę zlecenia a nie tylko pełnomocnictwo, zwłaszcza jeżeli sprzedażą ma zajmować się eks małżonek.
Umowa to umowa, jest lepiej widziana jako dowód w Polskim sądzie, ja bym chciał mieć umowę zlecenia a nie tylko pełnomocnictwo, zwłaszcza jeżeli sprzedażą ma zajmować się eks małżonek.
Umowa zlecenia jedynie jako ad probationem, natomiast akt notarialny ma najwyższą moc, doczytaj proszę w ustawie
Kolejny raz poproszę Cię, byś nie wprowadzał forumowiczów w błąd, masz dużo chęci, by im pomagać, ale nie wolno robić tego źle.
To nie jest tylko pełnomocnictwo, a pełnomocnictwo w formie notarialnej, myślę, że nie trzeba być prawnikiem, by wysnuć wniosek, który z "papierów" ma pierwszeństwo przed sądem ![]()
17 2014-03-05 11:27:48 Ostatnio edytowany przez Kristof722 (2014-03-05 11:35:12)
Przy zleceniu również jest pełnomocnictwo w formie aktu notarialnego ale dodatkowo została zawarta UMOWA. Po co mieszać tu formy czynności prawnych?? Oprócz kodeksu trzeba popaczyć też na rzeczywistość, dokonać ekonomicznej analizy prawa. W tym przypadku umowa zlecenia jest korzystniejsza. Trzeba było dokładnie poczytać o umowie zlecenia i 'zorientować się", iż umowę zlecenia można zawrzeć wraz z pełnomocnictwem lub też bez niego. W tym przypadku umowa zlecenia + pełnomocnictwo da lepszy i pewniejszy skutek prawny niż tylko pełnomocnictwo do sprzedaży nieruchomości tak czy tak wymagany będzie akt notarialny. To już lepiej mieć od razu umowę i ewentualną możliwość dochodzenia odpowiedzialności kontraktowej.
Przy zleceniu również jest pełnomocnictwo w formie aktu notarialnego ale dodatkowo została zawarta UMOWA.
Umowa zlecenie jest niepotrzebna, akt notarialny wyraźnie wskazuje do jakiej czynności pełnomocnictwo zostało udzielone. Widziałeś Kris kiedyś takie pełnomocnictwo? Jeśli nie, przykładowe w formie skanu mogę Ci przesłać na maila. Strasznie się upierasz, a nie masz racji, typowe dla młodych prawników, też kiedyś taka byłam.
Tu nie chodzi o pełnomocnictwo, bo ono i tak będzie potrzebne(tak każdy twierdzi). Sęk jest w tym, że w takiej sytuacji ja wolałbym mieć zawartą z byłym mężem umowę, aby móc ewentualnie dochodzić nienależytego wykonania zobowiązania. Jakby to miał sprzedawać ktoś zaufany to oczywiście, że wystarczyłoby samo pełnomocnictwo, ale eks mąż nie jest osobą godną zaufania.
Tu nie chodzi o pełnomocnictwo, bo ono i tak będzie potrzebne(tak każdy twierdzi). Sęk jest w tym, że w takiej sytuacji ja wolałbym mieć zawartą z byłym mężem umowę, aby móc ewentualnie dochodzić nienależytego wykonania zobowiązania. Jakby to miał sprzedawać ktoś zaufany to oczywiście, że wystarczyłoby samo pełnomocnictwo, ale eks mąż nie jest osobą godną zaufania.
Nie masz racji, wyższość aktu not. nad umową zlecenia, która w tym przypadku nie ma żadnego znaczenia, bo niewykonania dochodzi się z aktu not., nie z umowy zlecenia.
Ale oczywiście jeśli ktoś lubuje się w nadmiernej papierkologii, niech sobie pisze, wątpię jednak czy sąd choć rzuci na nią okiem w sytuacji, gdy ma przed nosem akt not.
Och dlugo tutaj nie zagladalam...
Mam metlik w glowie...
...czyli co powinnam zrobic?
Moj Ex Maz na pewno nie jest godny zaufanie, tylko czeka zebym zostala z niczym. Mieszka nadal w naszym domu i ma sie swietnie. Mamy jeszcze kredyt na domu, ktory solidnie splacamy po 50% do banku. Nic wiecej nie oplacam (gaz , swiatlo, podatek itp. bo tam nie mieszkam, Ex tam mieszka i korzysta...a moze cos powinnam jednak oplacac?)