Witam moja sytuacja wyglada tak .Jestesmy juz trzy lata razem niestety ja pracuje za granica
planujemy slub termin na 20 wrzesnia mielismy to robic wspolnie i rodzica dac tylko zaproszenia zeby ich nie obciazac wynajelismy sale po tym jak ona powiedziala swojej mamie i ojczymowi oni odmowili i powiedzieli ze slub ma byc w remizie i od tego sie zaczelo:/ potem zaczeli wymyslac ze ojczym ma ja prowadzic ze jej siostra ma sypac kwiatki jakies bryczki chu..e muje ja sie nie godzilem zeby on ja prowadzil bo szczerze go nie lubie i chcialem sprawdzic co zrobi jak zaproponuje ze ja chce isc z nia ona odmowila:/ i wtedy zaczal sie najgorszy weekend w moim zyciu zaczelismy sie klocicona sie wyprowadzila do rodzicow po czym z nikad odmowila wesele:/ juz jest wszystko dobrze ale nie moge jej przekonac do wesela:/ mieszkamy razem 2 lata i jest nam cudownie jak ja poznalem bardzo sie trzesla bo miala arytmie zaczalem dbac jezdzilismy prywatnie po lekarzach i juz jest duzo lepiej nie trzesie sie studiuje teraz farmacje jakos jej idzie robilem dla niej wszystko co mam zrobic zeby wesele bylo bo bardzo mi zakezy na nim:/
Podobne tematy
Przede wszystkim, powinieneś być nadal troskliwy i opiekuńczy. Pokazać, że bardzo Ci na niej zależy: np.sprawiać jej przyjemność (kwiaty, gorąca kąpiel,herbatka z cytryną,etc), odciążyć ją od codziennych obowiązków, chociaż co jakiś czas posprzątać, czy coś w tym rodzaju.
Jednakże, najważniejsza jest rozmowa. Pogadaj z nią szczerze czemu nie chce na razie ślubu, być może się wstydzi, że odmówiła niedawno, a teraz znów miałaby się zgodzić- może boi się Twojej reakcji, nie chce, abyś pomyślał, że jest niestabilna emocjonalnie i rzuca słowa na wiatr. Albo to jej rodzina wywiera na nią taki wpływ. Nie wiem jakie są wasze relacje, tzn. Twoje i z jej rodziną. Jedno jest pewne- rozmowa z Nią nie zaszkodzi, a według mnie jest obowiązkowa.. Nie jesteście małymi dziećmi i powinniście rozmawiać, ponieważ duszenie w sobie emocji jest złe, jeżeli dwoje ludzi wiąże ze sobą przyszłość. Takie "niemówienie" może doprowadzić w efekcie do rozpadu związku.
Na koniec chciałabym powiedzieć, że każdy ma swoją wizję ślubu. Jest to jeden i niepowtarzalny dzień w życiu każdego człowieka. Ponadto, to, że jej rodzina chce wesela w remizie... Według mnie jest taką tradycją (pewnie mieszkają na wsi). Troszeczkę zamierzchła tradycja, ale zawsze jakieś odniesienie do przeszłości. Może to też wynikać z "niespełnionych oczekiwań" jej rodziców co do ich ślubu. Poza tym, może powinieneś iść na ustępstwa ze swoją przyszłą żoną? Bo, jeśli chodzi o jej rodziców, to szanuj ich, ale nie daj sobie wejść na głowę- to najgorsze co może się stać. TO WASZ ŚLUB I POWINIENEŚ WALCZYĆ, ABY BYŁ TO ŚLUB WASZYCH MARZEŃ!
Witam moja sytuacja wyglada tak .Jestesmy juz trzy lata razem niestety ja pracuje za granica
planujemy slub termin na 20 wrzesnia mielismy to robic wspolnie i rodzica dac tylko zaproszenia zeby ich nie obciazac wynajelismy sale po tym jak ona powiedziala swojej mamie i ojczymowi oni odmowili i powiedzieli ze slub ma byc w remizie i od tego sie zaczelo:/ potem zaczeli wymyslac ze ojczym ma ja prowadzic ze jej siostra ma sypac kwiatki jakies bryczki chu..e muje ja sie nie godzilem zeby on ja prowadzil bo szczerze go nie lubie i chcialem sprawdzic co zrobi jak zaproponuje ze ja chce isc z nia ona odmowila:/ i wtedy zaczal sie najgorszy weekend w moim zyciu zaczelismy sie klocicona sie wyprowadzila do rodzicow po czym z nikad odmowila wesele:/ juz jest wszystko dobrze ale nie moge jej przekonac do wesela:/ mieszkamy razem 2 lata i jest nam cudownie jak ja poznalem bardzo sie trzesla bo miala arytmie zaczalem dbac jezdzilismy prywatnie po lekarzach i juz jest duzo lepiej nie trzesie sie studiuje teraz farmacje jakos jej idzie robilem dla niej wszystko co mam zrobic zeby wesele bylo bo bardzo mi zakezy na nim:/
Po pierwsze, nie miałes prawa nie zgadzać się, żeby ojczym prowadził ją do ślubu. To, ze Ty go nie lubisz nie oznacza, że ona też ma go nie lubić. Widać to było w jakimś sensie dla niej ważne.
Reszta to kwestia rozmowy i ustaleń. Rozmawiaj z nią i obserwuj, jeśli widzisz, że jej rodzice mają za duży wpływ na nią, to się tak z tym ślubiem nie spiesz tylko staraj się odcinać pępowine. Jak się nie da, to albo to zaakceptujesz, albo się z nią rozstaniesz. Trzeciego wyjścia nie ma.
Porozmawiaj z nią szczerze. Może zacznijcie planować ślub jak już nie będziesz pracować za granicą czy to jest praca na stale?
Zaczęliścię planować ślub, na pewno jej pomagałeś ale jak wyjeżdżałeś ona zostawała sama z tym a z pomocą przyszła jej rodzina. Postaw się w jej sytuacji, ona chce tego, ty tamtego a jej rodzina jeszcze innego. Chciała dogodzić im i też Tobie, ale ty wyjechałeś i ona została z propozycjami rodziców, może jest wrażliwa i nie potrafi odnowić im i się postawić.
Porozmawiaj z nia, i zapytaj się dlaczego tak naprawdę nie chce ślubu, czy przez to całe zamieszanie czy jest jakiś inny powód.