netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

13 odpowiedzi5 799 wyświetleńzałożony przez martyna83, 01.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Hej

Tak sobie czytałam moje poprzednie posty, i widze jakie ja miałam problemy z facetami. Zawsze było coś nie tak, zawsze wybierałam sobie kogoś nieodpowiedniego. Mój przedostatni chłopak, zostawił mnie- przestalismy sie dogadywać. Byliśmy ze soba 2 lata i ostatni rok to ciągłe kłótnie, brak zrozumienia olewatorstwo ( z jego strony) a miało być tak pięknie. Przecież przeszłam terapię DDA, potem w trakcie trwania związku poszłam na drugą ( 2 letnią) terapię dla dda i tyle mi to dało że chłopak mnie zostawił.  No to ok. Było ciężko ale jakoś dawałam radę, byłam silna, pomogła mi przyjaciółka, czułam w sobie jednak tą siłe, mało było ofiary we mnie. Ten związek też mnie wykańczał psychicznie i tak naprawdę wiedziałam, że to dla mnie dobre rozwiązanie. Pogodziłam się z tym szybko. Mój były chłopak pił bardzo dużo alkoholu, lubił imprezować a ja chciałam się ustabilizować, poukłądać sobie życie na spokojnie a on na to nie był jeszcze gotowy. Teraz jestem z nim w dobrych relacjach - przyjaźnimy się  z czego bardzo się cieszę. 

2 miesiące po rozstaniu poznałam faceta. To było na wakacjach.  Zakochałam się. On we mnie też. Wiadomo jak to na początku bywa wszystko jest piękne. Są rozmowy, jest fascynacja. Spodobal mi się też, że mało pije- praktycznie w ogóle, nie smakuje mu piwo ani wino - czasami sama muszę go namawiać na lampkę wina ; ).Nie interesują go imprezy, zabawa, chce ze mną mieszkać, układać sobie ze mną życie, pomaga mi w domu, jest zaradny. Ma specyficzne poczucie humoru- czasami jest jakby za szorstki, ale z drugiej strony wiem, że to tylko gra teatralna. W seksie wczesniej mialam problemy a tu się okazało, że z nim nie odczuwam już bólu i mało tego jestem podniecona.

Ja go jeszcze w tej chwili poznaję i tak naprawdę nie wiem kim on jest. Chciałabym mu tak ufać, nie bać się odtrącenia, zranienia ale we mnie jest tyle lęku, że nie potrafię sobie z tym poradzić.
Cały czas go obserwuję, jestem strasznie ostrożna, odczytuje jakieś sygnały, w sumie to się chyba doszukuję. Czasami on się irytuje moim zachowaniem. Ja czasami po prostu wolno łapię pewne rzeczy- taka jestem, uważam że nie jest to wielka wada, ja to w sobie akceptuję no ale jemu to przeszkadza. Oczywiście odbieram to jako znak, że jest on toksycznym mężczyzną. Próbuję o tym z nim porozmawiać a on nie wie o co mi chodzi, nie rozumie mnie i się na mnie denerwuje mówi: skąd ci się to w głowie wzieło, co ty w ogóle wygadujesz, przestań tyle myśleć, doszukiwać się nie wiadomo czego. I ja wtedy zaczynam płakać. On zaczyna na mnie krzyczeć  i ten krzyk tłumaczy tym, że ja go prowokuje. 

Ja czytam jakieś artykuły o toksycznych związkach, żeby coś wyłapać, żeby wiedzieć na czym stoje i im więcej czytam tym w większą wpadam paranoję.

Ja nie wiem kim on jest. Strasznie się boję. Nie radzę sobie z emocjami. Mam takie dni, że płaczę cały czas. On nie wie co ma robić. A ja nie potrafię wrócić do stanu normalności.
Mówię mu, że miałam różne przeżycia w związkach i stąd te lęki a on się mnie pyta to co on ma robić? mówię mu żeby ze mną rozmawiał na spokojnie- czasami tak robi, ale czasami mu nerwy puszczają. Mówi mi że nie da się wplątać w te gierki - ale dla mnie to nie są gierki to są realne lęki. 
Czuję,, że on ma mnie dość. Twierdzi, że nie ma jednego normalnego dnia, z czym oczywiscie się nie zgadzam, bo są dni w których nie łapię żadnych lęków. Mówi mi, że mam poważny problem. Jest mną zmęczony. Mówi mi, że jak on próbuje mi coś tłumaczyć to ja to na opak interpretuję, dlatego on woli się już nie odzywać.
I teraz też już nie wiem jak interpretować jego reakcje na moje zachowanie czy jest to toksyczne czy jest to jego bezradność.

Z nerwów drapię się po głowie, mam strupki. Drapię się do krwi.

Myślałam, ze jak przejdę terapię jedną i drugą będzie wszystko ok. A ja nie potrafię się uspokoić. Nie potrafię pozbyć się lęku. Rozmawiam z moimi przyjaciółmi mówią mi żebym się tak nie przejmowała, żebym tyle nie myślała. Że jednak we mnie jest ta ofiara jeszcze. Ale mi się wydaje, że to jest jakiś lęk przed odtrąceniem albo faktycznie mam powody by się bać.

Nie wiem co robić. Nie pójdę do psychologa prywatnie - nie mam na to pieniędzy. Zaczynam od nowa nowe życie i obecnie szukam pracy. Psycholog państwowy - bardzo długo się czeka i słyszałam że w moim miescie nie ma po co iść do takiego.

Jestem załamana moim zachowaniem, bardzo chciałabym być dojżałą kobietą. Mam 30 lat i w kółko to samo ( tylko w sferze uczuciowej bo w sferze zawodowo-społecznej radzę sobie całkiem nieźle, nie boję się konfrontacji z życiem).
Bardzo chciałabym mieć swoją rodzinę, chciałabym czuć się bezpiecznie, chciałabym się nie bać w końcu. Chciałabym nie płakać, ale nie wiem jak mam kontrolować emocje. Jestem bardzo zrezygnowana. A może to z moim partnerem jest coś nie tak.
Piszę do was bo chciałabym jakiejsc pomocy. Jakiejs rady. Nie chcę już zamęczać mojej przyjaciółki moimi schizami. Już sama siebie mam dosyć.
Przepraszam za błedy ortograficzne nie mam korektora w komputerze i mam dysortografię.
Pozdrawiam M.

2 Ostatnio edytowany przez Toksyczna (2014-02-02 11:14:45)

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Hej.
Czy mogłabyś podać jakieś przykłady zachowania partnera, które Cię ranią?
To bardzo źle, że on na Ciebie krzyczy.
Również jestem DDA/DDD. Poradzono mi zrobić sobie rok przerwy od facetów.
Byłaś kiedyś rok sama?

Wygoogluj mojedwieglowy przemocowa dwudziestka, może jesteś w związku z socjopatą?
Pozdrawiam, 3maj się.

Sądzę też, że nasz rozwój tak naprawdę to suma wyborów i nastawienia, jakie podejmujemy każdego dnia, do końca życia, nie jest to coś, co dokonuje się magicznie z dnia na dzień po zakończeniu terapii.

3

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Dziewczyny, żeby stworzyć szczęśliwy związek, musicie poukładać siebie smile
martyna83 Ty nadal  patrzysz do tyłu a nie przed siebie. Poprzednie związki i to co było już minęło, teraz liczy się chwila obecna. Zamiast rozpamiętywać to co byo i ciągle to przeżywać, zacznij analizować i wyciąga wnioski. Zrobiłam "tak i tak", to był błąd teraz powinnam zwrócić uwagę na ...... Myślenie konstruktywne, wyciaganie wniosków i analizowanie zachowań swoich i twoich byłych facetów, ma sens, wspominanie i wzbudzanie leków i łez już nie. Nie wiem gdzie mieszkasz ale przy poradni dla osób uzależnionych powinien być jakiś psycholog, który również ciebie przyjmie bezpłatnie.

4

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

HEj

Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Toksyczna byłam 3 lata sama potem chyba 7 miesięcy, potem 2 jakoś. Ogólnie nie miałam zbyt wielu chłopaków. Po rozstaniu z moim poprzednim partnerem nie szukałam nikogo, chciałam odpocząć i miałam różne plany na przyszlość. Ale tak to często bywa, że znajduje ten kto nie szuka. Zakochałam się i nic na to nie poradzę. Serce nie sługa. A część moich planów realizuje teraz- mój obecny partner jak i też odziwo były, wspierają mnie w tym.

Mój partner rani mnie wtedy  ( nie wiem czy rani to odpowiednie słowo może bardziej wkurza) gdy mówię mu o swoich lękach a on tak prowadzi rozmowę , że zaczynamy na siebie krzyczeć. Nie lubię też gdy zwraca mi uwagę o pierdołe, że zadałam jakieś pytanie na które odpowiedź jest niby oczywista ( rozmawiałam z nim o tym i coraz żadziej to robi odpukać)

Wczoraj mi powiedział, że on mnie nie rozumie, że on się z czymś takim pierwszy raz spotyka i że chciałby wejść do mojego mózgu, żeby to obczaić. Zaproponował mi żebym jadła tabletki ( juz kiedyś jadłam ale odstawiłam mimo tego że mi pomagały)

On się denerwuje kiedy robię z siebie ofiarę nie cierpi tego i wtedy zamiast mnie jakoś uspakajać on jeszcze bardziej po mnie jedzie.

Jak czuję się ok i jestem silna to wszsytko jest ok. No ale niestety czasami mnie dopadają te zasrane lęki, no albo mój partner jest toksyczny.

Uważam, że terapia DDA ( pierwsza, którą miałam 3 lata temu- indywidualna) bardzo mi pomogła, natomiast terapia grupowa, ktora trwała 2 lata nic mi nie dała. Mam tylko więcej rozkmin, wszystko interpretuje poprzez pryzmat dda. Chociaż z drugiej strony zaczynam się w ogóle zastanawiać czy syndrom dda isniteje. Urzywając określeń dda stygmatyzuje siebie i innych ludzi nadając im jakieś cechy charakteru, okreslając sposoby ich zachowań z góry. Siebie też sakzuję na porażkę.Jestem dda czyli mój partner będzie taki i taki, moje emocje będą takie i takie.


Są psychiatrzy którzy odchodzą od tego syndromu. Kiedyś była audycja o tym w radio. Dziwnym trafem udałam się też do psychiatry takiego, który twierdzi podobnie. Powiedział mi, że u mnie nie chodzi o dda, tylko o brak kontroli nad emocjami i powiedzial, że powinnam podjąć terapię indywidualną na której będe pracować nad tymi emocjami. Zapisał mi tabletki - uspakajały mnie ale odstawiłam ja jak przeczytałam skutki uboczne. Ten psychiatra bardzo do mnie trafił- bardziej niż terapeuci z mojej terapii grupowej. Niestety mieszkam już w innym miescie i nie mogę do niego udać się na wizytę.

Może faktycznie powinnam pojsc do psychologa z terapii uzależnień u siebie - ale z drugiej strony to znowu będzie rozpatrywanie moich problemów pod kątem alkoholu.

I tak źle i tak nie dobrze. Jakieś opory mam przed terapią- chyba się zraziłam, po tej ostatniej.

5

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Hej.

Mam znowu problem z facetem. Ogólnie może to dziwnie zabrzmi jest to najleprzy facet z jakim byłam do tej pory. Można powiedzieć, że dogadujemy się, mamy podone potrzeby, ufamy sobie, mamy jakieś tam wspólne zainteresowania. Czuję, że on mnie wspiera w realizacji jakichś tam moich celów zawodowych czy w moich zainteresowaniach. Czuję się przy nim swobodnie w obecności znajomych, rodziny, mogę spotykać się z kim chce, nie jest to dla niego problem że wyjdę na koncert z kolegą i że napijemy się piwa. On mi ufa i wie, że jestem lojalna. To jest fajne. Jesteśmy ze sobą 1,5 roku.  Ale jest jedno ale. On się mnie czepia, o byle co. Np. o to, że wlałam do kawy zimne a nie ciepłe mleko. Albo, że odłożyłam jego telefon na półkę a nie na szmatkę. Nie czepia się codziennie. Najczęściej zdaża mu się to rano, zaraz gdy wstanie, i gdy ma na 14 do pracy. Takie czepianie wystepuje raz w miesiącu, 2 razy w miesiącu. I ja może jakoś bym sobie z tym radziła ALE on mnie wyzywa, krzycząc: że jestem tępą dzidą, że nic nie czaję, że mówi do mnie jak do ściany, że latam w obłokach, że jestem popierd...ona. Wiele razy mu mówiłam, że absolutnie zabraniam mu do siebie tak mówić. Oczywiście najpierw próbuje się jakoś tłumaczyć: "no ale na jakim świecie ty żyjesz tyle razy ci mówiłem żebyś robiłą tak i tak", tłumaczy: " nie przejmuj się tym co mówię w złości, tak naprawdę to ja nie mam tego na myśli, ja o tobie tak nie myślę, nie przejmuj się tym". Ja oczywiście odpowiadam, ok, możesz się na mnie zdenerwować, możesz być na mnie zły, ale NIE WYZYWAJ MNIE i że dla mnie wyzwisko to wyzwisko, zawsze mnie będzie to bolało. Żadko mnie przeprasza. Po kłutni zachowuje się jakgdyby nigdy nic. Jest taki... normlany, tak jakby nie było żadnej awantury.
Ostatnio czepil się przy moim ojcu. Powiedział że jestem tępa, bo własnie nie wlałam do kawy ciepłego ( tak jak mnie prosil, tylko nie usłyszałam) tylko zimne mleko. No to jakiś absurd. Ojciec mój nie zareagował, bo nie chce się wtrącać. Ale gdy mojego chłopaka nie było w domu, to powiedział mi bym nie pozwoliła do siebie tak mowić. No ale o to chodzi że ja nie pozwalam tylko mój chłopak sobie nic z tego nie robi.

Czytam sobie o toksycznych związkach. Jest tam napisane, że kobiety w takich relacjach są zastraszane, poniżane, niedowartościowane przez partnerów. Często występuje też zazdrość, kontrola. U mnie czegoś takiego nie ma. Są tylko wyzwiska, co jest poniżające. Ale mam od niego wsparcie i czuję że on mnie kocha.
Kiedyś dzwoniła do mnie jego mama. Mój chłopak zapłacił o parę dni za późno czynsz za mieszkanie i przyszło powiadominie, że w ogóle nie zapłacił. Mam jego się zmartwiła i powiedziała do mnie: powiedz mi co ten sku rwysyn tam kombinuje. No i się zdziwiłam że ona tak na swojego syna mówi. Wnioskuję że u mojego chłopaka w domu tak się do siebie zwracalo, chociaż nigdy nie słyszałam, żeby on do swojej mamy przeklinał. Ogólnie mają dobre relacje ze sobą.

I teraz mam pytanie co myślicie. Doradźcie proszę. Czy mój chłopak jest tyranem? Czy ja jestem w toksycznym związku? Wiem, że mam sklonności do przyciągania takich typów. Trochę się boję jego wybuchów. Nie wiem czy to można zmienić? Czy warto dać mu szanse? Może po kolejnych wyzwiskach powinnam spakować mu walizki?  Nie chciałabym się rozstawać, bo jest nam ze sobą dobrze. Ale wyzwisk nie zniosę. Może ktoś z was mial podobny problem....Jak sobie z tym poradziliście?
Pozdrawiam

6

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Twój chłopak to palant,cham ma cie za nic i wszystkich innych.I nigdy sie nie zmieni.

7

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

A może problemem jest to kogo wybieramy? Jakich partnerów chcemy. Odbywa się to najczęcię w naszej podświadomości. Coś nas ciągnie do danego faceta, choć same nie wiemy do końca dlaczego. Ci, właśnie ci nas krecą. Ci nas kręcą o danych cechach, ale nie koniecznie sa dla nas odpowiedni, tzn, w konfiguracji z nami.

8

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Jezeli padaja wyzwiska, to nie jest dobrze, to na pewno Tobie w tym zwiazku nie jest dobrze.
Dojrzaly chlopak nie irytowalby sie, znajac Twoje problemy, a juz na pewno nie krzyczalby na Ciebie, uzywajac obrazliwych slow.
Ty, jak widac z Twojego opisu, masz spory problem z saoba sama, jestes DDA i z tego, jak sadze, wynikaja Twoje lęki, obawy, zmienne nastroje, emocje.
To jedna strona medalu. Terapie chyba niewiele Ci, niestety, pomogly.
Druga strona jest taka, ze chlopak wydaje sie nie byc tym, ktorego Ty potrzebujesz. Zastanow sie wiec... zlosc czesto przeradza sie w agresje. Jezeli on juz teraz nie radzi sobie ani z Twoim zachowaniem, ani z ze swoja reakcja na Twoje zachowanie...to co bedzie pozniej?

9

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Każdy z nas ma jakiś problem ze sobą.
Nikt z nas nie jest idealny. Związek szczęśliwy mogą tworzyć osoby, które wcale nie wyróżniają się urodą, mądrością ani dobrocią a dodatkowo mieli zbabrane dzieciństwo.
Chodzi o jakieś tam uzupełanianie się charakterologicznie. Ale szacunek musi być bez względu na cechy charakteru...

10

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Na pewno masz problemy z kontrolą emocji ale twój chłopak też ma te problemy. Jeżeli nie będziecie oboje pracować nad tym, to związek się rozpadnie. Przydałoby się z nim szczerze porozmawiać. Jeżeli on po rozmowie nie zechce tego zrozumieć i nie będzie chciał pracować nad kontrolą swoich emocji, to obawiam się że związek rozpadnie się od razu. Tobie jest potrzebny chłopak, który całkowicie kontroluje swoje emocje i nigdy nie robi żadnych awantur. Może powinnaś korespondować przez dłuższy czas z różnymi chłopakami, żeby się przekonać że oni mają łagodną naturę? Chłopak, jeśli jesteś smutna, powinien ciebie pocieszyć i pomóc w tej sytuacji, a nie wściekać się.

11

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Dzieki za miłe słowa. Kurcze nie jest dobrze. On chyba chce ode mnie odejść. Dla mnie to kolejna porażka. Powiedział, że nie może znieść mojego ględzenia i ma już totalnie dosyć tego związku.
Ale moja przyjaciółka i siostra i ojciec mówią, że on nie powinien mnie tak obrażać, nie powinien mnie wyzywać i dobrze ze protestuje i wyrazam swoje potrzeby.

On tak jakby chciał żebym czuła się winna za to wszystko co się stało.

Chciałam z nim dzisiaj pogadać, dojść do porozumienia on powiedział, że nie chce rozmawiać, że już mu nie zależy, że nikogo już nie kocha. Spytałam się czy nawet swojej mamy już nie kocha? Powiedział, że nie. Twierdzi, że nie ma emocji, że jest ponad emocjami i że ma dosyć i odchodzi. Spytałam się, jak to ? to co z tym co nas łączyło? Powiedziałam, że mi nadal zalezy i uważam że od nas tylko zależy czy dojdziemy do porozumienia i że najpoważniejszy problem który nas dzieli to to, że on mnie wyzywa. On powiedział, że już go to nie obchodzi, że nie chce dochodzić do porozumienia. Spytałam się to kiedy się wyprowadzasz? powiedział, że nie wie ale może w piątek. Mi sie wydaje ze gdy sie z kims chce rozstac to trochę inaczej się rozmawia. Jest ci smutno mimo wszystko że nie chcesz być z tą osobą. A on nic, pokazuje jakby mu było wszystko obojętne. Poprzedni chłopak zostawił mnie ale rozstanie wyglądało zupełnie inaczej, widziałam, że jest mu b. przykro. Poprzedni poprzedni też mnie zostawił, płakał i przepraszał mnie i też inaczej ze mną rozmawiał. Jestem pogubiona.

12

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Możliwe że związałaś się z portalem organicznym. Tacy ludzie są pozbawieniu uczuciowości ale trudno ich rozpoznać. Staraj się szukać uczuciowych, współczujących chłopaków.

13

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Portal organiczny- właśnie przeczytałam cos o tym. Ciekawa teoria. Nie wiem czy mój chłopak jest portalem organicznym. Owszem, jest jedynakiem, ma słabo rozwiniętą empatię, ale potrafi współczuć np. gdy fryzjer zrobił mi złą fryzurę i się rozpłakałam, przytulił mnie i mnie pocieszał, gdy pokłuciłam się z ojcem pocieszał mnie, gdy coś mi nie wyszło w pracy też zawsze miałam wsparcie. Posumowując gdy ktoś mnie w jakiś sposób zrani, on jest po mojej stronie i wydaje mi się że mnie rozumie, ale gdy przez niego czuję się zraniona to bywa różnie...

14

Odp: brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Tobie jest potrzebny tak spokojny chłopak jak psycholog, żeby nie miał żadnych wahań nastroju. W sumie mężczyzna powinien być spokojniejszy od kobiety, a jeżeli tak nie jest, świadczy to o zaburzeniach, które należy leczyć. U ciebie jest też nadmierna wrażliwość. Powinnaś jakiś czas spędzić z ludźmi zupełnie spokojnymi. Może wyjedź do sanatorium?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » brak kontroli nad emocjami czy toksyczny związek?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026