Witajcie dziewczyny potrzebuję waszej porady.
Jestem 25 letnim facetem, dwa tygodnie temu zerwałem z dziewczyną(24 lata) którą bardzo kochałem i nadal kocham po 2 letnim zwiazku ze względu na rażące olewanie mnie w wielu sprawach, starałem sie tolerowac jej humory rozmawiać itp jednak po kilku dniach było to samo.... Nie będę się rozpisywał jakich bo było tego mnóstwo. Ogólnie byłem dla niej za dobry.
Gdy jej powiedziałem że zrywam najpierw zaczęła zrzucać winę na mnie i tłumaczyć że ubzdurałem sobie jakieś głupoty, gdy nie zmieniłem zdania poszła bez słowa.(miałem takie wrażenie że była w szoku że z nią zerwałem ponieważ była pewna ze tego nigdy nie zrobię, czułem się jakby owinęła sobie mnie wokół palca i że będę spełniał każde jej życzenie.) Po kilku godzinach napisała kilka sms-ów w których wyjaśniła że bardzo mnie przeprasza że już wszystko rozumie że kocha obiecuje poprawę, abym jej wybaczył i dał jeszcze jedną szanse itp. Następnego dnia również podobne sms-y. Odpisałem jej że nadal ją kocham ale nie mogę z nią być dopóki nie zrozumie i nie poprawi swojego zachowania i poczekam aż to zrobi. Po tygodniu poprosiła o spotkanie, zgodziłem się porozmawialiśmy o tym co robiliśmy przez ten tydzień, było miło i rozeszliśmy się. Od następnego dnia ciągle pisze mi sms-y co robi itp i tak przez kilka dni. Dziś napisała czy może do mnie przyjechać jutro(dziwne bo wcześniej podczas związku ciągłe wymówki że nie da rady itp i abym to ja przyjeżdżał do niej i po nią) zgodziłem się i napisałem że możemy obejrzeć wspólnie jakiś film u mnie.
Chciałbym z nią być bo nadal ją kocham jednak boję się że gdy do niej wrócę to na siłę będzie starała się pokazywać że jest dobrze a później z czasem wróci do tego co dawniej. Poza tym czy można zmienić niektóre swoje zachowania w ciągu kilkunastu dni pomimo że w ciągu dwu-letniego związku podczas kilkunastu rozmów jej się to nie udało i raniła mnie z każdym miesiącem coraz bardziej?
Co zrobić jeśli na kolejnych naszych spotkaniach będzie proponowała związek ? Nie chce jej urazić, chciałbym do niej wrócić jednak nie w tej chwili, chciałbym aby naprawdę popracowała nad sobą kilka miesięcy ograniczyła kontakt i jeśli coś się w niej zmieni moglibysmy do siebie wrócić bo w tej chwili jestem niemal pewien że po jakims czasie będzie tak jak wczesniej.
Co o tym sądzicie jako kobiety ?