Mój problem polega na tym, że jestem bierna, nie potrafię wyjść z żadną inicjatywą. Od pewnego czasu spotykam się z pewnym kolegą jednak to zawsze on pierwszy dzwoni, on proponuje spotkania, wyjazdy. Ja tylko jeden raz do niego zadzwoniła żeby pogadać, nie chcąc nic konkretnego i kilka razy kiedy coś od niego chciałam. To jest właściwie nic w porównaniu do tego jego codziennych telefonów. Chciałabym żeby ta znajomość się rozwinęła, chciałabym żeby się pojawiły jakieś czułe gesty ale przeze mnie to nie możliwe. Wszystko wyolbrzymiam, że jak oprę się w autobusie o jego ramię to nie wiadomo co sobie pomyśli czy jak go chwycę za rękę, nie mówiąc już o przytuleniu. Nie wiem czy on by tego chciał no ale po co w takim razie od wielu miesięcy do mnie wydzwania i się ze mną spotyka.
Chciałabym mieć więcej odwagi i wyjść w końcu z jakąś inicjatywą bo on i tak już robi dużo teraz chyba kolej na mnie. Tylko jak przezwyciężyć strach przed odrzuceniem, od czego zacząć?
Podobne tematy
2 2014-01-08 22:23:30 Ostatnio edytowany przez takiwiatr (2014-01-08 23:52:35)
Chyba oboje jesteście bardzo nieśmiali. Przez te miesiące utrwaliły się wasze zachowania: wyjazdy, telefony,... i każde z Was boi się wyjść poza ustalony schemat. Jeśli chcesz to zmienić, to spróbuj zrobić jakiś drobny, czuły gest, w końcu to nie zbrodnia. W razie problemu możesz na przykład usprawiedliwić się słowami: "bo nikt nie chce być sam...".
Skąd ja to znam ![]()
Najgorsze jest to, że osoba inicjująca kontakty może w pewnym momencie odnieść wrażenie, że jest natrętem. Sam to przeżywam
Tzn. nie jest tak, że 100% wychodzi ode mnie, ale jest to zdecydowana większość.
I teraz zderzają się dwie sprawy. Pierwsza - przyjęło się, że to mężczyzna inicjuje kontakt, że jemu powinno zależeć. Zgoda. Ale w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, kiedy powinno się to wyrównać, albo przynajmniej kobieta - jako już ta "zdobyta" (niezależnie czy jako koleżanka, przyjaciółka bądź partnerka) - częściej wychodzi z inicjatywą. Jeżeli tego nie robi, może wzbudzić poczucie, o którym wspomniałem na początku. I większość z nas w ogóle tego nie zauważy, że intencje są zupełnie inne ![]()
Dlatego, jeżeli coś czujesz, czegoś chcesz, a zarazem czujesz, że drugiej stronie zależy - okaż to! W takich relacjach, położenie głowy na ramieniu, a nawet przytulenie się, to coś tak normalnego jak podanie ręki czy powiedzenie "cześć" ![]()