Witajcie Kochane ![]()
Sprowadza mnie do Was pewien problem. Dla niektórych pewnie drobiazg ale dla mnie "diabeł tkwi w szczegółach".
Mój mężczyzna naprawdę mnie kocha, wiem - czuję to. Ufam mu.. może nie tak bardzo jakbym chciała ale ufam.
Niestety coraz częściej zaczęłam przyłapywać go na drobnych kłamstewkach. Np. pytam go czy dziś palił odpowiada, że nie. Jak zrobie wymowną minę odpowiada "no dobra jednego" aż słowo za słowem i dojdzie do 8 papierosów. To tylko jeden przykład. Jest ich naprawdę wiele co mnie mówiąc kolokwialnie wpienia.
Ja jestem wobec niego w 100% szczera i tego samego od niego wymagam a on tak trochę w kulki leci. Prosiłam go 3 dni temu aby usunął pewne osoby na fb, oczywiście się zgodził i wiem, że był na fb a tego nie zrobił i ciągle tłumaczy się tym, że rzadko tam wchodzi i jak będzie to usunie.
Rozmawiamy bardzo dużo a on wciąż swoje..
Pomózcie kobitki..