netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

6 odpowiedzi2 600 wyświetleńzałożony przez Wafelek, 06.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-06 17:15:54)

Temat: Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

Witajcie, to mój pierwszy wątek w dziale Psychologii.
Pisze bo zauważyłam, że mam pewien problem z podejściem do drugiego człowieka, przede wszystkim w związku.
Wydaje mi się, że nie nadaje się do związku. Rozwalam złymi emocjami to co jest między mną a moim chłopakiem...
Ogólnie często coś mi nie pasuje w nim i chciałabym żeby był skonstruowany według mojego hmm 'schematu'. Nie jest ideałem, ale jest dobry dla mnie, uczciwy i wiem, że mu zależy na mnie i mi na nim też. Ja ciągle wymagam od niego coraz więcej i chce żeby było po mojej myśli (ZAWSZE!) i nie toleruje tego, że on tez może mieć inne zdanie, poglądy...  zamiast zostawić znajomość na luzie (znamy się rok 'z groszami') doszło do rozmowy  z mojej inicjatywy i powiedział mi szczerze, że na chwilę obecną nie jest gotowy aby zamieszkać ze mną ale też nie jest tak, że nie chciałby w ogóle (ani ja ani on nie mamy swojego mieszkania na razie), a że jego szczerość sięga często zenitu powiedział też, że nie planuje na chwilę obecną abym została jego żoną w przeciągu dwóch, trzech lat.
Chciałabym żebyśmy zaplanowali wakacje razem ale już usłyszałam, że ma inne plany i finansowo nie (remont, zbiera na nowe auto - porządniejsze). Rozumiem to wszystko, ale gdzie miejsce dla mnie? Powiedział, że wyjazd odpada w tym roku hmm że woli praktycznie podejść do życia a z wakacji można zrezygnować, a ja tak kocham wyjazdy.
Nie umiem czerpać radości z tego, że się z nim spotkam, chciałabym więcej urozmaiceń ale on nie należy do osób, które mają dużą fantazję  inicjatywę, a i finanse na to nie pozwalają a ja się wyżywam na nim za to... np. na walentynki uparłam się żeby jechać do Wieliczki i już chciałam zarezerwować bilety ale on stwierdził, że wymyśli coś równie ciekawego. Ja już wściekła, bo się uparłam i chciałabym żebyśmy byli bardziej zgodni co do decyzji, albo żeby on zgadzał się ze mną prędzej.

Przyznam szczerze, że dłuuugo nie miałam żadnego chłopaka bo nigdy nie chciałam się dostosować, najlepiej żeby zgadzał się ze mną ale również był ciekawą osobowością. Mam problem żeby docenić to co robi dla mnie i ciągle mi mało, i nie umiem się cieszyć z tego, że go mam. Ogólnie niektóre jego cechy mi nie pasują, on też nie jest typem który się dostosowuje specjalnie choć mieliśmy już jeden kryzys i obecnie jest lepiej, bo bardziej się dostosowuje ale powiedział, że 'laciem' nie będzie.

Te moje stresy wynikają może z tego, że ja chciałabym żeby on był inny, ale nie zmienię go ale jednak zależy mi na nim mocno...

Jak tu sobie poradzić z takimi emocjami i wątpliwościami? Jak cieszyć się tym co się ma?

2

Odp: Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

Takim podejście na pewno faceta przy sobie nie zmienisz. Oni lubią mieć coś do powiedzenia,zwłaszcza jeśli jest to silny facet. Mało znma takich którzy wszystko dostosują do swojej partnerki. W Twoim poście ani razu nie pojawiło się słowo 'kompromis' a jest to poniekąd recepta na udany związek, jest to cecha związku partnerskiego. Ty chyba nie chcesz takiego stworzyć. Takie ciągłe wymagania, i oczekiwanie że ktoś im sprosta ale w sposób jakiego Ty wymagasz to chyba jakiś kompleks? Chcesz mieć Wasze życie pod kontrolą, a on nie godząc się na to budzi Twoje wątpliwości.

3 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-06 19:12:23)

Odp: Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

Problem polega na tym, że my się mocno różnimy charakterami, ja szalona chcę wyrwać się częściej z tego miasta, jakaś wycieczka, a zanim go namówię to mija dużo czasu sad na dodatek zanim wyśpi się i wypełni swoje obowiązki to jest wczesnym popołudniem i mija połowa dnia to mnie wkurza szczególnie w lato. W tamte lato nawet nie byliśmy nad wodą, tzn. ja byłam ale on nie chciał, bo mu się nie chciało. Poza tym jest ok między nami i zależy nam na sobie. Mieliśmy taki kryzys jakiś czas temu ale zmienił się od tamtego czasu trochę na lepsze, poza tym, że on nie czerpie jakby przyjemności ze spędzania czasu na wycieczkach i zawsze coś mu stoi na przeszkodzie a mnie nie. I tu się rozmijamy. Nie powiem, że nie jeździmy nigdzie w ogóle, ale rzadko on musi najpierw zaplanować u niego nie ma spontana. Na Kraków namawiałam go miesiąc hmm Bardzo mnie to denerwuje, on musi po swojemu zrobić. Może ja za dużo inicjatywy wykazuje?

I zastanawia mnie skąd ta chęć kontroli, planowania?

4 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-01-07 23:16:53)

Odp: Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

Post poniżej poziomu forum

5 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-06 20:06:03)

Odp: Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

Obawiam się, że tak może być. Kupuje mi naprawdę porządne prezenty, praktyczne i drogie ale ja już zapowiedziałam, że wolę jakąś np. wycieczkę na urodziny w czerwcu bo brakuje mi tego. Nie umiem się dogadać w tym względzie z nim. Przecież pary dogadują się, jeżdżą razem i planują razem. Dla niego zawsze są inne plany, sobie kupuje dobra i mi też, ale co ze mną i tym co dla mnie ważne?
W tamtym roku powiedział, że nie ma kasy na wyjazd ale jakoś tak wyszło, że mi bardzo zależało i znalazłam fajną ofertę na parę dni, zapłaciłam zaliczkę, żłożyliśmy się i było ok. Martwię się, bo on mówi, że z wyjazdu nic nie ma, że to wyrzucone pieniądze i on woli wydać na coś namacalnego i tu się nie zgadzamy. A ja się męczę w pracy, naprawdę mam dość i potrzebuje urlopu.

Chcę w tym roku jechać z koleżanką na małe wakacje, ale to narazie wstępne plany (on chyba i tak nie miałby nic przeciwko).
On już oznajmił, że remont ma i rozgląda się za samochodem. Nie rozumiem tego, nie chodzi o wakacje za 2000zł ale do 500zł...


Może porozmawiać z nim przed wakacjami na spokojnie mimo wszystko i odłożyć sobie pieniądze na ten cel?

6

Odp: Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

kasiuniunia
Zabłysłaś kulturą, nie ma co...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Ciągłe podwyższanie poprzeczki + nieżyciowe podejście do związku?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026