Witam .
pozwoliłem sie tu zalogować chociaż nie wiem czy powinienem bo jestem mężczyzną .
Mam taki problem . z początku wyda sie banalny i powszechny .....
Mam 20 lat i dziewczynę , która ma 17 lat jesteśmy razem od 8 miesięcy .Kochamy sie !!! Naprawdę sie kochamy i nie potrafimy bez siebie żyć ......... Zrobiliśmy dla siebie wiele dobrych rzeczy i przeszliśmy więcej ("prób i w ogóle ") w te 8 miesięcy niż nie jedna para albo młode małżeństwo przez kilka lat . Od początku Oboje Staramy Się o siebie . od razu jak żeśmy się poznali to coś miedzy nami zaiskrzyło i chcieliśmy tego samego .
Jej Rodzice (w sumie głównym "prowodyrem" jest mama) przestali mnie akceptować po jakiś 4 miesiącach nagle .... do tego czasu było dobrze , normalnie . Jeździłem do Niej , Ona do mnie .... normalnie z jej rodzicami rozmawiałem , nie raz nawet siedziałem przy herbacie czy kawie z Nią i Jej mamą i normalnie rozmawialiśmy . jeździliśmy na zabawy i w ogóle zawsze przywoziłem Ją Całą i Zdrową do domu nigdy Jej krzywdy nie zrobiłem . nagle mi Jej mama zaczęła Jej Robić "wojny" o mnie , nawet parę razy Ją wyzywała - że jak Ona może być z takim chłopakiem jak ja który nie ma samochodu ani pracy ....... ( do jasnej anielki przecież Miłość nie polega na pieniądzach chyba .... ???? tylko na Szczerym Uczuciu , Kochaniu Sie Nawzajem , Szacunku Do Siebie Nawzajem ..... ) Mojej Dziewczyny mama ocenia mnie też po rodzinie .... ale tak na prawdę mnie nie zna bo nigdy nie rozmawiała ze mną w cztery oczy bo chyba tylko tak poznaje sie człowieka jakim jest na prawdę ... ????? a nie po rodzinie i opinii ludzi którzy mnie też nie znają ........
Mama , Jej zrobiła z mózgu galarete . cały czas jej wpiera że ja nie jestem chłopakiem dla Niej bo co to za chłopak bez pracy , że będziemy żyli tak a nie inaczej że na chleb nam braknie .......... ale skąd ona może to wiedzieć jak nie zaczęliśmy jeszcze żyć samodzielnie ... ?? Skąd ona wie co będzie za kilka lat czy dożyjemy tego ????
od tego czasu sie ukrywamy i spotykamy rzadko i potajemnie .
Trzy razy już sie jej mama o nas dowiedziała i zrobiła jej taką awanturę że szkoda gadać ostatnio w święta Bożego narodzenia i Dzisiaj Też Coś było .......
Ma całkowity zakaz spotykania sie ze mną , pisania , dzwonienia czy cokolwiek ......
nie możemy nawet Pisać spokojnie esemesów czy rozmawiać bo teraz ją kontrolują , nawet jej młodszego brata nakręcili przeciwko Niej ...... }
Prosił bym o jakieś porady co mamy zrobić albo gdzie można było sie z tym udać .....
P.S - Przepraszam Wszystkie Panie że zalogowałem sie na wasze forum !!!!