Witam, szukam osoby z którą da się tak normalnie, po ludzku porozmawiać. Od dłuższego czasu jestem zagubiona, nie wiem co powinnam zrobić - jakie podjąć kroki i co postanowić. Chciałabym porozmawiać z kimś obiektywnym, anonimowym, kto może ocenić sytuację "z boku". Byłabym bardzo wdzięczna, jeśli znalazłby się ktoś, kto będzie chciał mnie wysłuchać, doradzić.
Podobne tematy
Może na początku napisz o co chodzi? Jaki masz problem? Tutaj wiele osób może Ci doradzić.
3 2014-01-02 15:06:39 Ostatnio edytowany przez mhhhmm (2014-01-02 15:24:04)
Jak się pewnie domyślacie, chodzi o chłopaka. Poznałam go już jakiś czas temu, to dosyć długa historia. Nie chciałam się do tego przyznać, ale bardzo mi się spodobał. Z tym, że to nie jest taka prosta sprawa.. on jest zupełnie inny niż cała reszta. Problem polega na tym, że chyba sam do końca nie wie czego chce i nie umie się określić, raz daje mi odczuć, że jest mną zainteresowany, raz pokazuje obojętność..
Jak się pewnie domyślacie, chodzi o chłopaka. Poznałam go już jakiś czas temu, to dosyć długa historia. Nie chciałam się do tego przyznać, ale bardzo mi się spodobał. Z tym, że to nie jest taka prosta sprawa.. on jest zupełnie inny niż cała reszta. Problem polega na tym, że chyba sam do końca nie wie czego chce i nie umie się określić, raz daje mi odczuć, że jest mną zainteresowany, raz pokazuje obojętność..
Ok, no i?
Spotkaliśmy się kilka razy, jest naprawdę inny. Można z nim swobodnie rozmawiać na wszystkie tematy, bije od niego takie ciepło.. Wszystko wydaje się być na dobrej drodze, wykazuje zainteresowanie, jednak czasami jest zimny, przestaje się odzywać lub pisze od niechcenia, sama nie wiem jak to odbierać
No wiesz, dopiero się poznajecie. Może on sam nie wie, czy ma coś próbować w Twoim kierunku czy nie. To, że jest miły jeszcze o niczym nie świadczy. Może Ty mu wykazujesz za malo zainteresowania?
Rozumiem to, dlatego sama staram się nie naciskać. Chociaż często, gdy widzę go np na facebooku korci mnie cholernie żeby napisać. Wiem, że z dwóch stron musi być okazywane zainteresowanie, dlatego zdarzało się, że zagadałam pierwsza. Po prostu nie rozumiem tego, że czasami zachowuje się tak, jakby jemu również zależało, a czasami zupełnie odwrotnie. Sami wiecie jak to jest, wyjście na spacer, rozmowy, wygłupy, czasem "przypadkowe" przytulenie i tak dalej.. ale to wszystko do czasu, bo później pokazuje siebie jako niedostępnego i zamkniętego. Nie wiem z czego to wynika, czy to we mnie tkwi problem?
To jest początek znajomości, więc poprzyglądaj się tej relacji. Nie szukałabym problemu we własnej osobie. Facet moim zdaniem stara się być ostrożny.
Do tego dochodzi to, że jest moim zdaniem trochę hmm nieśmiały? Czasami podgaduje coś o spotkaniu, ale nigdy konkretnie. Ostatnio spotkaliśmy się, rozmawialiśmy, wszystko było bardzo dobrze. Na odchodne powiedział, żebym się odezwała, że fajnie byłoby się jeszcze zobaczyć. Dzisiaj dowiedziałam się, że podoba mu się inna dziewczyna. Jak to odbierać?
Do tego dochodzi to, że jest moim zdaniem trochę hmm nieśmiały? Czasami podgaduje coś o spotkaniu, ale nigdy konkretnie. Ostatnio spotkaliśmy się, rozmawialiśmy, wszystko było bardzo dobrze. Na odchodne powiedział, żebym się odezwała, że fajnie byłoby się jeszcze zobaczyć. Dzisiaj dowiedziałam się, że podoba mu się inna dziewczyna. Jak to odbierać?
A kiedy to spotkanie było i czemu sie nie odezwałas i z nim nie umówiłaś? A skąd się dowiedziałaś, że podoba mu się inna dziewczyna?
Ja widziałam się z nim w poniedziałek. Wtorek to sylwester, nie było nawet kiedy. A dziś napisała do mnie koleżanka, która nie wie, że on mi się podoba z informacją, że do niej napisał.
to, że napisał do innej koleżanki, nie znaczy, że ona mu się podoba, to raz
dwa, możliwe, że jest niezdecydowany, nie chce za szybko lecieć ze znajomością bo się jeszcze waha czy coś
To, że podoba mu się inna dziewczyna, to o niczym nie świadczy. Nam też podoba się wiele mężczyzn. W tym wszystkim chodzi o coś innego. Zaproponuj mu spotkanie:).
Tylko, że nie chcę się narzucać, ostatnim razem wyszło z mojej inicjatywy, nie chcę żeby wziął mnie za jakąś desperatkę czy coś.
Tylko, że nie chcę się narzucać, ostatnim razem wyszło z mojej inicjatywy, nie chcę żeby wziął mnie za jakąś desperatkę czy coś.
I weźmie Cię , jeśli dałaś mu sygnał i wie że jesteś zainteresowana to wystarczy. Będzie chciał to zacznie Cię zdobywać , jeśli jak twierdzisz podoba mu się inna to po prostu zmieni obiekt zainteresowań.
Dlatego właśnie nie chcę naciskać ani wywierać żadnych presji ![]()
Witam, szukam osoby z którą da się tak normalnie, po ludzku porozmawiać. Od dłuższego czasu jestem zagubiona, nie wiem co powinnam zrobić - jakie podjąć kroki i co postanowić. Chciałabym porozmawiać z kimś obiektywnym, anonimowym, kto może ocenić sytuację "z boku". Byłabym bardzo wdzięczna, jeśli znalazłby się ktoś, kto będzie chciał mnie wysłuchać, doradzić.
Wspaniale się składa. Spełniam każdy, ale to każdy! warunek z tych, które nakreśliłaś ... mam nadzieję że pobieżnie ![]()
Pisz Droga Mhhhmm. Jeśli nie będę w stanie Twym troskom zaradzić, to przynajmniej wysłucham ... z pokorą na ustach
Pozdrawiam
mhhhmm napisał/a:Tylko, że nie chcę się narzucać, ostatnim razem wyszło z mojej inicjatywy, nie chcę żeby wziął mnie za jakąś desperatkę czy coś.
I weźmie Cię , jeśli dałaś mu sygnał i wie że jesteś zainteresowana to wystarczy. Będzie chciał to zacznie Cię zdobywać , jeśli jak twierdzisz podoba mu się inna to po prostu zmieni obiekt zainteresowań.
"lekarzu, lecz się sam"?
![]()
Pozdrawiam
A może jakiś kontakt?
Dlatego właśnie nie chcę naciskać ani wywierać żadnych presji
W gruncie rzeczy postanowienie warte przybicia piątki
Żółwik Mhhhmm'o! hi5!
...a jak to jest z "wywieraniem presji bez nacisków" ? Podpowiesz ?
![]()
Miałam na myśli raczej to, że nie chcę się narzucać za mocno. Chyba dałam mu odczuć, że nie traktuję go jak zwykłego znajomego. No a ciągle przecież jedna strona nie może się starać
Widzisz ja miałem taki sam problem z "dziewczyną", raz było super i tak jak ty opisujesz te dobre chwile, a czasem mnie zupełnie zbywała z byle powodu, nie wiedziałem za bardzo co robić ale, że ja taki jestem, że mi bardzo zależy na każdej poznanej osobie i się cholernie angażuję no więc się zaangażowałem. Przesadnie zaangażowałem i to był błąd bo zaczęło mi na prawdę niesamowicie zależeć a ona w końcu powiedziała, że to jednak nie to. Jeśli na prawdę dałaś mu jasny sygnał, że jesteś zainteresowana a widzę, że tak, to nawet nieśmiały chłopak (mówię z perspektywy osoby nieśmiałej wręcz do granic), jakoś na to zareaguje. Jeśli mu w jakiś sposób na tobie zależy to już on się postara, żebyś to odczuła i nie patrz na to co mówią koleżanki. Jeśli nie wykona żadnego ruchu a dalej będzie cię tak raz odpychał a raz przyjmował to może oznaczać 2 rzeczy. Albo się jeszcze nie zdecydował co o tobie sądzi albo niestety po prostu się tobą bawi a na to sobie nie pozwól.
A może jakiś kontakt?
??
Czyli co?
Nie gniewaj się, ale Wy Kobiety pod hasłem "kontaktu" rozumiecie łącznik, jak i gniazdo, stąd właśnie i me pytanie w kwestii doprecyzowania tego z czym do czynienia obecnie meić mam ![]()
Pozdrawiam
Tylko jak to sprawdzić.. ![]()
Czyli jakiś email lub coś w tym stylu?
26 2014-01-03 02:06:58 Ostatnio edytowany przez Arsen (2014-01-03 02:07:50)
Poczekaj po prostu. Musisz mu dać też chwilę czasu ale na prawdę z tego co piszesz to ty mu jasno sprawę postawiłaś, więc teraz on się musi zdecydować. Nie chcę tu źle zabrzmieć ale jeśli chłopak jest nieśmiały i coś tam do ciebie czuje i ty mu jeszcze dajesz tak jasne sygnały o co ci chodzi to na prawdę gdyby mu zależało powinnaś się wręcz nie móc go pozbyć. Dostałaś maila ode mnie, jeśli byś chciała porozmawiać i zobaczyć to jakby trochę z drugiej strony.
Miałam na myśli raczej to, że nie chcę się narzucać za mocno. Chyba dałam mu odczuć, że nie traktuję go jak zwykłego znajomego. (...)
Nie rozumiem
Nie chcesz się narzucać (za mocno), a i zarazem dałaś odczuć "mu" by się poczuł tym jednym, jedynym niepowtarzalnym?
Jak to pogodzić?
Mam na myśli, jak Ty Mhhhmm'o godzisz te swoje sprzeczności ? ![]()
Pozdrawiam
28 2014-01-03 02:08:45 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-03 02:11:04)
Poczekaj po prostu. Musisz mu dać też chwilę czasu ale na prawdę z tego co piszesz to ty mu jasno sprawę postawiłaś, więc teraz on się musi zdecydować. Nie chcę tu źle zabrzmieć ale jeśli chłopak jest nieśmiały i coś tam do ciebie czuje i ty mu jeszcze dajesz tak jasne sygnały o co ci chodzi to na prawdę gdyby mu zależało powinnaś się wręcz nie móc go pozbyć. Dostałaś maila ode mnie, jeśli byś chciała porozmawiać i zobaczyć to jakby trochę z drugiej strony.
Dokładnie i nie słuchaj tego drugiego Pana. Masz jasną sytuacje po prostu daj mu czas , tak jak wyżej zacytowane...
29 2014-01-03 02:13:47 Ostatnio edytowany przez mhhhmm (2014-01-03 02:14:47)
Chodzi mi o to, że w wypowiedzi gdzieś wyżej ktoś napisał "odezwij się do niego, umów się z nim" nie chcę proponować tego jako pierwsza, bo taka sytuacja już była, że odzywałam się jako pierwsza..pisząc że nie chcę się narzucać mam na myśli to, że chyba warto poczekać i zobaczyć czy sam zrobi jakiś krok czy nie? W gruncie rzeczy to chyba jednak facet powinien bardziej się postarać? Może to taki stereotyp, ale jednak coś w tym jest.
Wiesz to zależy od chłopaka. Jeśli wiesz, że jest nieśmiały to jeśli możesz mu w jakiś sposób ułatwić zadanie to pewnie, że to zrób. Bo takie słowa, że to facet powinien się starać, owszem, ja uważam że powinien. Niemniej jednak są też tacy, którym trzeba pomóc bo inaczej nigdy się nie odważą
Chodzi mi o to, że w wypowiedzi gdzieś wyżej ktoś napisał "odezwij się do niego, umów się z nim" nie chcę proponować tego jako pierwsza, bo taka sytuacja już była, że odzywałam się jako pierwsza..pisząc że nie chcę się narzucać mam na myśli to, że chyba warto poczekać i zobaczyć czy sam zrobi jakiś krok czy nie? W gruncie rzeczy to chyba jednak facet powinien bardziej się postarać? Może to taki stereotyp, ale jednak coś w tym jest.
To prawda
Jak mu na Tobie zależy, to i się odezwie. Uwierz. Facet Ci to mówi...
Milcz; bądź nieprzystępną z natury, a i online bądź taką samą 'twardzielką' ... a "owoce tegoż poznacie" ... niebawem. Tak przynajmniej Mędrcy mawiali ![]()
Czemu jej każesz to komplikować, milcz, bądź nieprzystępną, jaki to ma sens? Nie lepiej się od razu dogadać? Jeśli jej zależy to po co ma sztucznie tworzyć jakieś zachowanie, które w ogóle nie ma miejsca? Uwierz mi, że jeśli chłopak ma problemy z kontaktami z kobietami, to jeśli się już jakoś dogadacie to on na prawdę potem włoży w to całego siebie.
(...)
Przepraszam za wtręt
Czy Pan jest z TYCH Arsenów? Czy chodzi o sól li jedynie?
Pozdrawiam
"Udawanie nieosiągalnej" jest takim samym stereotypem jak "facet ma się starać" jednak zarówno w jednej jak i w drugiej kwestii - łatwej napisać, trudniej zrobić
Ja po prostu nie pojmuję tego. Rozumiem, że dziewczyna lubi być zdobywana itd. To na pewno miłe, ale jeśli takie coś ma stanąć na drodze relacji dwojga ludzi to przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem...
Dlatego uważam, że nie jest dobrze bawić się w takie podchody, ale jednak chyba nie byłoby to normalne, gdyby zawsze to kobieta miała zaczynać rozmowy i aranżować spotkania? Jednak coś od tej drugiej strony musi wychodzić
Czemu jej każesz to komplikować, milcz, bądź nieprzystępną, jaki to ma sens? (...)
Drogi Kolego Lupin'ie. Pan najwyraźniej myli ... pojęcia. Raz. Nic nie nakazuje. Ergo, młodej daty Kolega najwyraźniej jest
...a to wcale nie pomaga. Zaręczam ![]()
Jeśli chciałby Pan wejść w dyskurs tyczący "nieprzystępności Dam w wieku XXI" to byłbym chętnym bardzo ... zaś co się tyczy Pani Mhhmmm'owej, to raczy Pan wybaczyć, mam takie latorośle "w pobliżu", to i z racji tej bliskości wiem co lepsze jest
Jeśli się Pan nie zgadza, bo i takie prawo ma (niekłamane), to byłbym za tym by Pan umotywował na czym ma polegać ta łatwość "w dostępie do Pani Mhhhmm'ówny". Sam jestem ciekaw na czym ten fenomen polega
Pozdrawiam
Oczywiście, że nie zawsze dlatego tak jak mówię. Spróbowałaś ty, dałaś sygnał , teraz tylko poczekaj, ale jeśli on napisze a ty mu powiedz coś w stylu: "Daj mi pomyśleć" i potem się przez 2 dni nie będziesz odzywać to gwarantuję, że chłopak się już do ciebie nie odezwie.
Ja po prostu nie pojmuję tego. Rozumiem, że dziewczyna lubi być zdobywana itd. To na pewno miłe, ale jeśli takie coś ma stanąć na drodze relacji dwojga ludzi to przepraszam ale czegoś tu nie rozumiem...
Ale na siłę nic nie działa , już mu dała sygnał z tego co mówi i to wyraźny każdy facet nieśmiały raczej będzie już pewny że jest zainteresowana , zatem jak będziesz dalej próbowała sama go zdobywać to może się tak okazać chodź nie musi że przestanie Cię szanować. ( czyt.sama mu się władowałaś )
Wie że jesteś nim zainteresowana i na tym kończy się Twoja rola
reszta do niego należy pod warunkiem że dałaś mu już wyraźny znak że interesujesz się nim. Jeśli nie ma reakcji to po prostu on nie jest zainteresowany Tobą i musisz to wtedy przyjąć niestety.
Arsen napisał/a:Czemu jej każesz to komplikować, milcz, bądź nieprzystępną, jaki to ma sens? (...)
Drogi Kolego Lupin'ie. Pan najwyraźniej myli ... pojęcia. Raz. Nic nie nakazuje. Ergo, młodej daty Kolega najwyraźniej jest
...a to wcale nie pomaga. Zaręczam
Jeśli chciałby Pan wejść w dyskurs tyczący "nieprzystępności Dam w wieku XXI" to byłbym chętnym bardzo ... zaś co się tyczy Pani Mhhmmm'owej, to raczy Pan wybaczyć, mam takie latorośle "w pobliżu", to i z racji tej bliskości wiem co lepsze jest
Jeśli się Pan nie zgadza, bo i takie prawo ma (niekłamane), to byłbym za tym by Pan umotywował na czym ma polegać ta łatwość "w dostępie do Pani Mhhhmm'ówny". Sam jestem ciekaw na czym ten fenomen polega
Pozdrawiam
Racja, nikt tu nikomu nic nie każe, po prostu dyskutujemy. Trochę przesada z mojej strony. A co do nieprzystępności to wg mnie jeśli 2 osobom na sobie zależy to niszczenie tego przez granie nieprzystępnej czy podobne zachowanie u faceta jest szczytem idiotyzmu.
Właśnie dlatego założyłam ten temat, żeby poznać obiektywną opinię kogoś niezamieszanego w sprawę, niektóre wypowiedzi naprawdę dużo dają do myślenia.
Ja po prostu nie pojmuję tego. (...)
No to mamy konsensus ![]()
Bo widzi Pan, umysł nastoletni, zwłaszcza ten płci pięknej jeśli ogarnąć ktokolwiek by chciał ... to nie są (wbrew pozorom) Drogi Panie wcale takie łatwe rzeczy jakby się zdawać mogło ...
...Zapewniam! ![]()
Pozdrawiam
Właśnie dlatego założyłam ten temat, żeby poznać obiektywną opinię kogoś niezamieszanego w sprawę, niektóre wypowiedzi naprawdę dużo dają do myślenia.
Pod Bogiem przysięgam. Nie jestem zamieszany w Twoje sprawy Droga Mhhhmm'o!
Jedynie posty "nabijam", po to by Administracja pozwoliła mi 'wklejać obrazki'. Innymi słowy nie bierz do serca tego co piszę. Proszę
Pozdrawiam
Cóż, jeśli dla Pana ojacierpiędole wzorem jest Onslow z Keeping Up Appearances... A ty się dziewczyno nie przejmuj i czekaj. Jak mu zależy to napisze i wtedy będziesz wiedziała co robić. Jak nie to no cóż, lepiej się dowiedzieć wcześniej niż później.
Racja, nikt tu nikomu nic nie każe, po prostu dyskutujemy. (...)
Wie Pan? Właśnie o tę możliwość chodziło również mnie. Dyskutować wszak można gdzie bądź, ale klimat jaki jest tu obecnie działa mym zdaniem in plus. Gdyby mi ktoś kazał cokolwiek, nie byłoby mnie tu
Widzę że Pan "z tej samej gliny ulepiony".
Zacieszam ![]()
Pozdrawiam
Cóż, jeśli dla Pana ojacierpiędole wzorem jest Onslow z Keeping Up Appearances... (...)
"No ładnie!"
Czy Kolega Szanowny ma cokolwiek naprzeciwko Powolniakowi?
Proszę umotywować swe anse!
Inaczej się ni chybi obrażę ![]()
(...)A ty się dziewczyno nie przejmuj i czekaj. Jak mu zależy to napisze i wtedy będziesz wiedziała co robić. Jak nie to no cóż, lepiej się dowiedzieć wcześniej niż później.
Pomijając ton protekcjonalny, masz Pan w tym co piszesz dużo racji
Powiadają tak. "Jak kocha to ... to się pierwszy odezwie choćby nie wiem co", a jak mu na Tobie Mhhmm'o nie zależy, to i osiusiajtakiegoabsztyfikanta. Nie warto głowy sobie zaprzątać ... bzdetami
Czytaj co pisze Arsen. Prawdę gada mym zdaniem
Pozdrawiam
Czas.. ale takie czekanie może być męczące i przynosić wiele rozmaitych myśli..
Podam Ci mój e-miel agiszka94@wp.pl lub czekam na gg 22767911
Rozumiem to, dlatego sama staram się nie naciskać. Chociaż często, gdy widzę go np na facebooku korci mnie cholernie żeby napisać. Wiem, że z dwóch stron musi być okazywane zainteresowanie, dlatego zdarzało się, że zagadałam pierwsza. Po prostu nie rozumiem tego, że czasami zachowuje się tak, jakby jemu również zależało, a czasami zupełnie odwrotnie. Sami wiecie jak to jest, wyjście na spacer, rozmowy, wygłupy, czasem "przypadkowe" przytulenie i tak dalej.. ale to wszystko do czasu, bo później pokazuje siebie jako niedostępnego i zamkniętego. Nie wiem z czego to wynika, czy to we mnie tkwi problem?
Nie możesz się mu narzucać bo się przestraszy i nie zaangażuję się. Może musisz dać mu czas a jak niechcesz czekać to zapytaj się w prost czy coś z tego będzie . Nie ma co sobie oczu mydlić . Widocznie to nie jest Twój książę