Cześć, jestem tu nowa. A chciałabym się podzielić z Wami. Otóż mój problem to kłótnie w związku, teraz spędziliśmy razem tydzień[narzeczony pracuje,ja się uczę chociaż dzieli nas 20km] i akuratnie dzisiaj się pokłóciliśmy o błahostkę, jak zawsze tak się mówi..Wydaje mi się,że w moim związku brak już tego uczucia,takich emocji, chciałabym to zmienić,poradzicie coś?
Podobne tematy
Cześć, jestem tu nowa. A chciałabym się podzielić z Wami. Otóż mój problem to kłótnie w związku, teraz spędziliśmy razem tydzień[narzeczony pracuje,ja się uczę chociaż dzieli nas 20km] i akuratnie dzisiaj się pokłóciliśmy o błahostkę, jak zawsze tak się mówi..Wydaje mi się,że w moim związku brak już tego uczucia,takich emocji, chciałabym to zmienić,poradzicie coś?
No to przestań się z nim kłócić. Zorganizuj coś. Zaskocz. Jest wiele możliwości. Porozmawiaj z nim, czy on też tak czuje. Porozmawiaj z nim na temat kłótni, że może warto opracować jakąś strategię, żeby się tak często nie kłócić, bo szkoda zdrowia i nerwów na głupoty.
Właśnie się zastanawiam co tu zorganizować.. Dokładnie szkoda nerwów na kłótnie, ale powiem Ci ze Twoja wypowiedź bardzo mnie podniosła na duchu, nawet dzisiaj była kłotnia o.........xbox'a..... Doszło nawet do tego,ze chciał zakonczyc związek i kazał mi,żebym się zastanowiła nad sobą i walnęła się w głowę.
Właśnie się zastanawiam co tu zorganizować.. Dokładnie szkoda nerwów na kłótnie, ale powiem Ci ze Twoja wypowiedź bardzo mnie podniosła na duchu, nawet dzisiaj była kłotnia o.........xbox'a..... Doszło nawet do tego,ze chciał zakonczyc związek i kazał mi,żebym się zastanowiła nad sobą i walnęła się w głowę.
Uuuu, xbox poważna sprawa
A o co poszło dokładnie, jeśli mogę zapytać? Bo wiesz, dla jednego to głupota, a tu może być pies pogrzebany.
Zapytalam czy do tego kupuje kinecta,tak to bym z nim potańczyła,siostra coś zapytala na to ja odpowiedziałam,ze kupuje xboxa,a on się wydarł,dlaczego ja za niego odpowiadam ,ze nie jest jakimś dzieckiem...A jednak... Pozegnałam sie z jego mamą,jego kolega mnie odwiózł do domu,po czym ja odebrałam wiązankę słów na poczcie,ja wiem ze człowiek zdenerwowany wypowiada o kilka słow za duzo,ale to juz byla przesada..Powiedz mi co ja tu mam zorganizować,aby uratować ten związek ?
Sorry, że zupełnie nie na temat, pytanie zupełnie oderwane od kontekstu, ale powiedz mi, czy jesteś może z kresów?
Zapytalam czy do tego kupuje kinecta,tak to bym z nim potańczyła,siostra coś zapytala na to ja odpowiedziałam,ze kupuje xboxa,a on się wydarł,dlaczego ja za niego odpowiadam ,ze nie jest jakimś dzieckiem...A jednak... Pozegnałam sie z jego mamą,jego kolega mnie odwiózł do domu,po czym ja odebrałam wiązankę słów na poczcie,ja wiem ze człowiek zdenerwowany wypowiada o kilka słow za duzo,ale to juz byla przesada..Powiedz mi co ja tu mam zorganizować,aby uratować ten związek ?
Oj... Szczerze? Mi to nie wygląda za kolorowo. Myślałam, że strzeliłaś standardowego focha, że grał za długo czy coś, ale to jest kompletna i zupełna głupota, a jego zachowanie jest zaiste dziwne...
Skoro przesadza w reakcjach, a ta reakcja była wielką przesadą, to coś głębiej musi być na rzeczy. Pytanie teraz, co? Być może traktujesz go z góry? Narzucasz swoją wolę? Zachowujesz się jak taka dziewczyna-matka, która wie lepiej itp.? Zastanów się. Może fakt, że mówiłaś mu o kinekcie go wkurzył, bo on chciał konsole dla siebie, a Ty mu tu z tańczeniem i siostrą wyskoczyłaś. Ciężko powiedzieć.
Ile macie lat?
Ja 19,chłopak 22. Zastanowiłam się nad swoim zachowaniem i wiem,że na drugi raz takiej głupoty nie mogę walnąć, bo nie wiedziałam że tak zareaguje... Będę się teraz starała,aby było jak najlepiej.........Oj ciężka sytuacja.
Młodzi- głupole ;-))
Ja 19,chłopak 22. Zastanowiłam się nad swoim zachowaniem i wiem,że na drugi raz takiej głupoty nie mogę walnąć, bo nie wiedziałam że tak zareaguje... Będę się teraz starała,aby było jak najlepiej.........Oj ciężka sytuacja.
Ale wiesz, nie o to chodzi, żebyś Ty teraz się spinała i starała i obchodziła z nim jak ze śmierdzącym jajkiem, bo może znowu wybuchnąć. Chodzi o to żeby się poważnie zastanowić, o co tak naprawdę chodzi. Oczywiście można z nim pogadac spokojnie, niech Ci wyjaśni czemu właściwie dostałaś taką wiązankę.
A o co się jeszcze kłócicie? I jak to mniej więcej wygląda? Kto jest agresorem, kto wybucha?
Nie umiemy jakos dalej nawiązać tematu, moze przez to ze on 10 h pracuje,a ja momentami jestem zmęczona nauką. Ja niestety jestem tą osoba,ktora wybucha..
Kolejna, ktora będzie się kajać przed facetem... Jeśli facetowi zalezy i kobieta jest dla niego tą, dla której warto wszystko, to zrobi to co powinien i będzie mial do niej szacunek. On dla Ciebie nie ma. Odpuść, jak kocha to wróci mądrzejszy, jak nie to nigdy nie było warto na niego czekać.
Będę uciekała spać, mniej więcej wiem co mam zrobić a i dziękuję. Dobrej nocy:)