netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

czuję się bezwartościowa i bezsilna

12 odpowiedzi4 476 wyświetleńzałożony przez kotki, 30.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » czuję się bezwartościowa i bezsilna

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: czuję się bezwartościowa i bezsilna

Piszę, bo chcę się wyżalić. Jestem młoda, w sumie dopiero zaczęłam układać sobie życie, od zawsze miałam plan na siebie i swoją przyszłość, i go realizowałam. Studiuję to, o czym marzyłam, ale nic nie przynosi mi satysfakcji. Mam wrażenie, że nigdy nie byłam z siebie dumna. Ciągle się karcę w myślach, że za słabo, że źle albo, że nie zasłużyłam. Innych umiem usprawiedliwiać, siebie nie.

Mam wrażenie, że nie jestem dopasowana do tych czasów, nie umiem się rozpychać łokciami i bardzo trudno mi poradzić sobie w sytuacjach, które tego wymagają.

Kiedy poznaję nowych ludzi, to na początku traktują mnie z dystansem, jak odmieńca, dopiero z czasem się do mnie przekonują i mówią miłe rzeczy, wspierają, twierdzą, że jestem indywidualistką. Jednak potem zaczynam czuć, że oni mną jakby pogardzają, że jestem dla nich ciężarem i wychwytuję każde niefortunne słowo, które powiedzą i rozpamiętuję. Nie mówię im o tym, bo nie potrafię być szczera i okazywanie im, że faktycznie to, co oni robią ( prawdopodobnie nieświadomie) mnie rani jest dla mnie niewyobrażalne. I zawsze jestem jak na doczepkę, jak ciężar. Chociaż wśród tych znajomych uchodzę za spokojną, ale optymistyczną dziewczynę. W gruncie rzeczy czy jestem z tymi moimi znajomymi czy nie, to czuję się sama. Ze wszystkim.

Ciągle mam wyrzuty sumienia. ( w związku ze studiami, domem, mamą, innymi ludźmi). Nie wiem, dlaczego, staram się postępować zgodnie z moimi zasadami.
Z entuzjazmu przechodzę w obojętność. Do tego ostatnio szybko tracę motywację.

Jednak najgorsza jest świadomość tego, że jestem sama, że nie radzę sobie ze swoimi myślami.

2

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

Chyba najlepiej będzie z kimś o tym pogadać.... dobrze, że piszesz to tu, czasami przed nieznajomymi ludźmi łatwiej jest się otworzyć..... więc jeśli chcesz o tym popisać to śmiało.... pisz na e-mail.....

3

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

a może to tylko chwilowe? otwórz się bardziej na ludzi, powiedz im szczerze co czujesz. nie załamuj się na pewno wszystko dobrze robisz..może a dużo od siebie wymagasz..odpuść sobie trochę. myślę że jakbyś była ciężarem to znajomi nie chcieliby się z Tobą spotykać. i wyluzuj troszkę smile

4

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

co do interakcji z ludzmi
mam podobnie, ale zauważyłem, że to jednak jest w moich myślach, te "spiski" innych wobec mojej osoby, może podobnie odczuwasz, ale ludzie naprawdę nie są tacy ( mogą się zdarzyć takie osobniki, które knują przeciwko Tobie), oni są sobą, są ekspresywni, ciągną do podobnych do siebie, czują się zagubieni wśród ludzi, którzy nie są im podobni, w ten sposób mogą nie zachowywać się w ten sam sposób z ludzmi introwertycznymi, gdyż deprymuje ich choćby milczenie, które dla innych jest naturalne
nadinterpetowanie jest szkodliwe
nie czuj się źle ze sobą (łatwo powiedzieć big_smile), jesteś jaka jesteś, ale możesz rozwijać swoją osobowaść
najbardziej rozwija rozmowa z innymi ludzmi, choćby przez neta (mnie to pomogło), to znaczy może nie najbardziej, się nie znam, ale pomaga smile
jest wielu niedopasowanych do tych czasów (zawsze było), ale z czasem się dopasujesz, na swój sposób
szukaj ludzi podobnych do siebie
i rozmawiaj, chocby tutaj na początek, bo samotne myślenie ( chyba, że akurat ma się taką ochotę, na bycie samemu i myślenie po prostu) jest ciężkie i tylko pogłębia problem
przynajmniej ja tak odczuwam Twoją osobę, bo widzę podobieństwa smile
jak coś to gadaj!

5

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

Sarcia_M, ja w takim stanie jestem już ok. 5 lat. Kiedyś byłam bardzo nieśmiała i od kiedy się chociaż troszkę otworzyłam, to czuję coś takiego.
Dyskretna_siła, nie wiem, czy ja jestem introwertyczna w sumie, bywam całkiem entuzjastyczna i ekspresywna. To zależy od mojego samopoczucia, albo jestem totalnie spokojna i skupiona albo rozproszona na milionie różnych rzeczy i mówiąca o wszystkim ( ale to z reguły następowało po czasie, gdy się zamykałam i pokazywałam tylko siebie wykreowaną). Właściwie to ciągle krążę wokół rozwoju, od momentu, gdy chciałam skończyć z moją nieśmiałością. I teraz, gdy o tym myślę, to się chyba skrzywdziłam, powinnam była zostać taka, jaka byłam ( chociaż wtedy też jakoś niespecjalnie siebie lubiłam).

Dzięki za wszelkie wskazówki smile.

6

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

Czy zmiany jakie postanowiłaś w sobie dokonać były siłowe? Pamiętaj, że nie ze wszystkim można walczyć. Ja również niedawno znalazłem się w takim stanie i teraz czuję, że z tego wyszedłem, a przynajmniej jestem na progu i z uśmiechem patrzę do przodu. Nieśmiałość to jest coś, z czym da się walczyć, choć może być tak zakorzenione w nas, że taka walka może sprawiać nam ból (u mnie było odwrotnie, czym sam siebie zadziwiłem). Ważniejsze jest jednak osobowość. Jaka jesteś, na co zwracasz uwagę... Nie podoba Ci się aktualny świat? Co Ci się w nim nie podoba? Pęd za wszystkim, krzyczenie, wspomniane rozpychanie się przez ludzi łokciami? Pewne narzucane standardy?
Olej to. Nie wiem jak wygląda to w Twoim wypadku. Mi jest trudno się dopasować, dlatego skończyłem próbować to robić. Jestem sobą, może i nie pasuję do reszty, ale jak się okazuje, osób czujących się podobnie jest sporo. Jako facet jestem dosyć wrażliwy i mam bardzo konserwatywne podejście do niektórych spraw. Biorąc pod uwagę mój wiek, można by powiedzieć: "skazany na zadeptanie". A taki wał odpowiadam, ja się zadeptać nie dam i tego samego życzę Tobie! smile

7

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

W pewnym stopniu były siłowe (niby czułam potrzebę, ale tylko przez to, że wiedziałam, że jeśli nic nie zmienię, to gdy się częściowo nie 'usamodzielnię', to będę miała ciężko, a poza tym chciałam nawiązywać nowe znajomości), ciągle się zastanawiałam, czy takie zmiany są zgodne z moją naturą i czy nie wytwarzam czegoś sztucznego.
Chyba cała ta sytuacja z obwinianiem, to przez to, że jestem trochę idealistką i nie umiem z tego wyrosnąć. Chciałabym, żeby wszystko ( w tym też relacje międzyludzkie) były pełne, żebym ja wpływała na ludzi i oni na mnie. To byłby ten generator rozwoju.
To krzyczenie, gdy właściwie nie ma się nic do powiedzenia, chyba mnie najbardziej przytłacza.
Też chyba( nie wiem, czy ta cała historia z nieśmiałością tego nie zmieniła) jestem sobą i czuję się okropnie.

8

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna
kotki napisał/a:

Sarcia_M, ja w takim stanie jestem już ok. 5 lat. Kiedyś byłam bardzo nieśmiała i od kiedy się chociaż troszkę otworzyłam, to czuję coś takiego.
Dyskretna_siła, nie wiem, czy ja jestem introwertyczna w sumie, bywam całkiem entuzjastyczna i ekspresywna. To zależy od mojego samopoczucia, albo jestem totalnie spokojna i skupiona albo rozproszona na milionie różnych rzeczy i mówiąca o wszystkim ( ale to z reguły następowało po czasie, gdy się zamykałam i pokazywałam tylko siebie wykreowaną). Właściwie to ciągle krążę wokół rozwoju, od momentu, gdy chciałam skończyć z moją nieśmiałością. I teraz, gdy o tym myślę, to się chyba skrzywdziłam, powinnam była zostać taka, jaka byłam ( chociaż wtedy też jakoś niespecjalnie siebie lubiłam).

Dzięki za wszelkie wskazówki smile.

musisz pokochac siebie ta jakak jestes smile

9

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

Chyba jesteś perfekcjonistką i stawiasz sobie wysokie wymagania. Powinnaś się cieszyć z tego, że studiujesz to co chciałaś. Czy rodzice byli dla Ciebie wymagający? Poza tym bardzo się skupiasz na tym jak inni Cię odbierają. Może przez to zachowujesz się nienaturalnie. Dobrze by było gdybyś miała z kim szczerze porozmawiać o swoich myślach i uczuciach, może z mamą albo z przyjaciółką? Bo chyba za bardzo wszystko rozpamiętujesz i wyolbrzymiasz. Myślę też że za bardzo skupiasz się na sobie. Okaż swoim znajomym zainteresowanie, wysłuchaj trochę ludzkich historii, to pomoże Ci nabrać dystansu do siebie. Pozdrawiam Cię serdecznie!

10

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

takiwiatr, słucham moich znajomych, zawsze mogą na mnie liczyć i o ich życiach wiem stosunkowo dużo. Moi rodzice nie byli surowi, ale byłam ich 4. dzieckiem, najmłodszym i nigdy nie chciałam sprawiać im kłopotów, bo widziałam, że moje rodzeństwo stwarza wiele problemów.
Również pozdrawiam.

11

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

A czy nie było tak, ze rodzice byli bardziej zajęci starszym rodzeństwem, stwarzającym problemy, i nie mieli czasu zająć się Tobą? A Ty podświadomie uznałaś, że na ich uczucie musisz sobie zasłużyć? Więc stawiałaś sobie wysokie wymagania, bardzo się starałaś, a kiedy nie doczekałaś się pochwał, to obwiniałaś siebie?

12

Odp: czuję się bezwartościowa i bezsilna

Jeśli ze znajomymi czujesz się sama to znaczy, że trafiłaś nie na tych ludzi co trzeba. Wiem, że to tak łatwo mówić 'zmień sobie znajomych' zwłaszcza, że sam mam z tym ogromne problemy, ale jeśli jesteś taka jaka jesteś to owszem, musisz nad sobą pracować, musisz starać się nie brać do siebie każdego jednego słowa znajomych, ale musisz też nauczyć się rezygnować z osób, z którymi nie czujesz się dobrze. Bo na prawdę, mieć znajomych przy których źle się czujesz to się mija z celem. Jeśli umiesz poznać nowych ludzi a widzę, że umiesz, to tym bardziej, popatrz na ludzi, których znasz i po prostu sama sobie odpowiedz na pytanie, którzy z nich potrafią cię rozweselić. Sprawić, że czujesz się dobrze, a którzy niby są a tak na prawdę mają gdzieś i ciebie i to co czujesz. Co do studiów, to jeśli dostałaś się na wymarzony kierunek i jeszcze sobie na nim dobrze radzisz to nie wiesz nawet, ilu ludzi ci zazdrości. A, że w osiągnięciach naukowych nie znajdujesz satysfakcji, nie każdy znajduje. Jeśli masz np. jakieś zainteresowania to postaw sobie jakiś cel, który nie jest łatwo osiągnąć ale jest to wykonalne. Wtedy po końcowym sukcesie powinnaś na prawdę poczuć, że było warto.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » czuję się bezwartościowa i bezsilna

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026