Hej mam wielki problem i nie mam z kim o tym pogadać może ktoś z was mi coś pomoże.Zacznę moją historie od początku cztery lata temu poznałam fajnego faceta był u nas w mieści na imprezie pracował na karuzelach bardzo mi się spodobał.Nie miałam odwagi do niego podejść i zagadać ciągle mu sie przyglądałam a on mi no i moja kochana kuzynka poszła do niego pogadać.Dowiedziała się parę ciekawych rzeczy no i w końcu poszłam do niego sama pogadać on nie miał za bardzo czasu bo był w pracy umówiliśmy się na wieczór.Wieczorem przyjechała do mnie moja przyjaciółka miałyśmy iść się zabawić no i miałam sie z nim spotkać.My oczywiście trochę wypiłyśmy ale nie tak żebym była pijana moja przyjaciółka chciała wracać do domu do swojego faceta .Odprowadziłam ją na autobus i wruciłam na imprezę pogadać z kuzynką Rafał bo tak ten chłopak miał na imię nie miał jeszcze czasu .W końcu impreza powoli się kończyła a ja się już nudziłam postanowiłam wracać do domu no ale Rafał mnie zatrzymał miał już czas żeby pogadać.Usiedliśmy sobie i nie bardzo wiedziałam o czym mam z nim gadać nagle zrobiło mi się zimno i dał mi swoją bluzę zaczeliśmy opowiadać trochę o sobie .Nagle Rafał zapytał czy nie poszli byśmy do niego ja się zgodziłam dość długo gadaliśmy bo miło się gadało w końcu po paru godzinach zapytał czy może mnie pocałować .Tak bardzo mi sie podobał że sie zgodziłam powiedział mi potem że mu sie podobam i że żałuje że musi wyjechać.Niestety bardzo nas poniosły emocje i wylądowaliśmy razem w łóżku było cudownie rano odprowdził mnie do domu i zapytał czy spotkamy się wieczorem.No i zdecydowałam sie wieczorem iść do niego znowu spendziliśmy razem całą noc rano powiedział że już wyjedżają .Bardzo mi sie przykro zrobiło ale powiedział że bęndzie zemną pisać i dzwonić i tak było tylko przez dwa tygodnie a potem była cisza .Cały czas o nim myślałam no i znowu przyjechał spotkaliśmy sie po 3 miesiącach i zamieniliśmy tylko kilka słów bo ciągle nie miał czasu .Po tygodniu znowu wyjechał i się już nie odzywał starałam sie o nim zapomnieć ale to było trudne .Po roku poznałam Dawida myślałam że sie zakochałam po prawie trzech latach urodziło nam się dziecko i wtedy sie wszystko zepsuło .Zostałam sam z dzieckiem byłam załamana .No i pewnego dnia spotkałam znowu Rafała nie widzieliśmy się 4 lata poznałam go ale sie nie odezwałam.Wruciłam do domu i cały czas myślałam o nim wszystko do mnie wruciło .Moja siostrzenica się wkurzyła i napisała do niego facebooku on podał swój numer telefonu i znowu pisaliśmy ze sobą.Po paru dniach spotkałam sie z nim pogadaliśmy i znowu zaczeło coś nas ciągnąć do siebie .Umówiłam sie z nim wieczorem mieliśmy do siebie pretensje że nasz kontakt sie urwał zapytał czy mozemy byc razem że teraz bendzie tu blisko bardzo tego chciał nie przeszkadzało mu to że mam dziecko .Zaczeliśmy chodzić ze sobą znowu spędzalismy cudowne noce byłam szczesliwa .Lecz znowu musiał wyjechać ale tylko na miesiąc tym razem obiecał że nasz kontakt sie nie zerwie.Wyjechał ale dzwonił i pisał chciałam sie z nim spotkać ale nie miał czasu musiał zanleść prace i mieszkanie bysmy mogli razem zamieszkać.No i po 2 miesiącach znowu przestał sie odzywać nie umiem o nim zapomnieć pisze do niego dzwonie ale on cisza.Teraz jeszcze się dowiedziałam z fb że ma nową dziewczynę tylko że zemną jako tako związku nie zakończył.Napisałam do tej dziewczyny i prosiłam o spotkanie no i się zgodziła nie chce żeby byli razem bardzo go kocham myślałam o nim przez te całe 4 late ciągle go kochałam teraz to zrozumiałam .Co mam teraz zrobić chce go odzyskać kocham go zrobiła bym wszystko tylko żeby z nim być .Proszę doradzicie mi co mam zrobić z góry dziękuje .
Podobne tematy
Wiesz, dałaś się wykorzystać. Wcale nie chce być z tobą, tylko sobie znalazł odskocznię. A ty myślisz, że Cię kocha.
Chłopak ma pracę w rozjazdach i przypuszczalnie na większości postojów znajduje się dziewczyna która umila mu noce i wieczory
Byłas naiwna, a raczej nadal jesteś. Nie łudź się. Może jeszcze go spotkasz, pójdziecie do łóżka, pewnie znów usłyszysz kilka zapewnień i deklaracji a potem znów wyjedzie. Daj sobie spokój i zapoznaj sie bliżej z pojęciem szacunku do siebie. Skieruj uczucia na dziecko a nie na mrzonki o związku który nie rokuje dobrze
Może i macie racje że byłam naiwna ale naprwde go kocham jestem tego bardzo pewna i świadoma , Tera już pracuje na jednym miejcsu ma mieszkanie i próbuje sobie poukładać życie w jednym miejscu.Podobno mieszka gdzieś nie daleko mnie boje sie że go spotkam nie potrafie bez niego.Jestem na niego zła że mnie wykorzystal i zostawił tak bez słowa .Tak wogole to mam szacunek do siebie ale on i moj pierwszy facet też Rafał to moje miłości życia .Wiem że z ta dziewczyna nie bendzie długo nawet jej nie kocha .
Wiem że z ta dziewczyna nie bendzie długo nawet jej nie kocha .
A ciebie kocha?? Bardzo wątpię. Jakby cię kochał to byłby z tobą a nie z nią.
Najlepiej będzie jak o nim zapomnisz i skupisz się na wychowywaniu dziecka.
Dzisiaj do mnie zadzwonił chce sie spotkać sam na sam w cztery oczy.Nie wiem co teraz z tym zrobić pytałam o czym chce zemną gadać i wogóle czemu sie nie odzywal itp.To mi powiedział ze przeprasza ale musiał wszystko przemyśleć bo sam niewie co maa zrobic a jeszcze musi walczyć o swoją córke .Zapytałam o jego nowa dziewczyne czy wie że chce sie zemną spotkać i wogóle to powiedział że nie musi wszystkiego wiedzieć a wogóle to nie chce z nią być. Co teraz zrobić z jednej strony boje się że coś kombinuje i na spotkanie przyjdzie z nia i bendzie bardzo nie miło no ale z drugie myśle że moze jednak przemyślał pare rzeczy .Nie wiem czy sie z nim spotkać i pogadać wyjaśnić wszystko i może zakonczyć to co nas niby łączyło.