mam ogromny problem..nie wiem juz co mam zrobic..a chodzi o to, ze...
przyjaznie sie z pewna dziewczyna od 4 lat, bywalo lepiej i gorzej, ale odkad rozstalam sie z chlopakiem (pol roku temu) jestesmy nierozlaczne..na prawde bardzo duzo mi pomogla, wspierala mnie w najciezszych chwilach, byla przy mnie i "trzymala za reke"..
od jakiegos czasu (bodajze miesiaca) spotykala sie ona z pewnym chlopakiem, którego poznała w klubie..nie znalam go ani nigdy nie widzialam, ale widzialam za to jak ona sie nim ekscytowala i kazdym spotkaniem z nim..
niedawno przedstawila nas sobie i........ BOOOM! eksplodowalo, nie powinna byla tego robic...zauroczylam sie totalnie, jeszcze w zyciu czegos takiego nie czulam, jak bym go znala juz zanim sie poznalismy, przegadalismy cala noc..nie sadzilam w ogole ze to mnie spotka dlatego, ze do dzis czulam bol po stracie mojego poprzedniego chlopaka.. ale nagle..nie wiadomo skad i nie wiadomo dlaczego zauroczylam sie totalnie i stracilam glowe dla faceta, z ktorym spotyka sie moja kolezanka!!! na domiar zlego on czuje to samo, caly czas probuje sie ze mna skontaktowac, chce sie spotykac i zakonczyc to z nia...mowi, ze nawet gdyby nie bylo mnie to i tak to miedzy nim a nia by sie skonczylo bo nie bylo niczego, zadnej zazylosci chemii...
nie wiem co mam teraz zrobic? ona dzwoni do mnie, pisze o nim..ze sie nie odzywa ze jest dziwny, inny, i ze to juz nie jest to samo..a ja musze tylko sluchac i przytakiwac bo co mam innego powiedziec? z jednej strony myslac racjonalnie powinnam sie totalnie od tego odciac a z drugiej po prostu nie moge to silniejsze ode mnie... czuje sie rozrywana na pol:( plakac mi sie chce gdy pomysle o niej..a z drugiej stony nie schodzi mi usmiech z twarzy gdy mysle o nim..
ona nie jest zaangazowana bardzo uczuciowo, dlatego ze to tylko miesiac..i nawet nie sa ze soba tylko sie spotykaja..no ale jednak jakos jej zalezy..
co mam zrobic? ukrywac to przed nia? czy powiedziec jej wprost co czuje? nie moge tego zakonczyc, bo nawet chce ale to silniejsze ode mnie-na prawde nigdy sie tak nie czulam..
chcialabym jej powiedziec, bo drecza mnie wyrzuty sumienia, ale bardzo sie boje..
prosze, pomozcie mi