Hej zwracam się do Was z dość poważnym dla mnie problemem... a mianowicie... od jakiegoś czasu jestem w cudownym związku. Mam faceta który mnie wspiera i planuje z nim ułożyc sobie życie... tylko jest mały problem...
On pochodzi z rodziny gdzie wszyscy się wspierają aż miło popatrzeć, natomiast u mnie od małego były problemy... przez całą moją podstawówkę i gimnazjum tata ostro pił, a gdy wracał do domu robił ostre bójki. Przez prawie 8 lat za każdym razem gdy ojciec wracał do domu chowałam się w szafie z moim rodzeństwem (jestem najstarsza). Ojciec zawsze groził że podpali dom albo pójdzie się powiesi... po prostu katorga... jakieś pare lat temu wszystko się ułożylo, ojciec zmienil prace i rzadko bywa w domu... gorzej jest gdy wraca do domu.. wpada w alkohol i znowu włącza mu się głupota... wszystkich wyklina, grozi że udusi psa
Jak pisałam wyżej mam wspaniałego faceta ale chyba powinnam odejść bo nie chce żeby był z kimś takim jak ja... on ma ułożoną rodzinę, która nie ma długów, pobudowała dom i w ogóle a u mnie wieczna męczarnia. Boję się że gdy poprosi mnie o rękę nie będe miała nawet na ślub... ;(
o moich probemach nic nie wie bo gdy przyjezdza do mnie to wszyscy udaja ze jest wszystko ok... myśli że mam kochajaca sie rodzine...
nie wiem jak mu zakomunikować ze jest inaczej..;( co będzie jak zacznie inaczej do mnie podchodzić jak się o wszystkim dowie? POMOCY:(
Podobne tematy
Witaj Kalinko ![]()
Pomimo trudnej sytuacji w domu,jakim jest alkoholizm ojca potrzebna jest rozmowa na ten temat z twoim chłopakiem.Tym bardziej że Cię wspiera,czujesz się Kochana i planujecie przyszłość. Nie potrzebne są dla Ciebie dodatkowe problemy ,abyś się zadręczała dodatkowo i myślała jak on to przyjmie jeśli się dowie,lub wyjdzie ten problem z czasem....
Wierz mi wiem co to znaczy jak mąż pije i robi awantury,ale też znane mi jest jeśli ojciec pije ,przez co mama płacze i jest nie miło ................. to tak ogólnie. Współczuję Kochana i trzymam kciuki,mając nadzieję że jeśli kocha Cię naprawdę to zrozumie tą sytuacje,twoje wątpliwości,lęk......
Dzięki Milionek
wiele razy chciałam z nim o tym porozmawiać ale ciągle boje się jego reakcji. Wiem, że lubi moich rodziców i bardzo ważne jest dla niego ich zdanie...nie chce tego popsuć, nie chce żebym się tym wszystkim wystraszył... boje sie ze nie zrozumie w koncu nigdy czegos takiego nie zaznał...
kręci się koło niego tyle fajnych kobiet, że chyba powinnam dać mu szansę na lepszą przyszlość przy kimś kto ma normalną rodzinę...
Kalina23 jeśli mogę Ci doradzić to nie podejmuj za niego decyzji. Jeśli chłopak ma poukładane w głowie i mu zależy to nie zostawi Ciebie a właśnie będzie wspierał i pomagał. Na pewno musisz mu powiedzieć jak sytuacja wygląda, ale absolutnie sama nie zostawiaj go. Życzę powodzenia niech się Wam poszczesci w życiu.
To nie Twoja wina, masz taką rodzinę, nie jesteś przez to gorsza. W pełni zasługujesz na miłość. Zaufaj mu i powiedz o wszystkim, jeśli naprawdę Cię kocha to pokocha jeszcze bardziej i będzie Cię wspierał. Nic się nie bój.
Kalinko Koledzy bardzo dobrze piszą,nie podejmuj za niego decyzji.:)
Tak jest i Ty Kochana zasługujesz na Miłość , bycia Kochaną i Kochać. ![]()
Wiem że człowiek czuje się gorszy będąc w takiej sytuacji,ale czy musi
do końca życia nosić to piętno całe życie? Uważam że nie ![]()
A dlaczego masz zrezygnować ze swojego szczęścia.
Żuć mu się na szyję, powiedz mu o sytuacji i jak Cię kocha, to wszystko będzie ok.
Gdyby tylko takie problemy w związkach były to forum by pustkami świeciło
Mnie taka sytuacja by jeszcze bardziej zmotywowala, wiedząc ze dziewczyna mi ufa i mnie potrzebuje.
Dziękuje wszystkim
naprawdę cieszę się, że zainteresowaliście się moim problemem...
postaram się z nim porozmawiać choć wiem, że łatwo nie będzie liczę że zrozumie...
macie rację nie powinnam czuć się gorsza...
wiem że ojca już nie zmienię choc szkoda mi w tym wszystkim mamy...
ja odejdę ułożę sobie życie a ona w tym bagnie zostanie ![]()
Dziękuje wszystkim
naprawdę cieszę się, że zainteresowaliście się moim problemem...
postaram się z nim porozmawiać choć wiem, że łatwo nie będzie liczę że zrozumie...
macie rację nie powinnam czuć się gorsza...
wiem że ojca już nie zmienię choc szkoda mi w tym wszystkim mamy...
ja odejdę ułożę sobie życie a ona w tym bagnie zostanie
Kalinko Kochana zawsze jest wyjście z sytuacji,wcześniej tego nie było.Dostęp do Ośrodków dla alkoholików.Dla Mamy byłby to odpoczynek,a ojciec ww końcu zaczął by się leczyć i może w końcu by zrozumiał jaką krzywdę robi swojej Rodzinie Wam....