netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

8 odpowiedzi3 189 wyświetleńzałożony przez embarassed, 18.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Witam ; )
Jestem w związku od roku czasu z obecnym partnerem. Dzieli nas różnica 5 lat ale mimo to doskonale się rozumiemy. Mam lat 19, on natomiast 24. Działamy na tych samych falach, mamy podobne podejście do życia i czuję, że łączy nas więź intelektualna. Wszystko ładnie, pięknie. Chłopak naprawde się stara. Liczy się dla niego zdanie moich rodziców, kupuje mi drogie prezenty .

Problem zaczyna rodzić się we mnie. Od ok. miesiąca czasu czuję, że popadam w lekką paranoję. Lekką - póki co. Moja niska samoocena wciąż podpowiada mi, że nie zasługuję na mojego mężczyznę. Jestem brzydka a w koło jest wiele pięknych kobiet. Jestem jeg o pierwszą kobietą, wcześniej wiele dziewczyn chciało z nim "chodzić" ale on twierdzi, że nic do nich nie czuł i nie chciał ich skrzywdzić, że czekał na tą jedyną... czyli.. na mnie. Wcześniej nie współżył także z inną kobietą. Dopiero po jakimś czasie powiedział mi, że z jedną miało do czegoś dojść. Rozebrała go, jednak on wyszedł bez słowa. Zastanowiło mnie dlaczego powiedział mi o tym dopiero po tak długim czasie..

On ciągle mówi mi, że mnie kocha/jestem dla niego najważniejsza/jestem piękna. Ale czasem mam wrażenie, że mówi tak tylko po to aby mi nie było przykro. Tutaj zapewne wykaże się ogromną głupotą jak napiszę, że byłam u wróżki.. powiedziała mi, że On mnie nie zdradza, że naprawdę mnie kocha ale w przyszłości [tj. w przyszłym roku] będę musiała rywalizować o Niego z jakąś inną kobietą. To powiem szczerze troszkę mnie podłamało ale to nic, przejdźmy dalej. Wróżka powiedziała mi również, że On jest mi wierny natomiast nie mówi zawsze wszystkiego abym się rzekomo nie denerwowała i ,że jest wystawiony na jakąś pokusę. To mnie chyba zabolało najbardziej. Od początku związku mówimy sobie, że szczerość jest najważniejsza. Jestem z nim bardzo szczera, ufam mu jak nikomu innemu. Ale obawiam się właśnie tego, że takie "pierdoły" o których mi nie mówi mogą być istotne. Boje się odrzucenia. Boje się, że pewnego dnia dowiem się, że ma inną kobietę a ja zmarnowałam bardzo wiele cennego czasu. Niedawno także poruszyliśmy temat zaręczyn. Tzn. ja ten temat poruszyłam. Z rozmowy wynikło, że on chce dobrze wypaść przed moimi rodzicami i chce kupić drogi pierścionek a na razie go nie stać. Zraniło mnie to. Doskonale wie, że dla mnie rzeczy materialne są najmniej istotne. Dla mojej rodziny zresztą też. Mogłabym dostać od niego nawet cholerny pierścionek ze zwykłej gumy ale byłabym najszczęśliwsza na świecie! Kazał mi się wstrzymać, zaczekać. Tylko.. na co? Aż zarobi na drogi pierścionek? hmm Zapytałam go wtedy czy nie jest pewny swoich uczuć, czy czego się boi. Oczywiście zaprzeczył.
Nie wiem co mam zrobić ze sobą, od paru dni moje myśli niszczą atmosferę w naszym związku. Pytam go czy jest coś o czym mi wcześniej nie powiedział a chciałby teraz... złości się na mnie, że wciąż ten temat poruszam. Kocham go i za bardzo przywiązałam się do niego psychicznie. Czuje się uzależniona od niego a to chyba bardzo nie dobrze. Po prostu co się dziwić.. boje się konkurencji, zwłaszcza, że widzę jak czasem patrzy na inne kobiety. Ten wzrok taki dosyć nietypowy boli. W przyszłym roku planujemy zamieszkać razem ale szczerze mówiąc nie widzę tego. Nie nadaję się chyba do związku i do końca życia będę sama..

2

Odp: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Rozwalisz ten związek. Idź do jakiegoś terapeuty i porozmawiaj o swoich lękach (lęk przed bliskością i odrzuceniem). Jak dojdziesz do swoich lęków, powinnaś się uspokoić. Działaj i będzie dobrze.

3

Odp: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Nie próbuj wymuszać na nim zaręczyn. To nie da Ci żadnej gwarancji. A chłopak może się wystraszyć, jesteście ze sobą rok to naprawdę krótko. Tak sobie też myślę, że faceci chcą się oświadczać drogim pierścionek, mając się czym pochwalić (praca, mieszkanie, pewność zapewnienia przeyszłości) oni nie myślą jak my że to piękne wyznanie miłości, chęć zobowiązania. Nie nie nie.

I kolejne nie sugeruj się wróżką... To tylko wpędziło CIę jak widzisz w głupie zastanawianie a co jeśli, a może nie, a może tak. Jeśli kocha to kocha, jeśli przyjdzie się Wam rozstać widocznie tak miało być. Dodatkowym zamartwianiem nic nie zdziałasz, znaczy zdziałasz ale w odwrotną stronę. Nie daj chłopakowi myśleć, że jesteś jakąś paranoiczką. Nie wymuszaj jakiś wyznań. A jeśli Cię kocha nie masz konkurencji.
Nie daj paranojom zniszczyć związku, bo potem tym bardziej będziesz się winić... Nie mów będąc w związku, że do związku się nie nadajesz, bo tak się stanie. Jeśli nie dajesz rady, idź porozmawiaj z psychologiem.

A w ogóle skąd u Ciebie problemy z samooceną?

4

Odp: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność
mileniutka napisał/a:

A w ogóle skąd u Ciebie problemy z samooceną?

Nie oszukujmy się - do kobiet ładnych nie należę. W moim otoczeniu jest naprawdę wiele pięknych kobiet z którymi On może flirtować codziennie [w jego pracy ma duży kontakt z ludzmi] a ja mogę o tym nie wiedzieć. Zawsze powtarzam, że bardziej zależy mi na tym co człowiek ma w środku i w głowie niż na zewnątrz. A tak naprawdę mówię tak, bo nie jestem w stanie zaoferować nic konkretnego z mojego wyglądu..

5

Odp: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Wiesz, że to czy komuś się podobasz zewnętrznie czy nie to kwestia gustu? Widocznie Twój chłopak widzi w Tobie takie cechy które mu się podobają. Widocznie z tymi pięknymi wokół niego jest coś nie tak,to Ty masz to coś co on pokochał.
Twój chłopak pewnie jest mega przystojniak? Wszystkie laski na niego lecą i nie wiadomo co jeszcze.
Wydaje mi się, że na tym tle masz kompleks, uważasz, że on jest za przystojny dla Ciebie, stąd wróżki i takie myśli. Tymi myślami nie powstrzymasz go od flirtów, innych kobiet, możesz zatrzymać go tylko swoją miłością, wiarą w siebie i ten związek!! Jeśli uważasz ze predzej czy pozniej Cię zostawi to... to ciężko być szczęśliwym.

Ciekawa jestem co jest nie tak z Twoim wyglądem... Nie ładnie o sobie piszesz, nie fajnie brzmi jak mówisz o sobie że nie należysz do ładnych kobiet. To nawet dziwne, bo wiadomo każdy ma jakieś kompleksy coś tam zawsze się nie podoba, ale to nie świadczy od razu o braku atrakcyjności.

6

Odp: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Teraz wszędzie dookoła jest mnóstwo kobiet, które się malują i ukrywają pod toną make up. U mnie jest troche inaczej.
Ja nie bardzo lubie się malować, ba nawet nie potrafię chyba za dobrze tego robić. Jestem jeszcze dosyć młoda i czasami wyskoczy mi jakiś "pryszcz" przed miesiączką. Staram się używać korektora i zwykłego pudru. Natomiast w tv/mediach ogólnie i na ulicy są same... atrakcyjne kobiety przez pryzmat tego, że o siebie w ten sposób dbają.

Boje się, że właśnie, że póki co jest fajnie/pięknie ale ja za parę miesięcy mogę mu się znudzić, bo praktycznie oddałam się już mu całkowicie.
Mój facet nie jest brzydki, jest też dosyć inteligentny co przyciąga kobiety.
Wcześniej nigdy z żadną kobietą nie sypiał. Doszło kiedyś do takiej sytuacji [zanim bylismy razem, jakies 3 lata temu], że dziewczyna, jego znajoma go rozebrała i siebie. A on twierdzi, że po prostu wtedy ubrał się i wyszedł. Rozumiecie to? Powiedział mi o tej sytuacji dosyć późno i często w to niedowierzam.

Jakby to ująć... boje się po prostu, że moja inteligencja i to co widzi we mnie do tej pory kiedyś prysną i wszystko pójdzie w p... przez jakąś piękną kobietę, która go oczaruje i pokaże mu swoje "wnętrze". Wiem, że nie mogę na to za bardzo wpłynąć ale boje się, że może okazać się, że zmarnowałam cenny czas...

7

Odp: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Prędzej pryśnie uroda, niż inteligencja smile
A kilkuletni związek pewnie nie jest zmarnowanym czasem, wiele człowiek się uczy.
Teraz rozstałam się po 4 latach związku, czasem fakt uważam je za zmarnowane, boz wielu rzeczy rezygnowałam, ale nauczyłam się rówież baardzo wiele. Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Takie myślenie jednak tylko działa na minus, po prostu bądź szczęśliwa, nie zadręczaj się. Zawsze możecie się rozstać, nie musi być to spowodowane piękną kobietą. To Ty możesz się zakochać w innym. Nie przewidzisz...

8

Odp: Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność
embarassed napisał/a:

Jakby to ująć... boje się po prostu, że moja inteligencja i to co widzi we mnie do tej pory kiedyś prysną i wszystko pójdzie w p... przez jakąś piękną kobietę, która go oczaruje i pokaże mu swoje "wnętrze". Wiem, że nie mogę na to za bardzo wpłynąć ale boje się, że może okazać się, że zmarnowałam cenny czas...

jaki znow cenny czas mu poswiecilas?? Ja do tej pory uwazalam, ze spotykanie sie z ukochana osoba to przyjemnosc a nie poswiecanie. I to cennego czasu, jakbys nad grobem stala a nie miala 19 lat.

Wkurzylas mnie tymi swoimi obawami o kazda piekna kobiete na jego trasie. No sa, sa mlodsze, ladniejsze, seksowniejsze i co??? Czipa mu wszczepisz z GPSem, zeby wiedziec gdzie, kiedy, z kim on rozmawia, na kogo patrzy, dokad idzie? Nie widzisz, ze Ty sama sobie petle zaciskasz na szyi w tym zwiazku? On, o Nim, z Nim,  - cale Twoje zycie skupilo sie na tym jednym Nim. A tak w ogole, to czemu o Nim z duzej litery piszesz? Bog jakis czy co?

Zacznij i to najlepiej od zaraz interesowac sie milionem innych rzeczy dookola siebie i daj odetchnac i Jemu i sobie od tych wymyslonych paranoi. Jestes typowa kobieta bluszczem, zarastajaca powoli ale skutecznie swojego partnera, az on juz nie wytrzyma, zerwie to pnacze z siebie i tyle go zobaczysz. Jak jestes naprawde inteligentna, to zauwaz, ze wszystkich pieknych kobiet na swiecie nie wyeliminujesz nigdy. Pozostaje Ci machnac na nie reka i cieszyc sie z wlasnego zycia. I fajnego chlopaka, poki go jeszcze masz.

Zareczyny w wieku 19 lat, smiechu warte.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Kochajacy męzczyzna a jednak niepewność

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026