Witam wszystkich.
Mam ogromną prośbę o poradę dotyczącą tego że moja kobieta straciłą do mnie zaufanie po kilku incydentach, może zaczne od początku.
Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata, od początku była ogomna namiętność i cudowne uczucie. Ona na każdym kroku mi deklarowała jak bardzo mnie kocha ja zresztą też. Wszyscy znajomi twierdzili że jesteśmy idealna parą. Co prawda od samego początku naszego związku była zazdrosna ale najbadziej była zazdrosna (wrecz działała alergicznie) o jedną swoją znajomą ze studiów. Poznałem tą znajomą jak byłem z dziewczyną na jednym z wielu wypadów ze znajomymi na towarzyskie pogawedki przy piwku w pubie. Zgadałem się z nią w tematyce fotografii, ponieważ ja z ogomną pasją lubie robic zdjęcia a ona jak się okazało gdy jej się robi. Umówiliśmy się na sesję, moja dziewczyna wiedziała o tym ale nie była zbyt zachwycona tym faktem. Stwierdziła poźniej że mam na kim polepszać swój warsztat fotograficzny (bo moja dziewczyna nienawidzi jak jej się robi zdjęcia). Tych sesji z tą znajoma było w sumie trzy. Po trzeciej sesji moja powiedziała że nie bedzie patrzecn na te zdjęcia (bo zawsze konsultowałem z nią wszystkie zdjęcia jakie umieścic na stronie i które sa najlepsze) i się rozpłakała. Przestałem robić jej zdjęcia, po tym nawet moja dziewczyna dała się namówić na sesję. Jednak nie zerwałem kontaktu z tamta znajomą co nie bardzo się podobało mojej dziewczynie a ja nie uważałem tego za coś złego że z nią pisze czy rozmawiam. W pewnym momencie zakazała mi się z nią kontaktować, była lekka wojna bo uważałem to za idiotyczne. Na moje pytanie dlaczego, wytłumaczyła mi że jest suką. Obiecałem że już nigdy się do niej nie odezwe.
Po kilku miesiącach spokoju odezwała się do mnie ta znajoma na FB, popisalismy troche o pierdołach i tyle. Gdy pewnego dnia u mojej dziewczyny w domu przeglądałem FB bo jej siostra miała pytanie dotyczące sprzetu foto, moja zauważyła w skrzynce odbiorczej ze była tam ta znajoma z która miałem sie nie kontaktować. Powiedziała że ją oszukałem po raz kolejny (najpierw ta tzecia sesja, później smsowanie z ta znajomą, a na końcu ta rozmowa na FB) i że mi już nigdy nie zufa. Błagałem, prosiłem, przepraszałem, sytuacja ta się wydażyła w połowie października . Mówiła żebym dał jej spokój, wytrzymałem raptem dwa dni nie odzywają się do niej. Po tygodniu zaczęła się do mnie dozywać i zaczeliśmy się spotykać. Ale nie było tej namiętności i uczucia do jakiego mnie przyzwyczaiła (mówiła że się boi kolejnego kłamstwa i ukrywania przed nią różnych żeczy). Kilka dni temu stwierdziła że w dalszym ciągu mi nie ufa i że mnie już nie kocha (żebym nie pisał nie dzwonił i nie przychodził). Wczoraj poszedłem do niej żeby sie spytac czy przeczytała list (bo dwa dni wczesniej dalem jej list), po dłuższym czekaniu otworzyła mi. Ja zacząłem przepraszac, idiotycznie sie tłumaczyć. Ona tylko powtarzała żebym sie wynosił.
Co mam dalej robić?? POMÓŻCIE
Podobne tematy
witaj! szczerze mówiąc nie wiem tak naprawdę co napisać....po ile wy macie lat? czy ona czytała treść twojej korespondencji? jak na moje oko to z tą "twoją" jest nie do końca wszystko w porządku.....z tego co czytam to nie było tajemnicą że utrzymujesz jakis tam kontakt z kimkolwiek...tak naprawdę w życiu mamy kontakty z róznymi osobami czy to ma oznaczać że jest zakaz w waszym związku na poznawanie ludzi? wiesz potrafię w jakimś stopniu zrozumieć ją że nadszarpnęło to jej zaufaniem ale też nie widzę powodu do zakończenia związku a już z dnia na dzień przestać kochać? czy to aby napewno była miłość i czy byłeś tym jedynym?
Dzieki za odpowiedź,
Dla uzupełnienia informacji ja mam 27 Ona jest rok młodsza. Po tym jej "zakazie" kontaktu z tą znajomą ja nie powiedziałem Jej że z nią pisałem na wcześniej wspomnianym portalu społecznościowym. Bo nie uznałem tej rozmowy za zbyt istotną.
Czytała tę rozmowę i w co drugim poście jej coś nie pasowało. Rozmowa z tą znajomą nie była jakaś wiążąca w stylu co słychać, gdzie pracujesz, co robisz (generalnie pierdoły). Na końcu Ona stwierdziła że napewno chce się spotkać z tą znajomą (zważywszy że ona teraz pracuje jakieś 300 km od nas).
Jak na moje oko to masz ta swoją gdzieś.gdyby tak Ci zależało to byś nie spotykał się z tamta na jakieś sesję-oczy miałeś zaćmione tamtą bo przecież chciała fotki a dziewczyna nie.To cię kręciło w jakiś sposób.Ale mniejsza o to...zapamiętaj sobie,że jak kobieta nie chce czegoś żebyś robił i bardzo jej na tym zależy bo źle jej z tym-to weź w końcu pomyśl jak Ty byś się czuł! Ona spotyka się z jakimś innym,Ty ja prosisz żeby tego nie robiła a ona pisze mimo wszystko z nim. To tak wygląda dosyć chamsko.
ludzie dajcie spokoj. Chlopak lubi fotografowac, robi sesje zdjeciowe to jak ma dziewczyne to oznacza ze od tego czasu ma fotografowac tylko wazy z kwiatkami czy krajobrazy??? Dawna znajoma zagadala go na facebooku wiec po prostu z nia chwile pogadal o pierdolach, nic nie ukrywal, pokazal cala rozmowe swojej dziewczynie. Po co mial ja wczesniej informowac ze z nia rozmawial jesli to byla zwykla pogawedka??? czy bycie w zwiazku oznacza az takie trzymanie kogos na lancuchu??? ze trzeba mowic o wszystkim co tylko powie sie innym kolezakom? moim zdaniem wieksze powody do niepokoju bylyby gdyby z poczucia winy chlopak zaczal mowic swojej dziewczynie ze z nia rozmawial na fejsie, bo to by oznaczalo ze ona nie jest zwykla kolezanka. Dziewczyna jest po prostu chorobliwie zazdrosna, moze ma kompleksy, co rowniez swiadczyloby to ze nie lubi jak jej sie robi zdjecia.
Jesli o takie pierdoly ona Cie zostawia, to moze lepiej dac sobie z nia spokoj. Ty jestes z nia calkowicie szczery i nie zrobiles nic zlego.
Może Ona teraz rzeczywiście mysli tak jak pisze: 25.anowi, że mam ją gdzieś i że jestem chamski. Ale ja na każdym kroku starałem się nią chwalić przy każdym (bo mi wspominała że się sobie nie podoba). Przy każdej nadażającej się okazji wspominałem jej że cudownie wygląda.Niewiem już co mam o tym wszystkim myśleć i robić. Czy mam się nie odzywać (tak jak mi mówiła) czy zabiegać o kontakt? Tylko jak się spotkamy to mam sie tłumaczyć? Jak ja już jej wszystko pokazałem i wyjaśniłem jakiś miesiąc temu.
jeszcze jedno w tym temacie. Wtedy jak wczoraj się z nią zobaczyłem to na pytanie czy mam dać jej czas odpowiedziała że wieczny, i że bardziej już nie mogłem pogorszyć sytuacji przychodząc do niej pomimo tego że kazała mi nie przychodzić. I że niewie właściwie czemu mi otworzyła. Czy mam czekać czy odezwać się za jakiś czas? Bo teraz to na smsy nie odpisuję, telefon odkłada odemnie a pewnie drzwi to mi już nie otworzy.
KamilGT, bardzo proszę, abyś nie pisał postów jeden pod drugim, bo jest to sprzeczne z naszym regulaminem. Jeśli chcesz coś dopisać, użyj opcji ,,edytuj".
Z góry dziękuję za dostosowanie się do prośby i pozdrawiam, Mod. Olinka
ludzie dajcie spokoj. Chlopak lubi fotografowac, robi sesje zdjeciowe to jak ma dziewczyne to oznacza ze od tego czasu ma fotografowac tylko wazy z kwiatkami czy krajobrazy??? Dawna znajoma zagadala go na facebooku wiec po prostu z nia chwile pogadal o pierdolach, nic nie ukrywal, pokazal cala rozmowe swojej dziewczynie. Po co mial ja wczesniej informowac ze z nia rozmawial jesli to byla zwykla pogawedka??? czy bycie w zwiazku oznacza az takie trzymanie kogos na lancuchu??? ze trzeba mowic o wszystkim co tylko powie sie innym kolezakom? moim zdaniem wieksze powody do niepokoju bylyby gdyby z poczucia winy chlopak zaczal mowic swojej dziewczynie ze z nia rozmawial na fejsie, bo to by oznaczalo ze ona nie jest zwykla kolezanka. Dziewczyna jest po prostu chorobliwie zazdrosna, moze ma kompleksy, co rowniez swiadczyloby to ze nie lubi jak jej sie robi zdjecia.
Jesli o takie pierdoly ona Cie zostawia, to moze lepiej dac sobie z nia spokoj. Ty jestes z nia calkowicie szczery i nie zrobiles nic zlego.
zgadzam się w zupełności z tobą......trzymać na łańcuchu a co jak łańcuch się zerwie? to dopiero będzie........