netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

35 odpowiedzi4 791 wyświetleńzałożony przez sarenka1990, 01.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-02 00:17:24)

Temat: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Mam paru  kolegów którzy naprawde zarabiają niezłe pieniądze i pochodzą z dość majętnych rodzin, często w towarzystwie potrafią zarzucić tekstem  dotyczącym  wydatku  dla mnie dość zawrotnej kwoty przez nich (dotyczącej np. kupna czegoś, bycia w jakimś miejscu,wyjazdu).

Chodzi mi o to,że będąc teraz na studiach zauważyłam,iż kompletnie wyszło z zwyczaju (a może nigdy taki zwyczaj nie istniał wsrod studentów (?)) np zaproponowanie -gdy jesteśmy na wyjściu np na piwo czy przekąskę - zapłacenia za koleżanke przez tych właśnie "bogaczy", ba, często oni mają w zwyczaju używać teksty w stylu "kurcze, nie wybrałem z bankomatu pieniędzy, pożyczysz mi..." by później w tajemniczy sposób zapomnieć o oddaniu tego 5 czy 10 zł...

Nie chciałabym być źle zrozumiana i być może posądzona o materializm - po prostu  pamiętam czasy liceum gdy szłam z kolegami na imprezę nigdy nie musiałam się martwić o dojazd/odjazd z klubu (zawsze jeden z nich brał na siebie role kierowcy,nie pił alkoholu,, by jak to określił - koleżanki całe i szczęsliwe dotarły), często byli to koledzy z przeciętnych rodzin bez zawrotnych sum na kontach, często oni nie chcieli również brać nawet pieniędzy za benzynę (na co stanowczo się sprzeciwiałam, bo nie lubię wykorzystywać nikogo w ten sposób), lub którzy po prostu na wieczór dzwonili-proponowali wyjście na sok/piwo/pizze i bardzo często  nie chcieli słyszeć o jakichkolwiek zwrotach pieniędzy za to ( z czego  nie byłam zadowolona, chyba że grozili mi że nie odezwą się do mnie do końca życia jesli im oddam te 10 czy 15 zł, wtedy odpuszczałam;))

Nie chodzi o to że ktoś ma mi za każdym razem kupować pół baru czy obiady z dwóch dań, chodzi mi po prostu o taki zwyczajny miły gest mężczyzny  w stronę koleżanki w stylu "lubię ją, dziś wydam te 5 czy 6 zł i kupię jej kawe/sok/piwo/drożdzowke". I tyczy się on zwłaszcza tych burżuazyjnych typów z  "tyloma zerami na koncie", którym tak cięzko wydać 2 czy 5 zł nawet na siebie.

Co o tym myślicie ?

2

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Ja odpowiem krótko i na temat"
Bo im wiecej sie posiada to tym jeszcze więcej sie chce"
Po co takiemu jednemu z drugim ma zniknąc te pare zł z koncie skoro moze wykorzystac innych aby pojesc" napic sie itp"

3

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Otwarta Na Ludzi - no właśnie, ja nigdy nie zrozumiem takich ludzi. Ja osobiście jestem takim człowiekiem że lubie się dzielić, czasem nawet oddałabym ostatnią kromkę chleba dla kogoś  innego; )

4

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Z moich doświadczeń wynika, że paradoksalnie ci co mają mało chętniej się z tobą podzielą niż ci którzy mają dużo hmm Nie raz już mi się ta teoria potwierdziła.

5

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

sarenka1990 jest równouprawnienie? Jest. No to co się dziwić, że trza autobusem do domu pomykać, albo płacić za siebie? big_smile

6

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

chodzi mi po prostu o taki zwyczajny miły gest mężczyzny  w stronę koleżanki w stylu "lubię ją, dziś wydam te 5 czy 6 zł i kupię jej kawe/sok/piwo/drożdzowke"

100% racji... facet powinien postawić kobiecie kawę, obiad, ciastko... cokolwiek innego, jeśli oni razem są na imprezie, ona i on. Albo nawet jak ma dwie laski ze sobą, to też nie zbankrutuje od dwóch dodatkowych drinków.

7

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

A czemu powinien?

8

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Ja rozumiem równouprawnienie, nie oczekuję że ktoś będzie za mnie płacił, ale postawienie drinka to miły gest który niewiele kosztuje. Nadłożenie trochę drogi żeby podrzucić koleżankę to też nie jest wielki kłopot. A takie przykłady jak podane, że trzeba takiemu pożyczać 5 zl na wieczne nieoddanie to szczyt buractwa (i w przypadku kobiety i mężczyzny, żeby nie było posądzeń o stronniczość)

9

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Catwoman -ja ABSOLUTNIE nie jestem zwolenniczką równouprawnienia, wydaje mi się z resztą że słowo to samo w sobie jest absurdem gdyż ja jako kobieta nigdy nie czułam się w jakiś sposób ograniczana czy dyskryminowana wink

10

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

No ale dlaczego mamy tu rozgraniczać kobiety i mężczyzn? Może kolega postawił 5 kolegom po piwie?
sarenka rozumiem zatem, że nie podejmujesz nauki na studiach wyższych- kobietom przed uprawieniem nie wolno było.

11 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-02 11:07:05)

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Catwoman -nie ; ) studiuje nawet na państwowej uczelni;)

nie chce nikogo obrazić moją wypowiedzią w tym momencie, ale delikatnie mówiąc postulaty współczesnych feministek wprawiają mnie w co najmniej stan rozbawienia. Ja jestem raczej taką konserwatywną tradycjonalistką która lubi gesty takie jak otworzenie mi drzwi,pomoc w dzwiganiu walizki na dworzec po schodach czy inne przejawy seksizmu wink

12

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

No to masz problem najwidoczniej, bo Twoi koledzy wzięli sobie do serca słowa feministek smile

13

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Nie traktuje tego jako problem, a koledzy powinni sie kierować tym co z domu wynieśli i tym co im nakazuje rozum wink

14

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

No to skąd ten wątek?


A może rodzice im powiedzieli, że nie muszą płacić dziś za kobiety, bo one są zaradne i same na siebie zarobić potrafią?

15

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Catwoman - wiesz, mi chodzi w szczególności o ten sam fakt,iż kolega zrobi uprzejmość czy miły gest  w moją stronę i od siebie/na swój koszt(jak kto woli) kupi mi to, co wspominałam na początku, nie chodzi mi o wyrafinowane kolacje, obiady złożone z bażanta i kuropatwy czy najdroższe drinki z palemkami;) miałam okazję imprezować z gośćmi z Irlandii i pamiętam,że dla nich samych fakt że on może koleżance kupić  piwo/sok, spędzić fajnie czas,potańczyć  był zupełnie czymś naturalnym, nawet pamiętam że zapytałam się jednego z nich jak to u nich wygląda, na co on odpowiedział że to dla niego przyjemność móc fajnej koleżance sprezentować piwo czy sok i napić się z nią wink

16

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

No ale ludzie są różni! Zamiast oczekiwać, sama postaw koledze piwo czy drinka, potem kolejnego- może się zreflektuje.

17 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-02 11:36:17)

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Catwoman -przerabiałam już to- raz czy dwa kupiłam (mimo że nie pracuje aktualnie) piwo czy coś na stołówce, a teraz nie kupuje nic bo uważam że sponsorowanie osoby która ma średnio 3 razy więcej na wydatki własne niż ja jest już troche patologiczne;) najgorsze jest to,że właśnie po takim jednym kupieniu koledze chyba piwa-nie pamiętam- on przez parę tygodni ciągle wspominał,że on mi przy najbliższej okazji postawi w rewanżu a jak przychodziło co do czego to dziwnym trafem bankomat był nie po drodze...i kończyło się moją lekką irytacją i tekstem "że jesli ma ciagle nie po drodze do tego bankomatu ja nie mam zamiaru go tam prowadził i żeby sobie odpuścił'

18

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

No to po co stwarzać sobie powody do owej irytacji? Niech każdy płaci za siebie i nie ma problemu!

19

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

akurat nie miał przy sobie gotówki, więc rozumiem,każdemu się może zdarzyć -a z drugieij strony nie wyobrażam sobie sytuacji gdy idziemy gdzieś i jedna osoba nie zamawia nic czy nie je bo nie ma pieniedzy akurat i nie może kupić nic, wolałabym swoje oddać lub się podzielić niż żeby ktoś o "suchym dziubku'  nie siedział wink

20

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

No to jest jasne, może się zdarzyć, ale chyba nie chodzisz na spotkania ze znajomymi z nastawieniem, by ktoś ci stawiał.
Jesli macie takie dylematy to spotkać się na domówce zamiast łazić pop pubach.

21

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Catwoman- ale MI NAPRAWDE NIE CHODZI O TO BY KTOŚ CAŁĄ NOC DONOSIŁ DRINKI/ALKOHOLE.

na imprezach w klubach średnio piwo kosztuje 7-10 zł, to jest sporo kasy bo tak jak mówisz, lepiej kupić 4pak i zrobić domówkę, jednak nie o to mi chodziło. Bardziej zwracam uwagę na to,że np jak w przerwie miedzy zajęciami idziemy na kawe, bułkę , soczek to moim zdaniem nic chyba by się tak zdrożnego nie stało jakby kolega powiedział-usiądź, ja Ci dziś kupie za 2 zł drożdżowke.

kenobi na tym forum chyba jest podobnego zdania;)

22

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

No ja rozumiem o co Ci chodzi, natomiast przyznaję, że mam zupełnie inne myślenie; co innego jak wiążesz się z facetem, który ma ewidentnie węża w kieszeni; nie zaprosi cię na pizzę, piwo czy do kina ani razu, czy stale waloryzuje rzeczy, na które wydaje pieniądze, a co innego jak jest dwoje studentów, którzy mają -jak się domyślam- ograniczone kieszonkowe. I jeśli każda koleżanka takiego chłopaka myśli w podobny sposób, to wkrótce jego rodzice będą musieli pracować na dwie zmiany smile
Jestem zdania, że jeśli nie jesteś  z nikim w związku, płacisz za siebie i nie liczysz na gesty uprzejmości.
Poza tym, weź pod uwagę również to, że chłopak proponujący zapłacenie za coś, może pomyśleć, że Ty czegoś więcej od niego oczekujesz. I takiej sytuacji chce uniknąć.

A stwierdzenie "Jestem absolutnie przeciwna równouprawnieniu" dokładnie bym przemyślała i ewentualnie wyrażała je w nieco innej formie. Wiem, o co może Ci chodzić w myśli przewodniej, ale wygłaszając to w taki sposób jak to zrobiłaś, narazisz się na sytuacje, które w dzisiejszych czasach an pewno nie będą Ci odpowiadać smile

23

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki
sarenka1990 napisał/a:

Catwoman- ale MI NAPRAWDE NIE CHODZI O TO BY KTOŚ CAŁĄ NOC DONOSIŁ DRINKI/ALKOHOLE.

na imprezach w klubach średnio piwo kosztuje 7-10 zł, to jest sporo kasy bo tak jak mówisz, lepiej kupić 4pak i zrobić domówkę, jednak nie o to mi chodziło. Bardziej zwracam uwagę na to,że np jak w przerwie miedzy zajęciami idziemy na kawe, bułkę , soczek to moim zdaniem nic chyba by się tak zdrożnego nie stało jakby kolega powiedział-usiądź, ja Ci dziś kupie za 2 zł drożdżowke.

kenobi na tym forum chyba jest podobnego zdania;)

A dlaczego to kolega ma robic? Tylko dlatego, ze spodnie nosi? Od kolezanek tez tego oczekujesz? Zupelnie nie rozumiem tych pretensji.

24

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

moje stwierdzenie "ja ABSOLUTNIE nie jestem zwolenniczką równouprawnienia" a Twoja interpretacja moich słów sprowadzona do  "Jestem absolutnie przeciwna równouprawnieniu" rózni sie jednak  troche -przynajmniej w moim mniemaniu,może rzeczywiście niestosownie w tym momencie użyłam słowa ABSOLUTNIE. To że nie jestem zwolenniczką tego zjawiska nie świadczy od razu o tym,że w wielu dziedzinach zycia je zupełnie wykluczam(chociaż ja naprawde nie czuje sie w jakis sposób dyskryminowana czy deptana z powodu mojej płci).
Chciałabym poznać Twoje zdanie na temat tego, jakie to sytuacje nie będą mi odpowiadać we współczesnym świecie ( to tak apropo tych uprawnien czy równouprawnień;))

25

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Mussuka- może Ciebie zdziwie, ale z koleżankami  mamy takie układy za naturalne ,że raz jedna np stawia herbate, innym razem druga czy trzecia i naprawde nie ma z tym problemu jakiegokolwiek;)

i ja naprawdę nie mam żadnych pretensji, po prostu zastanawiałam się ostatnio nad tym, chciałabym poznać zdanie innych w temacie, to wszytsko.

26

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

sarenka a choćby takie, że poznasz faceta, wygłosisz swoją teorię na temat wrogości do równouprawnienia- on jak to facet, przyjmie sprawę dosłownie, więc kupi Ci na najbliższą okazję zamiast perfum, czy co tam wolisz, wygodny fartuch kuchenny ze śmiatką-łopatką w komplecie, oczekując, że będziesz wiedziała co z tym robić cały dzień, jak i również po jego powrocie z pracy piwo podasz i poduszkę pod stopę podłożysz by mógł on zasiąść na miejscu honorowym czyli przed TV tudzież komputerem, co by się obiad dobrze ułożył. wink

27

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Catwoman - poprawiłaś mi humor, naprawde big_smile

jednak wydaje mi się że jestem na tyle rozsądną kobietą iż ewentualne sprawy podejscia do życia i światopoglądu będę omawiała z przyszłym chłopakiem /mężem na początku znajomości, by później ewentualnie uniknąc takich "smaczków" jak Ty tu opisałaś wink 
a btw-ładny fartuszek by mi się przydał bo jakkolwiek to zabrzmi...uwielbiam gotować i spędzać czas w kuchni big_smile

28

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Też sobie humor poprawiłam- choć i tak mam już dobry smile
sarenka bez względu na Twój światopogląd, weź pod uwagę różnice; jestem przekonana, że masz kolegę/ów, którzy są w stanie "odpowiedzieć" na Twoje oczekiwania.
Btw... zawsze podczas takich spotkań możecie z TYMI Z WĘŻAMI W KIESZENI kolegami taki temat poruszyć smile Nie personalnie, ale jako zjawisko społeczne wink

29

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki
sarenka1990 napisał/a:

Mussuka- może Ciebie zdziwie, ale z koleżankami  mamy takie układy za naturalne ,że raz jedna np stawia herbate, innym razem druga czy trzecia i naprawde nie ma z tym problemu jakiegokolwiek;)

i ja naprawdę nie mam żadnych pretensji, po prostu zastanawiałam się ostatnio nad tym, chciałabym poznać zdanie innych w temacie, to wszytsko.

Osobiscie nigdy nie lubilam takiego stawiania - wlasnie prowadzi w koncowym efekcie do licytacji kto dal wiecej.Jest fajne powiedzenie "kochajmy sie jak bracia, liczmy sie jak Zydzi", bo w takich finansowo luznych ukladach zawsze predzej czy pozniej dochodzi do zgrzytow. Lepiej nauczyc sie liczyc na siebie. Ew. jesli ktos lubi stawiac, to niech stawia ale bez liczenia, na rewanz..bo mozna sie zawiesc.

30

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Ja nie rozumiem,w związku nie jesteście,kolegujecie się tylko a ty narzekasz że nic Ci nie postawi?Dla mnie to śmieszne.Spójrz z innej perspektywy,czy Tobie się coś stanie jak im postawisz a potem wszystkich odwieziesz autem do domu nie wołając na benzynę?W końcu mamy równouprawnienie.Fakt że mają pieniądze nie wiąże się z tym żeby stawiać tylko koleżance co popadnie,nawet tego śmiesznego drinka.Jeżeli masz inne przekonanie i lubisz jak ktoś Ci stawia,otwiera drzwi itd. to znajdź sobie faceta,a nie wykorzystujesz kolegów tongue

31

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Myślę, że to bardzo zależy od tego w jakich się jest stosunkach z daną osobą. Jesli to dobry znajomy/znajoma, to takie wzajemne stawianie sobie piwa, kawy etc wydaje mi się naturalne. Np. w piątek postawiłam piwo koledze, bo się okazało, że w pubie jego karty nie przyjmują. I ja wcale nie oczekuję, że on mi to piwo przy innej okazji "odda". W sobotę za to postawiłam koleżance kawę, bo się razem uczyłyśmy na uniwerku i jedna z nas musiała pilnować, żeby nam nie zabrano miejsc, a nie miałyśmy gotówki. Przecież jej nie będe prosić, żeby mi złotówkę na konto przelała wink Chciałam w sumie napisać, że mi raczej właśnie faceci częściej coś stawiają, ale potem wpadłam na to, że na moim wydziale jest o wiele mniej dziewczyn, więc statystycznie rzecz biorąc to nic dziwnego wink Jak dla mnie to po prostu nie jesteś na tyle zżyta z tymi kolegami, żeby Ci stawiali kawę etc, bo takich rzeczy się dla zwykłych znajomych raczej nie robi.

32

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

kaisa_malene  o to to smile Dobrze podsumowałaś.

33

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Myślę, że to kwestia światopoglądowa, wychowania i doboru towarzystwa. To stara szkoła, bardzo zacna. Co kto lubi. Ja na przykład lubię być ''damą'' i dać się zaprosić przez "dżentelmena", ale zawsze mam też sama swoje pieniądze, zabezpieczone życie. Nie obciążam tym nikogo. Jeśli wychodzimy z moim partnerem i też np. z moją koleżanką lub inną parą, to mój mężczyzna lub panowie zawsze dbają o ten ton. Myślę, że to nie ma nic wspólnego z równouprawnieniem. To kwestia wyboru.

34 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-03 00:40:24)

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki
xYxAngelxYx napisał/a:

Ja nie rozumiem,w związku nie jesteście,kolegujecie się tylko a ty narzekasz że nic Ci nie postawi?Dla mnie to śmieszne.Spójrz z innej perspektywy,czy Tobie się coś stanie jak im postawisz a potem wszystkich odwieziesz autem do domu nie wołając na benzynę?W końcu mamy równouprawnienie.Fakt że mają pieniądze nie wiąże się z tym żeby stawiać tylko koleżance co popadnie,nawet tego śmiesznego drinka.Jeżeli masz inne przekonanie i lubisz jak ktoś Ci stawia,otwiera drzwi itd. to znajdź sobie faceta,a nie wykorzystujesz kolegów tongue

jeszcze raz przeczytaj wszystkie moje posty w temacie ze zrozumieniem, bardzo proszę,bo chyba coś źle zinterpretowałaś ...

lilka987 - dziękuję za odp, i bardzo mądrą wypowiedź wink

35

Odp: Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki
lilka987 napisał/a:

Myślę, że to kwestia światopoglądowa, wychowania i doboru towarzystwa. To stara szkoła, bardzo zacna. Co kto lubi. Ja na przykład lubię być ''damą'' i dać się zaprosić przez "dżentelmena", ale zawsze mam też sama swoje pieniądze, zabezpieczone życie. Nie obciążam tym nikogo. Jeśli wychodzimy z moim partnerem i też np. z moją koleżanką lub inną parą, to mój mężczyzna lub panowie zawsze dbają o ten ton. Myślę, że to nie ma nic wspólnego z równouprawnieniem. To kwestia wyboru.

A ja uwazam, ze zarowno kobieta jak i mezczyzna moga sobie wzajemnie albo stawiac albo placiic za siebie i nikomu korona z glowy nie spadnie. Tak samo jak nie trawie dawania napiwkow tak samo nie rozumiem przypisywania mezczyznom obowiazku stawiania, placenia, podejmowania itp. Te czasy minely albo na szczescie mijaja. Ja moge nawet kwiaty swojemu mezczyznie kupic i nic w tym dziwnego. Obraczki zareczynowe tez pary kupuja sobie nawzajem: on jej a ona jemu i co z tego?

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mieć węża w kieszeni czy bycie rozsądnym -finanse mężczyzn a koleżanki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026