witam mam pytanie jestem 36 tygodniu moje dziecko ma juz 3.400 wiem ze bedzie o wiele wieksze do porodu chcialabym cesarke bo nie urodze takiego duzego dziecka czy ktos z was mial taki samproblem jak moze powiedziec jak zostal rozwiazany czy mam szanse na cesarke w takiej sytuacji moze w srod czytelnikow jest lekarz ginekolog ktory umie odpowiedziec mi na to pytanie szczegolnosci ze pierwsze dziecko urodzilam silami natury ciezko lekarz nacisnal na brzuch i zlamali bark corce
Podobne tematy
Z tego co wiem to zależy od przebiegu akcji porodowej i lekarza dyżurującego. Chyba że wcześniej trafisz do szpitala z uzasadnieniem cięcia cesarskiego to wtedy od ręki
No, nie pocieszę Ciebie
Moja bratowa miała stracha przed naturalnym porodem, mały miał 4.600.
Pytała o cesarkę, ale nie było żadnych medycznych wskazań do cesarki...nawet waga dziecka ;/
Urodziła sama i stwierdziła, że nie było taaaaak źle ![]()
Ja rodziłam synka 3.900 i nie było tak strasznie.
Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie ![]()
Ja swoje pierwsze dziecko rodzilam poprzez CC właśnie ze wzg na to ze synek byl duzy. Na ostatnim USG wyszlo ze wazy 4300g i dokładnie tyle samo sie urodzil. Powiedzieli mi wtedy, ze jestem zbyt waska zeby urodzic tak duze dziecko. Teraz jestem w 34 tyg i lekarz mi powiedzial, ze po pierwszej cesarce mam prawo wyboru w jaki sposob chce rodzic, ale przy moich dolegliwościach i tak tak będzie CC.
Nikt Ci nie zrobi cesarki przy takiej wadze dziecka, chyba, że będą inne wskazania do cc.
Ja urodziłam naturalnie synka, ważył 4500g.
Aha, możesz zapłacić, cc kosztuje szpital ok. 11 tyś. Wtedy z przyjemnością Ci ją wykonają.
P.S Też myślałam, że nie dam rady urodzić, ale urodziłam. Nie panikuj, będzie ok.
Od 36 tc to już za wiele nie urośnie, gdyby teraz miało powyżej 4 kg (a może nawet powyżej 4,5) to pewnie lekarze mogli by się zastanowić nad tym. Jeśli masz wole 10 tys. to rodzisz prywatnie i wtedy masz prawo do wyboru
PS. ciężko ![]()
Od 36 tc to już za wiele nie urośnie, gdyby teraz miało powyżej 4 kg (a może nawet powyżej 4,5) to pewnie lekarze mogli by się zastanowić nad tym. Jeśli masz wole 10 tys. to rodzisz prywatnie i wtedy masz prawo do wyboru
PS. ciężko
Martynka, wierz mi, że nawet się nie będą zastanawiać, jeśli nie będzie żadnych innych wskazań do cc ;p
Ja miałam nie dość, że wielkie dziecko, to jeszcze duże nadciśnienie, które jest wskazaniem do cc - a rodziłam naturalnie ;p
Lekarze to świnie, robią tak, jak im wygodnie.
Wiem, ja mam np konflikt serologiczny, który jest wskazaniem do cc, ale że to pierwsze dziecko to sobie poradzę
CC jest dużo droższe i NFZ też ich rozlicza z tego, dla porównania NFZ za poród naturalny płaci szpitalowi 1500 zł. Który dla szpitala jest bardzo wygodny, a to ze się kobieta męczy przez 20h to inna sprawa ![]()
Wiem, ja mam np konflikt serologiczny, który jest wskazaniem do cc, ale że to pierwsze dziecko to sobie poradzę
![]()
CC jest dużo droższe i NFZ też ich rozlicza z tego, dla porównania NFZ za poród naturalny płaci szpitalowi 1500 zł. Który dla szpitala jest bardzo wygodny, a to ze się kobieta męczy przez 20h to inna sprawa
Skąd wiesz że jest dużo droższe? Tak się składa że miałam cesarkę i mam swoje konto na zip (zintegrowany informator pacjenta - jakby ktoś nie wiedział można w nfz dostać login i hasło i tam da się sprawdzić całą historię od 01.01.2008 - jest ta wszystko u jakiego lekarza byłaś, kiedy, na co chorowałaś, ile nfz za to zapłacił, są twoje wykupione recepty z tym ile ty za nie zapłaciłaś ile dopłacił nfz itd) i uwierz mi że mój poród kosztował według tego co tam jest niewiele ponad 1600 zł - cesarka ze znieczuleniem ogólnym czyli narkozą. Nie mam pojęcia ile kosztuje naturalny poród.
Autorko tak jak pisałam wcześniej w innym wątku zapytaj swojego lekarza. To Twój drugi poród miałaś w trakcie pierwszego porodu powikłanie - złamany bark córeczki - może masz wskazanie niewspółmierności. Tak jak INNA22
Pozdrawiam
Kolezanka na śląsku zaplacila miesiac temu 2,5 tys za cesarke i opieke pielegniarek w szpitalu na NFz niestety szczegolow nie znam
co do wagi z usg no moze wazyc +- nawet 700 g
mozesz sprobowac poprosic swojego lekarza o skierowanie na cc chociaz pewnie latwo nie bedzie
To zależy od budowy kobiety. Ja jak miałam rodzić to lekarz sprawdzał czy dam radę urodzić sn czy cc. Rodziłam sn i jestem bardzo z tego zadowolona bo szybko doszłam do siebie, i widziałam jak dziewczyna męczyła się po cc. Wiadomo każdy woli co innego i inaczej dochodzi do siebie.
Po 12 h męki błagałam o cesarkę ale mi nie chcieli zrobić bo robią tylko ze wskazań medycznych a nie jak sobie pacjentka zażyczy oczywiście na NFZ.
Nie wiem, ile płaci się za cesarkę gdzie indziej, ale w szpitalu w Zawierciu kosztuje ona 4 tyś.
A jedna cesarka kosztuje szpital 11 tyś, bo mi położna powiedziała.
Niewspółmierność dotyczy kobiet o bardzo specyficznej budowie. Złamany bark u dziecka, pewnie jest winą lekarza, ale dziecko autorki pewnie w dniu porodu nie będzie miało 4 kg przy założeniu że USG się nie myli.
Najłatwiej to sobie wmówić, że dziecko będzie gigantem, lekarz zły bo mi cc nie zrobi. Jak zrobi to położna zła bo nie pomoże a ja się podnieść nie mogę. I tak błędne koło się zamyka
14 2013-12-01 22:28:35 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2013-12-01 22:31:39)
Nie wiem, ile płaci się za cesarkę gdzie indziej, ale w szpitalu w Zawierciu kosztuje ona 4 tyś.
A jedna cesarka kosztuje szpital 11 tyś, bo mi położna powiedziała.
Gdzie taką kosmiczną cenę płaci nzf za cesarkę? dziwne że za moją nfz zapłacił niecałe 2 tys.
Ja osobiście cesarki na życzenie nie polecam, bo ciężko potem się ruszać z rozciętymi powłokami.
I wiesz Martyna to zależy od położnych
ja miałam super opiekę choć na nfz... położna były na każde moje zawołanie, a wołałam często ojjj często. Zawsze podchodziły z uśmiechem, nigdy żadna mi nie powiedziała nic złego i nie musiałam na nie czekać. Z kolei koleżanka która rodziła w tym samym szpitalu 2 miesiace wcześniej nie umiała się jednej doprosić. Widać zależy od człowieka ja chyba trafiłam na te z powołaniem ![]()
Najważniejsze żeby nastawiać się pozytywnie na poród jaki by miał być. Jak nie ma wskazań to że wszystko pójdzie szybko, a jak będą wskazania to ze sie szybko dojdzie do siebie. Najważniejsze żeby dziecko było zdrowe. - I tego Wam ciężarnym życzę.
Elfiku, ale to, ile cc kosztuje szpital, a ile z tego zwraca NFZ, to dwie różne rzeczy...
Elfiku, ale to, ile cc kosztuje szpital, a ile z tego zwraca NFZ, to dwie różne rzeczy...
Heh...no chyba że
nie przemyślałam ![]()
Elfiku, ale to, ile cc kosztuje szpital, a ile z tego zwraca NFZ, to dwie różne rzeczy...
Dokładnie ![]()
A poród naturalny dla szpitala jest prawie za darmo
I anestezjologa nie trzeba mieć
Moje dziecko też raczej będzie duże bo w 29 tc miało masę jak na 30, najważniejsze jest nastawienie, najgorsze co można zrobić to powiedzieć sobie, nie urodzę, poczekam, aż samo wyjdzie
Martyna chyba tak się nie da poczekać ![]()
Co do anestezjologa to jest też potrzebny jak ktoś bierze znieczulenie zzo (ale tylko na chwile chyba przychodzi poda znieczulenie i wychodzi) no ale takie znieczulenie też nie wszędzie dają ![]()
Cynicznahipo napisał/a:Elfiku, ale to, ile cc kosztuje szpital, a ile z tego zwraca NFZ, to dwie różne rzeczy...
Dokładnie
A poród naturalny dla szpitala jest prawie za darmoI anestezjologa nie trzeba mieć
Moje dziecko też raczej będzie duże bo w 29 tc miało masę jak na 30, najważniejsze jest nastawienie, najgorsze co można zrobić to powiedzieć sobie, nie urodzę, poczekam, aż samo wyjdzie
Martyna o ile pamiętam to twoje dziecko w 29 tyg było mniejsze o 500 g od mojego w tym samym czasie,tak więc mój w dniu porodu wazył 3,5 kg ![]()
Martyna777 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Elfiku, ale to, ile cc kosztuje szpital, a ile z tego zwraca NFZ, to dwie różne rzeczy...
Dokładnie
A poród naturalny dla szpitala jest prawie za darmoI anestezjologa nie trzeba mieć
Moje dziecko też raczej będzie duże bo w 29 tc miało masę jak na 30, najważniejsze jest nastawienie, najgorsze co można zrobić to powiedzieć sobie, nie urodzę, poczekam, aż samo wyjdzie
Martyna o ile pamiętam to twoje dziecko w 29 tyg było mniejsze o 500 g od mojego w tym samym czasie,tak więc mój w dniu porodu wazył 3,5 kg
To super ![]()
Ja się modliłam żeby moje dziecko miało między 3 kg a 3,5 kg. Bo rosła na początku mówili ze duża będzie a potem ledwo do 3 dochodziła Ale załapała się na 3170 ![]()
Ja osobiście cesarki na życzenie nie polecam, bo ciężko potem się ruszać z rozciętymi powłokami.
Czy to tylko ten powód na minus dla cc na życzenie?Czy może jest ich więcej?
A minusów przy sn nie ma?Mnie się wydaje że tak ogromnie rozciągnięta szyjka macicy nigdy nie wraca do stanu sprzed ciąży,a to chyba dobrze przyszłościowo nie wróży(w kontekście współżycia).
Chętnie poczytam,może któraś ma porównanie?Pewnie ile kobiet tyle opinii na ten temat.
Malinowy_Elf napisał/a:Ja osobiście cesarki na życzenie nie polecam, bo ciężko potem się ruszać z rozciętymi powłokami.
Czy to tylko ten powód na minus dla cc na życzenie?Czy może jest ich więcej?
A minusów przy sn nie ma?Mnie się wydaje że tak ogromnie rozciągnięta szyjka macicy nigdy nie wraca do stanu sprzed ciąży,a to chyba dobrze przyszłościowo nie wróży(w kontekście współżycia).
Chętnie poczytam,może któraś ma porównanie?Pewnie ile kobiet tyle opinii na ten temat.
Wiesz myślę, że zarówno sn jak i cc ma swoje plusy i minusy.
Ja chciałam rodzić naturalnie ale nie mogłam.
Znam kobiety po naturalnym które stwierdziły że następnym razem również sn. Ale znam też takie które po naturanym powiedziały kolejne tylko cc.
Ale chyba trzeba się bardziej tu skupić na tym co lepsze dla dziecka?
Ja mialam podobna sytuacje, bylam po terminie i poszlam do szpitala tam mi powiedzieli ze dziecko ma 4500-4700 i zarzadzili po 2 dniach cesarke. Ja sie tak balam ze karza mi rodzic sn modlilam sie o cesarke, pokaralo mnie mialm wiekszosc mozliwych komlikacji, podwojne szycie rany, zbiornik z wyciekajaca krwia i wiele innych, 2 tygodnie w szpitalu i poltora miesiaca powrotu do normalnego funkcjonowania tak wiec ja bym sie tak nie modlila o ta cesarke dzis bym wolala sn. Aha malutla miala 3490
usg bardzo sie myli co do wagi a robilo pomiary 4 lekarzy na roznym spszecie
zycze powodzenia i szybkiego rozwiazania
24 2013-12-02 00:42:43 Ostatnio edytowany przez xYxAngelxYx (2013-12-02 00:46:58)
Ale chyba trzeba się bardziej tu skupić na tym co lepsze dla dziecka?
Czytałam ze dla dziecka ważne jest przeciskanie się przez kanał rodny,ale tyle kobiet co było za ,było również przeciw.
Tłumaczyły że dziecko wyciągnięte od razu z brzucha przeżywa jakiś szok.Z drugiej strony dzieci po cc w większości mają po 10pkt.
Jak to z tym na prawdę jest?Myślę że nie zamęczam pytaniami ![]()
Co do wagi dzieci,czy jest prawdopodobne że jak mama mnie rodziła miałam 2700(moje rodzeństwo podobnie)to moje potencjalne dzieci będą miały przybliżoną wagę,czy to raczej nie gra roli?
25 2013-12-02 00:55:23 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2013-12-02 00:58:56)
Malinowy_Elf napisał/a:Ale chyba trzeba się bardziej tu skupić na tym co lepsze dla dziecka?
Czytałam ze dla dziecka ważne jest przeciskanie się przez kanał rodny,ale tyle kobiet co było za ,było również przeciw.
Tłumaczyły że dziecko wyciągnięte od razu z brzucha przeżywa jakiś szok.Z drugiej strony dzieci po cc w większości mają po 10pkt.
Jak to z tym na prawdę jest?Myślę że nie zamęczam pytaniami
Co do punktów nie byłabym tego taka pewna. Jeśli przyjmiemy że większa część cc jest bo dziecku spada tętno czy coś to raczej słabo z tymi punktami chyba.
Masz rację co do szoku... dziecko rodzące się sn przechodzi przez fizjologicznie normalną sytuację. A w trakcie cięcia jest tak jakby w dużym cudzysłowiu "wyrywane" z macicy. W każdym razie nie wie co się dzieje.
W trakcie przeciskania się przez kanał rodny oczyszcza sobie częściowo płuca z płynu. Po cesarce położne mówiły do nas (było nas 4 na sali, w tym 2 po cesarce) że dzieci z cesarek mają być nie uspokajana ylko mają płakać żeby rozprężyły sobie płucka.
Poza tym my jak mała miała 1,5 miesiąca byłyśmy w klinice okulistycznej w Katowicach. Malutka miała zatkany kanalik łzowy - lekarze stwierdzili że ta wada w większości dotyka dzieci z cc.
A odnośnie współżycia pytałam siostrę, powiedziała że ona z mężem nie widzą różnicy (mają 2 dzieci). Z tym że to odczucie może być inne w zależności od kobiety tak samo jak szybkość dochodzenia do siebie itd.
W każdym razie nie nastawiaj się też tak że po sn nie będziecie czerpać przyjemności z seksu bo to paranoja.
Pytasz o wagę: hmmm chyba coś w tym może być bo mnie ginekolodzy pytali o to ile ja ważyłam. Ja miałam 2900 moja córa 3170 więc nie ma dużej rozbieżności.
Ale widzisz sugerowałam się tym że moja ś.p. Mamusia po żadnej ciąży nie miała rozstępów, moja siostra również i myślałam że w genach też się ustrzegnę. A tu lipa. Miałam/mam tyle rozstępów, że masakra.
I tak mi się przypomniało jeszcze...waga wagą, ale chyba istotna też jest długość dzidziusia.
Moja siostra urodziła 2 dzieci z podobną wagą ale różnica w długości 12 cm. No i ten dłuższy choć pierwszy nic jej nie zrobił
z kolei przy drugim pękła ciut ![]()
Nie ma co sie sugerowac swoja wagą urodzeniową,ja wazyłam tylko 2600 a moje dzieci ponad 3500 g
Angel, ja miałam ciężki poród, rodziłam naturalnie i mimo wszystko polecam, niezapomniane przeżycie.
Synkowi złamano bark niestety, ale w ciągu tygodnia o tym zapomnieliśmy.
Co do współżycia - no ja bardzo popękałam i do tej pory mam problem z seksem, a rodziłam ponad pół roku temu.
Ale mój przypadek jest inny, bo powinnam była mieć cc i pewnie nie skończyłoby się to dla mnie żadnym problemem.
Poród naturalny uświadomił mi, jak silną kobietą jestem. Serio.
29 2013-12-02 08:39:55 Ostatnio edytowany przez Zielony_Domek (2013-12-02 08:42:19)
Ja rodziłam ze względu na dużą wadę wzroku cc. Fakt 12h leżysz po tym plackiem. Miałam akcję porodową całe szczęście.
Przynajmniej miałam tą namiastkę porodu.
Boli ale da się przeżyć jak wszystko. Mnie zresztą akcja porodowa tak dała do wiwatu, że to leżenie potem i ból to był pikuś.
W domu przy dziecku w trymiga o bólu zapomniałam już na dobre.
Po cc trzeba się przemóc i wstać i chodzić wyprostowanym. Wtedy mimo pierwszego bolesnego wrażenia po chwili jest już lepiej.
Najgorszy jest z tego wszystkiego połóg.
Natura to dobrze wymyśliła. Mimo, że nam się wydaje, że nie to duże dzieci też rodzą się sn.
Dywagowanie co lepsze dla dziecka to temat rzeka. Dla mnie osobiście to to, że dziecko rodzi się zdrowe. By w szpitalu przez błędne decyzje czy opieszałość "nie zmarnować" dziecka.
30 2013-12-02 09:45:05 Ostatnio edytowany przez Mrs.Ice (2013-12-02 09:50:42)
Malinowy_Elf napisał/a:Ja osobiście cesarki na życzenie nie polecam, bo ciężko potem się ruszać z rozciętymi powłokami.
Czy to tylko ten powód na minus dla cc na życzenie?Czy może jest ich więcej?
A minusów przy sn nie ma?Mnie się wydaje że tak ogromnie rozciągnięta szyjka macicy nigdy nie wraca do stanu sprzed ciąży,a to chyba dobrze przyszłościowo nie wróży(w kontekście współżycia).
Chętnie poczytam,może któraś ma porównanie?Pewnie ile kobiet tyle opinii na ten temat.
Posikałam się. Pewnie przez to, że jestem po trójce dzieci, mam @ jak kapelusz i popuszczam ...
Drogie dziewczę, macica i szyjka wraca do normalnego rozmiaru, chyba że pękła (ojojojjj), a pochwa? Ćwiczy się mięśnie Kegla i potem to możesz siuśką piosenki gwizdać.Ja zdecydowałam się na zabieg laserowy obkurczający, bo za leniwa jestem :-D.
Poza tym od groma cesarek jest robionych na gorąco, w trakcie zaawansowanej akcji porodowej, gdzie wszystkie narządy pod wpływem hormonów są rozciągnięte i gotowe do porodu.
Sytuacja na sali:
-dziewczę- ale wie Pani, po dwóch dniach po cesarce, po znieczuleniu mogłam normalnie wstać i normalnie zająć się dzieckiem, no bolało, bolało, ale... Najgorzej było z siusianiem po cewnikowaniu..(przy tej dziewczynie był mąż, który ją pionizowal, podawał dziecko, opiekował się synkiem)
-kobieta-kochana, po sn po dwóch godzinach od przywiezienia na salę mogłam wstać, iść pod prysznic, do wc, powolutku ale da się. Podkłady sama zmienić, napić się, cycać dzidziola.
Cesarka to operacja, nie zabieg na kurzajce. Wystarczy poczytać sobie formularz, jaki dają do podpisania przed porodem- gdyby w razie konieczności trzeba było wykonać cesarskie cięcie. Komplikacje zdarzają się i po cc, i po sn. Nikt nie da gwarancji, że blizna nie będzie cię baaardzo długo ciagnęła, np. na zmianę pogody.
Wydaje mi się, że najlepiej zdać się na los
I poszukać sobie szpitala, do którego ma się zaufanie.
A już najgorsze co może być to takie rozmyślanie "nie dam rady", panikowanie rozmiarami dziecka itp. Usg faktycznie mocno przekłamuje.
Ja bardzo chciałam rodzić naturalnie a wyszło cc. Wtedy to byłam porządnie zmaltretowana i już mi było wszystko jedno, ale jak sobie pomyślę, że świadomie miałabym tam usiąść i czekać aż mi wbiją igłę w kręgosłup to bym chyba zwiała mimo wielkiego brzucha
To taka moja największa (i jedyna w sumie) trauma po cc. Aaa, i jeszcze wybitnie mi się nie podobało, że po cc długo jeść nie dają. I nie można było podnosić głowy w pierwszej dobie. Ale teraz mojej siostrze w szkole rodzenia tłumaczyli, że po cesarce "stawiają na nogi" po 4 godzinach.
Cesarka to operacja, nie zabieg na kurzajce. Wystarczy poczytać sobie formularz, jaki dają do podpisania przed porodem- gdyby w razie konieczności trzeba było wykonać cesarskie cięcie. Komplikacje zdarzają się i po cc, i po sn. Nikt nie da gwarancji, że blizna nie będzie cię baaardzo długo ciagnęła, np. na zmianę pogody.
Racja...lista powikłań jest duża... jak ją mi dali do podpisania to mi się aż włosy na głowie zjeżyły przy punkcie że w razie konieczności wyrażam zgodę na usunięcie całej macicy....brrr... aż mi się teraz zimno zrobiło.
ja nic takiego nie podpisywałam hm..
Mrs.Ice napisał/a:Cesarka to operacja, nie zabieg na kurzajce. Wystarczy poczytać sobie formularz, jaki dają do podpisania przed porodem- gdyby w razie konieczności trzeba było wykonać cesarskie cięcie. Komplikacje zdarzają się i po cc, i po sn. Nikt nie da gwarancji, że blizna nie będzie cię baaardzo długo ciagnęła, np. na zmianę pogody.
Racja...lista powikłań jest duża... jak ją mi dali do podpisania to mi się aż włosy na głowie zjeżyły przy punkcie że w razie konieczności wyrażam zgodę na usunięcie całej macicy....brrr... aż mi się teraz zimno zrobiło.
Nic dziwnego, każda operacja wiąże się z ryzykiem.
Ja się ogólnie boję operacji....
Hehe
To jest normalna waga dziecka. Jesli nie rodzilas, to skad mozesz wiedziec, ze takiego nie urodzisz. Ja przed porodem bylam bardzo wychudzona. Urodzilam 3.820 bobaska silami natury. No fakt, ze we dwie cisnely mi na brzuch. Ja mysle, ze kobiety zniosa wiele, a ich organizmy potrafie salne zaskoczyc ![]()
Hehe
To jest normalna waga dziecka. Jesli nie rodzilas, to skad mozesz wiedziec, ze takiego nie urodzisz. Ja przed porodem bylam bardzo wychudzona. Urodzilam 3.820 bobaska silami natury. No fakt, ze we dwie cisnely mi na brzuch. Ja mysle, ze kobiety zniosa wiele, a ich organizmy potrafie salne zaskoczyc
Ja też miałam naciskany brzuch... Lekarz mi się cały kładł. Powaga sytuacji mnie pokonała i dostałam ataku śmiechu ;p
No a potem już przyszedł na świat mój synek ;-)
Posikałam się. Pewnie przez to, że jestem po trójce dzieci, mam @ jak kapelusz i popuszczam ...
Drogie dziewczę, macica i szyjka wraca do normalnego rozmiaru, chyba że pękła (ojojojjj), a pochwa? Ćwiczy się mięśnie Kegla i potem to możesz siuśką piosenki gwizdać.
Ostatnie zdanie powaliło mnie na łopatki hahhahah dobreee ![]()
Ja nie wiem jak będę rodzić, jestem dopiero w 18 tygodniu. Moja mama urodziła dwójkę dzieci szybko i łatwo, mam nadzieje że będę miała podobnie ale w razie gdyby tak nie było to jak myślicie - jeśli sn to ze znieczuleniem czy bez? Opinii z tego co czytam to jest miliony, jedni mówią że szkodzi dziecku, inni że nie. Co sądzicie? Mam zamiar rodzić w szpitalu, w którym bez problemu dają znieczulenie tylko sama nie wiem czy korzystać.
NIESPODZIEWALAM SIE TYLE ODPOWIEDZI NA MOJE DZIEKUJE WSZYSTKIM MAM NADZIEJE ZE BEDZIE WSZYSTKO WPORZADKU NAPEWNO PO PORODZIE NAPISZE JAK BYLO POZDRAWIAM