netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

51 odpowiedzi6 224 wyświetleniazałożony przez nibynic, 01.12.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1

Temat: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Czy w porządku jest gdy jedna strona bez porozumieniu z drugą bierze dom po rodzicach?
W domu tylko przez to kłótnie, nie mamy ślubu, mamy dziecko.
Mieszkamy na stancji, ja pracuje ale mało zarabiam.
"gucio mogę" "nie twoja sprawa"
Nie umiem juz dotrzeć, moim argumentem było że decyduje o moim życiu poza moimi plecami i nie czuje sie przy nim bezpiecznie.
Moja przyszłośc legła w gruzach, ktoś za mnie beze mnie podjął decyzję.
Nie wiem czy chcę zajmowac się rodzicami partnera, albo z nimi mieszkać.
Dwie jego siostry są za granicą, jeden brat w Polsce.

2

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Ogólnie nie jest w porządku, gdy w związku jedna osoba podejmuje sama decyzje.
Tak nie może być. To oznacza brak szacunku, olewanie. To sugeruje, że powinniście po prostu szczerze pogadać.

3

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Niestety, wczoraj wybuchła awantura. Powiedziałam, że nie chcę przyszłości układac pod nich. Niestety. Uslyszałam: nie twoja sprawa.

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-12-01 09:22:46)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
nibynic napisał/a:

Niestety, wczoraj wybuchła awantura. Powiedziałam, że nie chcę przyszłości układac pod nich. Niestety. Uslyszałam: nie twoja sprawa.

Skoro nie Twoja, to powiedz mu, że się tam nie przeprowadzisz. I tyle.
Pracujesz? Masz możliwość wynajęcia mieszkania dla siebie i dziecka?
Może to go ruszy.

Teściowie też przepisali dom na mojego męża i mieszkamy z nimi.
Miała to być sytuacja przejściowa, ale teraz sama nie wiem...
Szukamy mieszkania, bo nam obojgu nie widzi się życie z rodzicami.

5

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Cyniczna on tam nie chce mieszkać dzisiaj. Zaplanował sobie przyszłośc typu: kupujemy dom i ich(albo mamę albo tatę jak zostana sami) zabieramy. Wydaje mi się, ze prędzej zostanie on z nimi niż ze mną. Chyba sa bardziej oczywiści niż ja. Tak zrozumiałam. Nic decyzji nie zmieni.

6

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
nibynic napisał/a:

Cyniczna on tam nie chce mieszkać dzisiaj. Zaplanował sobie przyszłośc typu: kupujemy dom i ich(albo mamę albo tatę jak zostana sami) zabieramy. Wydaje mi się, ze prędzej zostanie on z nimi niż ze mną. Chyba sa bardziej oczywiści niż ja. Tak zrozumiałam. Nic decyzji nie zmieni.

Hm. A Tobie o co chodzi tak naprawdę?
Nie chcesz domu, bo nie chcesz się w przyszłości chorymi teściami opiekować, czy co?

7

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Oni już są poważnie chorzy. Własnie o to chodzi.

8

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Opieka jak opieka, z tym należy się liczyć. Tylko o podejmowanie takich decyzji beze mnie.

9 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-12-01 10:57:02)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
nibynic napisał/a:

Cyniczna on tam nie chce mieszkać dzisiaj. Zaplanował sobie przyszłośc typu: kupujemy dom i ich(albo mamę albo tatę jak zostana sami) zabieramy. Wydaje mi się, ze prędzej zostanie on z nimi niż ze mną. Chyba sa bardziej oczywiści niż ja. Tak zrozumiałam. Nic decyzji nie zmieni.

I w tym jest problem? A co ty sobie wyobrażasz, ze wyrzuci rodziców do śmieci, bo już są niepotrzebni?
Tak to już jest ze starszymi osobami, ze ktoś musi się nimi zajmować na starość.
Oczywiście cieszyłabyś się gdyby się okazało, ze opieka ta przypadła innej osobie niż twój mąż, prawda? Albo może wepchnąć ich do domu starców, bo problem z głowy?...

Ja nie rozumiem o co on cię miał pytać? O to, czy może zaopiekować się matką na starość? Przecież to oczywista oczywistość nie wymagająca żadnej konsultacji.

Jak dla mnie to przez ciebie przemawia egoizm, nie przez niego - bo on podjął normalną, ludzką decyzję, a ty mu robisz awantury o to, ze chce się opiekować swoimi rodzicami W PRZYSZŁOŚCI, kiedy tej opieki będą wymagać.

10 Ostatnio edytowany przez kate0876 (2013-12-01 11:05:14)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Z jednej strony nie dziwie się autorce ,partner nawet nie zapytał jej o zdanie , ja bym się czuła olana . Ale z drugiej strony postąpił słusznie . To są jego rodzice. Ja podchodzę do takiego wniosku , skoro rodzic zajmował się nami jak byliśmy mali itp. to teraz czas zrobić to samo kiedy są starzy i schorowani . Ja postąpiłam tak. Kupiłam dom i zabrałam chorego tatę do siebie.  Bo to mój ojciec i nie wyobrażam sobie gdyby miałby być sam , tymbardziej ,że w wielu rzeczach trzeba mu pomóc. Do tego kupno domu było dyktowane nie tylko tym,że więcej miejsca ze względu na to ,że mamy dwójkę dzieci ,ale też ojcem . Chciałam mieć go przy sobie ,właśnie z powodu choroby.
Twój partner nie ułożył twojego życia , on podjął ludzką decyzję.  Fakt ,że mógł z tobą to obgadać ,ale i tak by postąpił jak postąpił , bo tak się zachowuje normalny dorosły człowiek.
Iceni ma rację , ma wyrzucić swoich rodziców na śmieci , bo się już '' zużyli''? No przepraszam...

11

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

W czym problem? My też BĘDZIEMY miec dom po rodzicach. Ale nie przeszkadza mi to w budownie naszego nowego domu, do którego mam nadzieję w najbliższych paru latach się wprowadzimy.


Swoją drogą, ciekawe jak byś się zachowała, gdyby to Twoi rodzice wymagali opieki...

12

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

podjął decyzję beze mnie, za to mam pretensje, o takie rzeczy sie pyta wczesniej.

13 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-12-01 13:50:46)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

No toz ja się też zapytalam - mial cie pytac o pozwolenie zaopiekowania się wlasnymi rodzicami?

Inna kwestia - pytalas go dlaczego podjal taka decyzje?

Nie wiesz czy masz ochote opiekowac się rodzicami swojego faceta? A znasz kogos, kto ma na to ochote? Opieka nad chorymi rodzicami to obowiazek, nie rozrywka.

A gdyby twoja matka zaachorowala i wymagala opieki to oczekiwalabys zgody partnera by się nia zaopiekowac? Czy zrobilabys to, co ci dyktuje sumienie?

A moze jemu ttez się ta sytuaacja nie poddoban moze poczul się "wrobiony" przez reszte rodzenstwa a ty mu jjeszcze wbijasz przyslowiowy gwozdz do trumny robiac z tego afere?

Probowalas spojrzec na te sprawe z jego punktu widzenia, dlaczego o tym z toba nie rozmawial  czy tylko się fochnelas, ze pielegniarke chcę z ciebie zrobic?

A moze nie czul w tobie oparcia i ci nic nie mowil? Gdyby cie spytal zgodzilabyss się, czy raczej nalegala na to, żeby rozwiazaal sprawe w inny sposob?

14 Ostatnio edytowany przez babeczka cynamonowa (2013-12-01 14:12:03)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

nibynic - troszkę popieram przedmówczynie. Rozumiem, że opiekę bierzesz pod uwagę, tylko o "samodzielność" decyzji chodzi.
Spróbuj na to spojrzeć z innej strony. Nie macie ślubu, zatem nie istnieje u Was małżeńska wspólnota majątkowa. Każdy samodzielnie zarządza majątkiem własnym i ma prawo podejmować niezależne decyzje, co do rozporządzenia darowanym/kupionym mieniem. Druga strona może te decyzje jedynie popierać, lub nie. Twój partner mógł, choć nie musiał spytać Cię o zdanie, ale obojętne jakie by nie było, ciężar decyzji leży po jego stronie. Trochę to nieładnie ujął, mówiąc "nie twoja sprawa", ale powiedział prawdę.

Tak mi się pomyślało, że Twój miły ma następujący plan - uzyskać prawo do domu rodziców, sprzedać go, następnie kupić lub zbudować dom dla Was i rodziców. Jak dla mnie - sensowne rozumowanie, z korzyścią dla wszystkich.

15

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Ja uważam, że akurat to bardzo ładnie o mężu świadczy, że chce się rodzicami zająć na starość.
Nie powinnaś mieć do niego o to pretensji...
Rodzic to nie mebel, który można wywalić, jak się zniszczy...

16

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
Iceni napisał/a:
nibynic napisał/a:

Cyniczna on tam nie chce mieszkać dzisiaj. Zaplanował sobie przyszłośc typu: kupujemy dom i ich(albo mamę albo tatę jak zostana sami) zabieramy. Wydaje mi się, ze prędzej zostanie on z nimi niż ze mną. Chyba sa bardziej oczywiści niż ja. Tak zrozumiałam. Nic decyzji nie zmieni.

I w tym jest problem? A co ty sobie wyobrażasz, ze wyrzuci rodziców do śmieci, bo już są niepotrzebni?
Tak to już jest ze starszymi osobami, ze ktoś musi się nimi zajmować na starość.
Oczywiście cieszyłabyś się gdyby się okazało, ze opieka ta przypadła innej osobie niż twój mąż, prawda? Albo może wepchnąć ich do domu starców, bo problem z głowy?...

Ja nie rozumiem o co on cię miał pytać? O to, czy może zaopiekować się matką na starość? Przecież to oczywista oczywistość nie wymagająca żadnej konsultacji.

Jak dla mnie to przez ciebie przemawia egoizm, nie przez niego - bo on podjął normalną, ludzką decyzję, a ty mu robisz awantury o to, ze chce się opiekować swoimi rodzicami W PRZYSZŁOŚCI, kiedy tej opieki będą wymagać.

Związek dwojga ludzi polega na wzajemnym zaufaniu.Nie można też podejmować samemu ważnych decyzji. Rzeczą normalną jest, że trzeba na starość zaopiekować rodzicami,ale to nie znaczy żeby o tym wcześniej nie porozmawiać .Opieka nad rodzicami nie zawsze musi wiązać się z wspólnym mieszkaniem.

17

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

No toz się zastanawiam jak wyglada zaufanie w ich zwiazku i co się takiego dzieje, ze jej partner nie chcial o tym porozmawiac przed podjeciem decyzji.

Nie znamy jego punktu widzenia.

Oczywiscie, ze opieka nad rodzicami to nie koniecznie mieszkanie z nimi. Ale moze on nie chcę odawac rodzicow do domu opieki. A pielegniarka kosztuje.

18 Ostatnio edytowany przez nibynic (2013-12-01 15:18:04)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Ignorancja i olewatorstwo. Nic więcej.
To znaczy że ja także będę podejmowała życiowe decyzje bez niego. Trudno, ale...
i powiem wam dziewczyny, ale mając powiedzmy 45-50lat może wcale nie zgodzę się definitywnie na obecność kogoś "trzeciego" i co wtedy? rozejście?

19

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
babeczka cynamonowa napisał/a:

nibynic - troszkę popieram przedmówczynie. Rozumiem, że opiekę bierzesz pod uwagę, tylko o "samodzielność" decyzji chodzi.
Spróbuj na to spojrzeć z innej strony. Nie macie ślubu, zatem nie istnieje u Was małżeńska wspólnota majątkowa. Każdy samodzielnie zarządza majątkiem własnym i ma prawo podejmować niezależne decyzje, co do rozporządzenia darowanym/kupionym mieniem. Druga strona może te decyzje jedynie popierać, lub nie. Twój partner mógł, choć nie musiał spytać Cię o zdanie, ale obojętne jakie by nie było, ciężar decyzji leży po jego stronie. Trochę to nieładnie ujął, mówiąc "nie twoja sprawa", ale powiedział prawdę.

Tak mi się pomyślało, że Twój miły ma następujący plan - uzyskać prawo do domu rodziców, sprzedać go, następnie kupić lub zbudować dom dla Was i rodziców. Jak dla mnie - sensowne rozumowanie, z korzyścią dla wszystkich.

juz mówilam że są chorzy, on a problemy psychiczne(nie powtórzę ale coś z demencją), ona po raku.
nie będzie hop, obawiam się sporych problemów finansowych, mają dwie renty 600zł każda. Nie tylko na pielegniarke nie stac, a nawet na życie i leki. Syn tez nie ma z czego dokładać, nasz budżet domowy to 2,5-3 góra.

20 Ostatnio edytowany przez babeczka cynamonowa (2013-12-01 15:28:25)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

No dobrze. A jak Ty byś widziała rozwiązanie sytuacji? Jak sobie wspólną przyszłość wyobrażasz, bo schorowanych rodziców przyzwoitymi sposobami nie da się z tła usunąć. I kwestie finansowe są tu drugorzędne. A jeśli nie stać na pielęgniarkę, to sorry, ale  opieka spada na Was. Będzie ciężko, ale widzisz pozostawienie ich samym sobie? Bo ja nie.

21

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

To ze nie podjal z Toba rozmowy stwierdzil ze i tak jest to jasna sprawa ze zaopiekuje sie rodzicami skoro on jeden jest tu na miejscu. Wiesz trochę egoistycznie podchodzisz pod to, będziesz miala mieszkanie , swoje pewnie rodzice przepisza je na Was za opieke, w tym momencie placisz za wynajem wiec sama wiesz jak jest ciezko mieć *swoje * mieszkanie. Ja nie mowie ze dla mieszkania jest warto sie opiekować rodzicami . Rodzicami trzeba sie zawsze opiekować, oni pierw mu tylek obcierali a on co ? Widać ze ma poukladane wszystko w glowie i szacunek do rodzicow.

22

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Kwestia rodziców według mnie rozwiązana.
Ogólnie uważam, że temat nie ten - Tobie nie chodzi o to, że nie chcesz domu. Ty nie chcesz bagażu w postaci chorych teściów.
Niestety, rozczaruję Cię, nie masz nic do gadania w temacie, to są rodzice Twojego męża i on jak widać, postanowił się nimi opiekować. Co zresztą jest normalne.

Nie wiem, dlaczego niektórzy tak wychwalają ideę posiadania domu. Przecież koszty utrzymania są ogromne. To czasem nóż w plecy, a nie manna z nieba. Za 3 tyś miesięcznie nie utrzymacie dużego domu. Nie ma bata.

23

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

czyli uważacie, wy wiekszości, zapewne macie rację, że nalezy własną rodzinę poświęcić dla ratowania rodziców? własną, to znaczy wydamy pieniądze na opiekę, a nie na dzieci?wykształcenie np?

24

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
nibynic napisał/a:

czyli uważacie, wy wiekszości, zapewne macie rację, że nalezy własną rodzinę poświęcić dla ratowania rodziców? własną, to znaczy wydamy pieniądze na opiekę, a nie na dzieci?wykształcenie np?

Nie uważam, żeby Twój mąż kogoś poświęcał.
Wyolbrzymiasz, bo Ci się to nie podoba.

Gdyby to Twoi rodzice byli chorzy, zostawiłabyś ich? Pomyśl przez chwilę. Mniej egoistycznie.

25 Ostatnio edytowany przez babeczka cynamonowa (2013-12-01 19:22:56)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

O jakim poświęceniu mówisz? Zapytałam Cię, czy widzisz alternatywne rozwiązanie sytuacji. Masz jakiś inny pomysł, lepszy niż ten, który proponuje Twój partner?
Poczekaj... Czy rodzice obiecali mu ten dom w zamian za opiekę, czy bez żadnych warunków?

26

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

nie pytałam, to taki temat wywołujący kłotnie.

27

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
nibynic napisał/a:

nie pytałam, to taki temat wywołujący kłotnie.

Czyli jak jakiś temat sprawia problem, to po prostu go unikacie? Fajną macie komunikację w związku...

28

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

nibynic, ale tak na poważnie: jakie Ty widzisz inne rozwiązanie sytuacji? Jego rodzice są chorzy, chyba się na złość Tobie nie rozchorowali. Skoro nie są w stanie sobie poradzić bez opieki, to co, zostawić ich samych sobie? Jasne, że każdy by wolał mieć swoje mieszkanie i teściów tylko w odwiedziny, ale gdyby rodzice mojego chłopaka byli w takiej sytuacji i ktoś by się musiał nimi zająć, to bym się nie zastanawiała, czy mi wygodnie, czy nie. To jest taki ludzki odruch, by bliskim pomagać. Wiem, że oni też by mi w razie czego pomogli. Jedyna rzecz, która mnie tu dziwi, to fakt, że reszta rodzeństwa Twojego męża zdaje się nie interesować losem swoich rodziców. Jeśli Wam ciężko finansowo to może się z jego rodzeństwem ugadajcie, żeby też wspierali finansowo rodziców?

29

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Fajnie wypominać komuś egoizm,ale kurde, rodzice sami powinni w pewnym momencie się skapnąć, ze są ciężarem i coś w tym temacie pomyśleć...
Ja rozumiem rozsądna pomoc, podwiezienie do lekarza, w razie ''W'' totalna opieka, ale doraźnie i tymczasowo. Każdy ma swoje życie.

30

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

tutaj chyba został zle opisany temat wątku
ogólnie słaby ten pierwszy wpis, bez składu i ładu
ale  ztego co wyczytałam z niego i postów poniżej wnioskuje że tobie nie pasuje obowiązek zaopiekowania sie teściami?
ale DOM PO NICH  byś chciała?
wkurzają mnie tacy egoisci, osoby bez serca myslące tylko konsumpcyjnie i nic nie dające od siebie
ja uważam ze rozmowa to podstawa, więc jesli on nie zaczał pierwszy to ty zacznij!!!
zapytaj wprost , powiedz czego się obawiasz..
dowiesz sie u źródła i nie bedziesz musiała szaleć po necie w poszukiwaniu wsparcia i pomocy..

31

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
pitagoras napisał/a:

Fajnie wypominać komuś egoizm,ale kurde, rodzice sami powinni w pewnym momencie się skapnąć, ze są ciężarem i coś w tym temacie pomyśleć...
Ja rozumiem rozsądna pomoc, podwiezienie do lekarza, w razie ''W'' totalna opieka, ale doraźnie i tymczasowo. Każdy ma swoje życie.

To co byś zrobił ze swoją obłożnie chorą mamą? Oddał do domu opieki? Wszystko fajnie, ale nie każdego na to stać.

32 Ostatnio edytowany przez nibynic (2013-12-01 20:41:56)

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
ONA1977 napisał/a:

tutaj chyba został zle opisany temat wątku
ogólnie słaby ten pierwszy wpis, bez składu i ładu
ale  ztego co wyczytałam z niego i postów poniżej wnioskuje że tobie nie pasuje obowiązek zaopiekowania sie teściami?
ale DOM PO NICH  byś chciała?
wkurzają mnie tacy egoisci, osoby bez serca myslące tylko konsumpcyjnie i nic nie dające od siebie
ja uważam ze rozmowa to podstawa, więc jesli on nie zaczał pierwszy to ty zacznij!!!
zapytaj wprost , powiedz czego się obawiasz..
dowiesz sie u źródła i nie bedziesz musiała szaleć po necie w poszukiwaniu wsparcia i pomocy..

chciałam wziąc kredyt, nigdy nie chciałam domu po nich...położenie(wieś daleka) i wygląd, 3 piece kaflowe, brak gazu...mam dalej wymieniać?

33

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

wiesz jaki obraz twój mi sie buduje??
miastowa ze słomą w butach!
sorki ale irytuje mnie takie podejście..
czego nauczysz własne dzieci??? olewania starszych??/
nie sądzisz ze taka postawa nie robisz krzywdy teściom ale męzowi???
on jest miedzy młotem a kowadłem.. jak myslisz to jest miłosć wasz związek?

34

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

niech i tak będzie.
na razie spadam w ogóle z forum, chyba nic mądrzejszego nie usłyszę.

35

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

nibynic... w dzisiejszych czasach wzięcie kredytu jest równe samobójstwu.

36

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Dziewczyna uważa ze teście to problem. Ja w swoim domu mam piece kaflowe w każdym pomieszczeniu i uwierz nie zamienilabym tego na piec centralny ale byc moze dlatego ze nigdy takich wygód nie mialam i sama pochodzę ze wsi. Znam parę dziewczyn z miasta i nie wiadomo co sobie myślą o ludziach ze wsi - ktoś wspomnial ze 3 tys to za Malo żeby mieszkac w domu rodzinnym. Ok. Ale rownież Malo jak sie mieszka w wynajmowanym mieszkaniu - kaucja, czynsz, gaz, woda, swiatlo, smieci w większych miastach jest to kwota mowie o 2 pokojach, lazienka i kuchnia koszt okolo 1500 zl miesięcznie. Sporo. Ja sama uwazam ze trzeba pomoc tesciom, to są rodzice partnera. Kurcze no. A co przekladasz na to ze dzieciom mniej kasy studia itp. Wiedze ze teraz kazdy przeklada życie tylko na kase. Powiem tak przyjdzie moment w życiu Waszym, oby nie ale los plata figle, bedziecie chorzy i jaki dacie przyklad dzieciom tak sie przelozy ma Was, na starość. Jestes wpatrzona w siebie i swój idealny dom w bloku ewentualnie w pałacu.

37

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

cisowianka, powiem Ci na przykładzie mojego szwagra - mają dom piętrowy. Koszt utrzymania miesięcznego to od 6 do 8tyś zł!
A autorka pisze, że oni mają 3tyś miesięcznie, to jak utrzymają duży dom?

Najlepiej kupić mieszkanie...

38

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
Cynicznahipo napisał/a:

cisowianka, powiem Ci na przykładzie mojego szwagra - mają dom piętrowy. Koszt utrzymania miesięcznego to od 6 do 8tyś zł!
A autorka pisze, że oni mają 3tyś miesięcznie, to jak utrzymają duży dom?

Najlepiej kupić mieszkanie...

No bez przesady z tymi kwotami.Dom ok 200 mkw- prad, woda gaz maksymalnie 500zeta.Ogrzewanie od wrzesnia do kwietnia, powiedzmy 1200-1500 miesięcznie, wiosna i latem może ze dwie stówki, tyle tylko co na ciepłą wode.

39

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

ludzie skąd wy takie koszty utrzymania domu wzieliście?
my mamy dom 200 m koszt prądu to w najgorszym czasie 500 zł(raz w roku)  a tak to 350 max co 2 miesiąc gdzie są 2 lodówki,3 telewizory,2 pralki,komputer,laptopy itp
woda max 200 zł jak latem lejemy do basenu i rodzinka w wakacje siedzi normalnie 100 zł co 2 miesiąc na 6 osob
opał centralne na drzewo powiedzmy że 1200 zł na rok
podatek 600 zł,dom i działka obok domu spora ile dokładnie nie wiem
smieci 80 zł miesięcznie
gaz do kuchni 55 zł co 2 miesiąc kupuję

oczywiście poprawkę mogę wziąść na tych co sobie dom ogrzewają gazem,Ci ani się dobrze nie ogrzeją a za to dużo zapłacą
więc w porównaniu z blokiem  i mieszkaniem powiedzmy takie jak miałam 56 m,to są niskie koszty,bo tam płaciłam samego czynszu 450 zł a gdzie reszta?

40

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
Cynicznahipo napisał/a:

cisowianka, powiem Ci na przykładzie mojego szwagra - mają dom piętrowy. Koszt utrzymania miesięcznego to od 6 do 8tyś zł!
A autorka pisze, że oni mają 3tyś miesięcznie, to jak utrzymają duży dom?

Najlepiej kupić mieszkanie...

no też się ostro zdziwiłam... u nas koszt 7 stówek miesięcznie...
sama jestem ciekawa skąd takie kwoty

41

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Cyniczna skad takie koszty? No nie wiem co trzeba robic aby tyle na dom wydawac
Nawet jak sie splaca kredyt  za ten dom

42

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

A stąd, że niektórzy luksus lubią.
A przypomniało mi się jeszcze, że oni dużo za prąd płacą, bo mają w piwnicy 3 piece do wypalania wyrobów.

43

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Cyniczna te luksusy to co? wink
rozumiem że prad dużo ich kosztuje ale nie oszukujmy się zwykłe rodziny nie płacą tyle za utrzymanie domu miesięcznie bo co tu dużo mówić nawet tyle nie zarabiają

44

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
pitagoras napisał/a:

Fajnie wypominać komuś egoizm,ale kurde, rodzice sami powinni w pewnym momencie się skapnąć, ze są ciężarem i coś w tym temacie pomyśleć...
Ja rozumiem rozsądna pomoc, podwiezienie do lekarza, w razie ''W'' totalna opieka, ale doraźnie i tymczasowo. Każdy ma swoje życie.

Tak, najlepiej popełnić samobójstwo ok. 60, w kopercie w szufladzie zostawiając ładna sumkę na pogrzeb, pomnik i korzystny testament w zestawie. Chłopie, ogarnij się, jesteś zapewne przed 30 i myślisz, że w zdrowiu i szczęściu będziesz żył wiecznie.
Szczęściem tych ludzi jest to, że mają dzieci, KILKORO dzieci, które mogą i z prawnego punktu widzenia muszą się nimi opiekować i łożyć na nich w razie niedostatku, ubóstwa. Opieka społeczna zgłasza takie sprawy do sądu, rodzina to pierwsza i najważniejsza instancja opieki nad bliskimi. Jeśli obawiacie się problemów finansowych, czas na rozmowę z rodzeństwem męża i określić, kto ile się dokłada. Niestety. Jeśli dom nie jest przepisany na męża, należy liczyć się z tym, że po śmierci rodziców trzeba będzie podzielić się schedą po równo- albo zostajecie i spłacacie resztę, albo sprzedajecie i dzielicie między sobą. Jeśli natomiast opiszą go na męża, to i tak zostanie do spłaty tzw. zachowek, wcale nie małe kwoty w zależności od wartości nieruchomości.Chyba że macie dobre stosunki między sobą w rodzinie, to ok, w innym wypadku szczerze ci współczuję, chociaż może bardziej Twojemu facetowi, bo wziął na barki spory cięzar. Ale w końcu - jest mężczyzną, prawda? Ja z mojego byłabym dumna, po przetrawieniu goryczy . Życie...Niektóre plany biorą w łeb, powstają inne.

45

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
lena812 napisał/a:

Cyniczna te luksusy to co? wink
rozumiem że prad dużo ich kosztuje ale nie oszukujmy się zwykłe rodziny nie płacą tyle za utrzymanie domu miesięcznie bo co tu dużo mówić nawet tyle nie zarabiają

Mają np. własną saunę :-D

46

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
Mrs.Ice napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Fajnie wypominać komuś egoizm,ale kurde, rodzice sami powinni w pewnym momencie się skapnąć, ze są ciężarem i coś w tym temacie pomyśleć...
Ja rozumiem rozsądna pomoc, podwiezienie do lekarza, w razie ''W'' totalna opieka, ale doraźnie i tymczasowo. Każdy ma swoje życie.

Tak, najlepiej popełnić samobójstwo ok. 60, w kopercie w szufladzie zostawiając ładna sumkę na pogrzeb, pomnik i korzystny testament w zestawie. Chłopie, ogarnij się, jesteś zapewne przed 30 i myślisz, że w zdrowiu i szczęściu będziesz żył wiecznie.
Szczęściem tych ludzi jest to, że mają dzieci, KILKORO dzieci, które mogą i z prawnego punktu widzenia muszą się nimi opiekować i łożyć na nich w razie niedostatku, ubóstwa. Opieka społeczna zgłasza takie sprawy do sądu, rodzina to pierwsza i najważniejsza instancja opieki nad bliskimi. Jeśli obawiacie się problemów finansowych, czas na rozmowę z rodzeństwem męża i określić, kto ile się dokłada. Niestety. Jeśli dom nie jest przepisany na męża, należy liczyć się z tym, że po śmierci rodziców trzeba będzie podzielić się schedą po równo- albo zostajecie i spłacacie resztę, albo sprzedajecie i dzielicie między sobą. Jeśli natomiast opiszą go na męża, to i tak zostanie do spłaty tzw. zachowek, wcale nie małe kwoty w zależności od wartości nieruchomości.Chyba że macie dobre stosunki między sobą w rodzinie, to ok, w innym wypadku szczerze ci współczuję, chociaż może bardziej Twojemu facetowi, bo wziął na barki spory cięzar. Ale w końcu - jest mężczyzną, prawda? Ja z mojego byłabym dumna, po przetrawieniu goryczy . Życie...Niektóre plany biorą w łeb, powstają inne.

Bardzo słuszne podsumowanie głupiego postu. W temacie autorki. Partner ma wręcz prawny obowiązek do opieki nad rodzicami w skrajnym przypadku nawet alimentacyjny. Oczywiście ten obowiązek rozkłada się solidarnie na wszystkie dzieci i mogłyby one np. zrzucać się na pielęgniarkę czy pomoc domową dla rodziców. Mogą też zgodzić się na rozwiązanie, że rodzice przepisują dom tylko na jedno dziecko pod warunkiem opieki, a pozostałe dzieci odstępują z tego tytułu od zachowku.
Czy to tylko jego sprawa? W zasadzie tak. Brutalnie, to rodziców ma się jednych, a partnerek można mieć wiele. Jedyne co powinien zrobić, to poinformować partnerkę o takiej sprawie. Pytać czy może? Nie.

47

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Nie wiem skąd bierzecie takie koszty chyba to nie są domy tylko pałace

48

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Autorka jak na razie też marniutko zarabia. Emerytura, renta będzie niewiele większa od tej, którą pobierają teściowie. Starosc nibynic też kolorowa nie będzie. Domu nie ma, nawet takiego z piecami. Jej dziecko dopiero może narzekac!

Chcesz dom po rodzicach - zajmujesz się nimi. Nie ma nic za darmo.
Nie chcesz obciążac dzieci - zacznij zarabiac, gromadzic kapitał, będziesz miec godną emeryturę i możesz śpiewac: "wesołe jest życie staruszka".
Dzieci mają obowiązek wspierania rodziców, w tym alimentacyjny. A jak nie chcą "trzeciego" między sobą, niech zapłacą swoim rodzicom/teściom za dom spokojnej starości.

Nibynic chciałabym zobaczyc Twoją wypowiedź za kilkadziesiąt lat. Będziesz dokładnie na miejscu teściów.

49

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Nibynic piece kaflowe Ci przeszkadzają i brak gazu? I że wies? A skąd Ty pochodzisz droga Pani???
Widac, że nie masz pojęcia ile 'życie' kosztuje.
Zacznij ogrzewac dom gazem, to z tych Twoich 3 tys. zostanie Ci tyle co na sam chleb z wodą.

50

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Wyobraź sobie ze mam piece kaflowe w każdym pomieszczeniu, w lazience aby piecyk elektryczny i jakoś dajemy rade za 3 tys, kiedyś bylo nas 4 razem z siostra, teraz jestem ja, mama i tata. Niby kazdy swój grosz ma, jest troszke wiecej jak trzy tys ale wyobraź sobie ze kiedyś byl tylko tysiąc na 4 osoby, takie czasy i nie narzekaliśmy. W życiu bym nie zrezygnowała z pomocy moim rodzicom, dali mi życie wiec moim obowiazkiem i checia jest im pomoc, tak wygląda to.

51

Odp: Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę
rebel napisał/a:

Nibynic piece kaflowe Ci przeszkadzają i brak gazu? I że wies? A skąd Ty pochodzisz droga Pani???
Widac, że nie masz pojęcia ile 'życie' kosztuje.
Zacznij ogrzewac dom gazem, to z tych Twoich 3 tys. zostanie Ci tyle co na sam chleb z wodą.

ta to ogrzewanie gazem nie dość że drogie,to w zasadzie ludzie i tak w zimnym siedzą aby oszczędzić
mój tata ma domek na gaz ogrzewany i na zwykłe centralne,pali w centralnym bo  za 3 tysiące to on drzewa kupi na 3 lata,i ma nagrzane porządnie w domu
wiem że niektórzy nie mogą sobie pozwolić na zwykłe centralne,ale wiem też ze ogrzewanie gazowe ludzie też z lenistwa zakładają,a potem płaczą że zimno a rachunki kolosalne

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Partner przyjął dom po rodzicach - nie chcę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026