Doszłam do wniosku że się tu zagubiłam. Wysyłam tutaj posty już jakiś czas. W pewnym momencie uzależniłam się od tego portalu. Wchodzę codziennie i czytam posty , które mnie interesują. Ale doszłam do wniosku, ze to jest "Niekończąca się opowieść"...z której nic nie wynika. Czy macie podobnie?
Podobne tematy
Skąd taka konkluzja? Skąd wniosek o zagubieniu?
Może tytuł powinien brzmieć ,,Odnalazłam się na tym portalu" skoro bywasz tu codziennie
.
Doszłam do wniosku że się tu zagubiłam. Wysyłam tutaj posty już jakiś czas. W pewnym momencie uzależniłam się od tego portalu. Wchodzę codziennie i czytam posty , które mnie interesują. Ale doszłam do wniosku, ze to jest "Niekończąca się opowieść"...z której nic nie wynika. Czy macie podobnie?
Mam podobnie, ale wynika mi z tego "zagubienia" bardzo wiele ![]()
Mam chwilkę, to tu jestem, nie mam, to nie jestem. Ta "niekończąca się opowieść" będzie trwać,dopóki ludzie będą pisać.
A mam nadzieję, że będą ![]()
Czujesz się źle z tym, że tu wpadasz?
Czy z tym, że uzależniłaś się od wpadania tutaj?
A Ja wrecz odwrotnie"bardzo lubię tutaj wpadac w wolnej chwili"
Dlaczego? bo jako ze tez mam problem w związku z facetem to lubie czytac problemy innych i im cos doradzic przez co sama jestem psychicznie podbudowana"
Mam wrazenie ze tutaj jest jedna wielka rodzina co mi sie bardzo podoba"
A mi tu się bardzo podoba ![]()
Zależy czego oczekujesz.
Jeśli tego,że na białym koniu przyjedzie po Ciebie Twój ukochany to to może rzeczywiście się zagubiłaś?:)
Ogólnie chodzi mi o to , że jakiś tam mój problem to temat rzeka, nigdy się nie kończy....
Może jeszcze nie trafiłaś na dobre rozwiązanie, a może jeszcze nie jesteś na to w 100% przygotowana...
Forum jak kazde inne jest do plotkowania i roztrzasania tematow ktore wiele juz zostalo wyczerpanych we wszelkich filmach, ksiazkach zwlaszcza specjalistycznych, dla zabicia czasu sie tu wchodzi i jeszcze by pozalic jak lubia kobiety..
Cześć. Wchodzę tu żeby dać jakiś znak, że jestem. To jak obowiązek szkolny ;-)...Tak poza tym jak każda kobieta lubię być tajemnicza.
Na szczęście nie ma obowiązku "bycia" tutaj.
Uzależnienie od tego portalu/jak sama piszesz/,jak każde uzależnienie jest do kitu.Zrób z tym coś/jesli Ci to doskwiera/.
Ktoś kiedyś powiedział,iż warto przeczytać całą książkę dla jednego mądrego zdania.
A może dzięki temu portalowi nawiązują się jakieś trwałe znajomości czy nawet związki?!
Życzę Wam samych dobrych postow.
Ja tak nie mam że jestem uzależniona czy zagubiona. Po prostu lubię ten portal.I nie ważne czy ktoś mi pojedzie po gaciach to i tak będę się wypowiadała. Zawsze to forum jest odskocznią od tego co robię co się dzieje dookoła mnie. Pewne osoby już zdążyłam polubić i to jest fajne;)
Cześć. Wchodzę tu żeby dać jakiś znak, że jestem. To jak obowiązek szkolny ;-)...Tak poza tym jak każda kobieta lubię być tajemnicza.
No i fajnie, że jesteś ![]()
Obowiązek szkolny? Suprrrrr, to ja też ![]()
Obecna ! ![]()
Ja tak nie mam że jestem uzależniona czy zagubiona. Po prostu lubię ten portal.I nie ważne czy ktoś mi pojedzie po gaciach to i tak będę się wypowiadała. Zawsze to forum jest odskocznią od tego co robię co się dzieje dookoła mnie. Pewne osoby już zdążyłam polubić i to jest fajne;)
Mam tak samo
Lubię tu wpadasz i buszować po wątkach ![]()
I ja lubie netkobiety ![]()
nie jestem uzależniona od niego,czasem udzielam sie duzo,czasem czytam co tam nowego zostalo napisane
probowalam korzystac z innych tego typu portali jednak Netki wygraly :-*
25.anowi napisał/a:Ja tak nie mam że jestem uzależniona czy zagubiona. Po prostu lubię ten portal.I nie ważne czy ktoś mi pojedzie po gaciach to i tak będę się wypowiadała. Zawsze to forum jest odskocznią od tego co robię co się dzieje dookoła mnie. Pewne osoby już zdążyłam polubić i to jest fajne;)
Mam tak samo
Lubię tu wpadasz i buszować po wątkach
Bo taka jest prawda i jest przyjemnie tak poczytać:Dsą tu niezłe tematy.
Netkobiety są po prostu super, i chyba wkręcają każdego kto tu jakoś się udziela przez jakiś czas - nie wiem czemu nazwałaś to zagubieniem... Martwisz się, że to jakiś nałóg ?
Ja to traktuje raczej jako hobby, formę relaksu ... I bardzo się cieszę, że w końcu znalazłam coś co mi tak przypasowało.
Co do tego, że to co tutaj nas spotka to często formy "tematu rzeki" - jak i wiele tematów w życiu, nigdy do końca nie znajdzie swojego rozwiązania.
Nie rozumiem czemu napisałaś to w dziale Samotności, ale w sumie ten portal coś z tym wspólnego ma
Każdy może się anonimowo wygadać i powiedzieć to co myśli na różne tematy, jakie problemy go gryzą - a nawet poznaje wirtualnych przyjaciół - z którymi często spotyka się nawet w realu. Fajna zabawa i fajne wsparcie
Pozdrawiam Was Netki ! ![]()
Ok...a nie sądzicie, że Ktoś kiedyś może przelać to na papier co tu piszemy, wydać i już nie będziemy takie anonimowe..trochę się zatrwożyłam, bo przecież piszę tutaj swoje prywatne rzeczy.
Ok...a nie sądzicie, że Ktoś kiedyś może przelać to na papier co tu piszemy, wydać i już nie będziemy takie anonimowe..trochę się zatrwożyłam, bo przecież piszę tutaj swoje prywatne rzeczy.
Myślę,że to jest nasze tylko i nie uważam żeby ktoś się do takiego czynu posunął...Poza tym każdy może to zrobić z nas.Tylko gdybym się tak miała wszystkim martwić to nigdzie nie czułabym się pewna a ciągle w obawie bym żyła że tu czy tam coś się stanie na co wpływu nie będę miała...
Ok...a nie sądzicie, że Ktoś kiedyś może przelać to na papier co tu piszemy, wydać i już nie będziemy takie anonimowe..trochę się zatrwożyłam, bo przecież piszę tutaj swoje prywatne rzeczy.
Będziesz wtedy sławna
. Przesadzasz chyba troszkę z tymi obawami. Nikt Cię przecież nie zmuszał do zamieszczenia tutaj swojej historii. Wtedy odczuwałaś taką potrzebę a teraz co sytuacja się zmieniła? Niech służy następnym pokoleniom
.
Ok...a nie sądzicie, że Ktoś kiedyś może przelać to na papier co tu piszemy, wydać i już nie będziemy takie anonimowe..trochę się zatrwożyłam, bo przecież piszę tutaj swoje prywatne rzeczy.
A teraz jesteśmy anonimowe?
Przecież każdy może przeczytać nasze historie, co za różnica, czy w komputerze, czy w sklepie na papierze...
wiem jak jest...
hej wszystkim:-) ja od kilku tygodni codziennie tu zaglądam...zamieściłam też swój wątek..myślę że dużo tę forum mi pomoglo..czuję się pewniejsza siebie..i wiem że nie jestem sama która się pogubiła w życiu..pozdrawiam wszystkich
Hej..Dziś też tak właśnie się czuje..nawet nie czytam dokładnie postów, tylko zdawkowo, co mnie interesuję..nawet już zaczęły niektóre osoby irytować moje poglądy i dostałam prywatny, dziwny mail..nawet niektóre nowe osoby mnie irytują , piszą dziwnym językiem, taki bełkot, co im ślina na język przyniesie..
Ogólnie doszłam do wniosku, że wkręcam się w tematy, które mnie interesują i na podstawie własnych doświadczeń, staram się pomóc...a niektóre osoby uznają że jestem obrończynią czegoś złego ich zdaniem...może rzeczywiście to wszystko nie ma sensu.
HYmmm ja też mam czasami wątpliwości co do zasadności przebywania na tym portalu. Jest bardzo fajny, tylko że wałkując swoje problemy, ciągle nie pozwalamy im zniknąć.
Tez to samo czuje jestem uzalezniona ale jednak cos jest nie tak...z jednej strony mam tu swoja ulubiona kafejke i kobietki ktore mnie rozumieja i wspieraja ale gdy udzielam sie na jakis powazny temat zostaje stlamszona i ktos wie lepiej odemnie tak jakby byl mna i wiedzial co czuje to dziwne skoro pisze jak jest to po co kogos jakos tak ^odtracac^^
Zadne odkrycie o jezyku i to ogolnie w necie czy nastawieniu do tych 'spoza kregu', tworza sie wszedzie grupki z mocna geba co reszte chca ustawiac i nastawiac wg swoich pogladow albo zwalczaja z uporem maniaka.
Porad, milosci nawet przyjazni nie szukaj tu tylko okazji do tego ze sobie cos napiszesz, ktos skomentuje albo wcale i nawet lepiej bo zaoszczedzi sie nerwow. Pisz madrze to wtedy zobaczysz ilu zyskasz sobie wrogow....
Ja tez bardzo lubie tutaj wpadac,czuje sie z tym dobrze i cieszy mnie ,ze ludzie pisza i oby dalej pisali.Ale myślę ze będą.Czy u mnie to uzaleznienie?Myslalam ze tak ale teraz mysle ze po prostu lubie z wami byc i tez ostatnio wpadam codziennie - od 4 dni,przedtem - sporadycznie.Ale sie wciagnęlam!
30 2014-03-10 15:57:36 Ostatnio edytowany przez czasymira (2014-03-10 16:00:29)
Cześć. Ostatnio często się udzielam. Znalazłam tu wsparcie i zrozumienie, ale nadal uważam że za dużo tutaj czasu marnuje. Narysowałam sobie znaczek stopu, tzn. przekreślone kółko, żeby już tu nie wchodzić, ale i tak nie potrafiłam tego przestrzegać, postanowiłam być dla siebie bardziej surowa i tez tylko czytać posty, a już ich nie komentować, też złamałam te postanowienie. Uzależniłam się od tego portalu. Piszą prywatnie do mnie ludzie, którzy chcą mnie poznać bliżej, są z mojej miejscowości, ale ja i tak im nie ufam, bo przecież tutaj jestem w 100 procentach anonimowa. Była wczoraj jakaś manifa i tak bym na nią nie poszła, bo tam dyskutują o Gender, a ja nie mam tutaj zdania .Jest jedna kobieta , która mi tu bardzo imponuje i jak nie mam pomysłu, to wpisuje jej nika i czytam co u niej. Tak to wygląda.
Cześć. Znów wracam do mojej samotni, czyli do moich tematów. Jestem znów zagubiona, szukam w innych wątkach moich historii, powstaje coraz więcej tematów. Ludzie mają podobne problemy jak ja. Wczoraj szukałam moich znajomych stąd np. Catvomen, czy Baba Osiadła, czy Mariosh666..każdy dryfuje w innych tematach tutaj..Rozstała się z chłopakiem, jak tu mi niektórzy radzili. Mimo to jest mi źle, brakuje mi go, a jednak wiem, że nie dałam rady. Zagubiła się na tym portalu bo szukałam odpowiedzi na moje dylematy, w konsekwencji oddaliłam się od niego. Teraz też rozchorowałam się na anginę i po prostu w nocy myślałam, że umrę. Pozdrawiam Was drodzy forumowicze.
Cześć. Znów wracam do mojej samotni, czyli do moich tematów. Jestem znów zagubiona, szukam w innych wątkach moich historii, powstaje coraz więcej tematów. Ludzie mają podobne problemy jak ja. Wczoraj szukałam moich znajomych stąd np. Catvomen, czy Baba Osiadła, czy Mariosh666..każdy dryfuje w innych tematach tutaj..Rozstała się z chłopakiem, jak tu mi niektórzy radzili. Mimo to jest mi źle, brakuje mi go, a jednak wiem, że nie dałam rady. Zagubiła się na tym portalu bo szukałam odpowiedzi na moje dylematy, w konsekwencji oddaliłam się od niego. Teraz też rozchorowałam się na anginę i po prostu w nocy myślałam, że umrę. Pozdrawiam Was drodzy forumowicze.
Współczuję anginy, życząc szybkiego powrotu do zdrowia. Zażywasz antybiotyki? Czasami w zagubieniu, nagle odnajdujemy drogę wśród mgły. Czasami proces ten wymaga dłuższego okresu czasu.