netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

28 odpowiedzi7 036 wyświetleńzałożony przez Tinka8873, 23.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

3 miesiace temu urodzilem pieknego bobaska... Kocham swoja corke najbardziej na swiecie. Czuje instynkt macierzynski i do niedawna szczescie i energia wylewala mi sie uszami. No miesiac temu cos we mnie peklo. Nie bardzo umiem rozeznac o co chodzi, ale nie mysle, zeby to byl jakis rodzaj depresji po porodzie... Mieszkam za granica i meczy mnie brak spotkan ze swoja rodzina, ktora jeszcze nawet nie widziala malej. Natomiast rodziny swojego partnera mam juz szczerze dosc sad
Od kiedy niunia pojawila sie na swiecie zaczeli mnie traktowac wlasciwie jak inkubator, ktory wynosil im dziecko. Kazdy chce byc najwazniejszy dla mojej corki, a mnie od niej odsuwajac. I nie jest to zazdrosc o dziecko, bo sama tak myslalam na poczatku. Teksty typu "ona nie moze miec po Tobie cech charakteru" lub "Ty nie chcesz siedziec z mama, chodz do babci" bola, ale jakos zacisne zeby i daje im sie nacieszyc. Ale gotuje sie we mnie na calego jak widze siostre mojego, ktora zachowuje sie w stosunku do dziecka jak matka. Na spacerze zabiera wozek i idzie 2 kilometry za mna lub przede mna (w zaleznosci czy ja zwalniam lub przyspieszam). Doslownie ucieka mi z nia. Wyrywanie z rak, gdy placze, bo oni umieja lepiej uspokoic malutka, a mi sie serce kraje jak widze, ze mala placze, a ja nie moge jej przytulic. Ciagle madrosci i traktowanie mnie jak powietrze, gdy cos mowie , to juz przeszlo nie w zlosc, ale w przyzwaczajenie. Nie bede zbytocznie rozpisywac sie na ten temat, ale czasami sie czuje jakby to nie bylo moje dziecko... Jakby wszystko dzialo sie obok, a to, ze ja urodzilam, to jakis sen byl sad
Przestalo mnie cieszyc wszystko i mam wrazenie, ze powinnam zmienic otoczenie. Dodam, ze partner jest typem czlowieka, ktory nie umie otwarcie rozmawiac. Stoi za mna, ale od psychologicznej strony ze mna nie rozmawia. No jest moim partnerem, ale nie typem przyjaciela. Czuje, ze emocjonalnie jestem juz u kresu. Za 2 tygodnie jade na pol miesiaca do domu. Jedynie to jeszcze napala mnie do dynamiki w zyciu.
Moj stan nie jest spowodowany tylko jego rodzina, ale rowniez tym, ze nie chce juz mieszkac na Slowacji, bo nie mam tutaj nikogo bliskiego i to co zaplanowalismy minelo sie z tym, co tutaj faktycznie jest.
Jak myslicie mam depresje?? Nie umiem tutaj opisac swoich wewnetrznych uczuc, ale jest naprawde zle. Zmienilam sie bardzo i to na ta smutna strone. Boje sie, ze moj stan odbije sie na corce, a tego nie chce.
Poradzcie cos. Moze macie podobne sytuacje. Czekam na odpowiedzi...

2

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Witaj! Nie, nie masz depresji. Ja mialam, i chyba mam, to samo. Jest to spowodowane tym, ze mieszkasz blisko lub z rodzina partnera. Twoja rodzina nie miala okazji zobaczyc dzidziusia i sie nim nacieszyc. To podswiadomie Cie denerwuje. Jest to zrozumiale, gdyz kobieta wiekszym zaufaniem darzy swoja matke niz tesciowa. Moja tesciowa rowniez wiele razy probowala matkowac mojemu synowi. A to mi go zabierala bez pytania, a to, gdy zrobil kupke, to patrzyla mi na rece podczas przewijania i zabierala brudnego pampersa spod jego pupy, by sie nie pobrudzil... Doprowadzalo mnie to do furii, ale nic nie mowilam. W koncu nauczylam sie stawiac jej granice, jezeli chodzi o dziecko przynajmniej. Nie pozwalam juz jej na takie zachowania i musze Ci powiedziec, ze tesciowa pomalu zaczyna pojmowac niestosownosc swojego zachowania wzgledem wnuka. Ty tez musisz sie przelamac i zaczac stawiac granice. Wiem, jakie to trudne, zwlaszcza, ze jestes tam sama, ale pamietaj, ze to Ty jestes matka i nikt nie ma prawa do wychowywania TWOJEGO dziecka i zajmowania sie nim bez Twojej zgody...

3

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

No ja sie raczej nie odzywam ze strachu, ze ktos mnie posadzi o bycie toksyczna matka lub o zazdrosc w stosunku do niego... Nawet nie wiem skad wzielo sie u mnie to glupie przekonanie... Za kazdym razem mowie sobie dosc, a potem nie mam odwagi sad

4

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Jesteś matką. Ty decydujesz. Powiedz im głośno, jeśli coś Ci się nie podoba.
Masz do tego prawo.

5

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Popieram Cyniczną ( nota bene, wcale mi na takową nie wygląda).

Przejadła się wam rodzina męża, macie jej po kokardy i tyle.
Ja też mieszkam w okolicy rodziny staruszka, też mam swoją daleko. Na szczęście szwagierki są w porządku. Znalazłam tu koleżanki, ale początkowo było ciężko. Tesc był non stop, nie pomagał, a krytykował i rządził; teściowa rzadziej. Był kryzys z tego powodu, zakończony wybudowaniem ogrodzenia i niewpuszczaniu teścia do domu. Autentycznie - kilkanaście lat już mija, jak ojciec męża został pozbawiony rozrywki.

6

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Oj tam, czasem pokazuję pazurki, choć ostatnio daję się cywilizować ;-))).

7

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Będzie off top, trudno. Cyniczna, trochę Cię czytam, miałaś naprawdę pod górkę, życie dało Ci popalic i daje. Na szczęście masz duszę wrażliwca, a skórę nosorożca. Połączenie bardzo wskazane.


Polecam pozostałym piszącym w tym wątku: hodujecie grubą skórę, używacie buzi (tylko kulturalnie) oraz wpuszczacie prwym uchem, wypuszczacie lewym.

8

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Chaber... dziękuję za dobre słowo.

9

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Dzieki dziewczyny smile No tak jak pisalam... Nie mam tyle odwagi co wy sad Najgorsze jest to, ze od tego siada mi psychika troszeczke. Poprostu przy nich a konkretnie przy szwagierce (ksiazkowe wychowanie) czuje sie zla mama... Ostatnio nawet jak wstalam z depresja i malutka tez troszeczke marudzila, usiadlam i patrzylam sie na nia. Pomyslalam, ze zasluguje na lepsza matke, niz taka, jaka jestem ja sad Pomimo tego, ze staram sie robic wszystko i niunia jest pogodnym bobaskiem atakuja mnie takie mysli... Dzisiaj od 3 dni jestem sama... Wyciszam sie i lapie kazda chwilke z malenstwem smile

10

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Tinka - ja myślę, że każda młoda mama miewa wątpliwości, czy da sobie radę ze wszystkim.
Mnie również zdarzają się gorsze dni, kiedy synek marudzi, ja zmęczona... rozkładam ręce i wyję.
Ale po każdej burzy kiedyś wychodzi słońce.

Nie daj sobie wmówić, że jesteś od kogoś gorsza. Ty urodziłaś, Ty jesteś mamą. Ty wiesz, co najlepsze dla maluszka.
Masz instynkt! To bardzo ważna rzecz.

Myślę też, że wciąż szaleją w Tobie hormony i wierz mi.. rodzina nie chce dla Ciebie źle. Chcą pomóc, ale nie robią tego w dobry sposób. Dlatego ważne jest, byś powiedziała, może na początek mężowi - że Ciebie to boli i że odbierasz to w taki, a nie inny sposób.
Może nie zdają sobie sprawy, że jest Ci przykro? Różnie bywa.

Ja też na początku miałam każdemu za złe, gdy mi doradzał, poprawiał... potem zrozumiałam, że każdy próbował pomóc. No i niektóre rady się przydały. Szczególnie pomoc teściowej okazuje się nieoceniona, do tej pory tak jest.

Nie bój się mówić o tym, co Cię boli i o tym, co Ci nie pasuje. Zwłaszcza, że Ty jesteś mamą. A mama ma zawsze ostatnie słowo, jeśli o wychowanie maluszka chodzi. Bądź dzielna!

11

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Dziekuje dziewczyny smile Mam nadzieje, ze pobyt w domq cos da... Inaczej pekne wkoncu i wyjade sad

12 Ostatnio edytowany przez Sylia (2013-11-24 16:50:13)

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(
Cynicznahipo napisał/a:

Oj tam, czasem pokazuję pazurki, choć ostatnio daję się cywilizować ;-))).

Tez jesteś teściową to współczuję partnerce/partnerowi, dobra żartuję nie wiem jak jest naprawdę smile

13 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-11-24 16:51:11)

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(
Sylia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Oj tam, czasem pokazuję pazurki, choć ostatnio daję się cywilizować ;-))).

Tez jesteś teściową to współczuję partnerce/partnerowi.

Nie wiem, o co Ci chodzi.
Nie jestem teściową, mój syn ma zaledwie pół roczku.

Skoro nie wiesz, to lepiej się nie wypowiadać. Bo można kogoś urazić niechcący. Bezmyślnie.

14

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(
Cynicznahipo napisał/a:
Sylia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Oj tam, czasem pokazuję pazurki, choć ostatnio daję się cywilizować ;-))).

Tez jesteś teściową to współczuję partnerce/partnerowi.

Nie wiem, o co Ci chodzi.
Nie jestem teściową, mój syn ma zaledwie pół roczku.
Chyba szwankuje u Ciebie czytanie ze zrozumieniem.

Tak mi się wydawało z tego co pisałaś.

15

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(
Sylia napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Sylia napisał/a:

Tez jesteś teściową to współczuję partnerce/partnerowi.

Nie wiem, o co Ci chodzi.
Nie jestem teściową, mój syn ma zaledwie pół roczku.
Chyba szwankuje u Ciebie czytanie ze zrozumieniem.

Tak mi się wydawało z tego co pisałaś.

Pokaż mi, z którego fragmentu mojej wypowiedzi wyczytałaś, że jestem teściową, komu należałoby z tego powodu współczuć i dlaczego.
Może wtedy zrozumiem Twój tok myślenia.

16

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Hehe smile Ja mam nadzieje, ze bede dobra tesciowa big_smile Planuje byc taka z doskoku w niedziele na obiad smile Ciekawe, czy to wyjdzie smile

Co do tematu, to pewnie najwiecej bede miala do powiedzenia z tydzien... Spotkam sie z cala ferajna big_smile Juz sie ciesze sad

17

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Timka, chyba przydaloby Ci sie troche odizolowac od tamtej rodziny. Takie teksty, jak przytaczasz nie przynosza nic dobrego. Teraz najwazniejsi jestescie Wy - Ty, corka i partner- pomaga Ci w opiece?

Wiele z nas jest matkami, raz jest pod gorke, raz z gorki, czasem bywa trudno, kazdej z nas - ale warto pamietac - Ty jestes matką i to Ty decydujesz, najlepiej, jak potrafisz.

18

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Jesli o mnie chodzi, chetnie zamienilabym wlasna tesciową na Cyniczną wink

19

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Partner pomaga na tyle, ile pozwala mu praca... Jesli patrzec pod aspektem  jego rodziny stoi za mna, ale tak jak juz pisalam  ... Nie zrozumie mnie do konca smile Widze, ze Ty rowniez nie masz kolorowo... ?? Jakis przyklad moze?? Masz dzieci?? Wiesz, lzej sie robi, jak sie porozmawia z kims, kto ma podobnie smile

20

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Czytam to i mi nerw się rusza.Co za ludzie co za baby?to jest Twoja córka a nie ich.Dziecko potrzebuje Ciebie a nie nianiek pożal się Boże...Mów im po prostu że dziecko wie z kim chce być a chce z Tobą.To Ty je urodziłas i nie mają prawa Ci wyrywać małej!   Ja pierdziele postawiłam się na Twoim miejscu i nie podoba mi się taka sytuacja.Cieszę się razem z Tobą,że do domu wrócisz.    A z partnerem rozmawiałaś o tym?że źle Ci z tym i chciałabyś pomieszkac dłużej w Polsce z rodzina niż te pół mc'a?

21 Ostatnio edytowany przez Tinka8873 (2013-12-06 02:00:51)

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

No rozmawialam i on jesli chodzi o siostre podziela moje zdanie... Lecz rownolegle do tego uwaza, ze nie moze nic zrobic... Wg mnie chce miec z nia dobry kontakt ze wzgledu na to, ze kiedys w paru sprawach mu pomogla i ze nie chce sie klocic... No ja osobiscie ludziom nie pomagam po to, aby potem im zycie ukladac smile Ale niestety nie moge tutaj zaspiewac "mam tak samo jak Ty...", bo kazdy jest inny. Ona rozni sie calkowicie. Jest absolutnym przeciwienstwem mnie i najgorsze jest to, ze wlasnie ten fakt wykorzystuje do ponizania mnie sad

22

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

No i mialam, co chcialam sad Chrzciny mojego dziecka, a chestna (siostra partnera) cale chrzciny nie oddala mi dziecka. Jak chcialam wziac na sam moment lania wody swieconej na glowke odwrocila sie i  zapytala "a Ty co robisz, nie bierz jej"... Wyszlo tak, ze role zostaly zamienione. Ja dawalam koszulke, a ona trzymala moja drobinke... Caly wieczor po imprezie przeplakalam ;( Oddala mi dopiero wtedy, jak ksiadz powiedzial, ze prosze oddac dziecko matce, bo blogoslawienstwo bedzie sad Skad mam wziac sily i odwage,, zeby ja poslac gdzie pieprz rosnie... Strasznie jestem nieszczesliwa po tych chrzcinach... Nie chcialam sie z nia szarpac przy ksiedzu i kamerze sad I tak wedlug niej jestem zaborcza matka....

23

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Tinka, ale z czym Ty masz problem? Kurcze, ja sama czasem nie potrafię być asertywna czy boję się krytyki, ale są pewne sytuacje, w których trzymam swoje zdanie.

Następnym razem w takiej sytuacji (kiedy siostra męża nie będzie chciała oddać Co dziecka) powiedz wystarczająco wyraźnie i dobitnie: Proszę mi oddać dziecko!
Ja bym jej pewnie w przypływie złości powiedziała jeszcze kilka zdań.

Nie wiem jak to się skończy. Pewnie się obrazi. Ale wiesz co? Nie przejmuj się tym. Ani jej nie lubisz, ani nie będzie Ci jej brakować. A jak przestanie przychodzić to Ci kamień z serca spadnie. Kochana odwagi i asertywności.

24

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Tinko
nie pozwalaj sobie na takie traktowanie. Odnoszę wrażenie, że chrzestna Twego dziecka jest przekonana, że wie lepiej od Ciebie jak być dobrą matka.
Przyznam, że też jestem chwilami uległa, nie chcę robić afery z - jak mi się wydaje- pierdoły ale po ciąży byłam na takie sprawy bardzo wrażliwa i wpadałam w furię gdy ktoś mnie pouczał, ganił czy wyrywał dziecko. Zresztą moje dziecko tak po pięciu miesiącach życia nie bardzo dało się wziąć na ręce nikomu prócz mnie.
Nie zapomnę tekstu mojej teściowej zabierającej z moich rąk dziecko i krzyczącej: bo ona chce do tatusia! To taka tatusiowa córeczka! Dziecko się zwyło na rękach teściowej i męża, który natychmiast przestraszony mi ją oddał. I od razu był spokój:)dź z

No i ok- Ty bądź zaborczą matką- niech jej będzie. Nie interesuje Cię przecież opinia kogoś takiego, nie?
Czy ona ma swoje dzieci?

25

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Ma jedno 4- letnie i bardzo chce drugie, ale z mezem maja odmienne poglady na ten temat. Ta mala jest cudowna, ale ciagle choruje. Wychowywana ksiazkowo i w sterylnie czystym otoczeniu, do czego wlasnie ona chce zmusic mnie. Namawia mnie do walenia na rece antybakteryjnych zelow, nawet po umyciu rak, ktore tez daje swojej malej. Mowi, ze to podstawowa higiena przy opiece nad dzieckiem. Dla mnie podstawowa higiena jest umycie rak po toalecie, po autobusie, po dworze. Nie wiem juz sama. Czuje sie przy niej jak zla matka sad
Nie chce kwestionowac jej wychowania, ale ja mysle, ze mala choruje, bo nie ma odpornosci na bakterie i nie chce tego dla swojego dziecka.

26

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(
Tinka8873 napisał/a:

(...)Czuje sie przy niej jak zla matka sad

Jesteś mamą ze zdrowym podejściem do wychowywania dziecka, siostra Twojego partnera jest matką nadopiekuńczą, ale różnice pomiędzy nią a Tobą, wcale nie kwestionują tego, że jesteś dobrą matką, i nie poddają wątpliwościom Twojej miłości do córki!
Zamiast myśleć o sobie źle, i roztrząsać słowa osób, które w temacie wychowania Twojego dziecka nie mają póki co nic sensownego do powiedzenia, zawalcz o normalną codzienność dla siebie, i swojej rodziny: zacznij stawiać granice, mów głośno, gdy ktoś je przekracza, i zacznij bronić interesów swojej córki, bo ona bronić się sama jeszcze nie umie. Z początku, gdy jesteś zahukaną myszką przez stado kocurów, wydaje Ci się to awykonalne, ale z czasem, kiedy zauważysz pierwsze zmiany, sama dojdziesz do wniosku, że w sumie nie jest to takie trudne, i było wam wszystkim bardzo potrzebne.

Szwagierka wyrywa Ci córkę z rąk? - " Tam, w pokoju obok, czeka na Ciebie Twoje dziecko - może tak dla odmiany, nim byś się zainteresowała ? ".
Daje Ci dobre rady? - "Rozumiem, że w przypadku Twojej córki to się sprawdziło, ale ja wyznaję inne metody".
"ona nie moze miec po Tobie cech charakteru" - " Lepsze moje, niż takie jak Twoje".
"Ty nie chcesz siedziec z mama, chodz do babci" - " Umie mama czytać w myślach ? To chyba mama wie, co ja myślę o takich tekstach ".
Szwagierka zabiera Ci małą w wózku, i odizolowuje się od Ciebie na spacerze ? W ogóle nie pozwalaj jej tego wózka prowadzić. Powiedz, że masz dwie zdrowe ręce, i dwie sprawne nogi, i bez problemu dasz sobie radę.

27

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

No dziewczyny smile Zebralam sie na odwage i napisalam siostrze mojego, co mnie boli i czego nie bede akceptowac... wyszlam na idiotke, bo potraktowala mnie jak powietrze. Mnie i to, co jej napisalam sad Najzwyczajniej w swiecie zlozyla mi przepiekne zyczenia swiateczne a o dosyc pokaznym liscie ani slowa. Tak jakbym jej nic nie powiedziala... Poprostu wysmiala mnie w twarz ;(
Nie wiem jak mam to odebrac... Mam urwac kontakt dopoki mnie nie przeprosi za krytyke, ponizanie i numer na chrzcinach?? Ja juz nie wiem jak z takim czlowiekiem mam postapic !!

28

Odp: Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

to nie  depresja, o wynika nadmiaru jakiejkolwiek rodziny, w czyms co nalezy do ciebie, czesto widzi sie na filmach, kiedy matki, babki, ciotki biora bo wiedza i umieja najlepiej, a mama dziecka czuje sie dziwnie, i widziaam na tych filmikach, ze rozmowy nic nie daja, bo zaostrzaja konflikt, zapewne to minie, bo kazdy cieszy  sie dzieckiem, potem przychodzi juz codziennosc,
jak pojedziez do polski, mozesz zostac tam dłuzej, bo potrzebujesz mamy pomocy, odsapniesz troche, oni ochłona, przejmiesz dziecko, a pewno twoi tak samo beda robic, tylko ze im wybaczysz, to tak jakos działa, uwagi ignoruj po powrocie, i przejmuj dziecko natychmiast jak bedzie to mozliwe, i mow głosno, o do mamusi chcesz isc, nie krytykuj, powtarzaj, o wszedzie dobrze, ale u mamy najlepiej, nie maja prawa sie obrazic bo nikogo nie obrazasz, a zaznaczasz swoj teren,
nie dawaj nikomu na rece,, rob wszysko sama, jak beda sie pchaac, z usiechem powiedz, ze sobie radzisz, i jak bedziesz potrzebowac pomocy, bedzie pierwsza osoba do ktorej sie zgłosisz, dobrze by było gdybys np na 30 minut zostawiła u tej osoby dziecko, do godziny, idz na zakupy niby wazne, jak osoba zostanie i sie nasyci, to jej przejdzie, bo to jest tak ze chca to co ma ktos, ale jak dostaja to im mija szybko, gorzej jak sie spodoba, ale mysle, ze potem sie tym bedziesz martwic, mozesz nagrodzic ta osobe zo najmniej ci dowalała, a te najgorzej duzo poźniej, np babcia, mozesz powiedziec, ze mama jest juz w takim wieku, ze nie chcialas angazowac, ale kiedys tam napewno jak dziecko bedzie wieksze,
musisz postawic granice, zdrowe, bo wojna nie jest dobra,

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Macierzynstwo jest piekne, ale w srodku plone :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026