netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

18 odpowiedzi4 321 wyświetleńzałożony przez koniecnadzieji, 22.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Witam
Jestem Nowy na forum, gdyz szukam pomocy. Przechodzimy ostatnio z zona trudny okres. Jestesmy ze soba prawie 7 lat i wiele w zyciu przszlismy. Od poczatku byly jakies problemy - jak to zawzse potrzebowalismy czasu zeby sie dotzrec. Sytuacja u nas sie pogorsza z dnia na dzien, a ja nie potrafie zrozumiec mojej zony. Niestety wszelkie tlumaczenia do niej nie docieraja. Boli mnie to i placze jak male dziecko, ktore jest bezradne. Ostatnio czepia sie wszystkiego cos lezy na ziemi twierdzi ze to zrzucilem, gdy ja jej mowie ze to podnioslem i samo znowu spadlo to ona  twierdzi , ze ja to zrobilem i klamie(jest to jeden z wielu przykladow-taka drobnostka, ktora jkaby nie bylo tworzy caly obraz) Boli, ze osoba ktora chyba jeszcze kocham z ktora mam 2 dzieci nie potrafi wysluchac mnie gdyz ona wie lepiej co ja czuje i co mysle. Nieraz jej to moiwlem, ze przeciezja wiem w jaki sposob mowie , co czuje, co mam namysli - niestety ona Twierdzi ze jest inaczej i nie da jej sie wytluaczyc(Przyklad z rzecza na ziemi-jak i inne). Wczoraj chcialem jej przedstawic moja wersje wydarzen porozmawiac, mialem jeszcze ciut nadzieji - niestety skonczylo sie na przekonywaniu, bo jak zwykle ona wiedziala lepiej. Probuje do niej mowic niektore rzeczy dotyczace mojej osoby byly doslownie setki razy powtarzane. Probowalem mowic, niestety tez myslalem moze krzykiem dotrze,a moze cos "zabarwione". Noe ona tylko widzi jak rozmawiamy, ze cos jej brzydko powiem. I moge cos 100 razy powtarzac i nie dojdzie do niej , powiem celowo Zamknij sie teraz ja chce cos powiedziec(niestety) to bedzie tylko to widziala co ja jej brzydko powiedzialem. Nie chce sie rozpisywac tylko prosze niech ktos mi wytlumaczy takie zachowanie, nie wiem czy jeszcze mam nadzieje na uratowanie tego, ale Kocham mojedzieci i nie wyobrazam sobie bez nich ZYcia

2

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Zastanów się, jaki jest prawdziwy powód waszych kłótni. Bo to, co opisujesz, to jedynie preteksty do wyładowania złości, z obu stron.

3

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Niestety nie Chce opisywac calej sytuacji - bo troche by to zajelo. Ja chcialbym tylko wiedziec jak mozna do kogos kto jest tak uparty dotrzec. Na poczatku jeszcze twierdzila, ze nie wie czemu tak sie zachowuje, im dalej to szlo to nie bylo , ze fakzycznie jestem uparta tylko mam racje. Zaznaczam , ze ja tez nie jestem beez winy.
Ale po prostu nie potrafie zrozumiec tego zachowania, co moze kierowac, ze czlowiek tak sie zachowuje. Czy to jest brak szacunku dla drugiej osoby, ktora cos powtarza, a druga osoba ma to za nic??? nie wiem

Pisze niestety troche chaotycznie , ale ma ´m pustke w glowie

4

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Prosze napusz konkretne przyklady tego czepiania sie zony...to troche jak bym czytala o sobie...

5

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Spoko - jakby mi facet powiedział "Zamknij się" to sam by potem błagał żebym się odezwała..
Jak możesz tak zwracać się do swojej żony? Przecież to zupełny brak szacunku..

6

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
alfaalfa napisał/a:

Spoko - jakby mi facet powiedział "Zamknij się" to sam by potem błagał żebym się odezwała..
Jak możesz tak zwracać się do swojej żony? Przecież to zupełny brak szacunku..

?????

A ona może go wiecznie ignorować?
Przeczytałes cały post?

7

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
alfaalfa napisał/a:

Spoko - jakby mi facet powiedział "Zamknij się" to sam by potem błagał żebym się odezwała..
Jak możesz tak zwracać się do swojej żony? Przecież to zupełny brak szacunku..

Wlasnie podobnie jak moja zona. nie przeczytalas wszystkiego tylko wylapalas Zamknij sie. Powiedzialem to doslownie raz - tylko dlatego ze nie moge sie przez nia mowic(nie mam zamiaru krzyzczec). I nie doczytalas wlasnie tego ze nascie  lub setki razy do niej mowie to samo ona dalej swoje.
Nie jest to moje wytlumaczenie, ale tak jak pisalem wczesniej probukje na wszystkie sposoby dotrzec

Napisz mi prosze czy jesli do kogos trzeba "wiele" razy mowic - tlumaczyc - te same rzeczy, Czy ze strony drugiej osoby to jest Szacunek???
Ja tego wlasnie nie wiem

8

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
koniecnadzieji napisał/a:

nie wiem czy jeszcze mam nadzieje na uratowanie tego

Odpowiedziałeś sobie na to pytanie trafnie, choć z błędem, wybierając nicka.

9

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
koniecnadzieji napisał/a:

...
Napisz mi prosze czy jesli do kogos trzeba "wiele" razy mowic - tlumaczyc - te same rzeczy, Czy ze strony drugiej osoby to jest Szacunek???
Ja tego wlasnie nie wiem

Nie.
Wielokrotne powtarzanie tej samej czynności, z równoczesnym oczekiwaniem odmiennych efektów, nazywa się inaczej.

10

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
N4VV napisał/a:
koniecnadzieji napisał/a:

...
Napisz mi prosze czy jesli do kogos trzeba "wiele" razy mowic - tlumaczyc - te same rzeczy, Czy ze strony drugiej osoby to jest Szacunek???
Ja tego wlasnie nie wiem

Nie.
Wielokrotne powtarzanie tej samej czynności, z równoczesnym oczekiwaniem odmiennych efektów, nazywa się inaczej.

A jak to sie nazywa ????
widocznie jestem taki zly, a nie moze to do mnie dotrzec

11 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-11-23 19:27:23)

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
koniecnadzieji napisał/a:

A jak to sie nazywa ????
widocznie jestem taki zly, a nie moze to do mnie dotrzec

Wiesz co bym zrobiła: przestała krzyczeć, mówić , tłumaczyć - a zaczęła słuchać co ona ma do powiedzenia i jaki jest Jej punkt widzenia. No chyba że nie byłby dla mnie tak ważny jak mój własny- niestety lekceważenie, krzyki czy trzaskanie drzwiami to sposób na rozwalenie związku..
Masz prawo do własnego zdania tak samo jak Ona.
Zamiast się kłócić powinniście na spokojnie porozmawiać - bez krzyków czy unoszenia się.
To normalne że możecie mieć inny punkt widzenia na wiele rzeczy czy sytuacji, w końcu jesteście dwoma innymi osobami, macie inne doświadczenia i inaczej jesteście wychowani, nikt nie siedzi w głowie drugiego..

koniecnadziei napisał/a:

Napisz mi prosze czy jesli do kogos trzeba "wiele" razy mowic - tlumaczyc - te same rzeczy, Czy ze strony drugiej osoby to jest Szacunek???

Jeśli ktoś mi wiele razy powtarza to samo > dla mnie to oznacza że uważa mnie za debila..
Człowiek jest istotą inteligentną - nie trzeba mu powtarzać tego samego wiele razy, zwłaszcza jeśli jest dorosły nie sądzisz?

12

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
koniecnadzieji napisał/a:

I nie doczytalas wlasnie tego ze nascie  lub setki razy do niej mowie to samo ona dalej swoje.
Nie jest to moje wytlumaczenie, ale tak jak pisalem wczesniej probukje na wszystkie sposoby dotrzec

Napisz mi prosze czy jesli do kogos trzeba "wiele" razy mowic - tlumaczyc - te same rzeczy, Czy ze strony drugiej osoby to jest Szacunek???
Ja tego wlasnie nie wiem

Przypominasz mi w swoim rozumowaniu mojego kolegę, narzeczonego mojej przyjaciółki. Jest to osoba dość przemądrzała i gdy kłóci się z kimś, zwłaszcza ze swoją narzeczoną ma zwyczaj ignorowania możliwości, że ta druga osoba ma po prostu inny punkt widzenia.
Bo przecież jeśli jego argumenty jej nie przekonały, to znaczy że czegoś NIE ZROZUMIAŁA, czyli trzeba powtórzyć - do skutku... Mam nadzieję że łapiesz ironię - zastanów się czy w tej relacji to nie Ty jesteś upartą stroną. Nie chcesz napisać nic więcej więc będziemy kluczyć w domysłach.

13

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

hm.. jeśli i On i Ona nie potrafią słuchać - ciężko im będzie uratować to małżeństwo..

Choć jedno powinno poszukać pomocy - ale nie na forum, ja bym szukała u specjalisty - może poradni rodzinnej, nie wiem.. związek składa się z dwóch osób i oboje powinni chcieć się dogadać, wysłuchać drugie i wspólnie ustalać kompromisy...

14

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Nie wiem, co się dzieje w waszym małżeństwie, że nie możecie się dogadać, ale skoro 100 razy powielacie schemat, który nie działa, to czas coś zmienić. Proponuję przemyśl, dlaczego twoja żona jest tak rozdrażniona, że o wszystko się czepia. Może ona cały czas siedzi w domu, a nie jest typem kury domowej i wszystko gra jej na nerwach. Może coś się stało np. macie kłopoty finansowe, albo ktoś bliski choruje i żona bardzo to przeżywa.

Przemyśl także, dlaczego napisałeś to zdanie ?Wczoraj chciałem jej przedstawić moja wersje wydarzeń, porozmawiać?? Może właśnie to wydarzenie spowodowało jej zachowanie, ale Z CZEGO CHCIAŁEŚ SIĘ TŁUMACZYĆ to ty już wiesz najlepiej?

Zrób coś, aby mieć szansę spokojnie sprawy obgadać, może zaproponuj wyjazd na weekend, a jak z kasą krucho to może dać dzieciaczki pod opiekę do którejś babci i spędzić razem więcej czasu sam na sam w domu. Może właśnie tego wam najbardziej brakuje ? odpoczynku / odskoczni od codziennej rutyny i za mało jest czasu dla siebie, który spędzacie razem tylko we dwoje.

15

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

"""Wiesz co bym zrobiła: przestała krzyczeć, mówić , tłumaczyć - a zaczęła słuchać co ona ma do powiedzenia i jaki jest Jej punkt widzenia. No chyba że nie byłby dla mnie tak ważny jak mój własny- niestety lekceważenie""""
Tak jak najbardziej to rozumiem - tylko mi chodzi o to , ze moja Zonawie lepiej ode mnie co ja zrobilem, co mialem w tym momencie na mysli, dlaczego to zrobilem i to jest dla mnie problem, ze nie potrafie jej wytlumaczyc tego. Bo dla niej oprocz jej tlumaczenia nic nie dociera

"""""Jeśli ktoś mi wiele razy powtarza to samo > dla mnie to oznacza że uważa mnie za debila.."""" - dlaczego mam miec kogos za debila, czemu musze to tyle razy powtarzac, czy to moja wina, ze do kogos to nie dociera???? Przyklad z bluza. Moja zona nie dala sobie wytlumaczyc, ze ta bluze przelozylem i spadla - tylko ona wiedziala, ze ja ja rzucilem - i co w tym momencie, mam powiedziec- MASZ  RACJE - nie mam prawa wytlumaczyc jej, ze akurat nie ma racji - czy od razu uwazam ja za debilke???

"""" ale nie na forum, ja bym szukała u specjalisty""""" niestety bylismy juz raz(musialem namawiac zone), ale glownie skupilismy sie tam na mnie. I wydaje mi sie, ze po tym czasie "poprawilem" sie


""""odpoczynku / odskoczni od codziennej rutyny """"" -Niestety z tej rutyny biora sie nasze problemy. Na co dzien moja zona nie "zauwaza" mnie po prostu jestem. nie raz jej mowilem, ze chcialbym tez byc "zauwazany",zeby czasemn sie mna zainteresowala. Nie tylko o ktorej wrocisz, jutro ide tam , ale czasem przyszla do mnie sama od siebie poklepala po plecach , przytulila, pocalowala. Ja tego potrzebuje,ona tez i wszystko jest ok kiedy ja to robie, ale z czasem przechodzi mi ochota gdyz nie widze "odwzajemnienia"-ona twierdzi, ze to robi, ale ja tego nie wiedze, a na proste pytanie kiedy (konkretnie niech mi powie) to no robie tak.

Mysle ze nie ma sensu opisywac wszystkiego, bo nie wiem.....

Sa to takie szczegoly, ktore jakby nie bylo tworza calosc

16

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Napinacie się obydwoje.  Do tej pory było fajnie, to cóż się takiego wydarzyło,że jest niefajnie? Ty wiesz, ona wie, a forumowicze mogą się tylko domyślać
Przyczyny mogą być różne. A może żona ma jakieś problemy, którymi nie chce cię podzielić?  Proponuję okazać więcej ciepła i życzliwości,  i znaleźć chwilę, by zainteresować się żoną.

17

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci
Summerka napisał/a:

Proponuję okazać więcej ciepła i życzliwości,  i znaleźć chwilę, by zainteresować się żoną.

Wlasnie w tym problem, ze to ja uwazam, ze zona mna sie nie interesuje. Jesli ja "znosze" pewne rzeczy, czekam na okazanie mi troche "ciepla" jest ok, ale ja tez nie potrafie tylko Caly czas czekac. To ja niestety "musze" Zonie przypominac, zeby mnie zauwazyla. Czuje sie niestety niedoceniany - moze zbyt wiele wymagam, ale wydawalo mi sie , ze na tym polega malzenstwo  - milosc - na uzupelnianiu sie i docenianiu.

18

Odp: Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

I mozna powiedziec stalo sie. Probowalem jeszcze kilka razy rozmawiac z ZONA,ale niestety nie przynioslo to zadnego pozytywnego rozwiazania. Niby mnie kocha(tego nie powiedziala), ale na pytanie czy mysli ,ze moglibysmy jeszcze byc razem  odpowiedziala, ze nie wyobraza sobie Zebysmy byli osobno. Tylko ze od tego czasu nic nie ZROBILA. Powiedzialem jej ze czekam zeby porozmawiac, ale nic ona sobie po prostu zyje i tyle, a ja jej kilka razy powiedzialem, ze tak nie potrafie zyc i czekac , az to sie samo rozwiaze. Ona czeka i potem "jakby nic" normalnie zyje, a ja znowu tego nie lubie i ona o tym wie. Niestety nie ma dla mnie sensu dalej ludzic sie(juz chyba nadzieja odeszla na dobre) ze bedzie lepiej skor w tej sytuacji tak samo sie zachowuje.Nie WYOBRAZAM  sobie tylko zycia bez dzieci i to najbardziej boli, ale moze jakos mi sie uda.......

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie potrafie zrozumiec Jej upartosci

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026