Witam.Potrzebuje rady,pomocy co robic.Jestem w 6 tyg ciazy ojciec dziecka jest zagranica mielismy kryszys dlatego teraz kiedy okazalo sie ze jestem w ciazy twierdzi ze napewno nie z nim...mamy juz jedno wspolne dziecko i razem wychowujemy mojego syna z pierwszego malzenstwa.Ciaze nie byla planowana no ale coz..jestm i nie zmienie tego.owszem myslalam o "tym" ale nie miala bym sumienia.tylko co teraz...?Nie pracuje mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu utrzymywlaismy sie do tej pory z jego pensji..on teraz nie zamierza w zaden sposo nam pomagac.A z czego zyc? Potrzebuje rady co robic w takiej sytuacji?wiadomo ze na starsze dziecko bede wnosic pozew o alimenty ale wiadomo ze to nie wystarczy..czy jest jakis prawny obowiazek pomocy z jego strony??
Podobne tematy
Oczywiście, że jest. Jeżeli jesteś pewna, że nowe dziecko jest jego (wybacz) to alimenty dostaniesz na dwójkę dzieci. Na ojcostwo są badania i nie da się ich wyprzeć. Co do trzeciego, to rozumiem, że to związek nieoficjalny? Nie jesteście małżeństwem?
Co do "z czego żyć" to wybacz, ale do alimentów wypadałoby znaleźć pracę. Jeśli z jakiejś przyczyny nie możesz pracować fizycznie - np w głupim sklepie, to jest możliwość dorabiania nawet przez internet. Kokosów z tego nie wyciągniesz, ale na rachunki starczy.
nie ie jestesmy malzenstwem,oczywiscie ze jestem pewna ze to jego dziecko....i udowodnie mu to zapewno. a co do pracy to poki co isc do niej nie moge bo moj stan mi na to nie pozwala. zle sie czuje pozatym musze sie oszczedzac bo ostani porod mialam skomplikowany i zostaly jeszcze dolegliwosci zdrowotne.poki co jestem zfrustrowana i pelna zlosci ale rowniez boje sie jak sobie poradze z tym wszystkim.
Więc dalej tym samym torem - pracować można przez internet, skoro możesz pisać na forum, możesz i pracować. Nie dużo zarabiasz i robota jest monotonna, ale z alimentami powinno wystarczyć na życie. Reklamy tutaj nie będę robiła, więc jeżeli chciałabyś wiedzieć coś o takich formach zarabiania, to zapraszam na priv - bo jest ich kilka. Dodatkowo z malutkim dzieckiem również da się pracować i tu nawet sytuacja wygląda lepiej. Bierzesz sobie drugie dziecko pod opiekę i dostajesz 800pln za cos co i tak musiałabyś zrobić. Zwłaszcza, że jak piszesz masz doświadczenie w opiece nad maluchami, to już w ogóle nie powinno być problemu.
Co do psychicznych spraw to oczywiście sytuacja nie wygląda tak dobrze, ale z wszystkimi fizycznymi aspektami życia można sobie poradzić, trzeba tylko chcieć.
Ps. czy wy się w ogóle kochacie? bo chyba od tego głównie zależy co dalej powinnaś z tym zrobić...