Witam.
Mam pewien problem, jak część tutaj osób. Ale mam nadzieje że ktoś mi pomoże.
Byłam z facetem 3 lata tak na prawdę to 5 lat ,te 3 lata te najlepsze w moim przekonaniu.Było cudownie, wiadomo były wzloty i upadki ale żaden związek nie jest idealny.
W 2012 w połowie zaczęło się psuć, z mojej winny,potrafię się do tego przyznać.Zerwaliśmy ze sobą na dłuższy czas, najpierw ja z nim a potem on ze mną.Nie odzywałam się do niego,po jakimś czasie odezwał się do mnie, proponując spotkanie potem spotkanie przemieniło się wyjazd wspólny i kolejny.. do roku 2012 do grudnia było całkiem w porządku. Od roku 2013 zaczęło się na prawdę psuć. Zmanipulowała mnie pewna gra rodzaj czatu. Pisałam z ludźmi ale nie szukałam innego faceta.Minęło 3 miesiące,on zmienił numer telefonu,zablokował mnie wszędzie, spotkaliśmy się dwa razy < raz na miesiąc > rozmawialiśmy jakby nigdy nic. Zrobił mi nadzieje. Pisałam do niego,walczyłam że może jednak coś jeszcze.. dostałam tylko odpowiedź że
"zachowaniu w stosunku do mnie"
następne słowa były tylko ciosem w moje serce ale nie wiem, dosłownie nie wiem czy brać to na serio ..
"zrozum w koncu ze nie bedziemy juz razem ,zrozum ze ja kogos mam.."
Ok uszanowałam to.Jednak kilka dni temu się spotkaliśmy, eee pocałował mnie w usta na przywitanie i pożegnanie, nie jakieś tam krótkie buzi tylko dłuższy pocałunek..Bardzo miło się nam się rozmawiało, oczywiście na buziakach w usta się nie skończyło, były też i w policzek..
Zapytałam się jego jak tam z nową panną?! On mi odpowiedział że nie widują się a jak się widują to zaraz na miesiąc... nie wiem coś mi serce podpowiada że on może chciał spróbować z kimś innym,ale to nie jest to samo co było ze mną, że brakuje jemu jakiejś cząstki która była we mnie.. Jak uważacie?
Czy pocałunek od byłego partnera coś znaczy? Czy to tylko z uprzejmość ? Dodam jeszcze że po tym spotkaniu, odezwał się do mnie sam..a wcześniej pisał że nie chce "abym do niego pisała i że mam dać jemu spokój " .
Mam mętlik w głowie, nie wiem co mam na ten temat myśleć. Nie będę pisała jak bardzo moje uczucie do niego iskrzy bo to jest chyba bardzo zrozumiałe. Ale proszę o jakąkolwiek odpowiedź.