netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Najgorsza decyzja w życiu...

40 odpowiedzi4 898 wyświetleńzałożony przez Tomek1515, 07.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorsza decyzja w życiu...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

1

Temat: Najgorsza decyzja w życiu...

Cześć dziewczyny, Chciałbym podzielić sie moją historią na waszym forum i prosić o pomoc.
Rozstałem sie z dziewczyną, nie dogadywalismy sie ostatnimi czasy, ale oboje mielismy nadzieje ze kiedys do siebie wrocimy. Po rozstaniu utzrymywalismy ze soną kontakt. Po dwóch tygodniach od rozstania poszedlem na balety, tam spotkałem koleżankę mojej byłej. Wzieła mnie na parkiet, bawiliśmy sie gadaliśmy piliśmy razem cały wieczór. Razem późno wyszliśmy a ja ją odprowadziłem do domu. W drodze do domu pocałowałem ją.
Na drugi dzień moja była dowiedziała sie ode mnie tylko tyle ze bawilem sie z tamtą cały wieczór i ją odprowadziłem.
Po kilku dniach moja była zobaczyłe na fejsie zdjęcia z imprezy, na jednym z nich jestem przytulony z jej koleżanką.
Po tym strasznie sie rozpłakała powiedziała ze nie ma najmniejszych szans zebysmy razem byli, nigdy nie bedzie z kłamcą.
Następnego dnia wyznałem jej całą prawdę, łacznie z całowaniem.
Kolejny raz sie rozpłakała, wyrzuciła wszystkie nasze rzeczy, zwyzywała od najgorszych i powiedziała żeby nigdy nie wchodził jej w droge.
Bardzo ją kocham, ogromnie żałuje tego co zrobiłem, myślicie że mogę jeszcze coś zrobić?
skończony gamoń...

2

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

No niestety myślę że zwaliłeś sprawę,ale jeśli się rozstaliście to chyba coś nie tak już było między wami?
A tak poza tym to jaki sens jest ze sobą zerwać z myślą że się kiedyś do siebie wróci?Trochę to niedojrzałe.
Ile macie lat?

3

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

Rozstałem sie z dziewczyną, nie dogadywalismy sie ostatnimi czasy

To jest zdanie klucz. Rozstaliście się... Nie wiem o co Twoja ex się złości skoro nie jesteście razem ? pies ogrodnika ? sama z Toba nie jest i znieśc nie może,ze w tym czasie ty możesz fajnie spędzić czas u boku innej kobiety ?

4 Ostatnio edytowany przez Cleo (2013-11-07 16:59:21)

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

daj sobie troche czasu... mimo że to trudne, na pewno warto

5

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Ona ma 17 lat, ja 23. Bylismy razem prawie rok. Od razu wyprzedze odpowiedzi - nie liczy sie wiek a to co ma sie w głowie, mimo 17 lat to jest dziewczyną która jest dojrzalsza niz nie jedna moja rówieśniczka. Rozstalismy sie ale mieliśmy kontakt, w pewnym sesnie flirtowaliśmy ze soba na nowo...

6

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

Rozstalismy sie ale mieliśmy kontakt, w pewnym sesnie flirtowaliśmy ze soba na nowo...

o jakiej ty dojrzałości zatem mówisz??

7

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
End_aluzja napisał/a:
Tomek1515 napisał/a:

Rozstalismy sie ale mieliśmy kontakt, w pewnym sesnie flirtowaliśmy ze soba na nowo...

o jakiej ty dojrzałości zatem mówisz??

Jeśli ludzie są dojrzali to trwają ze soba w związku i rozwiązuja sporne sytuacje poprzez rozmowę i kompromisy ale takie coś ma miejsce tylko wtedy gdy związek jest dojrzały. Po co gierki typu rozstanie na chwile ? Myślę,że to było ostateczne rozstanie z jej strony a pocałunek z jej kolezanką kiedy de facto byłes już wolny obróciła przeciwko Tobie i zrobiła z siebie ofiare a z Ciebie kata który związek zabił...

8

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Kochasz dziewczyne a calujesz inna.....

No na prawde kochasz....

9

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

Ona ma 17 lat, ja 23. Bylismy razem prawie rok. Od razu wyprzedze odpowiedzi - nie liczy sie wiek a to co ma sie w głowie, mimo 17 lat to jest dziewczyną która jest dojrzalsza niz nie jedna moja rówieśniczka. Rozstalismy sie ale mieliśmy kontakt, w pewnym sesnie flirtowaliśmy ze soba na nowo...

No właśnie widać jak bardzo się dojrzałością popisała. W końcu jak sobie polazłeś na balety, to nie byliście razem. Więc nie wiem o co cała afera. Dojrzałość przez wielkie D.

D O J R Z A Ł O Ś Ć wink.

10

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

po prostu zaczela wierzyc ze mozemy to odbudowac

11

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Rozumiem, że w związku można dać sobie czas, odpocząć od siebie, ale po co od razu się rozstawać?
Skoro razem nie byliście to nie wiem o co jej chodzi...
Zresztą, skoro kochałeś to po co pocałowałeś inną?
Mimo tego, że jak to twierdzisz ''była dojrzała'' chyba oboje nie dojrzeliście do związku.
Bycie razem to przede wszystkim znakomite rozumienie siebie, a między wami chyba było nieco nieścisłości.
Może Ci wybaczy, poczekaj, staraj się utrzymywać chociaż koleżeński kontakt jeżeli w jakimś stopniu Ci na niej zależy, oczywiście o ile ona będzie tego chciała....

12

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Dziekuje za wszystkie poważne wypowiedzi. Oczywiście ze mi na niej zależy, a najbardziej mozna tego doświadczyć kiedy nie ma tej osoby przy mnie. Nie wiem czemu pocalowalem, wiem ze alkohol to nie usprawiedliwienie, strasznie zła i głupa decyzja, chwila, moment. Ona mnie teraz nie chce znać i ja rozumiem, chciałbym za jakiś czas zacząc sie do niej zbliżać, odzyskiwać zaufanie, tylko nie wiem czy to mozliwe...

13

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

on - kocha swoją byłą dziewczynę, ma jeszcze nadzieje, że do siebie wrócą a mimo to całuje się z jej koleżanką. żeby to z obcą spędzał miło czas i nikt tego nie widział, inna sprawa, może jeszcze wierzyć, że była się nie dowie. ale w tej sytuacji?! nie zapomnijmy dodać, że nie wspomniał swojej ukochanej ex o kilku szczegółach z tego przemiłego wieczoru. bo po co ją denerwować? w dodatku jakby się dowiedziała, to jeszcze nie chciałaby wrócić. a przecież nie mogła się dowiedzieć, bo niby skąd? ale co sie stało, dowiedziała się! nie miał wyrzutów sumienia dopóki ona się nie dowiedziała, prawdę też dopiero wtedy wyznał, wcześniej nie było po co.

ona - po rozstaniu z chłopakiem wciąż liczy na to, że on będzie jej wierny. bo jak to? wrócą do siebie, ta przerwa na pewno go zmieni, to co jej przeszkadzało zniknie bez śladu, od tej pory będą idealną parą. ale jak to, jak to sie stało, że on całował się z jej kolażanką?! miał się zmienić, tymczasem udowodnił, że rozstanie było najlepszym pomysłem!

a co teraz? dziewczyna może udowodnić swoją dojrzałość jedynie całkowicie z Tobą zrywając. jak nie zerwie - głupia koza, bo i tak problemy przez które się rozstaliście wrócą a w dodatku nie zaufa Ci już tak jak kiedyś. na początku może będzie pięknie, ale później wróci to co złe, ona tylko decyduje czy chce przeżywać to drugi raz.

ty? niedojrzały osioł, jak będzie pewna, że nie chce mieć z Tobą nic wspólnego, daj jej spokój. jak się kogoś kocha to myśli się o tej osobie cały czas, nie chce się zrobic jej krzywdy a ty chyba zamiast sercem myślałeś innym narządem. koleżanka pewnie fajna dupa, pomacało się, pocałowało, ale co z tego

14

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

cos w tym jest.

15

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

nie jesteście jeszcze gotowi do poważnego zwiazku, ciężko się przyznać przed samym sobą, ale myślę, że za jakiś czas sami zauważycie, co było źle i jakie wasze zachowania były niedojrzałe. a wtedy nic tylko wyciągnąć wnioski na przyszłość, żeby następne związki były udane.

16

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Tomek widzę,że ta cała sytuacja zrodziła w Twojej głowie straszny chaos. Zakładasz wątek za wątkiem smile. Wiem,że mysli masz sporo na seksundę ale moja dobra rada jest taka żebyś po prostu sobie siadł, ogarnął nie co i na jakiś czas odpuścił Twojej byłej dziewczynie. Uwierz mi jeśli jej zależy to sama do Ciebie napisze a wtedy będzie lepszy czas żeby z nią na spokojnie porozmawiać. Teraz masz bałagan w głowie który może siać jedynie spustoszenie w waszych relacjach

17

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

To prawda, nie wiem co mysleć i co robić, nigdy nie bylem w takiej sytuacji...

18 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-11-08 00:38:15)

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Pies ogrodnika - jak chce żebys był jej wierny to niech z Tobą będzie a nie trzyma Cie na odległość żebyś cierpiał i pisał do niej smutne poezje albo co. Moim zdaniem on anie ma prawa byc na Ciebie zła - jak jest zazdrosna to chyba może do Ciebie wrócić, nie?
A co do całowania się z kimś po pijaku, kiedy się jest wolnym w teorii, ale serca ma się związane - całkowicie rozumiem. Takie coś się robi pod wpływem chwili i alkoholu, bo przecież jestem sam/a i nikogo nie zdradzam, jest samotność i może coś z tego będzie, może się uwolnię od tej beznadziejnej miłości. Następnego ranka jest moralny zespół dnia następnego i wrażenie, że się zdradziło osobę, którą się kocha mimo, że się z nią nie jest więc formalnie zdrady nie było. Facet nie zrobił nic złego, tylko głupiego i zdesperowanego, jak nieszczęśliwi ludzie mają w zwyczaju i nie ma co na niego naskakiwać.

19

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Zgadzam się z poprzednikami, takie rozstania na chwile nie są dojrzałe. Jeśli jednak już do tego nastąpiło, ale oboje czuliście, że chcecie do siebie wrócić, do tego flirtowaliście, to moim zdaniem nie powinieneś całować jej koleżanki ani żadnej innej dziewczyny. Ktoś powiedział chyba, że nie byliście razem, więc nie zdrada, o co pretensje, moim zdaniem jednak pretensje uzasadnione, bo skoro chcieli do siebie wrócić, to mimo że rozstali się, to nie powinno być takich akcji z całowaniem. Chyba, że oboje uzgodniliście, że możecie spotykać się przez ten czas z kimś innym czy całować. A skoro nie, to powinieneś zachowywać się tak, by ją odzyskać, by pokazać, że Ci na niej zależy, a nie zapominać o niej, gdy obok jest jej koleżanka.

Dlatego tak, na jej miejscu też bym była zła, zawiedziona, że ktoś, kto niby chciał do mnie wrócić, że jak spotkał ładną pewnie dziewczynę, to od razu zaczął się z nią całować, mając gdzieś moje uczucia. Byłabym zła, że ktoś kto chciał do mnie wrócić i zakładał, że pewnie mówił, że jestem jedyna całował się i to dodatkowo z koleżanką moją. To myślę bolałoby podwójnie.

No bo, nawet jeśli jest rozstanie, ale nam zależy na kimś i na powrocie, to powinniśmy być tacy jak w związku, czyli bez całowania z kimkolwiek itp, by pokazać, że naprawdę chcemy być tylko z tą osobą, że wiemy czego chcemy, no i powinieneś zamiast całować koleżankę to pracować właśnie nad Waszym powrotem, skoro Ci na tym zależało. Możesz z nią pogadać, ale miej świadomość, że nieźle nawaliłeś. Zawiodłeś ją, jej zaufanie po prostu. Nie mówię, że nie ma szans, bo sama nie wiem czy spławiłabym chłopaka w sytuacji, może w końcu bym dała szansę... ale zawiedziona na pewno bym była, więc rozumiem ją i jej rozumiem jej pretensje.

20

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Wlasciwie zgadzam sie z truskaweczka.

Po pierwsze nie oczekujmy od 17 letniej dziewczyny dojrzalosci.

Po drugie miala prawo poczuc sie zraniona w sytuacji kiedy wszystko bylo na drodze do pogodzenia, a ona się dowiaduje (i to od osob trzecich) co autor zrobil. I nie ma tu znaczenia, że nie są razem. 
Co innego bylony gdyby zerwali ze sobą kontakt albo byliby wzgledem siebie oschli.

A autor pewnie w smsach pisal, ze kocha, ze cce wrócić itd a potem cos takiego.

Tak na prawde to my tu nie wiemu czemu sie rozstaliscie. Moze obiektywnie mogloby sie okazać, że miałeś w tym swój ogtomny udział.

21

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Wiec walcze, dzisiaj zostałem spławiony powiedzeniem "wczoraj zaczelam nowe zycie w ktorym nie ma Cie" ale gdy zapytalem czy juz mnie nie kocha to milczała. Wiec kocha a jeżeli kocha to szanse są...

22

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Tomek, wiem że wariujesz ale moim zdaniem odpuść na tę chwilę. Troszkę. Dziewczyna nie chce z Tobą rozmawiać , ale najwidoczniej coś czuje do Ciebie cały czas.
Nie wiem czy to dobry pomysł, ale napisałabym do niej maila, tylko musiałby być dobrze przemyślany. Same konkrety bez rozwodzenia się i błagania o litość, , że żałujesz, że głupio zrobiłeś  całując koleżankę, że kochasz nadal. Koniec. Daj jej poukładać sobie w głowie. Jak ma coś być dalej to będzie, nie nękaj jej telefonami bo to nic nie da. Tyle tylko, że będzie się czuła osaczona. Kilka dni ciszy Cię nie zbawi.

23

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

jak dla mnie to coc zujesz to nie milosc, swiadczy o tym fakt ze sie rozstaliscie i to, ze jesli bys nadal szczerze swoja ex kochal to nigdy byc nie zrobil czegos takiego

24

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

Ona ma 17 lat, ja 23. Bylismy razem prawie rok. Od razu wyprzedze odpowiedzi - nie liczy sie wiek a to co ma sie w głowie, mimo 17 lat to jest dziewczyną która jest dojrzalsza niz nie jedna moja rówieśniczka. Rozstalismy sie ale mieliśmy kontakt, w pewnym sesnie flirtowaliśmy ze soba na nowo...

Zasmucę Cię bo ona z dojrzałością nie ma nic wspólnego. Sama miałam 16 lat kiedy rozpoczynałam mój pierwszy poważny związek,który świetnie trzyma się do teraz.Nigdy przez myśl mi nie przeszło rozstanie,mimo niekiedy ciężkich chwil.Jeżeli na prawdę byście się kochali to byście nie zrywali.Dziewczyna być może oczekuje że będziesz jak romeo- zabiegał o jej względy,pisał wiersze,grał na gitarze pod balkonem.Wiele dziewczyn w tym wieku jeszcze nie zdje sobie sprawy że życie to nie bajka,a skoro Cię kocha to nie rozumiem gierek typu ułożyłam sobie życie w którym Cię nie ma,chyba chce wzbudzić w Tobie jeszcze większe wyrzuty sumienia .

25 Ostatnio edytowany przez marios34 (2013-11-08 13:25:42)

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

Cześć dziewczyny, Chciałbym podzielić sie moją historią na waszym forum i prosić o pomoc.
Rozstałem sie z dziewczyną, nie dogadywalismy sie ostatnimi czasy, ale oboje mielismy nadzieje ze kiedys do siebie wrocimy. Po rozstaniu utzrymywalismy ze soną kontakt. Po dwóch tygodniach od rozstania poszedlem na balety, tam spotkałem koleżankę mojej byłej. Wzieła mnie na parkiet, bawiliśmy sie gadaliśmy piliśmy razem cały wieczór. Razem późno wyszliśmy a ja ją odprowadziłem do domu. W drodze do domu pocałowałem ją.
Na drugi dzień moja była dowiedziała sie ode mnie tylko tyle ze bawilem sie z tamtą cały wieczór i ją odprowadziłem.
Po kilku dniach moja była zobaczyłe na fejsie zdjęcia z imprezy, na jednym z nich jestem przytulony z jej koleżanką.
Po tym strasznie sie rozpłakała powiedziała ze nie ma najmniejszych szans zebysmy razem byli, nigdy nie bedzie z kłamcą.
Następnego dnia wyznałem jej całą prawdę, łacznie z całowaniem.
Kolejny raz sie rozpłakała, wyrzuciła wszystkie nasze rzeczy, zwyzywała od najgorszych i powiedziała żeby nigdy nie wchodził jej w droge.
Bardzo ją kocham, ogromnie żałuje tego co zrobiłem, myślicie że mogę jeszcze coś zrobić?
skończony gamoń...

Ludzie litości, gościu rozstałeś się z laską to jesteś wolny, możesz robić co chcesz tylko po kiego grzyba gadka że kiedyś może do siebie wrócicie. Kończysz związek i koniec, nie ma już tego związku skoro oboje o tym zdecydowaliście a wy się jak gówniarze zachowujecie, niedojrzale i co jeszcze wygadałeś jej się z tego. Po co? skoro już razem nie jesteście, niech nie interesuje jej co Ty a robisz a Ciebie co ona robi. Facet jesteś czy baba? Gościu ogarnij się a poza tym 17latka ma sieke w mózgu z tych czasopism bravo girl czy innych gównianych pisemek rozwalających banie i ich światopogląd na temat związków

26

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Kurcze, co Wy tak na tą dziewczynę się uparliście. ONA na 17 LAT. Ma prawo być niedojrzała. Ja do 22 r.ż byłam nie dojrzała (choć wtedy mi się wydawało, że jest inaczej). Z resztą autor też ma prawo być niedojrzały . Ma 23 lata. Co to jest w dzisiejszych czasach na mężczyznę.

Większość rad się w tym przypadku na nic zda, bo oboje są NIEDOJRZAŁYMI ludźmi. Nikt już nie pamięta co w głowie mają nastolatki?

Mi się osobiście wydaje, że WY się i tak jeszcze zejdziecie tylko trochę czasu potrzeba, żeby emocje opadły. Ty już nie rób więcej takich głupot i na nowo spróbuj z nią nawiązać kontakt za kilka dni.

27

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
LeeBee napisał/a:

Kurcze, co Wy tak na tą dziewczynę się uparliście. ONA na 17 LAT. Ma prawo być niedojrzała. Ja do 22 r.ż byłam nie dojrzała (choć wtedy mi się wydawało, że jest inaczej). Z resztą autor też ma prawo być niedojrzały . Ma 23 lata. Co to jest w dzisiejszych czasach na mężczyznę.

Większość rad się w tym przypadku na nic zda, bo oboje są NIEDOJRZAŁYMI ludźmi. Nikt już nie pamięta co w głowie mają nastolatki?

Mi się osobiście wydaje, że WY się i tak jeszcze zejdziecie tylko trochę czasu potrzeba, żeby emocje opadły. Ty już nie rób więcej takich głupot i na nowo spróbuj z nią nawiązać kontakt za kilka dni.

Mój facet w wieku 23 już zarabiał na siebie,na mnie i nasz dom,więc czemu wszystkich pakujesz do jednego wora?Swój związek zaczęłam w wieku 16 lat i tak jak czytam te niektóre posty to mam wrażenie że już wtedy byłam dojrzalsza niż niektóre kobiety po 30...

28

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
xYxAngelxYx napisał/a:
LeeBee napisał/a:

Kurcze, co Wy tak na tą dziewczynę się uparliście. ONA na 17 LAT. Ma prawo być niedojrzała. Ja do 22 r.ż byłam nie dojrzała (choć wtedy mi się wydawało, że jest inaczej). Z resztą autor też ma prawo być niedojrzały . Ma 23 lata. Co to jest w dzisiejszych czasach na mężczyznę.

Większość rad się w tym przypadku na nic zda, bo oboje są NIEDOJRZAŁYMI ludźmi. Nikt już nie pamięta co w głowie mają nastolatki?

Mi się osobiście wydaje, że WY się i tak jeszcze zejdziecie tylko trochę czasu potrzeba, żeby emocje opadły. Ty już nie rób więcej takich głupot i na nowo spróbuj z nią nawiązać kontakt za kilka dni.

Mój facet w wieku 23 już zarabiał na siebie,na mnie i nasz dom,więc czemu wszystkich pakujesz do jednego wora?Swój związek zaczęłam w wieku 16 lat i tak jak czytam te niektóre posty to mam wrażenie że już wtedy byłam dojrzalsza niż niektóre kobiety po 30...

Ja nikogo nie pakuje do jednego wora. Pisze tylko, że oboje mają jeszcze prawo być niedojrzali i podejmować czasem głupie decyzje.  I ze rady (ktore dla osob dojrzałych sa calkowicie trafne) w tym wypadku sie nie sprawdza.

No ale to tylko koje skromne zdanie.

29

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

a ja nie rozumiem ludzi, którzy piszą tutaj 'przecież nie byliście już razem, miałeś prawo całować się z inną'. przecież autor sam wyraźnie zaznaczył, że flirtował ze swoją była dziewczyną, robił jej nadzieje na powrót, to nie jest w porządku. albo całkowicie daje spokój byłej dziewczynie i umawia się z innymi albo podrywa byłą i trzyma się z daleka od innych. ciekawe czy ktoś z was chciałby być tak potraktowany jak ta dziewczyna, czy wtedy też byście go usprawiedliwiali? daj jej już spokój, bo nie zasługujesz na związek z nią ani z żadną inną dziewczyną dopóki nie zaczniesz myśleć.

30

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

myślicie że mogę jeszcze coś zrobić?

Nie.
Jeśli rozstawaliście się z myślą, że do siebie wrócicie, czyli robiliście sobie przysłowiową przerwę, to zachowałeś się nie fair.
Ja w takiej sytuacji nie wróciłabym do faceta, który dwa tygodnie po rozpoczęciu przerwy przygruchałby sobie nową panienkę.

31 Ostatnio edytowany przez marios34 (2013-11-09 12:02:12)

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
karina89 napisał/a:

a ja nie rozumiem ludzi, którzy piszą tutaj 'przecież nie byliście już razem, miałeś prawo całować się z inną'. przecież autor sam wyraźnie zaznaczył, że flirtował ze swoją była dziewczyną, robił jej nadzieje na powrót, to nie jest w porządku. albo całkowicie daje spokój byłej dziewczynie i umawia się z innymi albo podrywa byłą i trzyma się z daleka od innych. ciekawe czy ktoś z was chciałby być tak potraktowany jak ta dziewczyna, czy wtedy też byście go usprawiedliwiali? daj jej już spokój, bo nie zasługujesz na związek z nią ani z żadną inną dziewczyną dopóki nie zaczniesz myśleć.

glupia logika gówniarzy, koniec to koniec kropka

32

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
marios34 napisał/a:

glupia logika gówniarzy, koniec to koniec kropka

No właśnie. Gówniarzy. Ludzi niedojrzałych, gdzie paradoksalnie koniec nie zawsze koniec, a jedynie próbę manipulacji czy czegoś tam innego.

Taka już jest młodość. Ileż to razy potrafią ze sobą zrywać i wracać. Człowiek chwiejny emocjonalnie. Wstępujący dopiero w dorosły życie. Uczący się jak tworzyć związek.

33

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Widze że głosy są podzielone, jedne mówią żeby walczyć i przypominać o sobie, a drugie żeby dać czas. Poczekam do poniedziałku i napisze do niej jak ja to wszystko widze, że bardzo żaluje i bardzo ją kocham. Będę pisał tu w miare rozwoju sytuacji, może będziecie w stanie mi cos doradzic...

34 Ostatnio edytowany przez Lajla72 (2013-11-09 18:49:56)

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
krokodyl666 napisał/a:

Pies ogrodnika - jak chce żebys był jej wierny to niech z Tobą będzie a nie trzyma Cie na odległość żebyś cierpiał i pisał do niej smutne poezje albo co. Moim zdaniem on anie ma prawa byc na Ciebie zła - jak jest zazdrosna to chyba może do Ciebie wrócić, nie?
A co do całowania się z kimś po pijaku, kiedy się jest wolnym w teorii, ale serca ma się związane - całkowicie rozumiem. Takie coś się robi pod wpływem chwili i alkoholu, bo przecież jestem sam/a i nikogo nie zdradzam, jest samotność i może coś z tego będzie, może się uwolnię od tej beznadziejnej miłości. Następnego ranka jest moralny zespół dnia następnego i wrażenie, że się zdradziło osobę, którą się kocha mimo, że się z nią nie jest więc formalnie zdrady nie było. Facet nie zrobił nic złego, tylko głupiego i zdesperowanego, jak nieszczęśliwi ludzie mają w zwyczaju i nie ma co na niego naskakiwać.

Co go tak usprawiedliwiasz?
Karina89 i Maya08 mają rację oni już się ponownie schodzili więc jest to zdrada jak się patrzy.
Żaden pies ogrodnika !!!!!
Rozstanie to jak separacja w małżeństwie czasem trzeba wszystko przemyśleć i od siebie odpocząć a różnica wieku jest kolosalna, według mnie ona jest jednak dojrzalsza od niego pomimo tej różnicy wieku.

35

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

To kurna separacja czy zerwanie? I nic to nie ma wspólnego z dojrzałością emocjonalną, takie związki się czasem zdarzają ludziom naprawde dojrzałym. I nie wmawiajcie kolesiowi, że jej "naprawdę" nie kocha, bo się z kimś po pijaku pocałował, bo ten facet najlepiej wie co czuje, a takie akcje się zdarzają, szczególnie jak jest się sfrustrowanym.
Inna sprawa, że to raczej nie pomogło w pozytywnym rozwiązaniu problemów, ale tu chyba chodzi o konstruktywne rady. Moim zdaniem jesli facet by za nia biegal w te i we wte, to on by tylko z tego korzystała, nie dajac nic w zamian. Może nalezy pannie uzmysłowić, że jak chce to może wrócić, ale tylko do prawdziwego zwiazku a nie takich emocjonalnych przepychanek. A nie biegac za nią z kwiatami w zębach i przepraszać za to, że się istnieje.

36

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

Cześć dziewczyny, Chciałbym podzielić sie moją historią na waszym forum i prosić o pomoc.
Rozstałem sie z dziewczyną, nie dogadywalismy sie ostatnimi czasy, ale oboje mielismy nadzieje ze kiedys do siebie wrocimy. Po rozstaniu utzrymywalismy ze soną kontakt. Po dwóch tygodniach od rozstania poszedlem na balety, tam spotkałem koleżankę mojej byłej. Wzieła mnie na parkiet, bawiliśmy sie gadaliśmy piliśmy razem cały wieczór. Razem późno wyszliśmy a ja ją odprowadziłem do domu. W drodze do domu pocałowałem ją.
Na drugi dzień moja była dowiedziała sie ode mnie tylko tyle ze bawilem sie z tamtą cały wieczór i ją odprowadziłem.
Po kilku dniach moja była zobaczyłe na fejsie zdjęcia z imprezy, na jednym z nich jestem przytulony z jej koleżanką.
Po tym strasznie sie rozpłakała powiedziała ze nie ma najmniejszych szans zebysmy razem byli, nigdy nie bedzie z kłamcą.
Następnego dnia wyznałem jej całą prawdę, łacznie z całowaniem.
Kolejny raz sie rozpłakała, wyrzuciła wszystkie nasze rzeczy, zwyzywała od najgorszych i powiedziała żeby nigdy nie wchodził jej w droge.
Bardzo ją kocham, ogromnie żałuje tego co zrobiłem, myślicie że mogę jeszcze coś zrobić?
skończony gamoń...

Nie ma co się rozwodzić nad sprawą. Kobiet bez liku, a że jedna zajęła miejsce innej to ta inna ma problem. Nie chce być z kłamcą? A w czymże została oszukana? I nie płacz byłej, raczej skup się na obecnych smile Była na forum jakimś się wypłacze i znajdzie pocieszyciela.

37

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Remi napisał/a:
Tomek1515 napisał/a:

Cześć dziewczyny, Chciałbym podzielić sie moją historią na waszym forum i prosić o pomoc.
Rozstałem sie z dziewczyną, nie dogadywalismy sie ostatnimi czasy, ale oboje mielismy nadzieje ze kiedys do siebie wrocimy. Po rozstaniu utzrymywalismy ze soną kontakt. Po dwóch tygodniach od rozstania poszedlem na balety, tam spotkałem koleżankę mojej byłej. Wzieła mnie na parkiet, bawiliśmy sie gadaliśmy piliśmy razem cały wieczór. Razem późno wyszliśmy a ja ją odprowadziłem do domu. W drodze do domu pocałowałem ją.
Na drugi dzień moja była dowiedziała sie ode mnie tylko tyle ze bawilem sie z tamtą cały wieczór i ją odprowadziłem.
Po kilku dniach moja była zobaczyłe na fejsie zdjęcia z imprezy, na jednym z nich jestem przytulony z jej koleżanką.
Po tym strasznie sie rozpłakała powiedziała ze nie ma najmniejszych szans zebysmy razem byli, nigdy nie bedzie z kłamcą.
Następnego dnia wyznałem jej całą prawdę, łacznie z całowaniem.
Kolejny raz sie rozpłakała, wyrzuciła wszystkie nasze rzeczy, zwyzywała od najgorszych i powiedziała żeby nigdy nie wchodził jej w droge.
Bardzo ją kocham, ogromnie żałuje tego co zrobiłem, myślicie że mogę jeszcze coś zrobić?
skończony gamoń...

Nie ma co się rozwodzić nad sprawą. Kobiet bez liku, a że jedna zajęła miejsce innej to ta inna ma problem. Nie chce być z kłamcą? A w czymże została oszukana? I nie płacz byłej, raczej skup się na obecnych smile Była na forum jakimś się wypłacze i znajdzie pocieszyciela.

Polać mu dobrze gada!

38

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Rozstałem sie z dziewczyną, nie dogadywalismy sie ostatnimi czasy, ale oboje mielismy nadzieje ze kiedys do siebie wrocimy.

chwilowe rozstanie z nadzieją na powrót to chyba separacja? nawet małżeństwa robią sobie czasem takie przerwy, niby dorosli ludzie a nie zawsze umieją rozstać się raz a porządnie dlatego, że to są UCZUCIA, rozum zostaje wyłączony. nie chodzi mi o to, ze ta para jest dojrzała, bo jak widać nie jest. gdyby rozstali się bez obustronnej nadziei na powrót, to można by było go usprawiedliwić. trzeba po prostu sprecyzować, czy to rozstanie bez możliwości powrotu czy tylko chwilowa separacja, po której zobaczymy co dalej. ciekawa jestem czy autor chciałby dowiedzieć się, że ta dziewczyna całowała się z jego kolegą wink

39

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...

Napisalem dzisiaj do nie mail w ktorym wszystko opisuje, co czuje i jak bardzo załuje. Odpisala mi ze chyba nie musi mi tlumaczyc jak zachowuje sie osoba ktora kocha i ze nie obchodzi jej czy ją rozumiem, że nie chce miec ze mną kontaktu i zebym zniknął z jej zycia.

40

Odp: Najgorsza decyzja w życiu...
Tomek1515 napisał/a:

Napisalem dzisiaj do nie mail w ktorym wszystko opisuje, co czuje i jak bardzo załuje. Odpisala mi ze chyba nie musi mi tlumaczyc jak zachowuje sie osoba ktora kocha i ze nie obchodzi jej czy ją rozumiem, że nie chce miec ze mną kontaktu i zebym zniknął z jej zycia.

dostałeś odpowiedz więc odpuść i zacznij na nowo życie bez niej proste, logiczne

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Najgorsza decyzja w życiu...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026