netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Kocham mężatkę

8 odpowiedzi8 590 wyświetleńzałożony przez królewna, 01.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Kocham mężatkę

Witam.Mam 38 lat dwa lata temu poznałem cudowną kobietę, pracuje razem z moją żoną, są dobrymi koleżankami. Pół roku temu zaczęliśmy wymieniać między sobą sms-y okazało się że wpadłem jej w oko i byłaby zainteresowana bliższą znajomością od początku nie ukrywała że chodzi o sex. Zaczęliśmy się spotykać w każdej wolnej chwili sex z nią jest cudowny po jakimś czasie oboje poczuliśmy że to coś więcej niż sex. Zakochaliśmy się w sobie ja poza nią nie widzę świata jest kobietą mojego życia ciągle o niej myślę każda chwila bez niej jest dla mnie wiecznością ona  też twierdzi że mnie kocha ale równocześnie kocha męża i nigdy od niego nie odejdzie ma dwójkę dzieci jesteśmy w takiej samej sytuacji rodzinnej z tą różnicą że ja nie kocham żony coś się we mnie wypaliło jesteśmy razem 11 lat. Spotykamy się w każdej wolnej chwili chodzimy razem na spacery zakupy kawę jest nam ze sobą cudownie. Ostatnio poruszyłem temat odejścia od męża i o mało jej nie utraciłem. Kocham ją ona mnie też podczas rozmowy telefonicznej wspólnie się popłakaliśmy, muszę dodać że jestem bardzo wrażliwym i uczuciowym facetem choć może nic o tym nie świadczy. Ciągle wyczekuje sms-a od niej lub telefonu w końcu jak telefon się odzywa jestem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie. Ostatnio ustaliliśmy że zostawimy wszystko tak jak jest czyli będziemy się dalej spotykać. Problem w tym że te spotkania są  rzadsze niż kiedyś.Był moment że spotykaliśmy się przez dwa tygodnie codziennie po kilka godzin, w tej chwili są to spotkania raz dwa razy w tygodniu nie mogę się do końca z tym pogodzić, lecz nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niej jest to dla mnie najpiękniejsza kobieta na świecie jest cudowna, mądra, inteligentna lecz może trochę pogubiła się w życiu.Boi się odejść od męża ponieważ twierdzi że go kocha choć już raz zdejmowała z dachu próbował się zabić. Wiem że zdradzała męża przez cztery lata  miała też pojedynczy epizod spowodowany alkoholem lecz pomimo to bardzo ją kocham ufam jej bezgranicznie.Ma 33 lata twierdzi że nie wskakuje każdemu pierwszemu lepszemu facetowi do łóżka i ja jej wieże. Widzę to w jej oczach jak rozmawiamy jak się kochamy czuję że jest jej ze mną dobrze. Wiem że spotkam się z potępieniem i krytyką ona tak samo, ale moje pytanie i prośba do was jest taka czy naprawdę jest jakakolwiek szansa na to że odejdzie od męża ja mogę czekać nawet kilka czy kilkanaście lat planuję odejście od żony nie wiem jeszcze kiedy sytuacja jest bardziej skomplikowana niż się wydaje ponieważ gdy sprawa się wyda to ona stwierdziła że nie będziemy razem lecz ona i ja będziemy osobno  oprócz tego obawia się że utraci pracę. Chciałbym z nią zamieszkać i spędzić resztę naszego życia wspólnie. W innej sytuacji opowiedziałbym o wszystkim jej mężowi i swojej żonie lecz boję się że wtedy utracę ją na zawsze. Co robić? Tylko proszę nie piszcie że mam sobie odpuścić bo to nie wchodzi w grę. Będę wdzięczny za wszelkie komentarze te krytyczne też. Dzieci mamy w wieku moje 6,9 oraz 8 i 12 lat. W tej chwili jest z moją żoną w pracy a ja myślę ciągle o niej i tęsknię wymieniamy ze sobą sms-y w tajemnicy przed wszystkimi. Wiem że z mojej strony to prawdziwa miłość ta jedyna niepowtarzalna jedna na całe życie.

2

Odp: Kocham mężatkę

Zacznij może od siebie, czyli od rozstania z żoną. Później się martw o resztę. Tak bym zrobił na Twoim miejscu. Nie ma żadnego dobrego powodu wychodzić do niej z oczekiwaniem rozwiązania małżeństwa, gdy samemu się w nim trwa. To chyba oczywista oczywistość jest.

3

Odp: Kocham mężatkę
N4VV napisał/a:

Zacznij może od siebie, czyli od rozstania z żoną. Później się martw o resztę. Tak bym zrobił na Twoim miejscu. Nie ma żadnego dobrego powodu wychodzić do niej z oczekiwaniem rozwiązania małżeństwa, gdy samemu się w nim trwa. To chyba oczywista oczywistość jest.

Dziękuję ale z żoną jestem z jej powodu ale trochę mi pomogłeś postaram się uregulować wszystkie swoje sprawy z żoną zobowiązania finansowe to trochę potrwa a potem się zobaczy może dorośnie do tego żeby zostawić męża. Mi też będzie łatwiej postawić wszystko na jedną kartę. Na wszystko potrzeba czasu.

4

Odp: Kocham mężatkę
królewna napisał/a:

Tylko proszę nie piszcie że mam sobie odpuścić bo to nie wchodzi w grę.

Ona sobie Ciebie odpuści. Jesteś póki co jej odskocznią od małżeństwa. To tylko kwestia czy znajdzie sobie następną odskocznię i Ty pójdziesz w odstawkę.

5 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2013-11-01 17:57:38)

Odp: Kocham mężatkę

Ja bym jeszcze mogła spróbować uwierzyć, że twojej kochance (a czyjejś żonie), zależy naprawdę na tobie, gdyby nie to, że różne wyskoki, z różnymi mężczyznami, w różnych okresach, w różnych okolicznościach i w różnych kombinacjach (seksualnych) miała.

Pokręcone to, co nie?

6

Odp: Kocham mężatkę

Pokaż ten wpis swojej żonie.

Ja, mi, moje... pomyślałeś choć raz o INNYCH których krzywdzisz?

7

Odp: Kocham mężatkę

brak mi słów, zaraz to Ty bedziesz stał na dachu przez tą 'wielką miłość' wink co to za kochanie jeżeli nawet praca jest ważniejsza od Ciebie? a Tobie co, nie przeszkadza, że ona kocha męża? zresztą jak może go kochać i zdradzać, skończysz jak jej eks-kochankowie, wymieni Cię na innego, z którym połączy ją kolejne wyjątkowe uczucie. bo po co jej odchodzić od męża, zbyt wygodnie, co ludzie powiedzą? dalej wierz w to, że się pogubiła, zaraz zobaczymy kolejny wątek 'nie chcę mi się żyć, dlaczego ona mi to zrobiła? sad'. do Ciebie i tak nic nie trafi, więc nie ma sensu tłumaczyć. nie rozśmieszaj mnie z tą wrażliwością, pomyślałeś chociaż raz o uczuciach swojej żony, jej męża, waszych dzieci? ale co Ciebie to obchodzi, kochanka jest ważniejsza, TY jesteś ważniejszy i zasłużysz sobie na to, co prędzej czy później Cię spotka. nie szanujesz uczuć innych osób, więc nie licz, że ktoś będzie szanował Twoje, tym bardziej ta kobieta.

8

Odp: Kocham mężatkę
adamajkis napisał/a:
królewna napisał/a:

Tylko proszę nie piszcie że mam sobie odpuścić bo to nie wchodzi w grę.

Ona sobie Ciebie odpuści. Jesteś póki co jej odskocznią od małżeństwa. To tylko kwestia czy znajdzie sobie następną odskocznię i Ty pójdziesz w odstawkę.

No widzisz - ona odskocznią, Ty prorokiem - musi być równowaga w przyrodzie.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026