Od 2 ponad miesięcy moją córkę (8,5 miesiąca) gnębi katar, przy którym przeokropnie łzawi i ropieje jej lewe oczko.
Jest jak widmo...Pojawia się i znika. 2 dni kataru, 3 spokoju, 5 kataru i 2 spokoju i tak w kółko Macieja.
Wczoraj u lekarza nie dowiedziałam się w sumie niczego.
Jedyne co powiedziała lekarka to to, że jeśli ten stan nadal będzie się utrzymywał, to czeka nas wizyta u laryngologa.
W domu nie ma pleśni, grzybów i tych innych atrakcji. Nie ma też zwierząt, kwiatów wydzielających intensywne zapachy, a gdy jest sucho używam nawilżacza powietrza. Nie jest ani za gorąco, ani za zimno...Nie wiem więc w czym tkwi problem.
Czy któraś z Was też miała taki problem? Czy któraś może mi powiedzieć co może być przyczyną wciąż nawracającego kataru?
Będę wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź i radę. ![]()