Witam
Pół roku temu poznałam mężczyznę, który ma 57 lat. Nie wygląda na tyle, bo jest wysportowany i bardzo zadbany. Bardzo dobrze się nam rozmawia, jesteśmy jak dwie krople wody i dowiedziałam się, że on bardzo dużo podróżuje. Wyjeżdża dużo do Ameryki Południowej i Afryki. On kocha te kraje wszystko byłoby ok, ale on tam jeździ nawet na kilka miesięcy. Niedawno rozmawialiśmy o swoich byłych partnerach i dowiedziałam się, że nigdy nie miał żony, ani narzeczonej. Nie ma nawet dzieci. Pytałam się dlaczego, a on że nie miał na to czasu, bo dużo wyjeżdżał. Nie jest typem domownika. Był w przelotnych związkach, ale nie ciągnął tego. Co uważacie o tym? Ja nie mam zamiaru wiązać się z nim na stałe, bardzo go lubię, ale nie uważacie że jest to trochę dziwne, że facet w jego wieku nie miał nawet narzeczonej?