netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Moja dziewczna jest... Specyficzna? Czy po prostu się w niej wypaliło.

3 odpowiedzi7 234 wyświetleniazałożony przez CloseYourEyes, 01.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczna jest... Specyficzna? Czy po prostu się w niej wypaliło.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Moja dziewczna jest... Specyficzna? Czy po prostu się w niej wypaliło.

Witajcie.
Chciałbym opisać swój problem akurat na tym forum, bo mam pewność, że w większości odpowiedzą mi na ów pytania kobiety.
Otóż jestem 20 letnim chłopakiem, mieszkającym w większym mieście. W związku jestem z dziewczyną w moim wieku od 10 miesięcy. (Postaram się jak najbardziej skrócić historię)
Sytuacja jest taka, że moja dziewczyna od kilku miesięcy, kiedy poznaliśmy się bliżej, albo to ona mnie poznała bliżej (bo jestem bardzo szczery i po prostu jeżeli na kimś mi zależy, oddaję tej osobie cały swój świat...) przestała się interesować. W sensie nie pytała gdzie, co i jak, nie pisała, nie dzwoniła, bo jak twierdziła "Nie chciała mi przeszkadzać.". Do tego doszło, że stała się strasznie kamienną osoba względem mnie. Do innych ludzi, nawet swoich znajomych się uśmiechała, chętnie z nimi rozmawiała itp, a przy mnie się jakby zamykała. Ale dobra, sporo z nią starałem się rozmawiać (co jest STRASZNIE trudne dla niej), próbowałem się dowiedzieć i większość rzeczy, takich jak upewnienie, czy jej zależy, czy coś jej dolega, leży na sercu itp musiałem wręcz siłą wyciągać. Na początku naszej znajomości ona kiedyś pisnęła, że chciałaby studiować w innym mieście, spory kawałek od miejsca zamieszkania. Tak też się stało... Tyle, że to było strasznie znienacka, bo o jej wyjeździe (złożeniu papierów) dowiedziałem się tego samego dnia, kiedy ona już je wysłała... Jestem bardzo wrażliwy (nie uważam się za p**ę grochową, ale miłość jest moim słabym punktem) i to zatajenie (czy jak to nazwać) informacji o jej zdecydowanej chęci wyjazdu na ów studia mnie dotknęło. Minęło trochę czasu i można powiedzieć, że pogodziłem się z tym faktem, powiedziałem sobie, że okej, skoro to są jej marzenia, nie będę w żaden sposób jej ograniczał. Przez kolejne kilka miesięcy było w porządku, czasami nie, jak to w związkach, ale to zawsze "ale" miałem ja. Zawsze to ja się czepiałem, że ona mnie nie informuje co robi (nawet po czasie), że przy mnie się nie cieszy, nie jest zadowolona, aż w pewnych momentach dochodziło do mojej takiej desperacji, że zaczynałem wątpić czy ona mnie jeszcze chce (Niestety, mnie nie wystarczy kochać się z tą osobą fizycznie, żeby do tego doszło w moim przypadku, ja muszę czuć, że to jest właściwa osoba.). Także bywało różnie. Ostatnie dni przed jej wyjazdem nie były cudowne. Był spór między nami, czy w ogóle to ma dalej sens, bo zebrało mi się do całości kilka jej słów. Zacytuję: "Nic mnie tutaj nie trzyma.", "Męczysz mnie swoimi pytaniami.", "Chyba coś się wypaliło.". Było mi źle, a ona kompletnie nie pokazywała, że coś jej ciąży w tej kwestii... Ale do sedna.

W końcu przyszedł ten czas. Wyjazd się powiódł, ciężko mi było się z nią rozstać, ale cóż, nie można myśleć jedynie o swoich potrzebach. Jestem z nią w kontakcie, piszemy, rozmawiamy (niestety bardziej z mojej inicjatywy trzymamy ten kontakt...) i wydaje mi się, że rozmawiając ze mną, a będąc tam jest bardziej radosna, szczęśliwa. Nie minęło dużo czasu, bo zaledwie kilkanaście dni, ale czuć, że jest jej tam dobrze. Nawet po samym tonie głosu, myślę, że rozumiecie o co chodzi. Cieszę się z tego, ale od czasu, kiedy rozpoczęły się nasze sprzeczki o jej podejście do mojej osoby mam piekielne wrażenie, tak mi podpowiada intuicja, że ona ze mną jest, bo jest. Bo po prostu...

Może to bardzo chaotyczne, co napisałem, ale z przyjemnością sprostuję wszystko, jeżeli tylko zadacie pytanie/pytania. Ciężko jest mi zebrać myśli do jednej całości. I wiem, że nie jestem idealny, więc również poproszę o krytykę na mój temat, chętnie przeczytam co sądzicie również na mój temat.

Pozdrawiam i liczę na jakieś odpowiedzi.
CYE

2 Ostatnio edytowany przez november (2013-10-02 00:18:55)

Odp: Moja dziewczna jest... Specyficzna? Czy po prostu się w niej wypaliło.

Hej. Nie wiem jakiej krytyki oczekujesz, bo tak naprawdę w wypowiedzi nie ma nic, za co można by Cię skarcić;p W każdym razie powiem otwarcie: tak, najpewniej masz rację, że ona jest z Tobą, bo jest. Tak sądzę, po Twojej wypowiedzi.
To nie wygląda tak, jak zachowanie osoby, której zależy. Niestety. Moim zdaniem po prostu wyjazd jej wiele ułatwił i prawdopodobnie z biegiem czasu po prostu powoli się to urwie.
Przemyśl sytuację dobrze i podejmij jakieś działania - z rozstaniem włącznie (im szybciej, tym lepiej). Wyłóż karty, powiedz co myślisz i zaczekaj na jej reakcję. Myślę, że to Ci wiele podpowie. Choć już sama sytuacja, gdzie ona nie powiedziała Ci nawet, że wyjeżdża, mówi wiele. Nie interesowało jej, co powiesz, co pomyślisz. Powiedziała Ci w ostatniej chwili żeby zaoszczędzić sobie niemiłych sytuacji, zwłaszcza że się kłóciliście przez kilka dni.
Z drugiej strony, zastanawiam się jak ogólnie między Wami jest. Może takie ochłodzenie jest przejściowe... No, ale grunt to szczera rozmowa.

3

Odp: Moja dziewczna jest... Specyficzna? Czy po prostu się w niej wypaliło.

hej
zaczne od tego ze sa 2 mozliwosci i stwaiam nanie dwie
Prosta regula ktorej nauczysz sie z czasem bo widze jestes jeczce mlody
im bardziej kogos olewasz jestes luzny tym bardzeij 2 osobie zaczyna na tobie zalezec i to sie sprawsza w przedziale wieku 1 do 100
to byla 1 mozliwosc 2 to ze na to nalozyly sie studia w innym miescie i mamy placek gotowy tyle ze z zakalcem
Chetnie sluze Rada:)))
Czasem moze zbyt brutalnie ale jednnak

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja dziewczna jest... Specyficzna? Czy po prostu się w niej wypaliło.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026