Jak od Niego odejsc?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak od Niego odejsc??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Jak od Niego odejsc??

8 miesięcy temu poznałam mężczyznę który elegancko potrafi zrobić koło siebie bagno... mało tego kocham go ponad wszystko inne na świecie, a jego szczęście jest moim szczęściem, jednak...musze odejść chyba umrę ale nie mogę tak tkwic...
Jak zaczynaliśmy się spotykać, to było jak porażenie piorunem nogi mi się ugięły nie sądziłam ze cos takiego jest możliwe, nadal to mam jak go mogę dotknąć poczuc jego zapach mam ciarki na ciele... dużo opowiadał mi o swoim małżeństwie które trwało 7 lat, z tego małżeństwa ma coreczke. Ona go notorycznie zdradzała, wiedział o każdym mężczyźnie a mimo to był z nią dla dziecka, jednak postanowił odejść jak odkrył ze ona ogłasza się w internecie na spotkania w celach intymnych. Wysłuchiwałam te jego zwierzenia, sądziłam ze potrzebuje to z siebie wyrzucić, okropnie zraniona męska dusza, pomyślałam wtedy i z pewnoscia taka osoba nie zdradzi bo wie jaki to bol. Nie sądziłam ze az tak się zawiodę.
W tamtym czasie zapoznał mnie ze swoja rodzina, jego rodzice byli we mnie wpatrzeni jak w obrazek, cała rodzia wujkowie, ciocie, każdy mówił ze taka super ciepła i pogodna osoba... Jego córeczka mnie bardzo polubiła,mowiła ze szkoda ze nie jesteśmy we trojke z tatusiem rodzina, prosiła zebysmy spały razem, zebym ją kąpała miałyśmy świetny kontakt, mała już zaplanowała co będziemy robiły jesienią i zimna...wydaje się sielankowo, zostałam zaakceptowana przez dziecko, co jest najważniejsze i przez rodzine...az tu nagle BOOM! Na rodzinnych spotkaniach słuszałam szepty o byłej zonie mojego X, jak wchodziłam do pokoju zaraz było "cicho, cicho", ten temat zyje u nich nie pogodzili się z tym matka X godzinami opowiadala mi jak Jego była zona była nieodpowiedzialna, ze tylko imprezy i narkotyki, ze dlaczego mnie wcześniej nie poznał, na każdym kroku była ta jego zona... "a ona robila tak, ty bylabys lepsza matka" "a ona była taka a Ty jesteś inna, dlaczego nie było cie wcześniej zanim ona go zniszczyla" miałam dość słuchania tego, najpierw X swoje wyrzucał z siebie a później jego rodzina. Malo tego wybraliśmy się na domowke do moich znajomych, on mowil ze nie tańczy ze nie będzie się bawil, prosiłam go o tance, ale odmawial, w końcu znajomy zaprosil mnie na parkiet bo pol nocy siedziałam kolo niego, ja zaraz patrze a on tańczy z kobieta o najbardziej szemranej reputacji z mojego towarzystwa, mało tego jak już piosenka się skonczyla sądziłam ze tym razem ze mną zatańczy, ale nie, otoz ona podeszła do mojego obieła go w pasie, ruchem dosyć zaborczym obmacała mu klatke piersiowa i brzuch a on usmiechnał się do mnie i tańczył z nią kolejne piosenki podczas gdy ja siedziałam, nie wytrzymałam, uciekłam... wybiegli oboje za mna, prosili mnie zebym wrocila, ja twardo ze ide do domu...on wtedy krzyknął na mnie imieniem swojej bylej zony... zanim się zorietował co zrobił zerwał ze mną w nerwach i wrócił na zabawę do tamtej... cała noc się bawili i z tego co mi znajomi opowiadali mieli potajemne spotkanie za zamkniętymi drzwiami, on mi się przyznal ze wtedy A, go pocałowała, ale on wyszedł... co mi mówili znajomi on na ich oczach trzymał ją za pośladki, a ja w tym czasie SAMA POSZLAM DO DOMU! wrocil nad ranem nie chciałze mna rozmawiać wielce zły i obrażony, powiedział "MASZ CO CHCIAŁAS"
Jakos się pogodziliśmy ale zaczęłam być ostrozna, zauwazalam ze trzyma za bardzo telefon przy sobie i pilnuje za bardzo kompa, nie sprawdzałam go nie, to samistnie jakos wyszo, kiedyś chciałam kompa mu odpalić ale miał go w trybie uśpionym wiec wyświetlila mi ie rozmowa z jakas Agą, pisał z nia ze jest singlem ze szuka kobiety do zycia i zalozenia rodziny, okazało się tez ze więcej ma takich kolezanek z portali randkowych i żadna nie wie o moim istnieniu, nie robiłam awantur zapytałam "możesz mi to wyjaśnić?" powiedział ze chciał sprawdzić ze czy na pewno ja to ta jedyna, ze po tym co przeszedł powinnam go zrozumieć i ze teraz on jest pewien na milion procent ze chce abym z nim zamieszkała i chce bym była jego żona... ;| później na grillu z jego rodzina znikał z telefonem, po cichu poszłam za nim i słyszałam jak rozmawiał z nową jakąś K, poznaną w busie on jej "pomagał" żeby chłopak K był o nią zazdrosny... Nie wiem już, Boze.
On mi takie kacje częściej odwala, jednak jeżeli chodzi o moją osobe jest chorobliwie zazdrosny, walcze o każdego kolege bo nie mam prawa z nikim rozmawiać, on sądzi ze każdy chce mnie przelecieć a ja jestem tak bezwolna ze pojde? nie wiem co on myśli, to mnie tak dotkliwie obraza na każdym kroku... z kolezanką byłam na lodach uslyszalam komentarz, "taaa z kolega a nie z koleżanką, ciekawe na jakich lodach" zwyczajnie swoim zachowaniem chce mnie odciąć od wszystkich, bo mogę kogos poznać i odejść. Powiedział mi kiedyś "boje się zaangazowac z Tobą w rodzinę bo jak będziemy mieli dziecko, a odejdziesz ja tego nie przezyje" mało tego on nadal jeździ pod blok swojej bylej zony i ją kontroluje jak twierdzi " bo oni maja dziecko i on musi sprawdzać"
Kocham Go nad zycie, ale ja tego nie zniosę ciagle była zona, ciagle chorobliwa zazdrość i nowe przygody z jakimiś laskami z netu (wiem ze się z nimi nie spotyka) rozmawiałam z nim i tlumaczylam, nic nie dociera a ostatnio uslyszalam ze to wszystko co ja mowie to "pierdole bzdury i jestem popierdolona" to przepełniło czarę goryczy... nikt nigdy mi nic takiego nie powiedział.
Odeszłam, on się teraz kaja i chce zgody błaga o rozmowe mowi ze zyc beze mnie nie moze, ale czy jest sens? tyle wypłakałam i wycierpiałam, odejść na zawsze nie oglądając się? Ja mam 24 lata, On 30.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-09-30 19:28:55)

Odp: Jak od Niego odejsc??

On "nie może żyć bez Ciebie", bo mu z Tobą dobrze się żyło, wygodnie... Robił co chciał, a Ty mu na to pozwalałaś. Kto by tak nie chciał...
Tylko czy Tobie takie życie pasuje? Chyba nie, skoro odeszłaś. Ja bym pozostała przy tej decyzji. Takie osoby jak on, zbyt szybko się nie zmieniają, o ile w ogóle się zmieniają...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

3

Odp: Jak od Niego odejsc??

Bardzo dziekuje za odpowiedz, wiem ze może za bardzo się rozpisałam, ale musiałam to w końcu jakos z sebie wyrzucić a nie miałam komu o tym opowiedzieć....Znaczy ze  wybrałam dobrą drogę i ide w dobrym kierunku, ale ciężko jest...eh

4

Odp: Jak od Niego odejsc??

Ty sama wiesz najlepiej, czy dobrą drogę obrałaś? Pasowało Ci to jak on się zachowywał? Pasowało Ci, jak Cię traktował? Nie patrz na pierwsze miesiące znajomości i to "jak było cudnie". Przypomnij sobie ostatnie dwa, trzy miesiące i to co się działo podczas nich. Było dobrze? Byłaś szczęśliwa? Jeśli odpowiedz na te pytania brzmi NIE... to ... sama wiesz co to znaczy ...
Oczywiście możesz rozmawiać z chłopakiem, próbować ratować związek. Jednak nikt nie zagwarantuje Ci, że nie zmarnujesz jedynie tego czasu.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak od Niego odejsc??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018