Mam 20 lat i pierwszy raz mam teraz wziąć tabletki antykoncepcyjne Yaz. Ale nie chce o nich dyskutować,bo czytałam różne wypowiedzi,wiadomo,każdy organizm jest inny itp. Chodzi o to że mam stwierdzony zespół policystycznych jajników i dlatego wdrożono mi terapię hormonami. Mam nieregularne miesiączki i ostatnio okres miałam 26 lipca,pozniej przez parę dni sierpnia miałam ciemnobrązowe plamienia,ale czekałam na normalną miesiaczke która samoistnie nie nastąpiła. Niedawno byłam u ginekologa i akurat tego dnia tj.12 września po stosunku znowu dostalam plamienia tym razem nawet normalnego koloru ale to nadal tylko krwawienie. Pani dr powiedziała,żebym brała przez 10 dni LUTEINĘ aby zrobić dobre podłoże dla tabletek,bo ściana mojej macicy jest za gruba jak narazie i po przyjęciu leków mogłabym krwawić cały miesiąc lub więcej.Dzisiaj mija 10 dzień brania luteiny i od 10 dni mam krwawienie,które nie wygląda jak prawdziwy okres,a zawsze miewałam obfite miesiączki. Dzisiaj krwawię troche mocniej ale nadal nie wiem czy to okres i nie mam pojęcia czy wziąć dzisiaj ten Yaz czy jutro
pomóżcie bo nie wiem co robić
czy to normalne że tak krwawiłam podczas brania luteiny?
Ponadto dodam ze teraz dużo się stresuje i może dlatego tak to wszystko wygląda jak nie powinno;/