Pomóżcie, doradźcie coś jak możecie. Może zacznę od początku. Od jakiegoś czasu w domu moich rodziców przy remoncie pracował pewien chłopak. Na początku wcale nie zwracałam na niego uwagi... Przychodził na obiady do mojej mamy,a ja chowałam się w pokoju..aż pewnego dnia wpadłam na niego przypadkiem gdy wychodziłam z domu i tak sie dziwnie poczułam jakby mi ktoś czymś przywalił, serce mi tak waliło.. trudno to opisać. Tak mi się spodobał. Myślałam ze to chwilowe ale sie na to nie zapowiada. Ostatniego dnia pracy u moich rodziców jadł obiad i przyszłam do kuchni. Rozmawialiśmy itd. Nie mogłam oczu od niego oderwać,cieszyłam się jak głupia(nawet nie wiem czemu) on też zerkał na mnie ukradkiem... uśmiechał sie tak słodko. Gadam jak potłuczona... Najgorsze jest to że skończył u nas prace i już go pewnie więcej nie zobaczę... a tak bym chciała z nim pogadać.. poznac go lepiej.. strasznie mi zależy.. zostawił mojej mamie nr gdyby go potrzebowała do jakiejś pracy.. i tutaj sie zastanawiam.. czy pownnam do niego napisać? Nie wiem czy się nie wygłupie. Ma 20 lat a ja 23.. Co mam robić?Nie chce wyjść na napaloną idiotkę.
Podobne tematy
A co Ci szkodzi zadzwonić ? Umówcie się na jakieś spotkanie, będziesz wiedziała na czym stoisz. A może chłopak czeka na ruch z Twojej strony ? Do odważnych świat należy, najwyżej nic z tego nie wyjdzie.
Pozdrawiam ![]()
Podobno człowiek bardziej żałuje tych rzeczy, których nie zrobił, niż tych które zrobił źle. Masz szczęście ,że zostawił numer, jakby nie zostawił to byś dopiero żałowała, że z nim nic nie wyszło.
Ja zawsze nie mogłem sobie wyobrazić tego ?wstydu? , ze jak wystartuje do dziewczyny a ona okaże się zajęta, i kiedyś wystartowałem do zajętej i co? i przeżyłem! A teraz się z tego śmieje jakie kiedyś miałem problemy
.
Wiec albo zainicjujesz kontakt, albo będziesz do końca życia rozmyślać czy by z nim wyszło czy nie? proste
Kurcze strasznie mi się podoba,ale czy nie jestem dla niego za stara? trzy lata różnicy.
Po co ileś czasu masz gdybać i się zastanawiać.
Może spróbuj go wyciągnąć na jakiś film, pod pretekstem, że fajny a Ty nie masz z kim pójść.
Oczywiście odpowiednio ubierz w słowa, żeby nie pomyślał, że to coś w rodzaju - z braku laku, dobry i atrament.
Kurcze strasznie mi się podoba,ale czy nie jestem dla niego za stara? trzy lata różnicy.
za stara dobre
Co to jest 3 lata?
Ja też chciałbym mieć starszą kobietę od siebie, bo im młodsze tym glup... mniej dojrzałe ![]()
Ja tam widzę same: plusy
-kobieta bardziej dba o siebie
-kobieta ma lepsze samopoczucie, ze jest atrakcyjna dla młodszego
-seks jest inny... powiedzmy ty będziesz miała 35 lat 3 lata starszy miałby juz 38... 3 lata młodszy 32 ![]()
to tak na szybko
Kurcze strasznie mi się podoba,ale czy nie jestem dla niego za stara? trzy lata różnicy.
A co to są 3 lata ?
Mój facet jest ode mnie starszy o 8
i żyjemy ! Nie zastanawiaj sie, bo jak będzie za późno to będziesz żałować, że nie spróbowałaś.
Nie znam go prawie wcale więc nie wiem czy to dobrze odbierze i czy mu się też spodobałam... boje się odtrącenia.
Mam niby napisać.. hej to ja .. dziewczyna która mieszkała w tym domu co remont robiłeś.. czy masz może czas bo chce że byś mnie nauczył płytki układac.. hehe Zaprosiłam go na facebooku ale nie przyją mnie jeszcze do znajomych.
Napisz do niego coś w sensie " Hej ! Mam 2 bilety do kina ale niestety koleżanka mnie wystawiła więc pomyślałam o Tobie. Może miałbyś ochotę ze mną wyskoczyć ? " wymyśl jakaś bajkę
i do dzieła. Jakiego odtrącenia się boisz ? Przecież sama napisałaś, że go nie znasz! Nawet, gdyby sie okazało, że nie jest zainteresowany to i tak nic nie tracisz. Trochę odwagi ![]()
Moze napisze tak..Cześć. Zostawiłeś nr tel u mojej mamy i sobie pomysłałam że z niego skorzystam i napisze do Ciebie. Może miałbyś ochotę się spotkać?
No pewnie
pisz ! ![]()
Napisałam... Boże pewnie bede tego żałować.
Żałowałabyś gdybyś nic nie napisała. Może rzeczywiście spotkacie się. A jak nie to tragedii też nie będzie ![]()
Odpisał !!! Cieszy się! i chce się spotkać
:D:D jestem taka szczęśliwa
))))))))
i to mi sie podoba
, a nie ksieżniczka, która nigdy nie wykona pierwszego ruchu...
żeby coś dobrego z tego wyszło ![]()
Ale nadal mnie martwi ze jest młodszy trzy lata. Mama powie ,że za młody.. chodź poważniej ode mnie wygląda. Ja mam 23 lata a wyglądam na góra 19. Nawet mi piwa nie chcą sprzedawać:P
17 2013-09-20 23:25:38 Ostatnio edytowany przez Scorpii (2013-09-20 23:26:49)
No widzisz !
A tak sie bałaś
czasami warto zrobić pierwszy krok. Tak jak mówiłam. Więcej odwagi
A wiekiem sie nie przejmuj. To najmniej istotne.
18 2013-09-21 02:24:35 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-21 02:25:58)
Więc powodzenia
Teraz pozostaje nam życzyć powodzenia i czekać na relację ze spotkania ![]()
Czy waszym zdaniem trzy lata różnicy to dużo? Oczywiście gdy dziewczyna jest starsza.Tylko proszę o szczerą odpowiedz.
Parę miesięcy temu poznałam chłopaka... Jest młodszy trzy lata. Początkowo nie byłam pewna czy to ma sens w końcu był młodszy(20 lat) ale postanowiłam zaryzykować. Nasza znajomość potoczyła się bardzo szybko... dla mnie jak później słusznie zauważyłam za szybko. Zostaliśmy parą, ale powoli czułam ,że powinnam nam dać więcej czasu więc zadecydowałam o tym abyśmy się nie spieszyli... On był zszokowany moją decyzją ale uszanował ją. Wszystko układało się dobrze, spotykaliśmy się itd aż pewnego dnia zauważyłam ze jego stosunek do mnie się zmienił... zaczął zabierać telefon(bał się chyba ze przeczytam smsy) aż przyjechał do mnie i powiedział że chce przerwy. Musi wszystko przemyśleć i żebym dała mu czas. Czego się później dowiedziałam od jego kolegi? ze jego była dziewczyna chce do niego wrócić, że go kocha i się zmieniła. Powiedziałam ,że wiem... nie zaprzeczył ,że nadal coś do niej czuje... czyli chyba nie ma szans żebyśmy byli razem? Bo na co ja mam czekać... Pokochałam tego chłopaka, zależy mi na nim i wiem ,że wiek już nie jest dla mnie przeszkodą, ale nie wiem czy jest sens czekać skoro on po paru smsach byłej już ma wątpliwości..
Moja ocen sytuacji: Kocha byłą, nie Ciebie. Ty się 'trafilaś' , myślałam,że przy Tobie zapomni o niej, koniecznie chciał kogoś znaleźć,dlatego tak szybko to wszystko się potoczyło. Nie masz ŻADNEGO wpływu na jego decyzję, bo to była jest nr 1. Co masz zrobić? W zasadzie nic, bo jak już pisałam, nie będzie to miało znaczenia. Musisz się pogodzić z sytuacją i żyć dalej, niestety...
Nasza znajomość potoczyła się bardzo szybko... dla mnie jak później słusznie zauważyłam za szybko. Zostaliśmy parą, ale powoli czułam ,że powinnam nam dać więcej czasu więc zadecydowałam o tym abyśmy się nie spieszyli...
Wrzucanie wstecznego to wyjątkowo głupi pomysł.Obecna sytuacja to skutek.
Masz racje. To było głupie i żałuje... ale czasu nie cofnę. Mówiłam ,że chce z nim być,że mi zależy, ale skoro On teraz potrzebuje czasu to ja nic nie mogę zrobić. Przez moją głupotę go straciłam:(
Prawie dwa tygodnie zero kontaktu. Katusza.. Ta bezsilność mnie dobija. Jeszcze do tego mam sesje i nie mogę się skupić na nauce. Cały czas o nim myślę i tęsknie. Zasypiam z myślą o nim i budzę się. Najgorsze są weekendy gdy jestem w domu i mam dużo czasu do myślenia. Wtedy to już całkiem tylko mi się płakać chce. Najgorsza jest ta bezradność.
Zajmij się czymś... czymś co zabiera ci czas gdzie odcinasz się od świata realnego a on... chyba już wybrał.
Jedyne co odcina od swiata realnego to alkohol ,ale przecież to nie wyjście z sytuacji upijać się. Na nauce się skupić nie mogę.
Chyba nic nie możesz zrobić? Dwa razy byłam w sytuacji, kiedy pojawiałą się ex i nigdy nie wygrałam
Trochę będzie bolało, ale w końcu minie...
No chyba nic. Kazał czekać aż sobie wszystko przemyśli. Powiedział,że będzie dobrze,ale wydaje mi się ,że to tylko tak żebym się nie załamała. Ale to żle ,że dał mi tak jakby nadzieje. To skomplikowana sprawa... Powiedział też że do puki nie zamknę pewnego rozdziału w sowim życiu to nie będziemy mogli nic na poważnie zacząć. Wszystko zakończy sie dopiero pod koniec maja,ale jak ja mam teraz żyć bez jakiegokolwiek kontaktu z nim.
:(
Właśnie nadzieja... ona daje nam tą sile w której trwamy ale czasami niepotrzebnie bo marnowaliśmy swój cenny czas.
Johana021 a może wyjścia ze znajomymi jakieś kręgle łyżwy fitness... no jest mnóstwo pomysłów żeby nie myśleć tylko trzeba się zmobilizować bo w przeciwnym wypadku się załamiesz jeszcze bardziej a czy warto? Jeśli ktoś kocha to nie odwleka żadnych decyzji określa się tu i teraz a on ci każe czekać a co ty taxówką nie jesteś.
nalona -zle
starsza - zle
odpisal , nowe watpliwosci zle
facet jest w miare uczciwy bo pisze ze cos musi zakonczyc - zle
Posumowuja i tak zle i tak niedobrze .
Nie martw sie do tego czasu przy twoim tempie zakochiwania sie poznasz mase innych osob i tez bedzie ci zle czyli na swoj sposob dobrze ![]()
Ale dlaczego sprawa rozwiąże się dopiero pod koniec maja? Przecież to cztery miesiące! Masz przez ten czas żyć w niepewności? Z drugiej strony wiem, że to możliwe, zakochana dziewczyna potrafi czekać dłużej niż by się komukolwiek wydawało. Tylko pomyśl czy warto. Nawet jeśli do Ciebie wróci, już zawsze będziesz się zastanawiać, czy nie kombinuje czegoś ze swoją byłą.
Dlaczego w maju? Ponieważ mieszkam do tego czasu z byłym chłopakiem. Niestety muszę. Nie mam innego wyjścia. Bo mieszkają też tam moi przyjaciele i nie moge ich teraz wystawić. To w pażdzierniku go poznałam i wtedy też zaczynałam mieszkać z byłym bo jesteśmy teraz przyjaciółmi. No ale obecny chłopak nie mógł tego zaakceptować, męczył się strasznie... i to też jeden z powodów dla których chciał przerwy. Widocznie chciał się od tego odciąć. Wiem ,że to skomplikowane, ale tak się potoczyły wydarzenia z tym mieszkaniem.
Nie masz wyjścia, musisz zapomnieć i iść dalej...
To strasznie długo
w sumie trudno się chłopakowi dziwić, że ta sytuacja mu nie odpowiadała. A że w tym czasie pojawiła się ex, to po prostu bardzo nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Nieszczęśliwy dla Ciebie ![]()
Odezwał się. Powiedział ,że już nie czuje do mnie chemii..
ze to minęło.Dał sobie tyle czasu bo miał nadzieję ,że jeszcze coś z tego będzie, że jednak mnie kocha. Czy jest jeszcze szansa ,że wzbudzę w nim miłość? Poradzcie mi co mam robić... Nie chce go stracić.
Wydaje mi się, że już go straciłaś
nie da się nikogo zmusić do miłości. Spróbuj o nim nie myśleć, zajmij się czymś. W takich sytuacjach czas leczy rany. Trzeba tylko trochę poczekać.
Podpisuję się pod tym... Skoro mu przeszło definitywnie to nie ma o co walczyć..
Dlaczego w maju? Ponieważ mieszkam do tego czasu z byłym chłopakiem. .
Każdy by Cię zostawił