Uwielbiam wprost rozwiazywac problemy zwiazane z wiezia psychiczna.
Pierwsze co moge stwierdzic o Pani mezu to to, ze dla niego "miernikiem wartosci" jest zaufanie ktorym sie go obdarza.
Przyznal, ze to od Pani zalezy, czy on cos czuje. Owszem jest problem, powazny problem, a nawet kilka.
Pierwszym problemem jest zaufanie.
Nie ufa Pani mezowi i pomimo tego, że świadomie tego nie zauważa - jego podświadomość to rejestruje. Kwestia zaufania jest aspektem wiezi psychicznej, nie roli matki w tej kwestii.
Spelnia Pani dwie role spoleczne, jedna z nich to rola kochajacej zony, druga to rola matki - pani domu.
Zaufanie jest bardzo waznym elementem wiezi. Zaufanie jest czynnikiem do zaufania - jeśli nie będzie Pani ufać swojemu mężowi - on nie będzie ufał Pani. Czynnikiem na zaufanie wpływającym jest także atrakcyjność psychiczna - wspólne tematy, konfrontacja światopoglądów i przekonań. Wiele Was różni?
Całkiem prawdopodobne.
Kolejnym problemem jest jego niskie poczucie bezpieczeństwa.
Facet to prosta maszyna. Walczy i ukazuje swoją motywację gdy WARTO.
Nie chcę zasugerować, że nie widzi on w Pani wartości. Nie widzi on wartości w kontakcie.
Kiedy ostatnio uprawiali Państwo seks? Niech zgadnę poraz kolejny - dawno temu.
Pani mąż zapewne posiada wiele problemów. Pani o tym zapewne wie. Moze mocno go nie przytlaczaja, ale chcialby spodziewac sie pomocy od Pani strony. Nie czuje sie do konca wewnetrznie bezpieczny.
Jak to rozwiązać?
Proszę, by Pani zachowywała się nieco inaczej. Żywiej, energiczniej, radośniej. Niechaj Pani do niego podejdzie wieczorem, usiądzie obok niego, okaże mu nieco kobiecej czułości, pocałuje chociażby w ten policzek i szepnie mu na ucho "Kocham Cię" i lekko do niego uśmiechnie, gdy na Panią spojrzy. Niech mu Pani da w lekki sposób do zrozumienia, że mu Pani ufa i że nigdy Pani ufać mu nie przestanie. Miło byłoby gdyby Pani sama także do tego nastawienia przystała i rzeczywiście mu zaufała. Jeśli zacznie okazywać smutek, niech mu Pani powie, że się Pani o niego martwi - przecież Pani go kocha. Niechaj Pani postara sie go wysluchac, zrozumiec jego miekkie wnetrze, z pewnoscia poprawi to sytuacje. Proponuję też Pani rozmawiać ze swoim mężem pomimo braku tematów. Często takimi tematami są wszelkiego rodzaju tezy apropos światopoglądu. Niech Pani sama zacznie jakiś temat, skłoni go do rozmowy, to Pani mąż, a Pani jest jego żoną, niech się Pani go nie boi.
Co do kobiety z ktora pracuje - jeżeli będzie Pani okazywać mu więcej troski, zainteresowania nim, konkretnie nim - jego życiem, uczuciami, jego problemami, bedzie mu Pani czesciej okazywac milosc i zaufanie - tym bardziej "sekretarka" utraci na swojej wartosci w jego oczach, bowiem jestem w stanie przypuścić, że stał się ona dla niego obiektem zainteresowania, ze względu na stan psychiczny.
Człowiek z natury wybiera osobę, która jest silniejsza psychicznie od reszty.
To, że jest mu potrzebna w pracy - nie zaprzeczę, sam pracuję w rodzinnej firmie stolarskiej.
Co do snu - proszę się nie martwić. Sny to sny, mieszanina resztek dnia, popędów, ego i wydarzeń z przeszłości.
*Oparte na mojej teorii.
Życzę sukcesu i proszę się nie łamać. 