Witam serdecznie kochane panie oraz panów nie wiem co począć mam w pracy wielu kolegów ale jedna osoba powoli z przyjaciela stała się dla mnie kimś ważniejszym.
Pracuję w korporacji ja i on mieszkamy w mieszkaniach opłacanych przez firmę ponieważ firma znajduje się na odludziu a obaj mieszkamy na dodatek innych miastach a teraz mamy dwa kroki do firmy.
Spotykamy się 3 lata i dotychczas 5 razy uprawiałam z nim seks. Miesiąc temu on wziął 4 tygodniowy pełny urlop i wyjechał niby do swojej rodziny, dwa dni temu mój dyrektor zadzwonił do mnie że pewna pani pytała o mnie podając me nazwisko i że zadzwoni równo o 18:00
Nie wiedziałam o co chodzi ale gdy oddzwoniła i powiedziała że jest jego żoną to serce mi pękło cały mój świat legł w gruzach ![]()
To jeszcze nie wszystko mówiła zdesperowanym łamanym głosem że niedługo za dzień dwa lub trzy przyjedzie do mnie wszystko wyjaśnić bo niby uwodziłam jej męża, pomocy płacze non stop i boję się tego spotkania nie chcę uciekać bo całe życie będę żyła w strachu.
Od 5 lat zadaję się praktycznie tylko z facetami ponieważ zakład jest zdominowany przez mężczyzn a ja nie odwiedzałam rodziny już przez 2 lata, oczywiście jestem samotna.
Nawet nie wyobrażam sobie co może się stać gdy spotkamy się oko w oko, najgorsze jest to że nie mogę powstrzymać się o płaczu czuję się okropnie jak oszukana szmata
Od dwóch dni nie śpię a wszystkie dni wolne wykorzystałam a w okolicy niema żadnego psychologa, mimo że znam wiele osób to nie na tyle by im się z wszystkiego zwierzyć ![]()
Podobne tematy
Co mam zrobić ona zadzwoniła na stacjonarny i przez to nie wiem jaki to telefon, więc nie oddzwonię ![]()
3 2013-09-14 20:06:18 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-09-14 20:17:46)
Na prawdę nie wiedziałaś że jest żonaty?? Przez 3 lata się spotykaliście, Twoi koledzy są jego kolegami i nikt Ci o tym nie wspomniał? Sama nie zapytałaś? hm..
Nic nie rób.
Nie masz obowiązku się z nią spotykać.
Jeśli czujesz że chcesz - powiedz jej tylko że nie wiedziałaś że On jest żonaty. Tyle.
Koniecznie jednak zerwij z nim kontakty osobiste.
Najlepiej nagraj to co Ci powie jak ponownie się spotkacie - myślę że będzie łgał jak zawodowy naciągacz - i wyślij nagranie potem żonie ![]()
aa .. takich przypadków jak Twój jest mnóstwo na forum - po raz pierwszy jednak to żona zadzwoniła do kochanki:
poszukaj pod hasłem "żonaty"
Tu jeden z nich : http://www.netkobiety.pl/t57138.html
Na prawdę nie wiedziałaś że jest żonaty?? Przez 3 lata się spotykaliście, Twoi koledzy są jego kolegami i nikt Ci o tym nie wspomniał? Sama nie zapytałaś? hm..
Nic nie rób.
Nie masz obowiązku się z nią spotykać.
Jeśli czujesz że chcesz - powiedz jej tylko że nie wiedziałaś że On jest żonaty. Tyle.Koniecznie jednak zerwij z nim kontakty osobiste.
Najlepiej nagraj to co Ci powie jak ponownie się spotkacie - myślę że będzie łgał jak zawodowy naciągacz - i wyślij nagranie potem żonieaa .. takich przypadków jak Twój jest mnóstwo na forum - po raz pierwszy jednak to żona zadzwoniła do kochanki:
poszukaj pod hasłem "żonaty"
Tu jeden z nich :
To nie były pełne 3 lata z początku byłam sceptyczna, był znajomym, potem kolega, potem przyjacielem a od bardzo niedawna kimś więcej.
Oni nawet o tym nie wiedzieli bo to typ samotnika ale dla wszystkich był bardzo dobry miał znajomych ale oni nawet jak by wiedzieli to by nic nie powiedzieli ponieważ pewnie on by im zabronił.
Byli to znajomi z którymi chodził na ryby w okolicznym jeziorku, czasami chodził z nimi na piwo.
Ja już się spytałam jego kolegów ale im o tym nic nie było wiadomo, teraz żałuję że nie spytałam się szefa on by musiał chyba wiedzieć ![]()
Zjadłam prawie całe opakowanie waleriany ale nic to nie daje ![]()
5 2013-09-14 23:30:33 Ostatnio edytowany przez ewelina102 (2013-09-14 23:37:36)
Pewnie konkretniejszych rad udzielą Ci te osoby, które przeszły podobną sytuację, ale według mnie najważniejsze co powinnas zrobić to przede wszystkim chociaż trochę się uspokoić i nie brać jakiś leków w nadmiarze, bo tylko sobie zaszkodzisz.
Czujesz się teraz jak przestępca złapany na gorącym uczynku, a jego żone odbierasz jako prokuratora, który przyjedzie Cię rozliczyć. Ale pomyśl, że ona prawdopodobnie też dopiero niedawno dowiedziała się o przygodach jej męża i zapewne też jest w rozsypce emocjonalnej, być może nawet ten jej telefon do Ciebie był tym podyktowany, a w rzeczywistości wcale nie przyjedzie, albo przynajmniej nie teraz.(lub skruszony mąż ją wybłaga żeby tego nie robiła)
Jedno co muszisz pamiętać gdybyś zdecydowała się na jakkąkolwiek z nią rozmowę to to, że facet oszukał Was obie (jeśli rzeczywiście wcześniej nic nie podejrzewałaś, w co patrząc na moich kolegów z pracy mogę uwierzyć) i nie musisz jej nic tłumaczyć, ewentualnie ograniczyć się do stwierdzenia, że ani on ani nikt Ci nie powiedział, że jest żonaty, dlatego też zdecydowałaś sie z nim na jakąś bliższą relację. Zresztą przebieg ewentualnej rozmowy będzie zapewne w dużym stopniu zależał od Waszych emocji.
I nie wiem co tu poradzą Ci doświadczeni, ale chyba powinnaś powiedzieć prawdę, to znaczy nie wypierać się, że nie było między Wami czegoś więcej, aby jakoś i jego i siebie wybielić. Zresztą nie wiem, ale chyba w takej rozmowie wolałabym szczerze usłyszeć, że mój facet to ostatni ... niż być oszukiwaną nie tylko przez niego, ale i całą resztę.
"Ja już się spytałam jego kolegów ale im o tym nic nie było wiadomo, teraz żałuję że nie spytałam się szefa on by musiał chyba wiedzieć" - co do czesci z kolegami to trudno mi uwierzyć, ze żaden nic nie wiedział, skoro spotykali się tez po pracy, w końcu w męskim gronie, przy piwku chyba wspomina się o swoich partnerakach, co panowie? Natomiast nie masz co sobie wyrzucać, ze nie zapytałaś szefa no bo kurcze kto tak robi ;-) Jak mi się podoba jakiś chłopak z pracy, to szef byłby akurat ostatnią osobą, która by o tym wiedziała, a nawet gdyby wiedział, to nie wypytywałabym go o takie rzeczy :-)
Nie wpadaj w panikę. Spotkać się z nią nie masz obowiązku. Nie taki diabeł straszny - może ona chce znać Twoją wersję wydarzeń. Jeśli do spotkania dojdzie - spotkanie powinno polegać na dialogu a nie monologu, nie pozwól się 'szmacić', gdyby użyła wulgaryzmów odejdź i nawet się nie oglądaj.
Na marginesie - skoro to dziura, nikt o was nie wiedział, skąd dowiedziała się o romansie męża? Tak trochę mi się to wszystko nie klei.
7 2013-09-14 23:39:24 Ostatnio edytowany przez Lajka (2013-09-14 23:40:42)
Nie wpadaj w panikę. Spotkać się z nią nie masz obowiązku. Nie taki diabeł straszny - może ona chce znać Twoją wersję wydarzeń. Jeśli do spotkania dojdzie - spotkanie powinno polegać na dialogu a nie monologu, nie pozwól się 'szmacić', gdyby użyła wulgaryzmów odejdź i nawet się nie oglądaj.
Na marginesie - skoro to dziura, nikt o was nie wiedział, skąd dowiedziała się o romansie męża? Tak trochę mi się to wszystko nie klei.
Nie nie czytałaś mnie dokładnie on nie ma romansu on ma żonę, jak ona zadzwoniła to dopiero wtedy niej wszystkiego się dowiedziałam. ![]()
8 2013-09-14 23:55:22 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-09-14 23:55:45)
eljola napisał/a:Nie wpadaj w panikę. Spotkać się z nią nie masz obowiązku. Nie taki diabeł straszny - może ona chce znać Twoją wersję wydarzeń. Jeśli do spotkania dojdzie - spotkanie powinno polegać na dialogu a nie monologu, nie pozwól się 'szmacić', gdyby użyła wulgaryzmów odejdź i nawet się nie oglądaj.
Na marginesie - skoro to dziura, nikt o was nie wiedział, skąd dowiedziała się o romansie męża? Tak trochę mi się to wszystko nie klei.
Nie nie czytałaś mnie dokładnie on nie ma romansu on ma żonę, jak ona zadzwoniła to dopiero wtedy niej wszystkiego się dowiedziałam.
Czytałam, romans miał z Tobą, a dowiedziała się o tym zona. Zastanawia mnie od kogo.
Lajka napisał/a:eljola napisał/a:Nie wpadaj w panikę. Spotkać się z nią nie masz obowiązku. Nie taki diabeł straszny - może ona chce znać Twoją wersję wydarzeń. Jeśli do spotkania dojdzie - spotkanie powinno polegać na dialogu a nie monologu, nie pozwól się 'szmacić', gdyby użyła wulgaryzmów odejdź i nawet się nie oglądaj.
Na marginesie - skoro to dziura, nikt o was nie wiedział, skąd dowiedziała się o romansie męża? Tak trochę mi się to wszystko nie klei.
Nie nie czytałaś mnie dokładnie on nie ma romansu on ma żonę, jak ona zadzwoniła to dopiero wtedy niej wszystkiego się dowiedziałam.
Czytałam, romans miał z Tobą, a dowiedziała się o tym zona. Zastanawia mnie od kogo.
On był we mnie zakochany może domyśliła się bo on prawie w ogóle do niej nie jeździł, on mi się tłumaczył że ma złe stosunki z rodzicami dlatego ich nie odwiedza ale rozmawia przez skype ![]()
ciekawi mnie postawa zony
dzwonic do kochanki i mowic ze przyjedzie? nie dziwne? czytajac te forum zadko widze konfrontacje miedzy kobietami jednego pana...
na pewno on sie wygadal, i malo tego musial powiedziec wszystko twoje nazwisko itd...
tylko po co? chcial zeby zona to za niego zalatwila??
a zonie powiedz to samo co nam, ze o niczym nie wiedzialas, ze gdybys wiedziala ze ma zone ( a dzieci??) to bys sie nigdy nie zaczela spotykac z nim.
uwazam ze nie jestes winna, facet cie oszukal, zacznij i ty w ten sposob myslec...tak sie zatanawiam czy zona nie bedzie chciala wymusic na tobie zmiany pracy...nie dawaj sie, nie uciekaj!
Jeśli przyjedzie jego żona to potrzebna jest jak wszyscy ci radzą bardzo szczera rozmowa mów prawdę nie owijaj w bawełnę nikt cię nie skrzywdzi o ile nie jest stuknięta a raczej na pewno nie jest. Przecież ona też cierpi.