netkobietyWszystkie działy
Psychologia kariery - moja kariera zawodowa

Szansa na nową pracę i duża niepewność

1 odpowiedź2 043 wyświetleniazałożony przez Stokrotka84, 13.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Szansa na nową pracę i duża niepewność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: Szansa na nową pracę i duża niepewność

Moja droga zawodowa to - jak dotąd - pasmo ciągłych zawirowań. Po studiach miałam niezły start, później wiele miesięcy bezrobocia, ale dzięki skończonym kursom zdołałam się przekwalifikować i znaleźć pracę w zawodzie, który mi pasował. Od ok. 3 lat pracuję na stanowisku biurowo-księgowym. Było dobrze do czasu, aż moja firma nie popadła w kłopoty finansowe i musiała ogłosić upadłość. Zarząd nie chciał poddać się łatwo i udało się wywalczyć upadłość w postępowaniu układowym (naprawczym), co faktycznie oznacza, że firma nadal funkcjonuje, ale ma Nadzorcę Sądowego i masę wierzycieli na karku, z którymi musi dojść do porozumienia (finansowego oczywiście).

Zrozumiałym jest, że w takiej sytuacji musiałam zacząć się rozglądać za nowym zajęciem. I tu pojawia się mój dylemat. Otóż - jak wszyscy pewnie wiecie - sytuacja na rynku pracy nie jest najlepsza. Wszędzie ogromna konkurencja, a oczekiwania pracodawców - strasznie wyśrubowane. Odbyłam już sporo rozmów (często kilkuetapowych), które kończyły się fiaskiem, bo albo za bardzo się zestresowałam i nie byłam w stanie pokazać się od jak najlepszej strony, albo chciano, żebym pracowała właściwie za darmo, albo nie spełniałam innych kryteriów.

Jedna tylko rekrutacja przebiega dla mnie - jak dotąd - pomyślnie. Staram się na stanowisko Dorady Klienta w jednym z większych Banków. Właściwie sprawa wyszła przypadkowo, bo dowiedziałam się od koleżanki, która zna Kierowniczkę oddziału, że szukają kogoś do pracy w charakterze Doradcy i poleciła jej mnie. Poszłam na spotkanie, które odbyło się w bardzo fajnej atmosferze. Rozmawiałam z Kierowniczką i tamtejszym Dyrektorem, którzy zgodnie uznali, że jestem dobrą kandydatką i że będą mnie dalej promować. Druga rozmowa odbyła się w Centrali jednego z większych polskich miast i również wypadła pozytywnie. Obecnie czekam na trzecią rozmowę, tym razem z Dyrektorem Sprzedaży, która ma się odbyć za tydzień. Usłyszałam od Kierowniczki, że mam się dobrze przygotować, bo mam teraz bardzo dużą szansę. Razem z Dyrektorem starali się mnie forsować, dlatego będę na tym ostatnim etapie JEDYNĄ kandydatką.

Wszystko pięknie, powinnam skakać pod niebiosa, ale zamiast tego zżera mnie masa wątpliwości:
po pierwsze: będzie to dla mnie zupełna nowość. Mam pewne doświadczenie w sprzedaży, ale nie w produktach bankowych. Wszystkiego będę musiała uczyć się na nowo;
po drugie: banki, jako pracodawcy średnio mi się kojarzą. Wiem na pewno, że stosują standardy korporacyjne i człowiek na stanowisku sprzedażowym jest tylko małym trybikiem w ogromnym systemie. Jeśli się nie sprawdzi, to jest szybko wymieniany. W przypadku Banków wszystko opiera się na planach sprzedażowych i ich wyrabianiu, co nie zawsze się udaje, nawet najlepszym;
po trzecie: moja dotychczasowa praca jest może niezbyt wyszukana, ale za to spokojna. Taka ciepła posadka która może mega satysfakcji nie przynosi, ale jest za to stabilna;
po czwarte: biorąc pod uwagę powyższe, boję się czy dam radę psychicznie. Od lat miewam problemy z nerwicą i bardzo niskim poczuciem własnej wartości. Od ponad dwóch lat chodzę na terapię, która bardzo mi pomogła, ale boję się że presja pod jaką będę spowoduje nawrót choroby.

Mimo tych wszystkich obaw, jeśli ostatnia rozmowa okaże się pozytywna, na pewno podejmę wyzwanie. Z drugiej strony szkoda mi trochę opuszczać firmę w której się zadomowiłam, szansa na naprawę istnieje, ale czy warto czekać?
Kumuluje się we mnie wiele emocji, duży strach przed nieznanym i obawa czy dam radę. Jeśli ktoś z Was pracuje w Banku, lub ma jakieś własne przemyślenia na temat w/w obaw, to proszę o komentarze. Pozdrawiam

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA KARIERY - MOJA KARIERA ZAWODOWA » Szansa na nową pracę i duża niepewność

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026