Standardowym można by rzec wymaganiem wobec potencjalnego partnera jest to aby był oryginalny, wyjątkowy itp. I gdy taka osoba pojawia się w życiu przeciętnej kobiety nie ma problemu z pozyskaniem jej zainteresowania pod warunkiem że wokół niego kręci się nieco innych dam. Na wiadomość że mężczyzna nie cieszy się powodzeniem u kobiet dziwnym trafem chęć na spotkania spada. A przecież brak atencji ze strony kobiet też świadczy o oryginalności! Człowiek który nie przypadł do gustu żadnej kobiecie musi czymś się wyróżniać. Być może niczym dobrym ale warto się chyba przekonać. Skąd w podanym przypadku takie niezdecydowanie u kobiet?
Podobne tematy
Oryginalność standardowym wymaganiem? Nie sądzę.
W rzeczywistości ceniona jest przeciętność. Oryginalność (zupełnie przeciętnego) partnera powstaje wyłącznie jako iluzja wynikajaca z nastawienia do danej jednostki. Nastawienie to zaś wywodzi się z niskopoziomowych popędów, nad ktorymi nie ma kontroli, a nawet nie ma się świadomości ich istnienia.
Jednostka nieprzeciętna i oryginalna (niezaleznie od płci) bedzie się podobać innym niezależnym i oryginalnym, a tychże jest z definicji mało. Stąd prawdopodobieństwo napotkania jest niższe.
Jednostka nieprzeciętna i oryginalna nie będzie się też oglądać na społeczne postrzeganie siebie (czyli wspomniany w temacie dowód), jak i swojego partnera, bo jedną z zasadniczych cech takich ludzi jest wewnątrzsterowność i niezależność od stadnego myślenia.
W sumie poruszyłeś ciekawy temat. Może zauważy go niejaki Animus - facet ma duża wiedzę o psychologii społecznej, więc sądzę, że mógłby mieć coś ciekawego do powiedzenia w temacie i wskazać stosowną literaturę.
A przecież brak atencji ze strony kobiet też świadczy o oryginalności! Człowiek który nie przypadł do gustu żadnej kobiecie musi czymś się wyróżniać.
To jedyny wyznacznik oryginalności? Że sie nikomu nie podoba? Hmm chyba czegoś nie rozumiem...
harmagedonie - w teoretycznej sytuacji która wcale nie jest z księżyca wzięta gdyż zdarza się dosyć często, wystarczy kobietom (nie wszystkim) dowiedzieć się tylko o jego hmm.. aspołeczności aby został skreślony z listy kandydatów. To czy tylko na tym polega jego wyjątkowość jest często bez znaczenia - więcej nie chcą wiedzieć - w końcu to "dziwak".
harmagedonie - w teoretycznej sytuacji która wcale nie jest z księżyca wzięta gdyż zdarza się dosyć często, wystarczy kobietom (nie wszystkim) dowiedzieć się tylko o jego hmm.. aspołeczności aby został skreślony z listy kandydatów. To czy tylko na tym polega jego wyjątkowość jest często bez znaczenia - więcej nie chcą wiedzieć - w końcu to "dziwak".
Nie spotkałam się z taka sytuacją... Sama jestem aspołeczna i jakoś mi to w życiu nie przeszkadza.
Krys, a co rozumiesz przez aspolecznosc? Moze te kobiety odpycha cos innego, o czym nie wiesz.