Co myślicie co powinnam zrobić w takiej sytuacji:
od ponad pół roku pracuje w tzw. budżetówce mam nad sobą 2 wicedyrektorki i 1 Dyrektora (wiek od ok 37 do 60). Myślałam, ze zaproszenie na sam ślub wystarczy ale zaczynam się zastanawiać czy nie powinnam ich zaprosic tez na wesele. Stosunki z nimi mam raczej typowo pracownicze i szczerze mówiąc to średnio sobie wyobrażam żeby się bawili na moim weselu (pomijając fakt że pewnie by nie przyszli). Co o tym myślicie?
Aha i jeszcze o jedno chciałam zapytać: z pracy (jak narazie) na wesele zapraszam tylko 1 osobę, dziewczyne( zmezem oczywiście) która zaczeła prace razem ze mną, mam dylemat: zastanawiam sie czy ja wziąśc na świadka bo szczerze mówiąc za bardzo nie mam kogo Lubie ją, fajnie się dogadujemy, ale jednak krótko sie znamy i właściwie tylko z pracy (raz się zdarzyło spotkac po pracy w 4kę bo za bardzo czasu nie ma - bo ma małe dziecko). Minusem jest to, że mówi się ze świadkowa powinna pomagać PM w przygotowaniach itd a nie wiem czy ona by wogóle tego chciała i czy będzie miała czas na jakąs pomoc.
Jakie jest Wasze zdanie w tych dwóch kwestiach???