Witam wszystkich
)
Otóż mam 23 lata, mój chłopak 27 - od 3,5 roku jesteśmy razem. Oświadczył mi się miesiąc temu, w trakcie naszego urlopu. Wszyscy oczywiście już wiedzą i ciągle zadają pytania: "Kiedy ślub?", a ja mając świadomość, iż nieuchronnie się to zbliża, zaczęłam się zastanawiać czy na pewno jest to właściwy mężczyzna by pobrać się z nim i założyć rodzinę. Oczywiście kocham go, jest najbliższą mi osobą - ale jak każdy z nas, ma swoje wady. Razem już wiele przeszliśmy, znamy się myślę, że bardzo dobrze, ale... Chcę być w 100% pewna, że podejmuję dobrą decyzję, że nie będę jej żałować. Do rzeczy - postanowiłam, że rozważę jego wady i zalety, przedstawiając je możliwie jak najobiektywniej i wyszło mi coś takiego:
ZALETY: jest wierny, oddany, dba o mnie (o to, żebym była zdrowa, wypoczęta, najedzona itd. - takie podstawowe, ale jednak ważne rzeczy), jest czuły i troskliwy, przystojny i inteligentny, mamy wiele wspólnych tematów do rozmów - podobne zainteresowania, nie ma nałogów (nie pije, nie pali, nie bierze narkotyków), ma swoje pasje, jest świetny w łóżku, nie jest skąpy - niczego mi nigdy nie żałuje, lubimy razem spędzać czas, mamy podobne poczucie humoru - nie raz szalejemy razem jak dzieci, nie jest typem imprezowicza - raczej sportowca, nie lubi klubów, imprez, tłoku itd., woli spokój, ale nie jest typem domatora - żyje aktywnie.
WADY: nie ma stałej pracy, jest leniwy, często unosi się honorem, nie wszystkich szanuje (często kłóci się ze swoją mamą), bywa wulgarny i agresywny (nie ma to związku z używkami - bo jak już mówiłam, nie pije ani nie bierze nic), nie przepadam za jego kolegami - wydają mi się płytcy, mało inteligentni i w moim odczuciu nie mają właściwego systemu wartości, wpływają na niego destrukcyjnie i demobilizująco, nie jest niezależny - nadal mieszka z rodzicami, a wszystko co ma tak naprawdę "dostał" od nich, ogólnie traktuje mnie dobrze ale trzyma w klatce (wyjścia nie, koleżanki nie, koledzy to już w ogóle- zapomnij!), wydaje się być czasami infantylny, denerwuje mnie też jego podejście, że jemu wszystko się należy ot tak.
Co o tym myślicie, czy to dobry materiał na męża? Czy na coś jeszcze powinnam zwrócić uwagę o czym nie napisałam? Czy może macie dla mnie jakieś rady i sugestie? To dla mnie ważne. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. ![]()