Witam wszystkich mam 30 lat i mam czteroletniego synka, z którym spędzam całe dnie w domu czyli jestem tzw ,,kurą domową,, nie mam z kim porozmawiać i czuję się samotna i znudzona wszystkim, kilka razy próbowałam rozmawiać z mężem ale niestety zawsze kończy się sprzeczką bo jakbym mówiła do ściany. Jeśli ktoś chciałby porozmawiać ze mną to byłoby mi miło ![]()
Podobne tematy
Ją bardzo chętnie z Tobą porozmawiam :-) i popisze :-).... pozdrawiam
Fajnie cieszę się bo już zaczynam wariować ![]()
Napisz o czym masz ochotę popisać:-)... jestem dostępna tylko w pracy jestem mogę wolniej pisać pozdrawiam:-)
Ją mam 33 lata mam 3 letnia córeczkę.... pracuje , mąż mój wyjechał za granicę do pracy więc wieczory spędzam z corcia :-)
hej
bardzo chetnie się przyłączę ;)jesli mozna
Jasne ją nie mam nic przeciwko:-)
boska325 jesteś?
tak ![]()
Możesz coś napisać o sobie?:-)
Mam 20 lat skonczylam szkole i obecnie poszukuje pracy jak na razie slabo mi to wychodzi ;( Od prawie dwoch lat jestem w szczesliwym zwiazku ![]()
No my też jesteśmy za granicą niby razem ale jednak osobno (tak się czuję) ja opiekuję się synkiem a mąż pracuje i jak wraca to zjada obiad czasami pobawi się z synem ale bardzo rzadko przeważnie odnoszę wrażenie jakbyśmy mu tutaj przeszkadzali, ponieważ ciągle krzyczy na syna ze jest za głośno. Siedzi przy komputerze i potem kładzie się spać nawet ze mną nie porozmawia ja muszę go ciągnąć za język mam już tego dosyć, jak się pytam czy sobie na spacer wyjdziemy albo co robimy w weekend to odp jest standardowa ,, nie wiem,, wszystko ja muszę organizować planować itd
Najwazniejsza jest moim zdaniem szczera rozmowa tworzycie przeciez wspolnie rodzine i to nie Ty jestes tylko odpowiedzialna za nią
Masz rację że rozmowa jest ważna ja też tak myślę i ciągle mówię jak się czuję pytam się go jak on się czuje czy coś się dzieje może coś chciałby zmienić itd ale to jest monolog wiesz tylko ja podejmuje próby rozmowy a on odpowiada ,,tak,, ,,nie,, nie wiem,, tak to nie powinno wyglądać
Już sama nie wiem jest jeszcze sporo rzeczy mamy problemy finansowe jak większość w tych czasach ale ja uważam że jak będziemy się wspierać to pokonamy wszystko tylko problem w tym że to tylko ja do tego tak podchodzę.
I nie mam z kim porozmawiać jestem z tym wszystkim sama. ![]()
Nie dziwię ci się też bym się tak czuła.... mój mąż też tak robił i bardzo mnie to denerwowalo.... czułam się taka samotna.... teraz też się czuje bo go nie ma...
Czy probowalas mu powiedzieć co czujesz przez jego zachowanie??? Może czas na szczera rozmowę u mnie to zadzialalo :-)
Eh co chwilę ktoś mi przerywa i nie nadazam pisać jak już pisze to za późno ....
Dokładnie tylko wzajemne zrozumienie i wsparcie pozwoli Wam przetrwać ten kryzys finansowy... my też mamy spore długi w dodatku jesteśmy osobno... lipa
Już kilka razy próbowałam, mówiłam jak się czuję aż mi się nie chce w kółko tego samego mu mówić bo jak grochem o ścianę.
Odnoszę wrażenie że ja jestem mu potrzebna do tego żeby miał poprane, ugotowane, posprzątane no i oczywiście do sexu ale jak mu mówię że to ma nam obojgu sprawiać przyjemność że przez jego zachwianie ja na nic nie mam ochoty to się obraża i nawet się do mnie nie przytuli i co wy na to ![]()
Hmmmm... ciężko wyczuć co nim kieruje...skąd nagle taka obojętność???? Może rzeczywiście praca ma spory wpływ na to..... może faktycznie jest tak przemeczony ??? Czy to nie to?
nie mam pojęcia ale on nigdy nie był skory do rozmowy jesteśmy ze sobą osiem lat i może zaczyna się wkradać rutyna jakaś mój mąż jest typem domatora siedziałby w nim i leżał, spał itd
Wielokrotnie jak puszczą mi nerwy to mówi że bardzo nas kocha i ze się zmieni że jak jest w pracy i tak sobie pomyśli to ma wyrzuty sumienia ale dalej zachowuje się tak samo
Mój mąż jest bardzo chłodny uczuciowo ją jestem bardzo wrażliwa .... już często robiłam mu wyrzuty o to że mnie nie przytuli nie pocaluje tak spontanicznie że to ją zawsze przejmuje inicjatywę ... on nawet nie potrafi mówić o uczuciach , a mimo to bardzo go kocham .... widzę jak się stara dla nas:-) staram się to sobie jakoś wytłumaczyć ale to nie takie proste:-)
Też się boję tej rutyny właśnie , że wszystko będzie takie same bez kolorów a przecież młodzi jesteśmy nie czas na dziadkowanie .... sama myślę na tym jak to zmienić.ż0.. teraz on jest daleko to tesknimy a co będzie potem???
Może razem my coś wymyslimy :-) mamy podobna sytuację:-)
Widzisz sama jak to jest, kobieta czasem potrzebuje właśnie czułości nie codziennie ale od czasu do czasu trzeba powiedzieć np ,,dziękuję że jesteś,, i to jest jakaś motywacja a jeśli tego nie ma to jest ciężko. Nie wiem jak jest u was dokładnie ale ty też pracujesz opiekujesz się córeczką dbasz o dom czyli ty też się starasz dla rodziny tak jak on.
mój mąż od roku mówi mi że zabierze mnie na jakieś ciasteczko i na kawkę gdzieś
i jak na razie to nawet kawy w domu mi nie zrobił he he
Kurczę jak tu ich ruszyć i dać takiego kopa do działania mi się wydaje że faceci muszą ,,polować,,i wtedy się starają i zabiegają taka ich natura a jak już upolują to nie muszą się starać i jest jak jest ![]()
No tak jak zapytałam go dlaczego nie powie mi jak bardzo jestem dla niego ważna jak bardzo mu na mnie zależy on odp przecież wiesz że bardzo cię kocham i że nie potrafi mówić o uczuciach.
No chyba tak jest właśnie mam wrażenie że bardziej się starł na początku... teraz już ma co chciał więc nie musi
no właśnie ja też to słyszę ,,przecież wiesz że cię kocham,,
a ja mu mówię że ok że super ale żeby czasami to pokazał ale im jest ciężko bo według większości facetów to zawracanie głowy po co pokazywać i mówić non stop coś co jest oczywiste wg nich
Widzisz i tu jest mój problem nie mam w swoim mężu przyjaciela, który będzie wspierał
He he dokładnie dla nich miłość to poświęcenie a po co mówić o tym i okazywać skoro robią tyle dla nas.... chyba ich nie zrozumiemy...
Cały czas myślę jak wpłynąć na mojego męża żeby mówił mi co czuje i nauczył się mówić o uczuciach... a jak wróci opracuje nad ich okazywaniem :-)
Masz jakiś pomysł? Może da się ich chociaż troszkę zmienić?
Hej, przygarniecie jeszcze mnie?:-)
Naturalnie promyk
:*
Pewnie że przygarniemy:-) może masz jakieś ciekawe pomysły:-) na nasz problem:-)
Chętnie do Was dołącze
Jestem 30 z plusem,niepracującą i mającą sporo wolnego czasu...Chciałam już zakładać wątek dla chętnych na pogaduchy na każdy temat.
Ja wam powiem że żadnego pomysłu nie mam jak na razie chociaż jak moja siostra miała wieczór panieński rok temu i wzięłam się wystroiłam i poszłam mój mąż poczuł się trochę zazdrosny bo jak to jego żona która siedzi i opiekuje się synem nagle gdzieś wyszła z samymi babami i nie wiedział gdzie i wtedy zaczął się trochę starać bo poczuł zagrożenie i chyba to jest rozwiązanie ale tez niemożna popaść w skrajności w skrajność ![]()
Pewnie że przygarniemy:-) może masz jakieś ciekawe pomysły:-) na nasz problem:-)
Na razie nie mam pomysłu, ale jak tylko przyjdzie mi coś do głowy to powiem:-)
Witaj Sadka
Ja wam powiem że żadnego pomysłu nie mam jak na razie chociaż jak moja siostra miała wieczór panieński rok temu i wzięłam się wystroiłam i poszłam mój mąż poczuł się trochę zazdrosny bo jak to jego żona która siedzi i opiekuje się synem nagle gdzieś wyszła z samymi babami i nie wiedział gdzie i wtedy zaczął się trochę starać bo poczuł zagrożenie i chyba to jest rozwiązanie ale tez niemożna popaść w skrajności w skrajność
Mama du, pewnie jest to jakiś sposób.
A jak często Wychodzisz z domu? Robisz coś dla siebie?
Uuu widze ze jest nas coraz wiecej
a co do Cb mama du to jest faktycznie jakies wyjcie kazda kobieta chce poczuc sie atrakcyjnie i doceniona moze wypad na misto raz na jakis czas pomoze Ci i spontanicznosc bo zwiazki dlugie zapominaja o tym
i moze w sprawach lozkowych cos wykombinujesz dla odmiany zrob pierwszy krok moze ku lepszemu ![]()
No ją dzisiaj zaprosilam naszego kumpla do domu i zadzwoniłam do męża na skypa pogadalismy sobie w trójkę:-) potem jak kolega poszedł mąż nie omieszkał okazać zazdrości nie ukrywam że bardzo mi się to spodobało bo widzę że nie jestem mu obojętna jak myślałam... cudowne uczucie czuć się kochanym:-)
Witam w dniu dzisiejszym wczoraj szybko uciekłam bo synek marudził chciał spać
Jeśli chodzi o moje wypady z domu oj to bardzo rzadko ostatnio to było ok pół roku temu nawet dokładnie nie pamiętam. Siedzę jak ten kartofel w domu. Nie powiem ale staram się dbać o siebie codziennie się maluję mam ułożone włosy itd. Ale chyba się już znudziłam mężowi
Teraz planuję pomalować sobie włosy mam bardzo jasny popielaty blond a chcę sobie przyciemnić żeby bardziej naturalne były na jasny beżowy blond. Jak mąż zobaczy to pomyśli że ma inną kobietę w domu he he he
Witam w dniu dzisiejszym wczoraj szybko uciekłam bo synek marudził chciał spać
Jeśli chodzi o moje wypady z domu oj to bardzo rzadko ostatnio to było ok pół roku temu nawet dokładnie nie pamiętam. Siedzę jak ten kartofel w domu. Nie powiem ale staram się dbać o siebie codziennie się maluję mam ułożone włosy itd. Ale chyba się już znudziłam mężowi
![]()
Teraz planuję pomalować sobie włosy mam bardzo jasny popielaty blond a chcę sobie przyciemnić żeby bardziej naturalne były na jasny beżowy blond. Jak mąż zobaczy to pomyśli że ma inną kobietę w domu he he he
To jakieś zmiany, mam nadzieję, że zaowocują:-)
Tak tylko wkurza mnie to że to ja muszę coś zmieniać, urozmaicać, wymyślać, jestem tym zmęczona i już brakuje mi pomysłów a mój mąż nic- zero tylko ,,a co ja mam wymyślić,, lub standardowe ,, nie wiem,, to mu tłumaczę wracasz z pracy to byś mi nawet głupią zwykłą czekoladę kupił lub coś w tym stylu i powiedział dziękuję za obiadek, no ale nic takiego się nie dzieje bo on uważa chyba ze to normalne i tak powinno być
To czas ruszyc na miasto
wystarczy dluzszy spacer z dzieckiem i maz juz zacznie czuc sie zazdrosny gdy nie bedzie wiedzial gdzie sie podziewacie ;)tylko nie nalezy z tym przesadzac bo to moze doprowadzic do klotni no a tego przeciez nie chce zadna z nas ![]()
Mysek to cudownie
widzisz jak niewiele trzeba by poczuc sie docenioną ![]()
Kurczę siedzę trochę przerażona bo dostałam smsa od koleżanki że jej dwuletni synek leży w szpitalu w Olsztynie sparaliżowany ma zapalenie rdzenia kręgowego boże jak ja się przejęłam tym bo to się stało z dnia na dzień dostał wysokiej gorączki 39-40 stopni i teraz przestały pracować nerki a chłopczyk był zdrowy do tej pory nic mu się nie działo normalny wesoły. Mam nadzieję że wyzdrowieje biedulek malusi.
mama du to straszne co piszesz ;( trzymam kciuki za maluszka wszystko bedzie dobrze
Witajcie ![]()
Też chętnie się podczepię, jeśli przygarniecie ![]()
Przeczytałam calutki wątek (rzadko mi się zdarza...) i powiem, że nie są to obce mi wyznania...
Jestem mamą 10-latki i 2-latka. Obecnie siedzę w domu z maluszkiem i doskonale wiem, o czym mówisz mama du. Czasami też mam wszystkiego serdecznie dość, bo jak by tego było mało, to jeszcze niedawno się przeprowadziliśmy i nie znam kompletnie nikogo, z kim mogłabym gdzieś wyskoczyć. Nie mam z kim pogadać, wyżalić się....
Mój mąż jest cudownym facetem, dużo rozmawiamy, spędzamy razem wolny czas, zapewnia nam mnóstwo atrakcji, ale.....
Mnie brakuje po prostu, albo aż - jak się okazuje - takiej bratniej duszy. Jak każda baba muszę się wygadać, na bieżąco zdać relację ze wszystkiego i w ogóle....
Żaden facet (nawet mój mąż) nie jest tego w stanie znosić dzień w dzień
Tak więc cieszę się, że są takie miejsca, jak to. Zawsze to jakaś alternatywa normalnych kontaktów .
Mama du wiesz już może coś więcej na temat synka koleżanki? Bo brzmi to strasznie. Nie było żadnych symptomów i tak nagle?
Część dziewczyny:-) dzisiaj spóźniona bo mnóstwo spraw na głowie ostatnio... i to jeszcze papierkowa robota także zajmująca sprawa.... a dzisiaj ruch mam w pracy także będę pisała wolniej.... pozdrawiam Was
Część niezaoominajka:-)
Widzę że brakuje nam wszystkim takich konkretnych rozmów o wszystkim tak po prostu się wygadac :-)
witaj mysek
Nio, brakuje.... Ale na szczęście są takie miejsca, jak to
Ja dotąd nie miałam żadnych doświadczeń na forach, a właściwie zraziłam się, kiedy weszłam na takie jedno..... Jakaś masakra tam się dzieje....
Ale niedawno zupełnie przypadkiem trafiłam na netkobiety i wkręcam się coraz bardziej ![]()
...Dziś piękne słoneczko od samego rana, aż chce się żyć.
Hmm, też bym już sobie poszła do pracy...
Jeśli chodzi o synka mojej koleżanki to tak nagle się stało w piątek do mnie pisała że Czaruś ma wysoką gorączkę i wymiotuje myślała że to jakiś wirus i poszła na pogotowie w tym mieście gdzie mieszka i maluszka położyli z podejrzeniem rota wirusa, wczoraj przewieźli go nagle do Olsztyna bo go sparaliżowało i nie mógł nawet usiąść. W tym szpitalu pobrali mu płyn mózgowo -rdzeniowy i wyszło że zapalenie rdzenia kręgowego. Moja koleżanka jest przerażona i załamana nie wie jak to dalej będzie. Ja wam powiem że nic mu do tej pory nie było normalne dziecko normalnie się rozwijał i w ogóle. Ja też mam synka jak wspominałam wcześniej i aż mnie ciarki przeszły.
He he ją też bardzo mi się tu podoba przede wszystkim to że jestem anonimowa a mam z kim popisać i mogę się wygadac :-)... cieszę się że Wy mnie nie oceniacie nie krytykujecie tylko staracie się mi pomoc spojrzeć na moje problemy z innej perspektywy:-)
Bardzo Wam dziękuje za to:-)
Witaj niezapominajka
rozumiem Ciebie doskonale że potrzebna jest bratnia dusza żeby z siebie porozmawiać. Jestem do dyspozycji ![]()
Biedny chłopczyk najgorsze jest to że niewiadomo dlaczego tak się stało i jak zapobiegać takim chorobom to dzieje się tak nagle.... przykra sprawa.... bardzo ale to bardzo współczuję Twojej koleżance i życzę aby Synek szybko wrócił do zdrowia:-)
Mysek bo nie chodzi o to żeby krytykować tylko sobie pomagać tak jest przyjemniej przecież
A wspólnymi siłami na pewno lepiej rozwiązywać rożne problemy.
Na pewno mu się uda wyjść z tego ja w to wierzę to jest silny chłopczyk da radę.
No właśnie tylko nie którym wydaje się że krytyka zmotywuja nas do działania a tak nie jest.....
A z jakich miast jesteście? Jeśli mogę spytać:-)
Dziewczyny a tak z innej beczki chcę sobie pomalować włoski mam taki jasny popielaty blond i chcę bardziej naturalny blond ale nie żółty ani złoty tylko raczej chłodne kolory popielate może coś doradzicie
zaproponujecie jakąś farbę ![]()
62 2013-09-04 12:30:13 Ostatnio edytowany przez mama du (2013-09-04 12:31:41)
myślałam o takim kolorku jak beżowy blond albo cappuccino
.. ja też trzymam kciuki z maluszka. Oby jak najszybciej doszedł do siebie ...
(...) Dokładnie tak samo myślę, jeśli chodzi o krytykę. Nie jesteśmy tu po to, by kogokolwiek krytykować, ale żeby przyjemnie spędzać ze sobą czas, poznawać nowych ludzi, inne spojrzenia na świat, na rzeczywistość. Nie nam oceniać innych. Lepiej skupmy się na tym, co sami robimy nie tak, co możemy poprawić w swoim życiu, zachowaniu, aby jeszcze intensywniej z niego czerpać przyjemności;)
Mama du ja ciągle eksperymentuję z włoskami. Miałam już chyba wszystkie możliwe kolorki świata na głowie
Ja osobiście lubię Garniera. Ma fajne odcienie, dobrze kryjące (przynajmniej moje włosy, a mam je dość oporne). Cappuccino chyba kiedyś miałam i bardzo mi się podobał, tylko był dość ciemny jednak.
A czemu chcesz się pozbyć popielatego? To bardzo ładny kolorek jest. Sama mam takiż właśnie ![]()
Witam, chętnie się dołączę do dyskusji albo do jakiej grupy "doświadczone przez domatorów". Mam 26 lat i brak wspólnych pasji a raczej brak jakichkolwiek pasji męża i jakiś taki brak chęci spędzania ze mną czasu (tak naprawdę to było trochę tego czasu i jakieś takie rozmowy, ale to ja czułam ciągle że się staram, a od niego nie wychodziło nic) był powodem rozstania rok temu. Przyznał, że jest samotnikiem i domatorem i nic z tym nie zrobi. Sprawa zamknięta u mnie, ale jeśli ktoś chciałby mi się wyżalić albo podzielić uwagami, to chętnie.
Ją farbuje włosy pallette ta fioletowa są to jedne z mocniejszych farb.... też myślę o zmianie koloru....
Niestety nie będę ekspertem w tej dziedzinie bo farbuje się na ciemno:-)