Witam mam 28 lat dawniej miałam depresję i znów wszystko wróciło dość skrytą typ skandynawski jak to określiła moja najlepsza przyjaciółka.
Od 3 lat jestem w związku małżeńskim z Jarkiem który jest ode mnie 3 lata starszy poznaliśmy się w młodość romantyczny sposób a mianowicie w banku gdy starałam się o kredyt mieszkaniowy(wmieszał się wsłuchał się i obiecał mi pomóc)
Człowiek ten z początku wydawał się bardzo miły, dżentelmeński i konkretny, wszystkie moje koleżanki zazdrościły mi.
Od kiedy tylko zaczęłam z nim chodzić miałam wrażenie jakby część koleżanek chciała mi go wyrwać.
Po ślubie maż coraz bardziej się zmieniał, stawał się jakby obcy i niedostępny a mówiła mi to moja kobieca intuicja ale rozum kazał mi się uspokoić.
Niestety wtedy jeszcze nie wiedziałam że on tak naprawdę stopniowo pokazywał swoją prawdziwą twarz.
Stawał się coraz bardziej zimny, bezduszny, wchodził po cichu i niespodziewanie wychodził, czasem coś szeptał do siebie, często z kimś rozmawiał jako że jest biznesmenem w ogóle mnie to nie dziwiło.
Ale pewnego razu moja przyjaciółka chora na raka powiedziała mi że widziała go w centrum handlowym jak rozmawiał z jakąś dziewczyną która w trakcie rozmowy pocałowała go w policzek ale ich rozmowa zakończyła się kłótnią.
Ona wybiegła z płaczem, wtedy nie wiedziałam co zrobić czułam jakby na mnie cały świat się zawalił, wróciły demony przeszłości, zamknęłam się w sobie.
Na drugi dzień wszystko powiedziałam mężowi wtedy on mi powiedział że ta dziewczyna to zwykła dziwka która do niego przyczepiła się i nie może odejść, na drugi dzień pokazał mi fragment nagrania ze swojego cyfrowego dyktafonu w którym wyszło że była dziwką, ale coś mi tu nie pasowało, ponieważ brzmiało to dziwnie jak jakiś zlepek słów wyrwanych z kontekstu ale uwierzyłam i wróciłam do swojej ulubionej mangi coś czułam ale próbowałam o tym nie myśleć.
Niestety sama doszłam że kłamał śledząc go.
Posłuchałam jak groził jej że zostanie z niczym bo to on zarządzał jej pieniędzmi, mówił jej że teraz jest całkowicie zależna od niego.
Wpadłam w depresję.
Co najgorsze wczoraj na mój adres email przyszła wiadomość od jego kochanki.
Wszystko mi wyjaśniła łącznie z tym skąd udało jej się zdobyć mój adres, piało tu wszystkie swoje działania, plany i myśli jakie związane z moim mężem.
Nawet jak obmyślała strategię na mnie.
Okazało się iż Jarek poznał ją w ten sam sposób co mnie, zmroziło mnie to.
Odpisałam jej by napisała coś więcej to później był bełkot dziwne zniekształcone wyrazy.
Po tej wiadomości moje życie straciło sens pogrążyłam się w depresji.
Nie wiem co począć najgorsze jest to iż odkryłam że on też coś wykombinował z naszym kredytem mieszkaniowym oraz kontem, teraz nie mam do niego dostępu a także zauważyłam że kilka cennych rzeczy zostało spieniężonych.
Najgorsze jest to ze on od zawsze patrzył mi w oczy.
Co gorsza moje koleżanki są wściekłe że mogły go mieć a ja zmarnowałam szansę tracę y wszystkich w oczach.
Podobnie jest z moją rodziną która wręcz wymusza na mnie bym z nim została bo jest bogaty, męski i inteligentny (on już moją rodzinę przekabacił) co gorsze próbowił wmówił mojej matce że mam trudny okres.
Niestety nie wiem co ten facet w sobie ma ale po rozmowie w jakiś sposób powoli udawało mu się przekonać mnie do swoich racji choć teraz oprzytomniałam.
Za sprawą dwóch wiadomości w pierwszej napisała co on o mnie mówił Zrobił ze mnie socjopatkę i prostytutkę która nadużywa alkoholu i na dodatek jest cholernie zazdrosna i chamska.
To jeszcze nie wszystko on jej opowiedział że mieliśmy rozwód ale ja nadal jego nachodzę i niszczę jego rzeczy grożę śmiercią i kilka innych rzeczy których nie chcę nawet opisywać.
Druga wiadomość była napisana po 4 godziny później była bardzo dziwna oto jej pełna oryginalna treść.
Słuchaj piszę do ciebie ostatni raz, to że spierniczyłam ci życie to wiesz, jestem od niego całkowicie zależna więc nie mam wyjścia.
Będzie ci to na rękę a dla mnie to jedyne wyjście.
Z początku myślałam żeby z tobą porozmawiać w cztery oczy ale teraz wiem że to niema to bez sensu, dziecinada chyba że uważasz inaczej.
Nie będziesz już musiała głowić się czy ona dalej czy nie.
Będziesz miała spokój ode mnie, proszę doradź mi co jest skuteczniejsze Dexamethason czy Fentanyl.
To jest moja ostatnia prośba, żegnam i jeszcze raz przepraszam za wszystko co ci wyrządziłam.
Przecież jeśli ona to dziwka to czemu prosi mnie o pomoc mówiąc że Jarek będzie mój.
A co do leków to są różne leki czyżby....
Znalazłam ją na Facebooku ma 21 lat z twarzy widać wstyd to przyznać że to raczej z wyglądu sympatyczna nastolatka na pewno nie pewna siebie suka jak mi ją opisywał.
Zadzwoniłam do koleżanek a one zaproponowały żebym odpisała to i to osłupiałam nie wiem co robić.
Na kafeterii napisali mi dokładnie to samo.