Witam, proszę o obiektywną opinie. Mam 20 lat, moj chłopak 22, jesteśmy ze soba już prawie rok. Moj chłopak jest osobą troche zakompleksioną, naprawde cholernie dużo wkładu musiałam wnieśc w ten związek i udowodnić mu że tak nie jest, jestesmy szczesliwą parą. Wszystko jest ok, ale ostatnio chyba pojawia sie coś czego sie obawiałam... zaczyna być on o mnie zazdrosny a momentami mam wrażenie że on mi wcale nie ufa. Np studiujemy na tej samej uczelni, a że na moim kierunku jest wiecej chłopaków niż dziewczyn to też nie moja wina. Jestem osobą dosc towarzyską i szybko nawiazuje kontakty, a jak to bywa na studiach mam tam wielu kolegów, którzy są TYLKO znajomymi. Jestem bardzo stała w uczuciach jednak to że z nim jestem nie ogranicza mnie do nawiązania nowych znajomosci...a doskonale wiem gdzie leży granica. Mysle że moj chłopak jest tyle ze mną to powinien wiedzieć jaka jestem. Ja sie bardzo ciesze że dla niego licze sie tylko i wylacznie ja, ale to nie oznacza że nie moze rozmawiac z inna obcą dziewczyną.
Ostatnio była miedzy nami mała kłotnia, powiedziałam tam że "trzeba bedzie sie zastanowić co dalej z tym robić" ale nie miałam na myśli czegoś co może pojsc w zla strone, a on wyskoczył z oburzeniem "no o co chodzi? poznałas kogoś nowego czy co?, myślisz że ja jestem zazdrosny o ciebie albo jakis twoich glupich kolegow?"
powiedziałam, że przecież on też ma na roku znajome, koleżanki a on na to że "gdyby z nimi coś miało w ogole kiedyś być, to już dawno by było"
kilka razy rozmawialismy na ten temat juz nie wiem jak z nim rozmawiac, teraz znowu przyjda studia, zobaczy mnie na korytarzu gdzie stoje obok jakiegoś chłopaka to obawiam sie że to sie całkiem zakonczy... ![]()
Co o tym myślicie?
Podobne tematy
2 2013-08-22 16:19:28 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-08-22 16:20:29)
zmień uczelnie
a tak na poważnie -poszłas na te same studia, co on???
czy to przypadek, że studiujecie na tej samej uczelni?
\