Witam. Poznałem pewną dziewczynę i wiem, że podobam się jej, bo otrzymywałem oznaki zainteresowania (Spojrzenia, uśmiechy, kokietowała mnie, zagadywała). Wiem, że była mną zainteresowana bo nawet jej przyjaciółki dały mi to do zrozumienia. Kiedyś podczas rozmowy w gronie znajomych powiedziała, że ja udaje niedostępnego, a jak ktoś zapytał dlaczego nie mam dziewczyny, powiedziałem, że jeszcze takiej nie spotkałem, na co ona, że ja szukam kobiety idealnej z delikatnym wyrzutem w moim kierunku i zaczęła się na mnie boczyć. Potem jeszcze widzieliśmy się 2 razy przez chwilę i wyglądało na to, że wszystko jest ok (rozmowa, spojrzenia, uśmiechy). Po 2 tygodniach zadzwoniłem i zaproponowałem spotkanie ale ona pracuje przez miesiąc codziennie po 12h. Ustaliliśmy że, mam dać znać i któregoś dnia po pracy się spotkamy. Po 2 dniach od rozmowy zaproponowałem smsem (nie może rozmawiać w pracy przez tel) 2 dni w których chętnie bym się z nią spotkał(może było to głupie z mojej strony bo pracując po 12h dziennie i tak pewnie nie miałaby ochoty na spotkanie). Nie dostałem żadnej odpowiedzi więc 4 dni później napisałem od niej wg. mnie delikatnie uszczypliwego smsa, w którym nie wspomniałem nic o tym, że nie odpowiedziała na moją propozycje spotkania (droczyłem się)(Jednak ona wzięła to na żart jak się okazało, a o to mi chodziło). Po czym pomyślałem, że mogłem ją tym urazić(poprzez to, czego doświadczyłem w życiu, mam duży szacunek do kobiet i nie chciałbym żadnej zranić) i nie czekając na jej reakcje wysłałem kolejnego, w którym napisałem, że nie chciałem jej urazić i żeby wybaczyła mi to nieodpowiednie zachowanie, bo nie chciałbym popsuć tego co może być między nami. Na co ona odpisała: czemu miałabym być zła? Odpisałem, że mogła mnie opacznie zrozumieć przez smsa(brak kontaktu wzrokowego i werbalnego) ale skoro wszystko ok to się cieszę, co u niej słychać i jak mija dzień. Dostałem odp. że wszystko dobrze, codziennie w pracy po 12h. Następnie wysłałem kolejną wiadomość z komplementem, na którą już nie odpisała... Straciła zainteresowanie przez moje zachowanie, bo byłem zbyt nachalny? Czy teraz jest obojętna wobec mnie, bo wcześniej ja byłem obojętny wobec niej?
Dodam, że we wrześniu się zobaczymy, bo jesteśmy w jednej grupie na uczelni.
Podobne tematy
Trudno cokolwiek powiedzieć, nie jesteś nachalny, z resztą zdaje się ona oczekiwała od Ciebie większego zainteresowania. Może nie wysyłaj smsów, tylko zadzwoń, a najlepiej umów się z nią osobiście bez telefonów. ![]()
Myślę, że da się to naprawić. Nie możesz do niej zadzwonić i się umówić?
A tak odbiegając konkretnie od Twojego tematu, dlaczego chciałeś umówić się po 2 tygodniach? Zawsze wydawało mi się, że jak się ktoś komuś podoba szybciej będzie miał ochotę na spotkanie, a wielu facetów robi właśnie tak jak ty. Wytłumacz mi wasze myślenie ![]()
Zwlaszcza, że gdzieś tu na forum jedna z Użytkowniczek zastanawiała się, czemu facet przez tydzień się do niej nie odzywał, a dopiero potem chciał się spotkać! ![]()
Doszedłem do wniosku, że straciła zainteresowanie mną przez moje zachowanie...
Na początku patrzyła na mnie jak na mężczyznę ale po tym jak ją przeprosiłem za coś czego ona nawet nie odebrała źle, mogła pomyśleć, że zachowałem się jak ciepła klucha(jak niedojrzały facet) który skomle o przebaczenie i jej zainteresowanie spadło do 0.
Witaj gacek03 ![]()
Ee moim zdaniem nie byłeś nachalny.. a bardziej już szarmancki i taktowny. Tak jak to było już wspomniane, myślę że najlepiej zadzwonić do niej i poprosić o spotkanie, bo przez smsy faktycznie ciężko się porozumieć. Ciepłe kluchy? Ja bym tak nie pomyślała.
Za dużo analizujesz ... umów się z nią - jest tyle możliwości aby gdzieś wyjść, spotkać się wcześniej.. nie czekaj do września.
Zadzwoniłeś? ![]()
Witam ![]()
Podpinam się pod temat bo mam problem i mam nadzieję że mi pomożecie i to w miarę szybko
Ostatnio poznałem fantastyczną dziewczynę.... zaczeło się niewinnie ale teraz jest całkiem poważnie przynajmnie ja tak to traktuję, i myślałem ze z jej strony też coś jest po czym dostałem od nie wiadomość że to chyba nie to ..... ale postanowiłem się nie poddawać i walczyć o nią bo jest tego WARTA...... Ostatnio podesłałem jej przez znajomą czekoladki po czym bardzo mi za nie podziękowała sms-em ale jest to bardzo miłę......
Teraz moje pytanko nie wiem co mam dalej robić ??????
Co jej napisać ?????
Powiedzcie mi czy wogółe warto o nią walczyć????
Co mam robić >???????